jot-es49
11.05.10, 12:04
To wszystko już naprawdę przekracza moje zdolności pojmowania rzeczywistości.
Zaczynam się, tym razem zupełne serio, zastanawiać nad zdrowiem psychicznym
naszych "specjalistów" - może rację miał Stanisław Ciosek z tym ruskim
promieniowaniem niszczącym Polakom mózgi.
Bo cóż czytamy w fakcie? Nasi domorośli śledczy: "W smoleńskim błocie,
dokładnie w miejscu, gdzie miesiąc temu rozbił się prezydencki samolot, nasi
reporterzy odnaleźli ważną część tupolewa - wskaźnik podstawowego urządzenia
nawigacyjnego, zwanego radiokompasem"
Dalej w treści Fakt wyjaśnia (aby nikt nie miał najmniejszych wątpliwości!!!):
"Zna (wybitny specjalista - dop. mój) tupolewy jak własną kieszeń,
ale rozesłał zdjęcia do kolegów, nawigatorów, by się upewnić. Naradzają się i
po kilku godzinach wszystko wiedzą. – To nieprawdopodobne, ale znaleźliście
panel ze wskaźnikami samolotowego urządzenia nawigacyjnego SPU–7. To
samolotnoje pieregawornoje ustrojstwo, po prostu radiokompas – tłumaczy nam
pilot."
W tym momencie zagotowałem się jak "kipiatok". Co za idioci pracują w Fakcie!
I tu pojawiła się refleksja - jeśli piloci i nawigatorzy oraz dziennikarze
znają tupolewa jak własną kieszeń a język rosyjski "na izust'" - już nigdy w
życiu nie polecę żadnym samolotem z polską obsługą!!! Niecierpliwym wyjaśniam
SPU-7 jest urządzeniem łączności wewnętrznej samolotu mającym możliwość
przełączenia się do pozycji łączności radiowej (zewnętrznej) z zachowaniem
łączności wewnętrznej. Ma to urządzenie również możliwość przyjmowania "na
słuch" sygnałów specjalnych i nawigacyjnych (w tym również z radiokompasu -
lecz samo w sobie nie jest urządzeniem nawigacyjnym).
A po ostatnim remoncie TU-154M został wyposażony w nowoczesne urządzenia
nawigacyjne które gwarantują bezpieczeństwo wykonywania zadań w powietrzu.
Należą do nich:
* zdwojony system nawigacyjny FMS UNS-1D (produkcji Universal Avionics) z
komputerem nawigacyjnym Navigation Computer Unit (NCU) oraz dwoma panelami
sterowania i kontroli (FPCDU – Flat Panel Control Display Unit) i dwoma
kompletami dwunastokanałowych odbiorników GPS z antenami CI 401;
* radiokompas ARK-15M,
* radiowysokościomierz RW-5M,
* system nawigacji i lądowania Kurs-MP-70,
* dodatkowy odbiornik nawigacyjny GPS Bendix/King KLN-89, wcześniej użytkowany
był odbiornik Garmin 155XL, samolot o n/b 101 posiadał kolejny odbiornik
GPS-1000 z anteną typ CI 401,
* odbiornik sygnałów radiowych Radio Reference Sensor z anteną DME, splitterem
sygnałów VOR,
* system sterowania samolotem ABSU-154-2,
* system kursowy TKS-P2,
* system danych aerodynamicznych WBE-SWS,
* system zobrazowania powierzchni ziemi i ostrzegania o zbliżaniu do przeszkód
terenowych TAWS
* system antykolizyjny TCAS-II (wykrywa do 45 obiektów, obrazuje 30 z nich),
* radar pogodowy RDR-4B,
* wyświetlacz wielofunkcyjny MFD-640,
* dopplerowski miernik kąta znoszenia i prędkości podróżnej DISS-013,
* przenośny napęd dysków (Omega DTU) na stanowisku nawigatora.
Mam więc prośbę - nie budujcie kolejnych teorii spiskowych. Fakt natomiast,
moim zdaniem, nie nadaje się nawet do wychodka, bowiem kolorową farbą
drukarską pupę można sobie pobrudzić!