Gość: IIngaa
IP: *.tktelekom.pl
25.08.10, 22:28
witam,
wiem ze podobnych watków na tym forum było sporo ale niestety każdy przypadek
jest inny...
mam problem z synkiem, ktory wlasnie skonczyl 9mcy. Przez jakies dwa tygodnie
zbieral sie do raczkowania i doslownie z dnia na dzien zaczal ot tak zasuwac
na kolanach, chwytac sie mebli, podciagac do stania. Postawiony na chwilke i
trzymany pod paszki stoi stabilnie i sztywno.Stał się strasznie ruchliwy i
ciekawski (wiem, to taki etap w rozwoju).Odkąd zrobił taki duzy skok w rozwoju
ruchowym ma duze problemy z zasnieciem a ja juz po prostu trace sily i ochote
na rozpoczynanie kolejnego dnia:((((
wczesniej maly zasypial praktycznie sam tzn wyciszalismy sie kiedy robil sie
senny, potem bralam go na rece i kolysalam przy muzyce bobasa, przytulalam
(tak sobie ustalilam ze kolysze 1 utwor i tak bylo)i odkladalam do lozeczka-
wtedy roznie bywalo albo rochlil sie chwilke i zasypial albo wedrowal w drugi
koniec lozeczka, bral misia, bawil sie , gadal i w koncu do 10 min usypial
(czasem oczywiscie jak to u dziecka bylo gorzej - jeczal, musialam wracac
nawet kilka razy ale w koncu usypial w lozeczku). teraz wszystko odbywa sie
dokladnie tak samo tylko maly bardzo juz spiacy zamiast przymykac oczka kiedy
wkladam go lozeczka to natychmiast przewraca sie na czworaki i "biegiem" w
lozeczku w strone drzwi (ja wychodze). jeczy, steka, placze, czworakuje, kleka
przy szczebelkach. dzis sie uderzyl. nie moze usnac kiedy ja zostaje z nim w
pokoju- npsmieje sie, zaczepia, wyciaga raczki- ewidentnie szuka kontaktu.Dzis
byla kulminacja, usnal mi w koncu na rekach, inaczej sie nie dalo.
ten problem zbiegl sie z pojawieniem sie w zyciu malego opiekunki. Zna ja i
bardzo lubi bo bawi sie z nia drugi tydzien. dzis trzeci dzien go usypiala
(usypia raz dziennie), pierwszy raz zakonczyl sie moja interwencja bo maly
strasznie plakal, drugi juz lepiej- nie plakal ale dlugo nie mogl zasnac a
dzis super zasnal bez problemu- za to po poludniu dal mi popalic. nie wiem czy
jego zachowanie nie ma przypadkiem zwiazku z tym ze go zostawiam pod jej
opieka- on ewidentnie jakby nie chcial zostac sam kiedy ja go usypiam, od razu
rusza za mna do drzwi- boje sie bo pewnie niedlugo stanie sam na nozki a wtedy
to go juz chyba wcale nie uspie...
prosze o rady, sugestie ...
jak to bylo u Was?
jak usypiacie maluchy?
mialyscie podobny problem?
moze czas na zmiane usypiania skoro on jakby nie chce zebym go zostawila
samego do samodzielnego zasniecia...