Gość: malytka
IP: *.18.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl
12.10.08, 21:45
Witam,
Mam pytanie odnosnie HPV. Ponizej opisze moja historie, oczywiscie w
skrocie i mam kilka pytań.
Wiek 31 lat, nie mam dzieci (bym chciala mieć); brak poronień.
lipiec 2007 cytologia, wynik:CIN I (HPV/dysplazja małego stopnia)
grudzień 2007 cytologia, wynik zmiana śródnabłonkowa duzego stopnia
(HSIL) (w tym: dysplazja średniego i dużego stopnia CIS/CIN II/ CIN
III)
luty 2008 kolposkopia: wynik m.in 3 zmiany CIN 1-2
kwiecień 2008; wykonanie wycinków (6) z tarczy czesci pochwowej i
wyłyzeczkowanie kanału szyjki macicy.
Wynik (nie mam wyniku w formie pismenej od lekarza) mowil, ze sa
jakies zmiany dyplastyczne, które kwalifikuja mnie do wycięcia
chorych miejsc.
Badania miałam robione w 2 szpitalach. Pierwszy z lekarzy mówił, że
taki zabieg (wyciecie stożka) należy wykonywać w kilka dnia po
okresie, poniewaz w innym przypadku moge miac problem z zajsciem w
ciaze, natomiast drugi, wcale tego tematu nie poruszył. Kiedy taki
zabieg najlepiej wykonac?
Następnie jeden z lekarzy powiedział, że po takim zabiegu moge miec
problem z donoszeniem ciązy, a drugi o tym wcale nie wspomiał. Czy
wykonanie zabiegu wyciecia kawalka szyjki macicy może spowodowac ze
juz nigdy nie donosze ciąży?
Zastanawiałam się, czy moze urodzic dziecko przed zabiegiem, ale
czytalam w internecie, ze dzieci rodzące sie przy HPV moga miec
jakas dysplazję, która moze byc dla nich niebezpieczna. Czy to
prawda?
Troche sie rozpisałam, ale miałam juz 3 razy odwołany zabieg (ze
wzgledu na prace), czas leci, ginekolog do ktorego chodze (uznawany
za dobrago w moim miescie) nie daje mi odpowiedzi w sposob dla mnie
satysfakcjonujacy, a ja nie wiem co robic.
Bede wdzieczna za udzielenie mi odpowiedzi.
Pozdrawiam