Dodaj do ulubionych

Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowej

26.10.11, 15:29
Nie ma także żadnego dowodu wykluczającego istnienie cywilizacji pozaziemskich. Czy to powód, by dawać na pierwszą stronę newsa, że tupolewa zestrzeliło UFO?

i dalej w tym samym artykule prawicowego ( co podkreślam ) dziennikarza Rzepy

"Rosjanie kłamią w sprawie katastrofy - dowód, że to oni strącili samolot. (Kłamali i w sprawie „Kurska” − sami go sobie zatopili?). Karetka medyczna dojechała na miejsce katastrofy ponad pół godziny po niej − dowód, że użyto głowicy termobarycznej. Protokół sekcji zwłok ofiary został ewidentnie sporządzony bez pobieżnego nawet obejrzenia denata − ostateczny dowód, że na pokładzie doszło do wybuchu. To nie jest dobra stylistyka do pisania o sprawach publicznych. I zupełnie niestosowna do problemów śmiertelnie poważnych."

blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/10/01/doktor-gazeta-i-mister-codzienna/

Polecam, bo artykuł jest świetny i pozwala się zorientować w źródłach tego obłędu, który dotknął poważną część ( ok. 1/3 ) najbardziej podatnego na wszelkie manipulacje i teorie spiskowe elektoratu PiS.





Obserwuj wątek
    • indeed4 I tu jest pies pogrzebany 26.10.11, 15:44
      "Rosjanie kłamią w sprawie katastrofy - dowód, że to oni strącili samolot. (Kłamali i w sprawie „Kurska” − sami go sobie zatopili?)"

      Rosja kłamała też i mataczyła w trakcie śledztwa na Kabatach - linkowałem wczoraj artykuł na ten temat, proponuję teraz wyobrazić sobie, co by się działo, gdyby rzecz działa się w 2010 roku, a tym samolotem leciał premier, prezydent RP, albo członkowie rządu.
      • gini Re: I tu jest pies pogrzebany 26.10.11, 16:10
        Wiesz jaka juest roznica miedzy nami?Ja nie wiem czy to byl zamach czy nie, a Ty pomimo braku w dokumentacji , braku dostepu polskich ekspertow, wiesz z pewnoscia, ze zamachu nie bylo.
        Sami jasnowidze na tym foryumie, skad was Siwa nabrala.
        • indeed4 Nie lubisz Siwej? 26.10.11, 16:46
          Nie wiesz co myślę w tej sprawie - zachowaj więc z łaski swojej swoje urojenia i jasnowidztwa dla siebie.
          • indeed4 I na tym kończę rozmowę. 26.10.11, 16:47
            Bez odbioru.
          • gini Re: Nie lubisz Siwej? 26.10.11, 16:53
            indeed4 napisał:

            > Nie wiesz co myślę w tej sprawie - zachowaj więc z łaski swojej swoje urojenia
            > i jasnowidztwa dla siebie.

            Dlaczego nie lubie?Spytalam tylko skad nabrala tylu jasnowidzow.
            Naturalnie wiem co myslisz bo piszesz na okraglo.
            • indeed4 Naturalnie - nie wiesz. 26.10.11, 16:57
              Bo nie czytasz wszystkiego co piszę.

              • indeed4 Koniec rozmowy. 26.10.11, 16:58
                O reszcie sobie możesz podyskutować z zuzką i niegraczem.
                • gini Re: Koniec rozmowy. 26.10.11, 17:10
                  indeed4 napisał:

                  > O reszcie sobie możesz podyskutować z zuzką i niegraczem.

                  Znow ci sie skonczyly argumenty?Cos cienko.
        • don_eugenio nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 16:49
          gini napisała:
          > Wiesz jaka juest roznica miedzy nami?Ja nie wiem czy to byl zamach czy nie, a T
          > y pomimo braku w dokumentacji , braku dostepu polskich ekspertow, wiesz z pewno
          > scia, ze zamachu nie bylo.

          Zawsze było zasadą że dowody trzeba znaleźć na coś co było...
          Ty domagasz się aby Ci udowodnić że czegoś nie było....
          Taka grupa bezmyślnych stworzeń pojawiła się z chwilą dojścia do władzy kilku kanalii i zwykłych doopków.
          Teraz doktor G. musi udowadniać że nie zabił,rycho ,miro i zbycho muszą udowadniać że nic nie ukradli,Minister Kaczmarek musi udowodnić że nie "przeciekał" ,Lepper i Blida musieli udowodnić że nie brali łapówek,Putin i Tusk muszą udowodnić że nie zorganizowali zamachu,L.Wałęsa musi udowodnić że nie był Bolkiem,a dromader musi udowodnić że nie jest wielbłądem.
          Takiego "ciemnego ludu" pojawiło się w naszym kraju wraz z osiągnięciem dobrych wyników (wyborczych)przez grupę zwykłych zakompleksionych nieudaczników ,dla których zakup kilogram cukru to rzecz ponad ich intelekt.Jedyne co potrafią to pluć,pluć i pluć....jadem nienawiści .Nie rozumiem tylko dlaczego niektórzy z tych nieudaczników nazywają to że przelewali krew...a to zwykła,plugawa ślina nienawiści tylko ,tak jak i w Twoim przypadku, kochana Gini....

          A teraz Ty Gini udowodnij mi że nie jesteś ciemnym ludem(w/g terminologii J.Kurskiego)
          • gini Re: nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 16:56
            don_eugenio napisał:

            > gini napisała:
            > > Wiesz jaka juest roznica miedzy nami?Ja nie wiem czy to byl zamach czy ni
            > e, a T
            > > y pomimo braku w dokumentacji , braku dostepu polskich ekspertow, wiesz z
            > pewno
            > > scia, ze zamachu nie bylo.
            >
            > Zawsze było zasadą że dowody trzeba znaleźć na coś co było...

            .A gdzie ja sie domagam?Czytaj ze zrozumieniem, napisalam, ze po prostu nie mozna stwierdzic, ze czegos nie bylo jak sie nie ma dostepu do dowodow.

            > Ty domagasz się aby Ci udowodnić że czegoś nie było....
            > Taka grupa bezmyślnych stworzeń pojawiła się z chwilą dojścia do władzy kilku k
            > analii i zwykłych doopków.
            > Teraz doktor G. musi udowadniać że nie zabił,rycho ,miro i zbycho muszą udowadn
            > iać że nic nie ukradli,Minister Kaczmarek musi udowodnić że nie "przeciekał" ,L
            > epper i Blida musieli udowodnić że nie brali łapówek,Putin i Tusk muszą udowodn
            > ić że nie zorganizowali zamachu,L.Wałęsa musi udowodnić że nie był Bolkiem,a dr
            > omader musi udowodnić że nie jest wielbłądem.
            > Takiego "ciemnego ludu" pojawiło się w naszym kraju wraz z osiągnięciem dobrych
            > wyników (wyborczych)przez grupę zwykłych zakompleksionych nieudaczników ,dla k
            > tórych zakup kilogram cukru to rzecz ponad ich intelekt.Jedyne co potrafią to p
            > luć,pluć i pluć....jadem nienawiści .Nie rozumiem tylko dlaczego niektórzy z ty
            > ch nieudaczników nazywają to że przelewali krew...a to zwykła,plugawa ślina nie
            > nawiści tylko ,tak jak i w Twoim przypadku, kochana Gini....
            >
            > A teraz Ty Gini udowodnij mi że nie jesteś ciemnym ludem(w/g terminologii J.Kur
            > skiego)

            Masz obsesje na punkcie PIs, na foryum jej nie wyleczysz.Naucz sie czytac ze zrozumieniem choc kilka prostych zdan.

            papatki
            • don_eugenio Re: nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 20:23
              gini napisała:

              > A gdzie ja sie domagam?Czytaj ze zrozumieniem, napisalam, ze po prostu nie
              > mozna stwierdzic, ze czegos nie bylo jak sie nie ma dostepu do dowodow.

              masło maslane...
              Ciebie nie mozna czytać że zrozumieniem...raczej z przymrużeniem.....

              > Masz obsesje na punkcie PIs, na foryum jej nie wyleczysz.Naucz sie czytac ze zr
              > ozumieniem choc kilka prostych zdan.

              ???? Ja nie pisałem o jaką partię chodzi,pisałem o ludziach....
              Dziwne że jak piszę o PLUCIU to kojarzysz to tylko z jedną opcją polityczną ...masz plusik u mnie za to :)
              • gini Re: nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 20:26
                don_eugenio napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > A gdzie ja sie domagam?Czytaj ze zrozumieniem, napisalam, ze po prostu ni
                > e
                > > mozna stwierdzic, ze czegos nie bylo jak sie nie ma dostepu do dowodow.
                >
                > masło maslane...
                > Ciebie nie mozna czytać że zrozumieniem...raczej z przymrużeniem.....


                Naturalnie, skoro sie nie rozumie prostego tekstu to sie czyta z przymrozeniem oka)))
                > > Masz obsesje na punkcie PIs, na foryum jej nie wyleczysz.Naucz sie czytac
                > ze zr
                > > ozumieniem choc kilka prostych zdan.
                >
                > ???? Ja nie pisałem o jaką partię chodzi,pisałem o ludziach....
                > Dziwne że jak piszę o PLUCIU to kojarzysz to tylko z jedną opcją polityczną ...
                > masz plusik u mnie za to :)
                >
                > Strasznie sie ucieszylam z tego plusika, az sie poplakalam ze wzruszenia .
                • don_eugenio Re: nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 20:50
                  gini napisała:
                  > Naturalnie, skoro sie nie rozumie prostego tekstu to sie czyta z przymrozeni
                  > em oka)))

                  jeszcze raz Twój tekst:
                  .....nie mozna stwierdzic, ze czegos nie bylo jak sie nie ma dostepu
                  do dowodow....

                  teraz przeczytaj to jeszcze raz...i jeszcze raz...i jeszcze raz...aż do skutku.
                  A może masz dzieci,albo możliwość rozmawiania z dziećmi.One powiedzą Ci że rozumieją to co piszesz ,tylko że logiki w tym nie ma żadnej.
                  • gini Re: nie pies ,tylko idiota.... 26.10.11, 21:08
                    don_eugenio napisał:

                    > gini napisała:
                    > > Naturalnie, skoro sie nie rozumie prostego tekstu to sie czyta z przymroz
                    > eni
                    > > em oka)))
                    >
                    > jeszcze raz Twój tekst:
                    > .....nie mozna stwierdzic, ze czegos nie bylo jak sie nie ma dostepu
                    > do dowodow....
                    >
                    > teraz przeczytaj to jeszcze raz...i jeszcze raz...i jeszcze raz...aż do skutku.
                    > A może masz dzieci,albo możliwość rozmawiania z dziećmi.One powiedzą Ci że rozu
                    > mieją to co piszesz ,tylko że logiki w tym nie ma żadnej.
                    >
                    >
                    Moze z drugiej strony.Nie mozna stwierdzic, ze zamachu nie bylo skoro nie ma sie dostepu do dowodow, tak lepiej zalapales?
                    Ja rowniez nie moge stwierdzic, ze zamach byl bo rowniez nie ma dostepu do dowodow, jak strona polska.
                    • jamnik_belial Re: nie pies ,tylko idiota.... 27.10.11, 13:49
                      gini napisała:

                      > Moze z drugiej strony.Nie mozna stwierdzic, ze zamachu nie bylo skoro nie ma si
                      > e dostepu do dowodow, tak lepiej zalapales?

                      Nie można też stwierdzić że Kaczyńskiego nie zaszlachtował Predator. Co prawda absolutnie nic na to nie wskazuje, ale na zamach też absolutnie nic nie wskazuje.

                      > Ja rowniez nie moge stwierdzic, ze zamach byl bo rowniez nie ma dostepu do dowo
                      > dow, jak strona polska.

                      • gini Re: nie pies ,tylko idiota.... 27.10.11, 14:06
                        jamnik_belial napisała:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Moze z drugiej strony.Nie mozna stwierdzic, ze zamachu nie bylo skoro nie
                        > ma si
                        > > e dostepu do dowodow, tak lepiej zalapales?
                        >
                        > Nie można też stwierdzić że Kaczyńskiego nie zaszlachtował Predator. Co prawda
                        > absolutnie nic na to nie wskazuje, ale na zamach też absolutnie nic nie wskazuj
                        > e.
                        >
                        > > Ja rowniez nie moge stwierdzic, ze zamach byl bo rowniez nie ma dostepu d
                        > o dowo
                        > > dow, jak strona polska.
                        >
                        Raz jeszcze , nie wrozymy z fusow od kawy tylko badamy katastrofe, wiec potrzebne sa dowody, tak jak w kazdym cywilizowanym kraju.
                        • jamnik_belial Re: nie pies ,tylko idiota.... 27.10.11, 14:47
                          gini napisała:

                          > jamnik_belial napisała:
                          > > > Ja rowniez nie moge stwierdzic, ze zamach byl bo rowniez nie ma dos
                          > tepu d
                          > > o dowo
                          > > > dow, jak strona polska.
                          > >
                          > Raz jeszcze , nie wrozymy z fusow od kawy tylko badamy katastrofe, wiec potrzeb
                          > ne sa dowody, tak jak w kazdym cywilizowanym kraju.

                          No to są niezbite dowody że katastrofa była skutkiem tylko i wyłacznie działań załogi. Konkretnie - złamania najbardziej podstawowych procedur bezpieczeństwa.
                          Samolot był, jak wskazują dowody, całkowicie sprawny, więc nie było żadnego zamachu.
          • indeed4 Radzę dać sobie spokój 26.10.11, 17:00
            i nie karmić smoleńskiego sekciarza - to tak jak rozmawiać ze świadkiem Jehowy.
            • gini Re: Radzę dać sobie spokój 26.10.11, 17:12
              indeed4 napisał:

              > i nie karmić smoleńskiego sekciarza - to tak jak rozmawiać ze świadkiem Jehowy.
              >
              Raz jeszcze sekciarzami jestescie wy ,bo wy wierzycie od poczatku w wine pilotow.
              Zarzuciles mi przed Siwa, ze jestem wulgarna, poczytaj swoje watki i kolegow, panie kultaralnyj.
              Zakladasz watek i na co liczysz na klakierow?
              • indeed4 Nie. 26.10.11, 17:36
                Liczę na szeroki odzew członków zamachowej sekty, przynajmniej będziemy mieli się z czego pośmiać w długi jesienny wieczór.
        • absurdello Piszesz jakbyś dopiero zainteresowała się tematem 27.10.11, 14:45
          "Nie ma dokumentacji" - czyli te wszystkie opinie i analizy techniczno-prawne jakie są w opublikowanych załącznikach (polskich), to co to jest ???

          Tam są też notatki POLSKICH ekspertów Z WIZJI LOKALNEJ na miejscu katastrofy ZANIM przeniesiono szczątki na lotnisko (załącznik nr. 4 Technika lotnicza od strony 660).
          Przy okazji na zdjęciach widać (i jest to w notatce), że oryginalnie dysza silnika nr 2 (środkowego) była zagnieciona co uniemożliwiało zajrzenie do środka. Jest także, że elementy odwracano by obejrzeć je z drugiej strony, jest także, że obserwowano działania Rosjan przy pobieraniu próbek paliwa i badania filtrów paliwa.

          Czyli opowiadanie, że polscy eksperci nie mieli dostępu, to są "fakty" ... medialne.

          Tu nie trzeba jasnowidza, do stwierdzenia, że piloci coś pokręcili, wystarczy znajomość albo zgłębienie (jak ktoś się tym przedtem tą tematyką nie zajmował) procedur lotniczych obowiązująch na pokładzie konkretnego samolotu i ogólnie dotyczących realizowania konkretnych faz lotu.

          Rosjanie mieli okazję już 10 kwietnia wstępnie przesłuchać taśmy z lotniska z rozmowami z samolotem i stąd mieli podstawy do wnioskowania, że to piloci coś sknocili (o tym przesłuchaniu taśm mówiono o 23, 10 kwietnia 2010, na spotkaniu gdzie był Putin i Szojgu).

          Późniejsze informacje (nagrania z pokładu) tylko podtrzymały tę wersję (że piloci mimo ostrzeżeń o złych warunkach widoczności, rozpoczęli podejście i bez zezwolenia z lotniska zeszli poniżej 100m jednocześnie nie zgłaszając jakichkolwiek problemów z pilotowalnością samolotu.
          Naprowadzani byli do odległości ok. 2.5 km od progu (ostatni komunikat "2k na kursie i ścieżce", skąd powinni, z powodu braku widoczności ziemi i braku zezwolenia na lądowanie wykonać odejście na drugi krąg). Przepisy ogólne i procedury zawarte w instrukcji obsługli lotniczej samolotu Tu154m ściśle regulują obowiązki dowódcy przy dochodzeniu do wysokości decyzyjnej ->

          NIE WIDZI ZIEMI ==>> ODCHODZI NA DRUGI KRĄG z ewentualnym drugim podejściem.

          Do powyższego warunkiem WYSTARCZAJĄCYM jest brak widoczności ziemi z wysokości decyzyjnej - nie ma czekania na polecenia z ziemi (chociażby z powodów, że mogła łączność paść, radar się zbiesić itp), więc mówienie, że kontroler coś za późno powiedział jest rozmywaniem odpowiedzialności.
          Przypominam, wg procedury pokładowej:

          Nawigator ma OBOWIĄZEK powiedzieć "Decyzja" na wysokości 30m NAD wysokością decyzyjną (w Smoleńsku 100m).

          Dowódca ma OBOWIĄZEK powiedzieć "Lądujemy" lub "Odchodzimy" na odcinku pionowym 130m do 100m (dla decyzyjnej 100m) czyli ZANIM samolot osiągnie wysokość decyzjną.

          Nawigator ma obowiązek powiedzieć "Wysokość decyzyjna" na wysokości decyzyjnej (100m w Smoleńsku)

          Drugi pilot ma OBOWIĄZEK powiedzieć "Odchodzimy" NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ jeżeli wcześniej dowódca nie wydał jednej z dwóch WYMIENIONYCH komend.

          Odejście rozpoczyna się NATYCHMIAST po komendzie "Odchodzimy", niezależnie od osoby, która ją wydaje (dowódca czy 2 pilot).

          Mechanik ma OBOWIĄZEK pilnować pracy silników przy odchodzeniu i POTWIERDZIĆ SŁOWNIE "SILNIKI NA STARTOWYM. AUTOMAT CIĄGU WYŁĄCZONY" lub nawet DOPCHNĄĆ RĘCZNIE dźwignie silników, jeżeli automatyka zawiedzie albo zgłosić stan awarii lub złamanie procedury.

          I TYLE, a skoro to wszystko olali, to wynik był jaki był.

          Przekraczanie prędkości we mgle jest objawem braku rozsądku i przyczyną wielu śmierci (na drodze i w powietrzu).
          • gini Re: Piszesz jakbyś dopiero zainteresowała się tem 27.10.11, 16:33
            Przestan facet manipulowac , ja sie interesuje od dawna.Wystraczy przeczytac ppolskie uwagi do raportu MAK, wypowiedzi Klicha i niektorych ekspertow, wszystko na ten temat, zadne fakty medialne.

            Bron sobie Rosjan, panie rosjanin , tyle, ze nie bierz mnie za idiotke .
            Skad to info, ze 10 go juz cos tam sluchali?
            Raz jeszcze, nie ma zdjec wykonanych bezposrednio po katastrofie, sa wypowiedzi polskich ekspertow ,nie bede cytowa v po tysiac razy bo ty -masz za zada nie pisac wiec pisz dalej panie matacz.
            • absurdello Gini, te przepisy i procedury, powstały 27.10.11, 19:19
              dużo wcześniej niż miał miejsce ten wypadek a nawet wcześniej nim panowie pilotowie w ogóle zaczęli latać, więc przestań mieszać swoje fobie międzynarodowe ze złamaniem procedur lotniczych. Kpt. Protasiuk latał w sumie 13 lat, a nasz samolot wyprodukowano w 1990 roku (przyjmijmy, że procedury powstały razem z nim, choć tak na prawdę powstały duuuużo wcześniej).

              Jak się uczysz obsługi jakiegoś urządzenia, to korzystasz z tego co piszą gazety czy też korzystasz z instrukcji obsługi stworzonej przez producenta ???

              To co podałem jest w instrukcji obsługi samolotu i to obowiązywało pilotów (pomijając już wszystkie inne przepisy z instrukcją HEAD na czele, zabraniającą realizacji lotu w takich warunkach - A PODEJŚCIE TO JEST, JAKBY NIE BYŁO CZEŚĆ LOTU I TO TĄ NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNA WNOSZĄC ZE STATYSTYK).

              > Skad to info, ze 10 go juz cos tam sluchali?

              Proszę uprzejmie:

              10 kwietnia 2010 - godzina 23

              А.И.Бacтрыкин: Сегoдня нa меcте прoиcшеcтвия рaбoтaют 60 cледoвaтелей центрaльнoгo aппaрaтa, меcтнoгo yпрaвления и криминaлиcтoв. Бoльшaя грyппa cyдебных медикoв. Мы cейчac aктивнo прoвoдим ocмoтр меcтa прoиcшеcтвия. Вcе пoгибшие oпoзнaны. Мы дoпрocили первых cвидетелей-oчевидцев, в тoм чиcле дoлжнocтных лиц, кoтoрые oбеcпечивaли прием caмoлетa.

              Изъяли черные ящики и тy зaпиcь, кoтoрaя пoдтверждaет хaрaктер перегoвoрoв междy землей и экипaжем. Из дoпрoca cледyет, чтo, дейcтвительнo, экипaжy не рекoмендoвaлacь пocaдкa. Предлaгaлocь выйти нa втoрoй зaхoд и принять решение oб yхoде нa зaпacнoй aэрoдрoм. Тем не менее пoльcкий экипaж рекoмендaции не вocпринял и принял решение o пocaдке.


              {Zabezpieczono czarne skrzynki i ten zapis, który potwierdza charakter rozmów pomiędzy ziemią i załogą. Z przesłuchania wynika, że istotnie, załodze nie rekomendowano lądowania. Proponowano/sugerowano wyjść na drugie podejście i podjąć decyzję o odejściu na lotnisko zapasowe. Tym nie mniej polska załoga rekomendacji nie przyjęła i podjęła decyzję o lądowaniu}

              Ten fragment o zapisie mógł dotyczyć tylko nagrań ze stanowiska kierowania lotami, bo rejestrator MARS BM (ten zapisujący rozmowy w kabinie, nie umożliwiał w swoim stanie odtworzenia rozmów, poza tym nikt by tego nie ryzykował, bo to groziło uszkodzeniem taśmy, a to już by było podstawą do oficjalnych pretensji strony polskiej).

              Parametrycznego w ogóle nie odczytasz "w polu", bo on nie ma funkcji odtwarzania i trzeba to robić na odtwarzaczu stacjonarnym plus program zobrazowujacy i przeskalowujący dane.

              Wcześniejszy fragment tej rozmowy:

              И.Е.Левитин: Хoчy дoлoжить, чтo cрaзy пocле извеcтия o прoиcшеcтвии, мы cвязaлиcь c пoльcкoй cтoрoнoй, c Миниcтрoм трaнcпoртa. И дoгoвoрилиcь, чтo бyдем рaбoтaть coвмеcтнo.
              {I.E Lewitin: Chcę poinformować, że od razu po informacji o zajściu, połączyliśmy się z polską stroną, z Ministrem transportu. I umówiliśmy się, że będziemy pracować razem.}

              > Raz jeszcze, nie ma zdjec wykonanych bezposrednio po katastrofie, sa wypowiedzi polskich > ekspertow ,nie bede cytowa v po tysiac razy bo ty -masz za zada nie pisac wiec pisz dalej
              > panie matacz.

              Zdjęcia wykonywano, od 11 do 13 kwietnia jest to w załączniku technicznym nr 4 od strony 660, pt. "Notatka z wykonanych w dniach 11-13.04.2010 na miejscu katastrofy
              oględzin zespołu napędowego samolotu Tu-154M „101”"

              Wcześniej ich nie robiono, bo nasi specjaliści nie wyczuli bluesa i nie czekali z aparatami przed lotniskiem już przed przylotem samolotu, a dopiero dolecieli po fakcie. :|

              [b]Więc nie matacz, że nie było, tylko czytaj uważniej publikowane mate
              • gini Re: Gini, te przepisy i procedury, powstały 28.10.11, 20:26
                {Zabezpieczono czarne skrzynki i ten zapis, który potwierdza charakter rozmów pomiędzy ziemią i załogą.

                Zabezpieczyli je podobno rosjanie, samo zabezpieczenie jeszcze nic nie potwierdza.
                Pracuj nad polskim.Mozesz poprosic FX o korepetycje on pisze swietnie po polsku
                .

                Przypomne tylko, ze sporzadzono kilka wersji z odsluchu.
                Polacy , ktorzy odsluchiwali w Rosji, nie byli specjalistami, to pierwsze odsluchiwali w zwyklym pomieszczeniu biurowym.
                Dla Millera pracowalo CLK , nie wiedziec czemu przeciez jest IES z Krakowa, ktory jeszcze sie nie wypowiedzial, to wlasnie tam odsluchiwal bezprawnie nagran minister Kwiatkowski.
                Wspomne tylko, ze wiekszosc na tych bnagraniach to niezrozumiale niezidentyfikowane itd...
                Nawet wasz kolega Jasio losiecki sie burzy, ciekawe czy byl juz w prokuraturze?



                Z przesłuchania wynika, że istotnie, załodze nie rekomendowano lądowania. Proponowano/sugerowano wyjść na drugie podejście i podjąć decyzję o odejściu na lotnisko zapasowe. Tym nie mniej polska załoga rekomendacji nie przyjęła i podjęła decyzję o lądowaniu}



                Buhahaha , ale zes palnal.
                Czy ty w ogole cokolwiek czytasz czy tylko bzdury piszesz?


                Jakie drugie podejscie skoro podchodzili tylko raz??
                Owszem zaproponowali zejsc na wysokosc decyzji czyli 100 m, i ewentualnie odejsc na drugi krag.O zadnym lotnisku zapasowym mowy nie bylo.
                Owszem zaloga miala zejsc do wysokosci decyzji, i gdy nie zobaczyla pasla padla komenda odchodzimy.

                Z nickiem Wanka wstrzeliles sie idealnie abdurd za absurdem .

                Dobranoc Wania kolorowych snow, i nie zapomnij poprosic FX o korepetycje z polskiego.
                .
                [img]https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg[/img]
                --
                • absurdello Re: Gini, te przepisy i procedury, powstały 28.10.11, 21:32
                  > Zabezpieczyli je podobno rosjanie, samo zabezpieczenie jeszcze nic nie potwi
                  > erdza.
                  > Pracuj nad polskim.Mozesz poprosic FX o korepetycje on pisze swietnie po polsku
                  >
                  .

                  Ty też pracuj nad polskim, bo nazwy przedstawicieli danego narodu piszemy z dużej litery (niezależnie od poglądów politycznych).

                  Nie znam pełnego kontekstu tej wypowiedzi ale sądząc z tego, że gdzieś podano, że do przybycia przedstawicieli strony polskiej, przy danym rejestratorze stał w terenie strażnik, to można uznać, że je zabezpieczyli ;)

                  Słowo zapis dotyczy taśm z lotniska, które można było odsłuchać na miejscu a nie zapisów z rejestratora MARS BM. Późniejsze odsłuchanie nagrań z rejestratora pokładowego wykazało zgodność w zakresie treści korespondencji radiowej z tym co się nagrało na lotnisku.

                  > [b]Przypomne tylko, ze sporzadzono kilka wersji z odsluchu.

                  Ja mówię o tym co było w korespondencji radiowej a nie o tym co się w tle działo. Magnetofony nagrywają dokładnie to co wchodzi na nadajnik i co przychodzi z odbiornika (dotyczy to pokładu samolotu i stanowiska kierowania lotami), a nie to co wychwyciły mikrofony z otoczenia, dlatego komunikacja radiowa jest w dużo lepszym stanie od tego co było w tle i wyłapywanego przez mikrofony ogólne.

                  > Polacy , ktorzy odsluchiwali w Rosji, nie byli specjalistami, to pierwsze odsl
                  > uchiwali w zwyklym pomieszczeniu biurowym

                  Ta uwaga może dotyczyć głosów z tła, ale nie tych z łączności radiowej, bo one są nagrywane z mikrofonów przy ustach pilotów i oddzielnego mikrofonu do korespondencji radiowej (tu musi być zapewniona maksymalna jakość przekazu dla uniknięcia przekłamań).
                  To co się działo w kabinie pilotów, to nagrania z trzech mikrofonów łapiących wszystkie dźwięki z otoczenia, a korespondencja radiowa jest prowadzona przez zestawy słuchawkowo-mikrofonowe pilotów i jest nagrywane na oddzielnych kanałach, więc są najbardziej czytelne.
                  To co słychać na prezentacjach, to są nagrania z mikofonów kabinowych, z domieszaniem kanałów 1 i 2 (dowódcy i drugiego pilota) gdy szła transmisja radiowa. Dodatkowo rejestrator parametryczny zapisuje moment wciśnięcia przycisku nadawania by można było szybko znaleźć momenty gdy piloci mówili przez radio (nie trzeba tego wyszukiwać po treści wypowiedzi).

                  > Dla Millera pracowalo CLK , nie wiedziec czemu przeciez jest IES z Krakowa, kto
                  > ry jeszcze sie nie wypowiedzial, to wlasnie tam odsluchiwal bezprawnie nagran
                  > minister Kwiatkowski.

                  Widać jakieś uzasadnienie było, a poza tym jak na razie IES nie podważył opinii CLK, a pracowali nad tym samym materiałem, więc nie ma o co szat drzeć. Myślisz, że jakby w tych nagraniach była jakaś bomba, to by się przecieki nie pojawiły, że coś się tam nie zgadza z oficjalną wersją ?

                  W końcu transkrypcję rozmów ujawniono mimo oznakowania jej, że jest nie do publikacji tylko do dalszych prac, w wersji będącej wynikiem ogólnego odsłuchania, w warunkach nielaboratoryjnych. Tak się spieszono z ujawnieniem zapisów rozmów, że nawet nie sprawdzono czy wszystkie podpisy są dla porządku.

                  > Wspomne tylko, ze wiekszosc na tych nagraniach to niezrozumiale niezidentyfiko
                  > wane itd...

                  To, że użyłaś słowa "większość" świadczy, że nie czytałaś żadnego z tych zapisów ;)))

                  Ale nie dotyczy to transmisji radiowych, tylko wypowiedzi odbywających się na granicy zasięgu mikrofonów kabinowych. Polecenia z ziemi dla załogi i jej odpowiedzi nagrały się czytelnie, z powodów wyżej opisanych.

                  To co się nagrało niewyraźnie, może najwyżej służyć do rozwiązania problemu pobudek załogi do wykonywania czy niewykonywania pewnych czynności zalecanych procedurami i przepisami.

                  Co by nie było: załoga nie miała zgody na lądowanie, a to oznacza, że nie miała się prawa znaleźć na wysokościach na jakich się znalazła, a "Odchodzimy" dowódcy MIAŁO paść WYRAŹNIE pomiędzy 130m a 100m mierzonymi ciśnieniowo WZGLĘDEM POZIOMU PROGU PASA czyli ogólnie nie miało prawa być sytuacji:



                  10:40:41,3___Nawigator(lub generał)____100 metrów
                  {.........}
                  10:40:50,5___2pilot__________________Odchodzimy

                  9.2 sekundy SPÓŹNIENIA w samolocie lecącym ok. 83m/s w stronę lotniska i opadającym 6.8-7 m/s.

                  Szczególnie, że pierwszy ruch sterami zarejestrowano w trakcie wypowiedzi drugiego pilota, który wypowiada te słowa TYLKO W JEDNYM PRZYPADKU: Gdy dowódca nie wypowiedział swojej komendy DO osiągnięcia WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ (100m w Smoleńsku). Tyle, że powinien to powiedzieć NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ (100m od wysokości progu pasa a nie od poziomu terenu, którego nie widział I NIE MÓGŁ skontrolować jak w rzeczywistości samolot jest umieszczony w przestrzeni względem ziemi)

                  Co więcej IDENTYCZNE procedury obowiązują na pokładzie samolotów JAK-40, na których i drugi pilot i nawigator mieli dużo większy nalot niż na TU154m.

                  Podkształć się z procedur pokładowych zanim zaczniesz krytykować, bo brniesz nieświadomie w ślepy zaułek.
                  Pilotów nie obowiązuje to co różni "eksperci" mówią w gazetach na temat swoich wspomnień z młodości tylko procedury opisane w instrukcjach pisanych dla konkretnego sprzętu.

                  > Buhahaha , ale zes palnal.
                  > Czy ty w ogole cokolwiek czytasz czy tylko bzdury piszesz?

                  A ty rozumiesz co czytasz ? Bo to było tłumaczenie czyjejś wypowiedzi w języku rosyjskim, a nie moje myśli ?
                  W rozmowach z pilotami była mowa o drugim kręgu:

                  10:25:01,1___Dowódca___
                  "Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

                  inna sprawa, że to dowódca mówił o tym, a nie kontroler, ten co mówił do Putina, niedokładnie zrelacjonował (z resztą i tak nie miało to wagi urzędowej do celów dochodzenie, bo te dane się bierze z nagrań spisanych ze słuchu a nie z tego co ktoś zapamiętał).

                  > O zadnym lotnisku zapasowym mowy nie bylo.

                  10:23:59,7__Kontroler___A jakie macie lotnisko zapasowe?
                  10:24:03,8__Dowódca___Witebsk, Mińsk.
                  10:24:08,3__Kontroler___Witebsk, Mińsk, prawidłowo?
                  10:24:10,7__Dowódca___Prawidłowo zrozumiałeś

                  10:25:12,3__Kontroler___1-0-1, po próbnym podejściu wystarczy wam paliwa na zapasowe?
                  10:25:18,3__Dowódca___Wystarczy
                  10:25:19,6__Kontroler___Zrozumiałem


                  Dalej jesteś pewna, że nic nie było o zapasowym ? ;))))

                  • gini Re: Gini, te przepisy i procedury, powstały 28.10.11, 21:47
                    Mozna uznac, ze zabezpieczyli)))))
                    Tyle, ze z zabezpieczenia nic nie wynika.

                    Ja walnelam literowke, jak zwykle, ale wiadomo o co chodzi.


                    Słowo zapis dotyczy taśm z lotniska, które można było odsłuchać na miejscu a ni
                    > e zapisów z rejestratora MARS BM. Późniejsze odsłuchanie nagrań z rejestratora
                    > pokładowego wykazało zgodność w zakresie treści korespondencji radiowej z tym
                    > co się nagrało na lotnisku.


                    Ten belkot przetlumacz na polski z laski swojej, ja odnioslam sie do jednego malego fragmentu, w ktorym wykazalam bzdury.
                    Zastosowales sztuczke erytystyczna tzw snajperowke czylui zawaliles mnie materialem w ogole nie na temat.
                    Tyle, ze ja sie na tych sztuczkach wanka znam.
                    Normalka, ze ty Wanka nie masz o co drzec szat, ale juz taki Osiecki Jan szty drze.
                    Tyle, ze jezeli juz akceptujesz wersje CLK, to nie pisz bzdur o ladowaniu.

                    Wanka zapisy czytalam "wiekszosc" odnosila sie do tego czego nie odczytano ponial?
                    Nigdzie nie pisalam, ze dostali zgode na ladowanie, nie manipuluj pisalam, ze dostali zgode na zejscie do wysokosci decyzji to ty pisales bzdury.

                    .Pytal czy starczy paliwa a nie kazal odleciec. widzisz roznice?
                    Przypomne, ze ruski il robil dwa podejscia .Wiec wcale nie oznaczalo, ze po pierwszym nieudanym musieli leciec na zapas tym bardziej, ze nie wiedzieli gdzie.
                    nie krec wanka zaraz jeszcze odniose sie do tych zdjec ruski pierozku.
                    • gini Re: Gini, te przepisy i procedury, powstały 28.10.11, 21:51
                      djęcia wykonywano, od 11 do 13 kwietnia jest to w załączniku technicznym nr 4 od strony 660, pt. "Notatka z wykonanych w dniach 11-13.04.2010 na miejscu katastrofy
                      oględzin zespołu napędowego samolotu Tu-154M „101”"

                      Wcześniej ich nie robiono, bo nasi specjaliści nie wyczuli bluesa i nie czekali z aparatami przed lotniskiem już przed przylotem samolotu, a dopiero dolecieli po fakcie. :|

                      Pierwsi na miejscu zdarzenia byli Rosjanie to oni powinni wykonac dokumentacje fotograficzna miejsca zdarzenia, na dwoje babka wrozyla, albo wykonali albo nie bo stronie polskiej nic nie przekazali masz to w polskich uwagach.
                      Przypomne, ze chodzi o miejsce zdarzenia!!!!Przypomne, ze katastrofa wydarzyla sie 10 go a nie 11 go.
                      Jak bedziesz zasypywal to bede dzielila na kawaleczki Wanka .
                      Bonne nuit
                      • absurdello Ja ciebie nie rozumiem, utrzymujesz, że Rosjanom 29.10.11, 00:06
                        wierzyć nie można, a jednocześnie domagasz się od nich dokumentacji fotograficznej, która przecież była by niewiarygodna ???

                        A poza tym, kiedy by tych zdjęć nie zrobiono, to one by nie oddawały idealnie rzeczywistości, bo pierwsze co tam robiono, to było gaszenie pożaru by się nie powiększył i szukanie ciał, a to się wiązało z ruszaniem elementów samolotu (by zajrzeć czy kogoś nie ma pod spodem), więc już chociażby z racji tego elementy na zdjęciach nie byłyby w pierwotnym położeniu. Do tego (tak zakładam) ekipy dochodzeniowe z miarkami, aparatami, chorągiewkami z numerkami, teodolitami, GPS-ami itp nie czekały raczej na miejscu więc przybyły PO strażakach i karetkach, więc już zastały obraz zaburzony akcją ratunkową (nie wypowiadam się o jej organizacji czy rozmachu), więc w tym momencie jeden dzień opóźnienia nie robił różnicy.

                        Co do polskich uwag, to jak się dokładnie przyjrzysz, to tam jest wiele powtórzeń i część spraw była już pewnie nieaktualna w momencie publikacji tego opracowania (część oczywiście czeka na realizację i w czasie widać, że wolno, bo wolno ale informacje są uzupełniane)..

                        A poza tym, to sami sobie zrobiliśmy kuku tą publikacją zapisu rozmów, brudnopisu, dodatkowo oznakowanego NIE DO PUBLIKACJI.

                        I wszyscy teraz oceniają czyjąś "maturę" po jej brudnopisie, bo to ten sam kaliber zdarzeń.

                        Edmund Klich powiedział nawet, że współpraca z Rosjanami (w sensie dostępności informacji) była dobra DO MOMENTU PUBLIKACJI TRANSKRYPCJI ROZMÓW, bo wtedy się Rosjanie usztywnili.

                        Pomyśl czy udzielała byś informacji o statusie poufnym kolegó...e, która wypaplała ją od razu jak tylko ją dostała czy też może pohamowała byś wylewność.

                        A już nawet z punktu widzenia śledztwa, to jest niezdrowe, bo psuje jakość zenznań ewentualnych świadków, którzy nie mówią co pamiętają z dnia wypadku, tylko mówią to co przeczytali w zapisie rozmów i jest wtedy bardzo trudno rozdzielić co jest rzeczywistym wspomnieniem świadka a co "sztucznym wspomnieniem" zbudowanym na podstawie zapisu rozmów. (Patrz wypowiedzi załogi Jaka 40 -> co innego było do kamery przed publikacją rozmów (dowódca Jaka), a co innego 2 miesiące po publikacji tych rozmów (wywiad z mechanikiem).
                        Chociażby z tego powodu opublikowanie tych rozmów było błędem -> sugerowanie świadków.

                        > Przypomne, ze katastrofa wydarzyla sie 10 go a nie 11 go.

                        A ty myślisz, że wszyscy fachowcy w Polsce to czekali na tę katastrofę i siedzieli na walizkach czy jak ? Jak mieli 10 tego coś tam robić, poza tym pod zdjęciami nie ma podpisów, kto konkretne je robił i kiedy, więc tam może być mieszanka "firmowa".

                        Spojrzyj realnie na temat. Spada samolot i policz te wszystkie opóźnienia i zniekształcenia w przepływie informacji, przecież już to powoduje, że 10 kwietnia był dla dochodzenia dniem straconym (nawet to spotkanie z Putinem dowodzi, że oni tam mieli "kaszę" informacyjną: co, kto, kiedy, a jeszcze pewnie część drżała o swoje stołki za niedopatrzenia rzeczywiste czy domniemane - nawet zakładając zamach, to część by była niewtajemniczona, bo coś by mogli przypadkiem lapnąć i była by kicha.
                        A nad tym wszystkim jak sępy latali dziennikarze podając jakieś niestworzone wersje, ilości ofiar, przebieg zdarzeń, byle tylko być tymi pierwszymi co podadzą krwawy ochłap ludowi, bo to się przelicza na zamówienia reklamowe dla stacji o największej oglądalności. Co ty wczoraj się urodziłaś, nie wiesz jak ten światek informacyjny dziś wygląda ?


                        I tak cud, że braci nie pomylili w komunikatach "z linii frontu".
                        • gini Re: Ja ciebie nie rozumiem, utrzymujesz, że Rosja 30.10.11, 00:07
                          absurdello napisał:

                          > wierzyć nie można, a jednocześnie domagasz się od nich dokumentacji fotograficz
                          > nej, która przecież była by niewiarygodna ???

                          Dlaczego niewiarygodna???T


                          > A poza tym, kiedy by tych zdjęć nie zrobiono, to one by nie oddawały idealnie r
                          > zeczywistości, bo pierwsze co tam robiono, to było gaszenie pożaru by się nie p
                          > owiększył i szukanie ciał, a to się wiązało z ruszaniem elementów samolotu (by
                          > zajrzeć czy kogoś nie ma pod spodem), więc już chociażby z racji tego elementy
                          > na zdjęciach nie byłyby w pierwotnym położeniu. Do tego (tak zakładam) ekipy do
                          > chodzeniowe z miarkami, aparatami, chorągiewkami z numerkami, teodolitami, GPS-
                          > ami itp nie czekały raczej na miejscu więc przybyły PO strażakach i karetkach,
                          > więc już zastały obraz zaburzony akcją ratunkową (nie wypowiadam się o jej orga
                          > nizacji czy rozmachu), więc w tym momencie jeden dzień opóźnienia nie robił róż
                          > nicy.


                          Tyle, ze nie ma nawet tego zaburzonego obrazu.Pozar zgoda ugasili sa z tego fotki.
                          Tyle, ze i tak orzekli, ze wsiepogibli to juz nie bylo pospiechu z szukaniem cial. Mozna bylo zrobic zdjecia, dac je polskiej komisji Wanka.
                          Nie powiesz mi, ze tyle towariszczi co zjechalo 10 go bie mialo sprzetu videlo, ani aparatow foto, .

                          > Co do polskich uwag, to jak się dokładnie przyjrzysz, to tam jest wiele powtórz
                          > eń i część spraw była już pewnie nieaktualna w momencie publikacji tego opracow
                          > ania (część oczywiście czeka na realizację i w czasie widać, że wolno, bo wolno
                          > ale informacje są uzupełniane)..
                          >
                          > A poza tym, to sami sobie zrobiliśmy kuku tą publikacją zapisu rozmów, brudnopi
                          > su, dodatkowo oznakowanego NIE DO PUBLIKACJI.


                          A w czym problem co tam opublikowano zlego?
                          > I wszyscy teraz oceniają czyjąś "maturę" po jej brudnopisie, bo to ten sam kali
                          > ber zdarzeń.

                          Alez skad mamy wersje Millera.

                          > Edmund Klich powiedział nawet, że współpraca z Rosjanami (w sensie dostępności
                          > informacji) była dobra DO MOMENTU PUBLIKACJI TRANSKRYPCJI ROZMÓW, bo wtedy się
                          > Rosjanie usztywnili.

                          No tak dlatego nie dali reszty dokumentow, protokoly sekcji zwlok do dzisiaj nie doszly chociaz w zeszlym roku MAK opublikowal protokol z sekcji zwlok Gen Blasika wbrew wszelkim miedzynarodowym standartom.


                          > Pomyśl czy udzielała byś informacji o statusie poufnym kolegó...e, która wypapl
                          > ała ją od razu jak tylko ją dostała czy też może pohamowała byś wylewność.

                          Nie mieli wyjscia udzieklac nie udzielac obowuiazuje 13 zalacznik czyli udzielac.
                          >

                          > A już nawet z punktu widzenia śledztwa, to jest niezdrowe, bo psuje jakość zenz
                          > nań ewentualnych świadków, którzy nie mówią co pamiętają z dnia wypadku, tylko
                          > mówią to co przeczytali w zapisie rozmów i jest wtedy bardzo trudno rozdzielić
                          > co jest rzeczywistym wspomnieniem świadka a co "sztucznym wspomnieniem" zbudowa
                          > nym na podstawie zapisu rozmów. (Patrz wypowiedzi załogi Jaka 40 -> co inne
                          > go było do kamery przed publikacją rozmów (dowódca Jaka), a co innego 2 miesiąc
                          > e po publikacji tych rozmów (wywiad z mechanikiem).
                          > Chociażby z tego powodu opublikowanie tych rozmów było błędem -> sugerowani
                          > e świadków.

                          bla, bla, bla Wanka trzymaj sie 13 go zalacznika, ktory ruskie lamali wielokrotnie.

                          > > Przypomne, ze katastrofa wydarzyla sie 10 go a nie 11 go.
                          >
                          > A ty myślisz, że wszyscy fachowcy w Polsce to czekali na tę katastrofę i siedzi
                          > eli na walizkach czy jak ? Jak mieli 10 tego coś tam robić, poza tym pod zdjęci
                          > ami nie ma podpisów, kto konkretne je robił i kiedy, więc tam może być mieszank
                          > a "firmowa".
                          >
                          > Spojrzyj realnie na temat. Spada samolot i policz te wszystkie opóźnienia i zni
                          > ekształcenia w przepływie informacji, przecież już to powoduje, że 10 kwietnia
                          > był dla dochodzenia dniem straconym (nawet to spotkanie z Putinem dowodzi, że o
                          > ni tam mieli "kaszę" informacyjną: co, kto, kiedy, a jeszcze pewnie część drżał
                          > a o swoje stołki za niedopatrzenia rzeczywiste czy domniemane - nawet zakładają
                          > c zamach, to część by była niewtajemniczona, bo coś by mogli przypadkiem lapnąć
                          > i była by kicha.
                          > A nad tym wszystkim jak sępy latali dziennikarze podając jakieś niestworzone we
                          > rsje, ilości ofiar, przebieg zdarzeń, byle tylko być tymi pierwszymi co podadzą
                          > krwawy ochłap ludowi, bo to się przelicza na zamówienia reklamowe dla stacji o
                          > największej oglądalności. Co ty wczoraj się urodziłaś, nie wiesz jak ten świat
                          > ek informacyjny dziś wygląda ?


                          dziennikarze sa wszedzie , znow belkotu nawrzucales, bez zwiazku Pasza.
                          >
                          > I tak cud, że braci nie pomylili w komunikatach "z linii frontu".
                    • absurdello Re: Gini, te przepisy i procedury, powstały 28.10.11, 23:32
                      Zapominasz o "drobnych" różnicach:

                      - IŁ nie przewoził prezydenta,

                      - podejście było ponad godzinę wcześniej,

                      - skoro samolot podobnej wielkości, z miejscowym pilotem nie dał rady 2 razy wylądować, to ROZSĄDNEMU daje to do myślenia, że sytuacja musi być rzeczywiście ciężka i się NIE RYZYKUJE, przynajmniej z Prezydentem na pokładzie,

                      - to, że ktoś skacze na łeb do niewidocznego z powodu zaparowania basenu i to dwa razy
                      nieudanie, w żaden sposób NIE IMPLIKUJE, że ja też mam być takim IDIOTĄ i ryzykować
                      skręcenie karku (kupa takich "rozsądnych" jeździ sparaliżowanych na wózkach, bo skakali na
                      łeb nie sprawdziwszy co jest tam GDZIE NIE WIDAĆ.


                      > .Wiec wcale nie oznaczalo, ze po pierwszym nieudanym musieli leciec na zapas tym bardziej,
                      > ze nie wiedzieli gdzie.

                      Widzisz, tu wpadlaś w sidła tych, którzy koniecznie chcą przekonać wszystkich, że piloci mieli nóż na gardle podchodząc do lotniska, BO NIE WIEDZIELI CO DALEJ. Tyle, że to nie jest prawda.
                      Paliwo mieli nawet na pokrążenie 30 minut nad lotniskiem (chyba nie sądzisz, że ten samolot spada po tych 30 minutach):

                      10:26:44,8__Dowódca__Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe.
                      10:26:47,7__Nieznany__Jakie zapasowe?
                      10:26:48,8__Dowódca__Mińsk albo Witebsk.

                      przez te pół godziny spokojnie wyznaczono by lotnisko zapasowe (Mińsk(300km), Witebsk(120km), Moskwa (370km), a paliwa mieli wystarczająco.

                      I wcale też nie było powiedziane, że mieli by stamtąd jechać do Smoleńska. Wystarczyło poczekać na zmianę pogody, uzupełnić paliwo i WRÓCIĆ drogą lotniczą, co wcale by nie dawało takiego spóźnienia i nikt by nie miał do Prezydenta pretensji, bo przyczyny spóźnienia były powiedzmy obiektywne (pomijam już opóźnienie wylotu z Warszawy i przełożenie godziny wylotu.
                • absurdello Mam nadzieję, że nie jeździsz samochodem, bo jak 28.10.11, 22:12
                  masz takie samo podejście do przepisów drogowych jak piloci do lotniczych, to strach się bać !!!

                  > Owszem zaloga miala zejsc do wysokosci decyzji, i gdy nie zobaczyla pasla padla komenda
                  odchodzimy.

                  Przypominam ci jeszcze raz:

                  1) Komenda dowódcy "Lądujemy" albo "Odchodzimy" ma paść ZANIM samolot osiągnie wysokość decyzyjną CZYLI NA WYSOKOŚCI PONAD 100 METRÓW W SMOLEŃSKU.

                  2) Komenda "Odchodzimy" dowódcy (jeżeli on ją wypowiedział) ma być wdrożona w życie NATYCHMIAST.

                  3) Mechanik ma potwierdzić rozpoczęcie procedury słowami "Silniki na startowym. Automat ciągu wyłączony" gdy dźwignie sterowania silnikami same lub Z JEGO POMOCĄ (tak to jest dokładnie opisane) osiągną pozycję startową.

                  Jak słychać mechanik chyba spał, bo ani nie wypowiedział powyższych słów ani nawet nie zapytał dlaczego nie odchodzimy, mimo, że ZNACZNIE przekroczono wysokość decyzyjną w dół, a dodatkowo TAWS darł się PULL UP.

                  4) Drugi pilot mówi "Odchodzimy" tylko W JEDNYM PRZYPADKU --> Gdy dowódca nie wydał komendy "Lądujemy" lub "Odchodzimy" PRZED osiągnięciem wysokości decyzyjnej. Jeżeli dowódca wydał komendę to drugi pilot MILCZY i nic nie potwierdza, tylko zajmuje się swoimi obowiązkami.

                  5) Jeżeli, to drugi pilot powiedział "Odchodzimy", KTÓRE POWINIEN POWIDZIEĆ NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ, to ma obowiązek NATYCHMIAST rozpocząć odejście, A MECHANIK MA KONTROLOWAĆ PRACĘ SILNIKÓW PRZY ODEJŚCIU (wraz z potwierdzeniem, przestawienia silników na ciąg startowy)

                  A tu mechanik znów spał i zupełnie nie zauważył, że 2 pilot powiedział "Odchodzimy", a jednocześnie nie rozpoczął procedury odejścia zgodnie z kolejnością zalecaną i w TU154m i w JAKU40:

                  1) Silniki na ciąg startowy
                  2) Kolumna sterowa na siebie, do uzyskania odpowiedniego kąta natarcia wymaganego dla
                  wyhamowania opadania i przejścia na wznoszenie
                  3) Klapy na 28
                  4) Chowanie reflektorów i podwozia
                  5) Wznoszenie, rozpędzanie samolotu i kolejne redukcje klap, aż do pełnego ich schowania
                  6) Zawiadomienie ziemi o wykonaniu odejścia
                  7) Osiągnięcie wysokości kręgu i decydowanie co dalej: czy drugie podejście czy odejście
                  na zapasowe.

                  Informacja, które zapasowe jest potrzebna dopiero w punkcie 7 czyli jej brak wcześniej nie grał roli (i tak w razie czego piloci mieli paliwo na 30 minut latania nad lotniskiem więc czasu na ustalenie czy lecieć do Witebska (czy stwierdzić, że tam ich nie przyjmą) czy Mińska było aż nadto.
                  Twierdzenia, że piloci czekali w milczeniu 5 sekund na reakcję na wciskanie przycisku UCHOD, to jest bajka dla ciemnego ludu, a jeżeli by była prawdą, to świadczyło by, że ci piloci w ogóle powinni mieć zakaz wchodzenia do kabiny z powodu braku wiedzy o urządzeniach pokładowych, które mają obsługiwać.


                  W każdym razie właściwa kolejność zdarzeń wygląda tak

                  130m -> NAWIGATOR -> "Decyzja"
                  130m do 100m -> DOWÓDCA "ODCHODZIMY" (lub "Lądujemy" jeżeli widzi ziemię)

                  Jeżeli "ODCHODZIMY", to NATYCHMIAST DOWÓDCA ROZPOCZYNA ODEJŚCIE.

                  100m -> NAWIGATOR -> "Wysokość decyzyjna"
                  100m -> Drugi pilot JEŻELI DOWÓDCA nie wydał żadnej z komend, mówi "ODCHODZIMY" i natychmiast rozpoczyna odejście.

                  W obu przypadkach mechanik ma potwierdzić rozpoczęcie procedury odejścia i ewentualnie dopchnąć dźwignie silników do pozycji startowej gdyby automat ciągu się zaciął.

                  9 sekund spóźnienia, to jest 720m w poziomie i ponad 60m niżej WZGLĘDEM POZIOMU PROGU PASA, który jest dla pilota odniesieniem wysokościowym.

                  Oni opadali nad opadającym zboczem, więc ich spadek o 60m został zrekompensowany opadnięciem terenu. Drugie 100m od terenu (nawigatora), to jest 44m od poziomu progu pasa, bo ten jar ma 56m głębokości względem poziomu progu. A jak przelecieli odległość 1700m od progu pasa, to teren się zaczął podnosić idąc im na przeciw i stąd takie wariackie wskazania radiowysokościomierza (i wycie TAWS-a PULL UP) oraz wyliczane z nich prędkości spadania. RW pokazywał spadek wysokości z prędkością będącą sumą opadania samolotu (ok. 7m/s) i zmienną, zależną od chwilowego nachylenia, prędkością wznoszenia się terenu.

                  I tyle, a Wańkę sobie możesz odpuścić, na mnie to nie działa, a o tobie świadczy, że nie masz po prostu argumentów merytorycznych tylko używasz wersji zwanej popularnie "A u was to Murzynów biją" ;)))
                  • joanna_on-line Re: Mam nadzieję, że nie jeździsz samochodem, bo 28.10.11, 23:48
                    absurdello napisał:

                    > masz takie samo podejście do przepisów drogowych jak piloci do lotniczych, to strach się bać !!!
                    (...)
                    > I tyle, a Wańkę sobie możesz odpuścić, na mnie to nie działa, a o tobie świadczy, że nie masz po prostu argumentów merytorycznych tylko używasz wersji zwanej
                    > popularnie "A u was to Murzynów biją" ;)))


                    chapeau bas, Paweł!!!

                    zawsze mówiłam, że Twoja cierpliwość i tolerancja dla maluczkich nie ma sobie równej :-)
                    ciekawe czy nasza nowa maskota (czyt. gini) jest istotą myślącą, czy też myślącą inaczej... zapewne przekonamy się niedługo ;-)
                    • indeed4 Re: Mam nadzieję, że nie jeździsz samochodem, bo 31.10.11, 09:09
                      Oczywiście, że jest istotą "myślącą" - tyle, że ...dokładnie w taki sposób jak to opisał Ziemkiewicz, to chodząca egzemplifikacja wszystkich tez tego artykułu.
    • indeed4 A najfajniejsze jest to, że 26.10.11, 17:32
      wg sekty zamachowej raport Millera jest niewiarygodny, bo został opublikowany przed zbadaniem wraku przez stronę polską, natomiast biała księga Macierewicza ( też rzecz jasna opublikowana przed oględzinami wraku ) jest w 100% wiarygodna - jak najbardziej ;-)

      Sierotkom od tych coraz to bardziej fantastycznych teorii tak się wszystko dokumentnie chrzani, że już nawet nie widzą braku logiki w bzdurach jakie wygadują.
      • don_eugenio Re: A najfajniejsze jest to, że 26.10.11, 20:38
        dla mnie najfajniejsze jest to że jak ktoś na forum wspomni o naciskach Prezydenta to od razu krzyczą o dowody które by świadczyły o tym ŻE BYŁY (naciski).
        A jak mówią o zamachu to krzyczą znowu o dowody ŻE NIE BYŁO (zamachu).
        Więc w zależności od ich potrzeb musisz udowadniać albo że białe jest białe ,albo że białe nie jest czarne.
        Zaczynam mieć coraz większy szacunek dla Jacka Kurskiego ,który jednak słusznie określił taki typ ludzi. Kiedyś uważałem te słowa za obraźliwe,ale po tragedii smoleńskiej musiałem zmienić zdanie.
    • indeed4 Żadna nowość. 26.10.11, 17:46
      99% postów trolli jest poza tematem.
      • gini Re: Żadna nowość. 26.10.11, 17:52
        indeed4 napisał:

        > 99% postów trolli jest poza tematem.

        Naturalnie trolluje ten kto nie pisze wg linii Moskwy.
        • indeed4 Oczywiście. 26.10.11, 17:56
          Jedyni Prawdziwi Polacy to Kaczyński, Radio Maryja i Solidarni2010, a cała reszta to zdrajcy, kolaboranci i agenci Rosji.
          • gini Re: Oczywiście. 26.10.11, 18:39
            indeed4 napisał:

            > Jedyni Prawdziwi Polacy to Kaczyński, Radio Maryja i Solidarni2010, a cała resz
            > ta to zdrajcy, kolaboranci i agenci Rosji.

            Ja tego nie napisalam ale jezeli ktos broni interesow Rosji to chyba sprawa jest jasna.
            Bo jak juz gdzies napisalam w interesie Moskwy leze zrzucenie winy na Polakow.Bo przeciez pozniej sprawa pojdzie do sadu i To polski podatnik bedzie placil rosji odszkodowania.
            Ale jak ktos sobie pomieszkuje w USa, to co go to obchodzi.
            Nawet nie mysli o rodzinie, ktora ma w Polsce.
            Wiesz mieszkam juz troche Belgi, Belgowie sie kloca miedzy soba, wiadomo, ale kiedy trzeba jednocza sie.
            Wszystko na ten temat .
    • you-know-who Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 26.10.11, 20:41
      och, wielkie dzieki indeed!

      ubawilem si czytajac felieton.

      <i>Jeśli dobrze rozumiem, pomysł był taki, żeby dotrzeć z patriotycznym przekazem do − jak to ujął kiedyś Chandler − ludzi, którzy przy czytaniu poruszają ustami.

      </i>

      oj celnie przywalil!


      -
      blog w salonie24, +felietony ,
      • gini Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 26.10.11, 20:47
        you-know-who napisał:

        > och, wielkie dzieki indeed!
        >
        > ubawilem si czytajac felieton.
        >
        > <i>Jeśli dobrze rozumiem, pomysł był taki, żeby dotrzeć z patriotycznym
        > przekazem do − jak to ujął kiedyś Chandler − ludzi, którzy przy cz
        > ytaniu poruszają ustami.
        >
        > </i>
        >
        > oj celnie przywalil!
        >
        >
        > -
        > blog w salonie24, +felietony ,


        Mnie sie chce plakac jak czytam panskie felietony.
      • gini A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 21:08
        Ja nie mam cierpliwosci do nawracania , niestety.Ale ciagle nie moge zrozumiec, nie moge zrozumiec pana YKW, naukowca pilota (jakas solidarnosc ??)ojca dwoch synow.
        Przeciez wystarczy troche wyobrazni, gdyby jak napisal "Bylem Protasiukiem'", czy wyobraza sobie sytuacje swojej rodziny, ktora z roznych stron jest atakowana, porzez ludzi, ktorzy od pierwszych chwil oskarzaja bez zadnych dowodow?
        Ciekawe czy jest w stanie wyobrazic sobie swoja zone czytajaca protokow z sekcji zwlok swojego meza ze stron MAK, dostepnych dla wszystkich?
        Czy ci ludzie po prosty nie czuja zadnej solidarnosci miedzyludzkiej z ofiarami?
        Ja pisze czasami ostro jestem porywcza, ale pewne rzeczy w glowie jakos pomiescic mi sie nie moga.To jest po prostu nieludzkie, to jest polowanie z nagonkla na ludzi, ktorzy sie bronic nie moga i na Ich Rodziny przy okazji.
        • madameblanka Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 21:49

          c
          > zy wyobraza sobie sytuacje swojej rodziny, ktora z roznych stron jest atakowana
          > , porzez ludzi, ktorzy od pierwszych chwil oskarzaja bez zadnych dowodow?


          jak to bez żadnych dowodów? Na początku nie było mowy o winie pilotów tylko o tym że PRAWDOPODOBNIE jest to wina pilotów. Jak się okazało, faktycznie tak było.


          > Ciekawe czy jest w stanie wyobrazic sobie swoja zone czytajaca protokow z sekcj
          > i zwlok swojego meza

          zaraz, sugerujesz że nikt nigdy w życiu przez coś takiego nie przechodził, każdemu ktoś umarł/poległ/zginął. Każdy przechodził przez taką gehennę.


          >to jest polowanie z nagonkla na ludzi, ktorzy sie bronic nie moga

          to nie jest żadna nagonka, postaw się w sytuacji żony która straciła męża przez czyjąś brawurę...też powiesz, że facet od brawury to ofiara???
          • gini Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 22:03
            madameblanka napisała:

            >
            > c
            > > zy wyobraza sobie sytuacje swojej rodziny, ktora z roznych stron jest ata
            > kowana
            > > , porzez ludzi, ktorzy od pierwszych chwil oskarzaja bez zadnych dowodow?
            >
            >
            > jak to bez żadnych dowodów? Na początku nie było mowy o winie pilotów tylko o t
            > ym że PRAWDOPODOBNIE jest to wina pilotów. Jak się okazało, faktycznie tak było
            > .
            > Pan YKW pisal wprost o winie pilotow to pierwsze, a po drugie nic sie faktyxcznie nie okazalo bo do dowodow dalej dostepu nie ma.
            >
            > > Ciekawe czy jest w stanie wyobrazic sobie swoja zone czytajaca protokow z
            > sekcj
            > > i zwlok swojego meza
            >
            > zaraz, sugerujesz że nikt nigdy w życiu przez coś takiego nie przechodził, każd
            > emu ktoś umarł/poległ/zginął. Każdy przechodził przez taką gehennę.
            >
            Naprawde przechodzila s to co Pani Blasik????To co przechodza Jej dzieci to co w ogole przechodza Rodziny pilotow??
            > >to jest polowanie z nagonkla na ludzi, ktorzy sie bronic nie moga
            >
            > to nie jest żadna nagonka, postaw się w sytuacji żony która straciła męża przez
            > czyjąś brawurę...też powiesz, że facet od brawury to ofiara???
            >

            Jak na razie Rodziny bronia pilotow, atakuja hieny.

            Masz strasznie duzo empatii moje gratulacje .
            >
            • madameblanka Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 22:10

              >Pan YKW pisal wprost o winie pilotow to pierwsze


              bo mądrej głowie dość po słowie.


              >a po drugie nic siefaktyxcznie nie okazalo bo do dowodow dalej dostepu nie ma


              jeżeli dowodów nie ma dlaczego WYKLUCZANA jest wina pilotów, o zamachu nie wspominając...
              • gini Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 22:24
                madameblanka napisała:

                >
                > >Pan YKW pisal wprost o winie pilotow to pierwsze
                >
                >
                > bo mądrej głowie dość po słowie.

                AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA teraz juz ponialam .
                >
                >

                > >a po drugie nic siefaktyxcznie nie okazalo bo do dowodow dalej dostepu nie
                > ma
                >
                >
                > jeżeli dowodów nie ma dlaczego WYKLUCZANA jest wina pilotów, o zamachu n
                > ie wspominając...

                A sa dowody w Polsce???Sa wszystkie dokumenty?? Jak tak to ja sie bardzo ciesze, mam nadzieje, ze wielbicielka YKW podrzuci jakies linki.
                >

                >
                >
                • madameblanka Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 22:38

                  > A sa dowody w Polsce???

                  mogą być i w kosmosie, ważne że są. A jest to QAR. Zapisał wszystkie parametry które były na pozostałych skrzynkach. Do tego są kopie oryginałów z tychże skrzynek, zresztą na oryginałach i tak się nie pracuje. Oryginały zostały bo prokuratura rosyjska prowadzi śledztwo nie przeciwko komuś a w sprawie.
                  • gini Re: A to dla Pana YKW na dobranoc 26.10.11, 22:49
                    madameblanka napisała:

                    >
                    > > A sa dowody w Polsce???
                    >
                    > mogą być i w kosmosie, ważne że są. A jest to QAR. Zapisał wszystkie parametry
                    > które były na pozostałych skrzynkach. Do tego są kopie oryginałów z tychże skrz
                    > ynek, zresztą na oryginałach i tak się nie pracuje. Oryginały zostały bo prokur
                    > atura rosyjska prowadzi śledztwo nie przeciwko komuś a w sprawie.
                    >
                    > [b]A moga byc w kosmosie juz wszystko rozumie ))))W kosmosie pan YKW szybciej znalazl po prostu )))
                    .Ze tez ja takie komiczne forum omijalam tyle czasu , ilez stracilam )))

                    Dobranoc paniusi
                    • gini Aneks 26.10.11, 22:50
                      Chcialam tylko przypomniec , ze prokuratura polska rowniez prowadzi sledztwo w sprawie .
                      • jamnik_belial Re: Aneks 27.10.11, 13:50
                        gini napisała:

                        > Chcialam tylko przypomniec , ze prokuratura polska rowniez prowadzi sledztwo w
                        > sprawie .

                        Tylko że ta sprawa zdarzyła się na terenie Rosji.
                        • gini Re: Aneks 27.10.11, 14:04
                          jamnik_belial napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Chcialam tylko przypomniec , ze prokuratura polska rowniez prowadzi sledz
                          > two w
                          > > sprawie .
                          >
                          > Tylko że ta sprawa zdarzyła się na terenie Rosji.

                          Naturalnie, tyle, ze polska prokuratura prowadzi sledztwo beaz dowodow , co jakos nikomu nie przeszkadza .
                          • jamnik_belial Re: Aneks 27.10.11, 14:50
                            gini napisała:

                            > jamnik_belial napisała:
                            >
                            > > gini napisała:
                            > >
                            > > > Chcialam tylko przypomniec , ze prokuratura polska rowniez prowadzi
                            > sledz
                            > > two w
                            > > > sprawie .
                            > >
                            > > Tylko że ta sprawa zdarzyła się na terenie Rosji.
                            >
                            > Naturalnie, tyle, ze polska prokuratura prowadzi sledztwo beaz dowodow , co jak
                            > os nikomu nie przeszkadza .

                            Dlaczego nie przeszkadza? Przeszkadza z cała pewnością. Tylko że nie ma powodu dla którego prokuratura rosyjska miałaby łamać swoje procedury i prawo żeby prokuratura polska mogła formalnie odklepać dwoje śledztwo. Rosjanie skończą, to odeślą te szpeja. Normalna sprawa.

    • madameblanka Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 26.10.11, 21:53

      >Tok myślenia sekty zamachowej

      oni nie myślą, oni wyznają wiarę, smoleńsk to ich religia, kaczyński z macierewiczem to ich absoluty.
      • gini Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 26.10.11, 22:05
        madameblanka napisała:

        >
        > >Tok myślenia sekty zamachowej
        >
        > oni nie myślą, oni wyznają wiarę, smoleńsk to ich religia, kaczyński z macier
        > ewiczem to ich absoluty.
        >
        >
        Raz jeszcze to wy panstwo macie myslenie sekciarskie to wy od pierwszych dni wierzycie w wine pilotow.
        A Macierewicz probuje dojsc doprawdy i to was tak bardzo boli.
        • qwakacz Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 26.10.11, 23:54
          gini napisała:

          > Raz jeszcze to wy panstwo macie myslenie sekciarskie to wy od pierwszych dni wi
          > erzycie w wine pilotow.


          Tak ja od dnia w którym podano że lądowano w warunkach poniżej minimum dla pilotów jestem święcie przekonany że piloci popełnili błąd pod wpływem nacisku psychicznego z salonki. Było to dwa może trzy dni po katastrofie. Ale skoro to że ktoś od pierwzszych dni ma swój pogląd na katastrofę świadczy o sekciarstwie to co pomyśleć o autorach artykułu
          z wydania specjalnego Naszego Dziennika z dnia 10-kwietnia-2010 - jeszcze w dniu katastrofy
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=ks&dat=20100410&id=ks18.txt
          Wiele zagranicznych portali internetowych w trakcie relacji na gorąco z miejsca katastrofy informowało o tym, iż "prezydent Polski został zabity".
          Dla przykładu dziennikarz CNN w rozmowie z korespondentem użył słowa "kill" - co znaczy zabity, nie zaś "die", czyli zginął. Można by uznać to za przejęzyczenie dziennikarza, jednak także część niemieckich portali i telewizji m.in. N24 w swoich relacjach donosiła, że głowa polskiego państwa została zabita - "getoetet. Informacja taka podawana była na głównym pasku informacyjnym.

          www2.getionary.pl/szukaj.html?m=1&tr=kill&dir=pl-en
          dressed to kill - wystrojony
          die - umrzeć
          I kto tu zaczał knuć nim jeszcze ciała ostygły ?
          • gini Re: Dlaczego zamach? Tok myślenia sekty zamachowe 27.10.11, 00:27
            Tak ja od dnia w którym podano że lądowano w warunkach poniżej minimum dla pilotów jestem święcie przekonany że piloci popełnili błąd pod wpływem nacisku psychicznego z salonki.

            Aha podano , dobre bardzo dobre.
            Piloci nie ladowali naciskow nie bylo ale ty wierzysz dalej a co.Wiara przenosi gory.

            powodzenia .
            • qwakacz Protest przeciw cenzurze! 27.10.11, 00:30
              Wątek wycięty i skasowany :
              forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130129793,130129793,Chemia_katastof_Lotniczych_Niegracza.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka