dyszka222
24.06.10, 15:06
Witam!
Mój problem dotyczy oddechu mojego 4.5 misięcznego synka. Od
urodzenia źle oddychał, nie bardzo się martwiłam, bo wiedziałam co
to sapka niemowlęca (miał ją mój starszy syn).W wieku 5 tyg. synek
dostał kataru i byliśmy w szpitalu na zapalenie płuc (na zdjęciu nic
nie wyszło). Jak biorę małego na ręcę to czuję na pleckach to
charczenie i często odkasłuje, tak jakby zbierała mu się flegma.
Jest osłuchiwany przez pediatrę bardzo często, nie gorączkuje,
dobrze je. Jedynie rano jak się obudzi to ma lekki katarek, ale nic
nie spływa z noska, może dlatego, że śpi na brzuchu. Wczoraj byliśmy
u larygologa i pani doktor wykluczyła wiotkość krtani, ale dla mnie
to badanie było bardzo powierzchowne, bo w ogóle go nie osłuchała,
tylko zajrzała do gardła i uszu. Zasugerowała mukowiscytozę? i
wizytę u pulmunologa. Moja perdiatra twierdzi to to nic
niepokojącego, bo niemowlaki tak mają. Po wizycie u laryngologa
przychodzą mi różne rzeczy do głowy i zaczynam się niepokoić. Proszę
o opinię. Dodam, że był badany przez dwie lekarki i w międzyczasie
miał dwa szczepienia.