jot-es49
26.04.10, 14:10
Środowisko PiS znane z patriotyzmu i nieubłaganej walki o prawdę historyczną przez wiele lat lekceważone było przez Rosję. W żaden sposób nie można było zmusić Rosjan do:
- przyznania się do zbrodni katyńskiej, świat nie mógł się o niej dowiedzieć
- przywódcy rosyjscy nie chcieli się pokłonić Polskiemu Przywódcy
- film Katyń puścili w jakiejś niszowej telewizji dla zamydlenia oczu
- Miedwiediew nie chciał przyjechać do Polski (nawet do Oświęcimia).
- sondaże w Rosji wskazywały, że ludzie nie wiedzą co to Katyń.
Pora była z tym skończyć. TAKA DECYZJA WYMAGAŁA OFIARY NAJWYŻSZEJ.
Tylko Nasz Przywódca mógł zdobyć się na to.
A efekty przekroczyły najśmielsze oczekiwania:
- cały świat wie co to Katyń, gdzie leży i co się tam wydażyło
- Przywódcy Rosji przyznali się, że zbrodni dokonał Stalin z Berią (co prawda Gruzini ale jakie to ma w tej sytuacji znaczenie)
- obydwaj najważniejsi przedstawiciele Narodu Rosyjskiego modlili się za Naszego Przywódcę.
- Miedwiediew w końcu przyjął zaproszenie i przybył do Krakowa na spotkanie z Prezydentem.
Może to i chora hipoteza ale uzasadniona dalszym postępowaniem Obozu Prezydenckiego. Pogrzeb na Wawelu za takie zasługi to pikuś. Trzeba zmienić nazwę RP na RP im. Kaczyńskich. Należy im się to.
Kończę bo przyszli sanitariusze i zabierają mnie na elektrowstrząsy.
Do niektórych z Was też się wybierają!