flying-mind
26.05.10, 23:46
Cytat:
"W dniu katastrofy samolotu prezydenta mogło dojść do awarii
radiolatarni na lotnisku w Smoleńsku. Wysłany przez nią sygnał mógł
"przerywać" - dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info od osoby
związanej ze śledztwem ws. katastrofy.
Według informatora telewizji, położona ok. 1 km od lotniska
radiolatarnia mogła funkcjonować niewłaściwie. Sygnał wysyłany z
urządzenia mógł "przerywać". Nie wiadomo jednak, czy to akurat
spowodowało katastrofę.
Jeżeli taka radiolatarnia przestanie funkcjonować, może spowodować,
że - przykładowo - systemy samolotu będą się namierzały na
zupełnie inne źródło impulsów. Jeżeli nagle tego (sygnału - red.)
nie będzie, system może się przełączyć. Potem - jeśli radiolatarnia
powróci do pracy - system będzie ją ignorował - tłumaczy telewizji
Krzysztof Zalewski z magazynu "Lotnictwo".
Artykul tutaj:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7940834,TVP_Info__Radiolatarnia_na_lotnisku_w_Smolensku_ulegly.html