Dodaj do ulubionych

Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancji?

27.06.08, 18:49
Polki - piękno, które ktoś psuje

Uroda jest jednym z najistotniejszych atrybutów Polek. Wiele pań zapomina
jednak, że nawet najpiękniejszy brylant wymaga dobrej oprawy. Czy polskim
kobietom brakuje stylu i elegancji czy jest to problem związany z brakiem
wzorców do naśladowania?

Często mówi się, że Polki są niezwykle pięknymi kobietami. Niestety nijak ma
się to do tego, co widzimy na ulicach.


interia360.pl/artykul/polki-piekno-ktore-ktos-psuje,10525
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 27.06.08, 19:01
      Nie wiem. Na ulicy widzę śliczne dziewczyny, naprawdę śliczne. Ale też moje
      miasto to miasto akademickie - to sporo mówi! Są przecież też i takie, które się
      oszpecają. Nie rozumiem tej powszechnej fascynacji solarium, czy na siłę
      wyprostowanymi włosami, czy sreaaaasznie długimi tipsami. No, ale niuanse są
      zawsze i wszędzie.

      Ale mimo wszystko wystarczy pojechać do Niemiec. To odpowiedź będzie
      jednoznaczna. Polki są naprawdę piękne i eleganckie i kulturalne i delikatne i
      subtelne.
      • projek Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 27.06.08, 19:04
        Niestety coraz częściej młode Polki si oszpecają. Godziny spędzone na solarium i
        stroje dzięki którym można by je z paniami spod latarni pomylić. Nie zapominajmy
        też o słynnych 'bikejkach' -> bialekozaczki.blog.pl
        • gapuchna Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 15:47
          A co oznaczają te białe kozaczki - pierwsze słyszę i widzę.
          • info-tw Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 17:59
            Podobno wiele Polek w nich biega a to przewaznie totalna tandeta
      • info-tw Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 17:07
        I tu sie nie zgodze, jest wiele Niemek, ktorym niejedna Polka do piet nie
        dorasta. Maja styl, klase, dobry gust. Przyklad: Heidi Klum lub Claudia Schiffer.
    • luba91 Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 27.06.08, 19:44
      Niektore kobiety tak bardzo chca byc modne,ze najzwyczajniej przesadzaja.
      • skiela1 Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 16:36
        luba91 napisała:

        > Niektore kobiety tak bardzo chca byc modne,ze najzwyczajniej przesadzaja.

        Cos w tym jestwink
      • info-tw Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 17:08
        I nie kazdej pasuje to co akurat jest na topie. szkoda, ze tego nie widza.
        • uyu Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 28.06.08, 17:18
          Mysle, ze elegancja polega na tym aby z mody wybrac to co nam
          najlepiej odpowiada. Jednak najwazniejsze jest to ze prawdziwa
          elegancja nie jest widoczna.
          Nie widac zadnych sladow "starania sie",
          wszystko jest naturalne. Nawet fryzura na ktora potrzeba bylo sporo
          czasu wyglada tak naturalnie jakby powstala z jednego leniwego
          przeciagniecia reka po wlosach.
          • skiela1 Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 29.06.08, 22:09
            bo w elegancji istotna jest prostota i stonowanie....

            wdziek i gracja to tez umiejetnoscwink
    • e._ Re: Czy polskim kobietom brakuje stylu i elegancj 29.06.08, 19:10
      Myślę, że problem wielu pań (bez względu na wiek) polega na tym, że
      trudno im rezygnować.
      Na przykład pięknie skomponowany strój, a klasą, a do tego torebka
      czy biżuteria "bo taka ładna", choć całkiem nie pasuje.
    • phalaenopsis IMHO 29.06.08, 20:59
      (A to koleś zabłysnął). Ale abstrahując:
      'Jak Cię widzą, tak cię piszą'
      Jestem ogromnie ciekawa, jak by to było, gdyby weryfikować elegancję
      i styl obserwując zachowanie. Bo TO jest wg mnie zasadnicza sprawa w
      temacie. Taki eksperyment: ubrać ludzi w identyczne chałaciki, (inna
      sprawa, że ubiór także powoduje podświadome zmiany w zachowaniu)
      puścić na ulicę wink a obserwator mógłby zgadywać: np. 'ta to
      zakompleksiona nauczycielka, tamta to bywalczyni poprawczaka a ta to
      hmm prawdziwa dama z klasą, więc ani chybi osoba z bardzo wysoką
      pozycją zawodową/społeczną'. Stawiam, że wyniki byłyby bardzo
      interesujące smile)
      Bo... dopasowany garnitur i czyste buty bez szpica niekoniecznie
      chodą w parze choćby z kindersztubą. Styl, elegancki sposób bycia to
      sprawa bardziej złożona niż ubranie się (nie)zgodnie z zaleceniami
      Trinny i Susannah czy innych modowo-stylowych guru. Wyciągania
      intymnych sekretów koleżanki w szerszym gronie publiczności nie
      zrównoważą najlepsze majtki wyszczuplające.
      • skiela1 Re: IMHO 29.06.08, 21:23
        ale co Ci dadza obserwacje?smile

        ja na pewno nie zgadlabym ktora to zakompleksiona, a ktora z klasa.



        • phalaenopsis Re: IMHO 29.06.08, 21:30
          No właśnie to smile
          Chodzi mi o to, że ubranie - swoje, zachowanie - swoje.
          Że co innego myśli się, widząc elegancki garnitur, a co innego rzut
          kubkiem po kawie pod nogi. A tu nagle okaże się, że tak, to ta sama
          osoba!
          • uyu Re: IMHO 29.06.08, 23:38
            Bo na elegancje sklada sie wiele rzeczy. To bardzo zlozona calosc,
            ktorej podstawa jest umiar.

            W mysl zasady, ze frak lezy dobrze dopiero na trzecim pokoleniu
            przebierancow wyczuwam bez problemu.
            • prazanka44 Re: IMHO 29.06.08, 23:46
              NIektóre z dobrze ubranych kobiet nie zdają sobie sprawy z tego, jak
              się poruszają, jak np chodzą. To też składnik elegancji.
            • skiela1 Re: IMHO 29.06.08, 23:58
              Prawde mowiac bardziej stawiam na wygode,niz na elegancjetongue_outtongue_out

              i szczerze?
              wole miec do czynienia z ludzmi,ktorzy dobrze sie czuja w swoim odzieniu i niech
              wygladaja nawet jak papugi...i niech klepia jak papugibig_grinbig_grin
              niz z takimi elegantami wiedenskimitongue_out
              • e._ Re: IMHO 02.07.08, 07:56
                To, że ktoś "dobrze się czuje w swoim odzieniu i wygląda jak papuga"
                nie przesądza wcale, że
                a/ ten wiedeński elegant nie czuje się dobrze i komfortowo w swoim
                stroju
                b/ z powodu wybierania takiego właśnie stylu jest mniej wartościowy
                czy nawet mniej wyluzowany niż ten "papug".
                Ważne, żeby nie chodzić w byle czym, bez względu na to, czy to frak
                czy stary dres, ale żeby wiedzieć, dlaczego sie to wkłada. Wtedy
                nawet w spranym, rozciągniętym ciuchu można mieć klasę. Albo można
                jej nie mieć co, niestety, jest o wiele częstszym przypadkiem.
                Pomijam tu i całkowicie dyskwalifikuję brudnych, zaplamionych,
                niedomytych itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka