Dodaj do ulubionych

No to już wiecieże żadnej próby lądowania nie było

17.01.11, 20:47
No to teraz już wiecie, że żadnej "próby lądowania" nie było i że nie było żadnej
"decyzji o lądowaniu" - jak kłamał Tusk.
Była natomiast decyzja - jak dowiódł Instytut Ekspertyz Sądowych odczytując zatajone przez MAK zapisy z rejestratora rozmów - decyzja o rezygnacji z lądowania, czyli o 'odejściu' - powrocie na bezpieczną wysokość -wbrew kłamstwom MAK! Decyzja I-ego pilota, potwierdzona przez II-ego pilota. Podjęta prawidłowo, wydawało się, że we właściwym czasie - lecieli jeszcze 22 sekundy. A jednak nie zrealizowali jej pomyślnie. Dlaczego?

Tu dopiero zaczyna się prawdziwe dochodzenie: dlaczego próba odejścia była nie udana?
Czy samolot przestał być posłuszny?
Dlaczego piloci nie wiedzieli gdzie dokładnie samolot się znajduje? Dlaczego byli zdziwieni
gdy nagli zauważyli, że samolot ściął wierzchołek drzewa? Oczywiście sądzili, że znajdują się
w innym miejscu... dlaczego tak myśleli? Kto lub co wprowadziło ich w błąd?


****
Dawaj, Igor, dawaj
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: No to już wiecieże żadnej próby lądowania nie 17.01.11, 20:50
      promienie kosmiczne.
      • pokemon4 to dla ciebie za trudne,venus, zostaw to;) 17.01.11, 20:58
        Istniały co najmniej 3 przesłanki do ewntualnego zamachu:
        1. pokazowa zemsta za Gruzję, bardzo w moskiewskim stylu
        2. usunięcie bardzo niewygodnego polityka priwislanskiego kraju
        3. utorowanie drogi do pełnej władzy nad priwislanskim kondominium politykom
        bardziej godnym zaufania jak Tusk i Komorowski


        Re: No to już wiecieże żadnej próby lądowania nie było

        ****
        Dawaj, Igor, dawaj
        • wos9 Gadasz Dubienieckim. Jakie szanse na pozostanie 17.01.11, 21:03
          prezydentem miał śp. Lech Kaczyński? Moim zdaniem żadne!

          pokemon4 napisała:

          > Istniały co najmniej 3 przesłanki do ewntualnego zamachu:
          > 1. pokazowa zemsta za Gruzję, bardzo w moskiewskim stylu
          > 2. usunięcie bardzo niewygodnego polityka priwislanskiego kraju
          > 3. utorowanie drogi do pełnej władzy nad priwislanskim kondominium politykom
          > bardziej godnym zaufania jak Tusk i Komorowski
          >
          >
          > Re: No to już wiecieże żadnej próby lądowania nie było
          >
          > ****
          > Dawaj, Igor, dawaj
          • pokemon4 GWno prawda 17.01.11, 21:15
            Jeśli pan Marcin Dubieniecki mówi coś podobnego do mnie, to znaczy tylko, że ma rację.
            Jest więcej ludzi dla których te sprawy są oczywiste. Wbrew waszym GWnianym ściemom.

            Czy Lech Kaczyński wygrałby wybory po raz drugi pod rząd nikt nie wie, wasze chciejstwo
            nie ma tu znaczenia. Skoro raz dokopał Tuskowi, zrobiłby to pewnie i po raz drugi.

            ****
            Dawaj, Igor, dawaj
            • boblebowsky Re: GWno prawda 17.01.11, 21:20
              GWno to masz we łbie pisi oszołomie.
            • venus99 Re: GWno prawda 17.01.11, 21:25
              to raczej znaczy,że ma umysłowość na twoim poziomie albo,że jest równie wyrachowany i cyniczny jak brat jego tescia.
        • x2468 Re: to dla ciebie za trudne,venus, zostaw to;) 17.01.11, 21:14
          Usuniecie malego pajacyka..
          Wystarczylo mu wylaczyc w zimie podgrzewanie chodniczka przed palcem Paskiewicza.
        • venus99 Re: to dla ciebie za trudne,venus, zostaw to;) 17.01.11, 21:24
          zrozumieć czyjąś głupotę zazwyczaj jest wręcz niemozliwe.
          ale widać tak to już jest jak się świat oglada z piaskownicy.wtedy nawet wielka miernota staje się wielkoscią.
    • boblebowsky Taa.. chyba Kaszpirowski ich zahipnotyzował:)) b/t 17.01.11, 21:09

    • marta_sk agitatorzy Schetyny na razie nie maja odpowiedzi 17.01.11, 21:14
      Moze musza zaprosic tow Lawrowa do Warszawy zeby znowu przekazal wskazowki jak dalej bronic raportu



    • maccard Re: No to już wiecieże żadnej próby lądowania nie 17.01.11, 21:36
      pokemon4 napisała:

      > Tu dopiero zaczyna się prawdziwe dochodzenie: dlaczego próba odejścia była nie
      > udana?
      > Czy samolot przestał być posłuszny?
      > Dlaczego piloci nie wiedzieli gdzie dokładnie samolot się znajduje? Dlaczego by
      > li zdziwieni
      > gdy nagli zauważyli, że samolot ściął wierzchołek drzewa? Oczywiście sądzili, ż
      > e znajdują się
      > w innym miejscu... dlaczego tak myśleli? Kto lub co wprowadziło ich w błąd?

      Rosjanie użyli geofizycznego systemu HAARP i uderzyli skrajem wąwozu w Tu-154 lecący na wysokości 100 m.
    • you-know-who no wlasnie 17.01.11, 21:44
      jezeli to co zapewne jest wierutna bzura (ze postanowili odejsc i oglosili to) mieloby byc faktem, to co spowodowalo ze przestawili gaz z malego na maksymalny
      nie 22s tylko 4s przed demolka (tj, jak zaczeli kosic male galezie)?

      rownie dobrze mozna oglosic, ze piloci przed startem udali sie do notariusza i oswiadczyli ze beda odchodzic.

      wg mnie nie odchodzili przez 22-4 = 18 sekund, bo chcieli sprobowac sledzia.
      nie sadze zeby mogli sie az tak pogubic w dzialaniu instrumentow. mowie o hipotezie ze wciskali bezskutecznie 'uchod' myslac ze powinien zadzialac.
      przez 18 sekund?? wolne zarty...
      • jot-es49 Re: no wlasnie 18.01.11, 06:34
        Wiesz co - mnie to przypomina mojego serdecznego przyjaciela, zapalonego automobilistę.
        On zawsze stres odreagowywał jeżdżąc samochodem - nie wariacko a normalnie. Otwierał szeroko okno bez względu na pogodę i jechał tak godzinę, dwie. Potem wracał do domu i było wszystko Ok!
        Pewnego razu obie jego panie, znaczy żona z teściową, tak wsiadły na biedaka, że musiał się jak najszybciej odstresować. Wsiadł za kółko i pojechał. Zima cudowna, świeży śnieżek, słoneczko. Żyć nie umierać! Szybkość, jak potem zeznał 70-80 - w normie znaczy. I nagle z nienacka wyskoczyło mu na środek jego trajektorii drzewo.
        I co zrobił on, zawodowy kierowca z wieloletnim doświadczeniem? Zamiast hamulca, wcisnął pedał gazu...
        Teraz już wiem - ponieważ to był Moskwicz - wszystkiemu winne byli ruskie. No ale to było grubo ponad 30 lat temu i poszli w zaparte...
        • llukiz Re: no wlasnie 18.01.11, 06:44
          > I co zrobił on, zawodowy kierowca z wieloletnim doświadczeniem? Zamiast hamulca
          > , wcisnął pedał gazu...

          To ten sam twój znajomy który kupując marchew na straganie zamiast zapłacić wbił sprzedawcy nóż w oko?
        • you-know-who hipoteza przycisku uchod: niewiarygodna! 18.01.11, 08:29
          to jest w sumie ciekawa hipoteza i juz wspominana od dawna, np. przed p. edmunda (jakos mam do niego pozytywne odczucia..)
          www.rp.pl/artykul/61991,576992_Nie-bylo-szans--na-szczesliwe--ladowanie.html
          przepraszam za wodolejstwo ponizej, ale nie majac tu dowodu technicznego musze odwolac sie do argumentacji psychomotorycznej, tak jak to trzeba bedzie zrobic jak
          komisja millera udowodni ze wcisniecie 'uchod' bez ils nie rejestruje sie w fdr.

          problem z ta hipoteza jest czasowy - naciskajac guzik 18s to nawet moj pies zrozumialby ze nie tedy droga. ze trzeba zapomniec o guziczkach i ratowac sie w *standardowy*, odruchowy, jedyny i pewny sposob: gaz do dechy, to jest manetki do sciany. celowo upraszam tu sprawe pomijajac kwestie ciagniecia wolantu, mozna te argumenty powtorzyc niezmienione i dla niego.

          wszystkie automaty (no moze za wyjatkiem kuriozalnego wczesnego airbusa) daja sie wylaczyc albo zwyciezyc zdecydowanym pociagnieciem sterow. jednak nikt tego nie zrobil az do ostatniej chwili, kiedy reakcja nastapila i byla poprawna, samolot byl w 100% sprawny i zareagowal doskonale, prawie sie udalo, tyle... ze sie juz nie udalo. w istocie, majac dwa niezalezne rodzaje reakcji, manetki i wolant, nie robic zadnej z dwoch akcji, to byloby nieprawdopodobne do kwadratu.

          hipoteza guzikowa sugeruje, ze protasiuk i grzywna to pokolenie nintento i wii, ktore nie potrafi juz niczego, oprocz naciskania guzikow. owszem, bardzo lubili guziki. schodzili blednie na 'automacie', zapewne niedouczeni tez byli i wierzyli, ze po wcisnieciu 'uchod' wszystko sie samo zrobi. zalozmy. i co wtedy?

          wciskaja, wciskaja, mysla, a w tle padaja z przerazajaca szybkoscia slowa: 80, 70, 50, itd. mnostwo czasu, zeby wiedziec, ze zarty sie skonczyly. to jest wlasnie ta czesc zapisu, nie krzyki, ktorej piloci nie moga spokojnie sluchac...
          * * *
          wyobrazmy sobie, ze jadac samochodem macie guzik w rodzaju cruise control, tylko sterujacy kierownice. wylacza sie, jak wlasnorecznie zaczynacie machac kierownica. jedziecie sobie, zakret, wciskacie, a tu... nic. nie skreca. COS ku... wysiadlo. jeszcze raz naciskacie. nic. a zakret --jak to zakret
          • jot-es49 No więc kolejna rzecz... 18.01.11, 09:07
            Można powiedzieć, że anegdota... Tyle, że niestety prawdziwa.
            Swojego czasu z kumplem zajmowaliśmy się zakładaniem sieci komputerowych w różnych firmach. Wiązało się to z obsługą tzw. informatyczną firmy (pieniądze były nie za samą sieć a dopiero za jej obsługę) to były fajne czasy...
            Ale do rzeczy. Otóż znaleźliśmy durnowaty, prosty programik-żart. Cały pic polegał na tym, że w momencie wciśnięcia caps locka wyskakiwała tradycyjna windowsowa ramka błędu krytycznego (czerwona) z taką informacją: "System przystępuję do kasowania zawartości dysku twardego. Zostało ci 6, 5, 4.... sekundy." I nie było żadnego przycisku a stylu Anuluj czy Ok...
            Obserwacja zachowań się ludzi siedzących przy kompach nadaję się do opisania w naukowej dysertacji.
            Od nerwowego rozglądania się dookoła w poszukiwaniu pomocy, krzyku, płaczu i bluźnierstw aż po jedną jedyną (na 8 stanowisk) reakcję - wyrwanie kabla zasilającego!
            A mieli 6 sekund na swoje przeżycia.
            No dobra - wiem, że to było łajdactwo z naszej strony...

            Z reakcjami ludzkimi jednakże bardzo różnie bywa. Nie ma jednego szablonu i nie da się go zastosować do sytuacji podobnej...

            Kiedyś na tym forum napisałem, że szkolenie załogi na prymitywnych trenażerach ma w nich wyrobić coś na kształt odruchu Pawłowa (kurdesz znowu rusek) ponieważ w ekstremalnych sytuacjach nie ma czasu na myślenie a więc pozostaje tylko odruch...

            U nich chyba go zabrakło moim zdaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka