Dodaj do ulubionych

Ulica Fascynacji

08.10.06, 22:47
"Disintegration" doskonale sprawdza się jako dźwiękowe tło do wieczornych
spacerów po zatłoczonych ulicach (fascynacji?). To tak jakby ktoś jednym
magicznym przyciskiem wyłączył odgłos świata. Zabiegani ludzie, szczęsliwe
pary, nędzni żebracy, porzuceni kochankowie, bezimienne postacie... wszyscy
oni biorą udział w przedstawieniu, są niczym marionetki, którym muzyka układa
scenariusz. Brzmi tak, jakby była dźwiękowym odzwierciedleniem myśli i serca.
Pełno w niej chłodu, ale i piękna. Pełno szczerości i zaangażowania. The Cure
doskonale wiedzą jak to zrobić. Zaufaj i podążaj wraz ze mną na Ulicę
Fascynacji...
/z recenzji albumu Desintegration grupy The Cure/
Obserwuj wątek
    • mk968 Re: Ulica Fascynacji 08.10.06, 22:49
      szkoda że to wirtualna ulica
      • sloggi Re: Ulica Fascynacji 08.10.06, 22:59
        mk968 napisał:

        > szkoda że to wirtualna ulica

        Słowa są o ratowaniu tego co umyka nam w szybkiej codzienności.
    • sloggi Re: Ulica Fascynacji 08.10.06, 23:01
      Rozpoczyna się czas otwarcia na ulicy Fascynacji
      Więc skończmy rozmowę i wyjdźmy na chwilę
      Bo czuję, że wszystko płowieje i blednie
      I błagam byś pozwoliła zaciągnąć się tam
      Po raz ostatni
      Lubię jak to robisz, lubię jak krzyczysz
      Ale jeśli otworzę usta, nie będę za siebie odpowiadał
      Ani nie będę dbał o to co wyjdzie na jaw
      Więc popraw włosy i przestań się dąsać
      Poruszajmy się w takt, jakbyśmy wiedzieli
      Że wszystko się skończy gdy wreszcie ulegniesz
      Gdy opadniesz na moje ramiona
      Więc rozchmurz się, wyprostuj nogi
      I spieszmy się by nie spóźnić się na czas otwarcia na ulicy Fascynacji

      A więc popraw włosy i przestań się dąsać
      Skończ rozmowę, po prostu otwórz usta
      Rozpogódź twarz, wyprostuj nogi
      I chodźmy by zdążyć na czas otwarcia na ulicy Fascynacji
    • candycandy Re: lovesong 09.10.06, 00:02
      dawno juz nie sluchalam tej plyty - to jedna z najlepszych w ich dyskografii.
      to z jeden z 'moich' utworow z tej plyty

      Milosna piosenka
      Kiedykolwiek jestem z toba sam na sam,
      sprawiasz, ze czuje sie znowu jak w domu
      Kiedykolwiek jestem z toba sam na sam,
      sprawiasz, ze znowu czuje sie kompletny

      Kiedykolwiek jestem z toba sam na sam,
      sprawiasz, ze znowu czuje sie mlody
      Ze znowu ogarnia mnie radosc

      I nie wazne jak daleko
      Bede cie zawsze kochal
      Nie wazne jak dlugo zostane
      Bede cie zawsze kochal
      Jakichkolwiek slow by nie wypowiedzial
      Bede cie zawsze kochal
      Bede cie zawsze kochal

      Kiedykolwiek jestem z toba sam na sam,
      sprawiasz, ze znowu czuje sie wolny
      Kiedykolwiek jestem z toba sam na sam,
      sprawiasz, ze znowu czuje sie czysty i niewinny


      I nie wazne jak daleko
      Bede cie zawsze kochal
      Nie wazne jak dlugo zostane
      Bede cie zawsze kochal
      Jakichkolwiek slow by nie wypowiedzial
      Bede cie zawsze kochal
      Bede cie zawsze kochal


      --
      CandyCandy
      / I am but mad north-north-west: when the wind is
      southerly I know a hawk from a handsaw. /
      • sloggi Re: lovesong 09.10.06, 00:05
        Zawsze się wzruszam gdy tego słucham.
        • candycandy Re: lovesong 09.10.06, 00:49
          bo magia tego utworu tkwi w prostoscie. bo moze sporo racji mial ktos, kto
          powiedzial, ze o rzeczach waznych nalezy mowic w prostych slowach...

          jeszcze lubie Pictures of you z tej samej plyty ale gdzies zapodzialy sie
          slowa... pamietam tylko fragment

          Patrzylem tak dlugo na twoje zdjecia
          ze prawie uwierzylem, ze sa prawdziwe
          Zylem tak dlugo z moimi wyobrazeniami o tobie
          ze prawie uwierzylem, ze te zdjecia to wszystko co moge czuc
          • towita Re: lovesong 09.10.06, 08:16
            Bardzo lubię tą płytę. Pamiętam jak Beksiński czytał ich teksty w Trójce...
            • candycandy Re: lovesong 10.10.06, 00:39
              cos pamietam ale nie bylam pewna, czy to byl Beksinski. btw - Beksinski junior?


              towita napisała:

              > Bardzo lubię tą płytę. Pamiętam jak Beksiński czytał ich teksty w Trójce...
          • sloggi Re: lovesong 10.10.06, 00:09
            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że czuję się jakbym znowu był w domu
            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że czuję się znowu zdrów

            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że czuję się znowu młody
            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że znowu się bawię

            Choćby z daleka, zawsze będę cię kochał
            Jak długo będę istniał, zawsze będę cię kochał
            Cokolwiek będę mówił, zawsze będę cię kochał
            Zawsze będę cię kochał

            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że czuję się znowu wolny
            Kiedykolwiek jestem z tobą sam
            Sprawiasz, że czuję się znowu czysty

            Choćby z daleka, zawsze będę cię kochał
            Jak długo będę istniał, zawsze będę cię kochał
            Cokolwiek będę mówił, zawsze będę cię kochał
            Zawsze będę cię kochał
          • sloggi Pictures of you (za to ich ubóstwiam) 10.10.06, 00:10
            Tak długo patrzyłem na twoje fotografie
            Że zacząłem wierzyć w ich rzeczywistość
            Tak długo żyłem w wyobrażeniami o Tobie
            Że zacząłem wierzyć, że są one wszystkim co potrafię odczuwać

            Pamiętam jak stałaś spokojnie na deszczu
            Kiedy biegłem do ciebie żeby być blisko i pocałowaliśmy się
            Kiedy niebo zniżyło się by objąć cię mocno, tak jak zawsze
            Ciebie obejmowałem, kiedy się czegoś bałaś
            Pamiętam jak biegłaś lekko przez noc
            Większa, jaśniejsza i dalsza niż śnieg
            Krzyczałaś o pozorach, krzyczałaś na niebo
            Aż w końcu zebrałaś dość odwagi
            By przestać się tym przejmować

            Pamiętam jak wpadłaś w moje ramiona
            Domagając się, by twe serce przestało bić
            Byłaś blada jak płótno, tak delikatna, zagubiona w zimnie
            Zawsze gubiłaś się w ciemnościach
            Pamiętam jak tonęłaś powoli, byłaś aniołem
            O wiele bardziej niż czymkolwiek innym
            Przytul mnie ostatni raz, potem wymknij się cicho
            Otwórz moje oczy, choć ja i tak nie potrafię niczego zobaczyć

            Gdybym tylko znalazł właściwe słowa
            Mógłbym być wciąż blisko twego serca
            Gdybym tylko poszukał właściwych słów
            Nie musiałbym odsuwać od siebie wszystkich twoich wizerunków

            Tak długo patrzę na twoje fotografie
            Ale nigdy nie ma mnie blisko twego serca
            Tak długo szukałem słów by brzmiały prawdziwie
            Ale zawsze odsuwam wszystkie twoje wizerunki

            Nigdy nie było na świecie niczego, co pragnąłbym bardziej
            Nie czuć ciebie głęboko w moim sercu
            Nigdy nie było na świecie niczego, co pragnąłbym bardziej
            Niż przestać odsuwać wszystkie twoje wizerunki
        • mrouh Re: lovesong 09.10.06, 09:16
          Uwielbiałam the cure w tamtych czasach i nadal bardzo lubię, ale tak samo jak
          joy division i pewne książki musiałam odstawić, bo przyprawiała mnie ta muzyka o
          straszliwe doły psychiczne, z których nie umiałam sie podnieść. Odczuwałam
          wielka pzyjemność, rodzaj przyjemnego smutku i choć to właściwie sprzeczność-
          radości też, radości ze słuchania dobrej muzyki. Ale jednak szkodziła... Boje
          sie wręcz zbliżać za bardzo, bo to wciąga jak ruchome piaski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka