Dodaj do ulubionych

Martwa cisza...

28.10.03, 14:07
Jesienne słoneczko świeci mi prosto w oczy, pewnie wszyscy wyszli cieszyć się
przepiękną pogodą, a ja muszę siedzieć i udawać, że ciężko pracuję...
Obserwuj wątek
    • zz_beatka Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:11
      zupełnie jak ja
    • maniek2000 Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:13
      ja wlasnie wrocilem z takiej przechadzki po dworku, zjesc cos trza bylo... smile
      moze za 2h jeszcze bedzie slonko... smile
      slonecznojesiennepozdrowka
      maniek
      • kolczatka Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:45
        Takiemu to dobrze, może wyjść sobie pod pretekstem ataku głodu. A ja nie bardzo
        mam gdzie wyjść, co najwyżej zdecydowanie opuścić ten przybytek przemysłu...
        • maniek2000 Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:57
          nie masz gdzie zjesc w okolicy...?
          na pustyni nevada masz te fabryke czy jak...? smile

    • frunze Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:32
      Jestem, chwilowo jestem. A tak bym cholera chciała być już za
      progiem...jeszcze 1,5 h sad
      • kolczatka Re: Martwa cisza... 28.10.03, 14:40
        Ja też już bym chciała być za progiem, ale to jeszcze pół godziny, niestety. I
        zawsze przez te ostatnie pół godziny najwięcej się dzieje. Klasyka po prostu.
    • kolczatka Anegdota 28.10.03, 14:33
      Mamy kolegę w pracy Feliksa Z. Odbieram wyjący telefon, głosik damski prosi o
      rozmowę z Feliksem Dzierżyńskim. Nie wyrobiłam i stwierdziłam, że wróżki tu nie
      ma.
    • frunze Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:04

      • maniek2000 Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:08
        jo jest czujny smile
      • balkan Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:09
        no dobra....smile) ale za 20 min naprawdę mnie tu nie będzie...smile)
        i wrócę dopiero w piątek......
        • sharlotka Re: Nie udawajcie, z˙e Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:15
          ja tez jestem...od czasu do czasu poczytuje sobie co tam u Was slychac.....

          tutaj wieje i juz nie moge wysiedziec...
          chce do domu, bo jestem zmeczona po nocnej walce z migrena
          • maniek2000 Re: Nie udawajcie, z˙e Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:18
            w nocy cie dopadla???
            a to wiedzma!
            • frunze Re: Nie udawajcie, z˙e Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:21
              Ja Ci współczuję. Mój brat ma migreny i nikt kto nie miał nie jest chyba w
              stanie pojąć co to za cholera. J. Rzyga jak kot, zasłony pozaciągane, poduszka
              na oczach i cisza jak makiem zasiał. Koszmar.
      • sloggi Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:22
        Kto tak powiedział?
        • frunze Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:23
          Ja, ja to rzekłam, znaczy się F. wink
          • dorota.28 Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:24
            po ciężkiej, mało skutecznej walce oświadczam, że jESTEM
            • frunze Re: Nie udawajcie, że Was tu nie ma...:))) 28.10.03, 15:35
              YO wink
    • very_famous Już jestem 28.10.03, 19:03
      WItam wieczornie.
    • balkan WSTAWAĆ ŚPIOCHY!!!!! :)) 29.10.03, 07:55
      • kolczatka Re: WSTAWAĆ ŚPIOCHY!!!!! :)) 29.10.03, 08:13
        Wstałam dziś z wielkimi oporami. Zaraz sięgnę po drugą kawę, bo ta pierwsza
        łyknięta została bez echa.
      • sajgonetka juz wstalam 29.10.03, 10:37
        i sie nawet rozbudzilam..
        ale idzie mi dosyc dobrze
        kawe nawet pije...
        oj, jak mi sie nic nie chce..
        • kreskator Re: juz wstalam 29.10.03, 10:48
          aj zaraz mam kolosa i też mi isę nie chce
          ale pójdę --ot chociaż żeby pytania poczytaćsmile
    • sloggi Re: Martwa cisza... 29.10.03, 15:53
      Każdego dnia nastaje w Salonie martwa cisza, to efekt uczestnictwa w godzinach
      pracy. Wieczorami też jest pusto, bo nie każdy ma w domu stałkę, a inni mają
      ciekawsze zajęcia niż grzebanie w necie.
      • very_famous Re: Martwa cisza... 29.10.03, 18:41
        Zmieniło się, oj zmieniło.
        Wywróżyłam. Po pijaku, więc się sprawdza.
        • sloggi Re: Martwa cisza... 29.10.03, 21:31
          A z czego wróżyłaś i jak bardzo "spożytą" byłaś?
          • very_famous Re: Martwa cisza... 30.10.03, 09:49
            U Ciebie w sobotę imprezową - To JA pamiętam a TY nie? Rozmawialiśmy przecież.
            A wróżyłam z wina z LP wink)
            • sloggi Re: Martwa cisza... 30.10.03, 10:04
              Wino z LP zrobiłem ostatnio z cytrynką i weszło mi gładko.
              • very_famous Re: Martwa cisza... 30.10.03, 10:11
                No tak, cytryna ma odczyn zasadowy. Zneutralizowała kwas w winie.
                • sloggi Re: Martwa cisza... 30.10.03, 10:14
                  Od kiedy cytryna ma odczyn zasadowy?
                  • very_famous Re: Martwa cisza... 30.10.03, 10:17
                    Od zawsze. Nie wiedziałeś?
    • geograf Re: Martwa cisza... 31.10.03, 18:38
      2 godziny i nic...czy naprawdę nie ma nikogo?
      chyba w końcu dokończę tego Harrego Potterasmile
      • very_famous Re: Martwa cisza... 31.10.03, 18:40
        Ja jestem. Czytam wątki.
    • balkan Re: Martwa cisza... 03.11.03, 13:21
      Postanowiłam sobie zrobic chwilkę przerwy, zaglądam do Salonu, a tu puchy!!!
      Gdzie jesteście?!?!?!?!
      • altu Re: Martwa cisza... 03.11.03, 13:36
        w Salonie...
        moze pod stolem czegos szukalam, to mnie i
        • sloggi Re: Martwa cisza... 03.11.03, 13:49
          i..........?
          • altu Re: Martwa cisza... 03.11.03, 14:00
            to mnie i ... nie widac...
            zniknelo, bo mialam walke z wirusem...
            zlosliwa bestyja...
            ale dalam rade...
    • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:11
      Znowu jakoś cicho na Salonie się zrobiło, a moja kłapaczka troszkę by polatała.
      Gapienia się w pulpit mojego kompa też już mam dosyć, moją ukochaną łajbę
      zobaczę najmarniej za pół roku, na weekend majowy sad
      • brookie Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:21
        To pogadaj ze mna.
        • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:35
          Z dziką przyjemnością smile. Jak tam pogoda na antypodach?
          • brookie Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:05
            Cieplo. W piatek 32 stopnie. Wieczory jeszcze chlodne wiec wietrzymy
            mieszkanko. Klimatyzacja w pogotowiu.
            • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:22
              Taka to pożyje na tych antypodach, ehhhh...
            • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:49
              ciepło???/
              to sie nazywa goraco...

              cieplo jest, gdy temp. powietrza ma ok. 23 stopnie
      • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:21
        ja jestem
        stoczylam walke z dziwnym czyms w kompie, wlasciwie na poczcie...

        ale jestesm
        tylko cholernie mi sie jesc chce...
        • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:36
          Ja też właśnie rozważam pochłonięcie jakiegoś pokarmu, ale to wymaga niestety
          wyprawy do sklepu i decyzji na co mam ochotę, a jakoś nie mogę się zdecydować.
      • balkan Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:24
        Ja cierpię milcząco w rogu Saloniku....sad( tylko moje pochlipywanie słychać od
        czasu do czasu...
        • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:27
          a co sie stalo?
          czemu placzesz?
          czyzby przez ta sekretarke?

          nie warto...
          • balkan Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:53
            Wiesz co... jestem ogólnie rozdrażniona, a dzisiejsza sytuacja przelała czarę
            goryczy... pochlipuję wirtualnie, bo tak to by mi sie makijaż rozmazał i
            miałabym koleny powód do rozdrażnienia...smile)

            co do spaceru, to za czas jakiś wybiorę się do bankomatu, wstąpię nad jeziorko,
            moze pomoże....
            • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:06
              ooo...
              to masz przy pracy jeziorko?
              niezle...

              a z makijazem... fakt, nie da sie plakac...
              ale coz... trzeba byc twardym nie mientkim...
              • balkan Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:19
                altu napisała:

                > ooo...
                > to masz przy pracy jeziorko?
                > niezle...
                >
                zbiornik przeciwpożarowy, ale juz dawno brzegi w szuwarach, a na wodzie kaczki
                i perkozy... nawet wędkarze pojawiają się od czasu do czasu... w cieplejsze dni
                miesce spotkań palaczy...
        • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 11:38
          Nie warto chlipać, trzeba przeczekać do końca dnia pracowitego i wybrać się na
          przepiękny spacerek. Albo pod byle pretekstem urwać się na chwilę z firmy smile
          • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:03
            taak, najlepiej isc na pare minut i sie przewietrzyc...
            moze jogurcik?
            albo czekoladke?
            cos slodkiego...
            ja wlasnie sie wybieram na 5 minut do sklepu...
            kupic ci cos?
            • balkan Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:05
              To zapraszam do mnie - mamy jeszcze po piątkowym przyjęciu pożegnalnym
              kierownika paluszki, soczki, colę... a i zajmie to na pewno więcej niż 5
              min...smile)
              • altu Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:12
                ja ide do sklepu na 5 minut
                a wroce z zarciem na caly dizen...
                • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:16
                  Podziwiam Cię, mnie zakupy zabierają o wiele więcej czasu, szczególnie
                  spożywcze sad(
            • kolczatka Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:05
              Dobrego camamberta, do tego białe winko i bagietkę, poproszę. Nic na słodko...
              • brookie Re: Martwa cisza... 04.11.03, 12:12
                Uhhmmm. To wlasnie teraz podjadam. Winko mam w domu zawsze, serek byl
                opuszczony w lodowce przez kilka dni, a bagietke Glory kupil po drodze.
                Zyc nie umierac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka