Dodaj do ulubionych

Bicie piany

20.01.12, 10:16
Zaraz miną dwa lata bicia piany smoleńskiej.
Jarkacz i Maciora w tworzeniu matrixa nie zauważyli, że przekroczyli już granicę śmieszności.
Jeśli wykluczyć usterkę techniczną ważnej dla lotu i jego bezpieczeństwa części samolotu, to całą winę za zdarzenie ponosi ten, kto trzymał w rękach "kierownicę".
Był albo za mało asertywny, albo źle wyszkolony, albo był po prostu "kozakiem".
Złe naprowadzanie, mgła, presja psychiczna to tylko dodatkowe czynniki.
Niezdolność załogi do podjęcia właściwej decyzji we właściwym momencie była jedyną przyczyną katastrofy.
Zejście poniżej 100m było pierwszym ogniwem łańcucha błędów popełnionych przez załogę.
Reszta to już skutek.
Obserwuj wątek
    • maccard.3 Re: Bicie piany 20.01.12, 10:24
      leser.1 napisał:

      > Niezdolność załogi do podjęcia właściwej decyzji we właściwym momencie była jed
      > yną przyczyną katastrofy.

      Nie nazwałbym tego nawet niezdolnością do podjęcia właściwej decyzji. Podejmować właściwą decyzję trzeba wtedy gdy się ma co najmniej dwie możliwości, z których żadna nie jest zabroniona. Decyzję pilotów pod względem słuszności, w kategoriach lepsza-gorsza można by więc rozpatrywać tylko co do np. wyboru między krążeniem w oczekiwaniu na poprawę pogody a odlotem na zapasowe, albo między zapasowymi lotniskami.

      Oni zrobili coś czego im zrobić nie było wolno. Jakoś nie potrafię tego nazwać decyzją, nawet niewłaściwą, raczej kojarzy mi się z przestępstwem.
    • don_eugenio Re: Bicie piany 20.01.12, 10:33
      w większości się zgadzam.
      jednak powiedz mi co rozumiesz pod pojęciem złe naprowadzanie?Bo może mylisz to z niedoszkoleniem pilotów?
      Jak masz zielone światło to ruszasz od razu z kopyta czy może jednak poczekasz(I POPATRZYSZ!!!) aż babcia-staruszka o lasce zejdzie z Twojego pasa?
      • jot-es49 Geniu... 20.01.12, 10:43
        ... o czym ty piszesz?
        Chyba w różnych krajach żyjemy!
        Bo u nas przepisy są zwyczajnym, niczym nieuzasadnionym, utrudnianiem rodakom życia.
        Nawet ustawodawcy ich nie przestrzegają!
        Przykłady?
        Bardzo proszę!
        Nie wolno pijanemu jeździć samochodem - jeździmy!
        Nie wolno rozmawiać przez telefon komórkowy w trakcie jazdy za kierownicą - eeeeee tam!
        Staruszka o lasce na przejściu? Jaki problem - swoje już przeżyła...
        Pies nasra na chodnik? Niech leży!

        Eeeeh! Szkoda klawiatury...

        Nasi dzielni wojacy nie różnią się niczym od innych...
        • don_eugenio Re: Geniu... 20.01.12, 11:03
          no przecież tylko potwierdzasz moje przemyslenia.
          Ja nie zgadzam się że to było złe naprowadzanie (przez ruskich) tylko nasza brawura i bezmyślność.
          Ale mimo wszystko wierzę w człowieka i uważam że kolega leser.1 nie rozjechałby tej staruszki ...co najwyżej by zatrąbił ;)
    • brodeek Re: Bicie piany 20.01.12, 10:46
      Bicie piany następuje wyłącznie z powodu braku wyjaśnienia tej katastrofy i sterty kłamstw rzucanych przez Rosjan ale i na rząd i komisję Millera. Jeśli chodzi o błąd pilota to przypominam że na 100 metrach pada komenda "odchodzimy", jest ona powtórzona, wieża podaje "na kursie i ścieżce" a samolot nie odchodzi.
      • jot-es49 Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 11:02
        Wredne Ruski nie zamontowali mu sterowania głosem! Zamach!
        • madameblanka Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 11:23

          pewnie sku...syny wymontowali na Samarze, heh
          • don_eugenio Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 11:29
            madameblanka napisała:

            > pewnie sku...syny wymontowali na Samarze, heh

            nie ma co kruszyć kopii z tym lemingiem i tak nie zrozumie.
            Skoro do dyskusji o katastrofie przytacza jeszcze Jaruzelskiego to znaczy że dla niego nie są ważne fakty tylko propaganda z radyjka.
            • brodeek Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 12:20
              Jaruzelski został ze starego podpisu lemingu.

              Czekam na artykuł Wyborczej szmaty w którym odniesie się do następujących wiadomości z wczoraj:

              1. w strefie 1 "kokpit" oprócz Błasika znaleziono 12 innych ciał.

              2. w strefie 1 "kokpit" NIE ZNALEZIONO PILOTÓW leżeli oni zupełnie gdzie indziej - w strefie 2 oraz 3 - to jest numer stulecia, prawie dwa lata łgarstwa rozsypują się w drobny MAK :))
        • deoand Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 11:29
          Co ma wieża do głupoty pilotów ... wieża powiedziała do 100 m i masz isc w górę i gów.. jak to zrobisz -po to ci dali licencje pilota abyś wiedział jak obniżyc lot do 100 metrów i odejśc w górę .

          Jak masz znak ograniczenie prędkości do 40 km to stawiajacy znak nie będzie uczył kierowców jak i co maja zrobic aby zredukować prędkośc ze 100 do 40 .Po to dostałes prawo jazdy abys to wiedział i po to dostałes licencje pilotra abys wiedział jak podnieśc samolot do góry z wysokosci takiej i takiej w sytuacji gdy wszystkie silniki i mechanizmy samolotu sa sprawne ....

          Stało sie inaczej --no cóz tego nie zmienimy - nie pierwsza katastrofa lotnicza nie ostatnia -było mineło i trzeba przestać z bezmyslnym biciem piany ...

          Tylko jest jedno ale niestety nie mam zadnego zaufania do pracy polskiej prokuratury w tym wypadku wojskowej czego dowodzi przypadek Cassy - dokładnie takie same przyczyny z tym ze polscy lotnicy 3 razy próbowali ladowac na polskim lotnisku az sie w końcu rozbili a oskarżono biednego porucznika , który był akurat kontrolerem lotów a w samolocie lecieli sami dowódcy lotniczy z północnej Polski i dlatego że dwóm nie chciało sie jechac ze Świdwina do Mierosławca to zgineli wszyscy ...i co nie było presji ...
          • don_eugenio Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 11:35
            deoand napisał:
            Jak masz znak ograniczenie prędkości do 40 km to stawiajacy znak nie będzie uczył kierowców jak i co maja zrobic aby zredukować prędkośc ze 100 do 40.... bo np.jest zakręt(moje)

            no ale leming pisowski Ci odpowie że przecież Hołowczyc albo Kubica wchodzą w takie zakręty z szybkoscią 100 km/h i nie rozbijają się... ;)
            • deoand Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 12:25
              No Kubica to wchodził w zakręty z jeszcze wiekszą predkościa ale jak raz mu sie udało rozbic i wyjśc z tego bez szwanku / w Kanadzie / to drugim razem figa / we Włoszech / -ledwo uszedł z zyciem a z jazdy w Formuke 1 pewno już nic nie bedzie !
              Tez przez głupote swoja - na trzy tygodnie przed sezonem F-1 startowac w rajdzie na nieznanym sobie aucie w tym wypadku Skodzie i... skończyło sie jak sie skończyło .

              A wracajac do Smoleńska - no przecie każdy Polak wie , że Ruski to nie dośc , że głupek -nieuk oszust i złodziej to jeszcze kompletny debil wiec po co ruskim potwierdzać wysokośc odzywac sie do wieży -po co ? My Polacy tego nie musimy robić - my wielcy zachodni Natowcy lotnicy a tam durnie .
              I jak wszystko pójdzie akurat dobrze to pierś do przodu a jak nie to wielki lameny , skomlenie , płacz i pohukiwania a świat i Ruskie maja nas gdzieś .... i słusznie .

              Co to swiat i Europe obchodzi czy zginal prezydent jakiegos marionetkowego kraju wcisnietego miedzy Niemcy i Rosje ... zginał to zginął i tyle ważniejszy jest jeśli juz kapitan włoskiego wycieczkowca co to poslizgnal sie i wpadł do szalupy ratunkowej .... miał szczescie chłopina .
              • maccard.3 Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 13:08
                deoand napisał:

                > Tez przez głupote swoja - na trzy tygodnie przed sezonem F-1 startowac w rajdzi
                > e na nieznanym sobie aucie w tym wypadku Skodzie i... skończyło sie jak sie sko
                > ńczyło .

                Oooo, przepraszam. To nie auto zawiodło tylko bariera przydrożna była wadliwa.
                Przez lata jeździłem Fabią i mam sentyment.
                • jot-es49 Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 13:30
                  maccard.3 napisał:
                  > Oooo, przepraszam. To nie auto zawiodło tylko bariera przydrożna była wadliwa.
                  > Przez lata jeździłem Fabią i mam sentyment.

                  O! O! Otóż to!
                  To nie samolot zawinił - mam do niego sentyment bo nim latałem...
                  To nie Błasik zawinił - choć do niego nie mam sentymentu...
                  Nie zawinili również wojskowi piloci - to mój sentyment z dawnych lat...
                  Nie jest winna temu brzoza - zawsze miałem do niej sentyment i nawet wypijałem jej soki...

                  Wszystkiemu winna była ta bagnista ruska gleba atakująca znienacka "polskom elitem politycznom"...
                  • maccard.3 Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 13:43
                    No nie. Nie porównuj przypadku Kubicy do Protasiuka. Kubica uprawia sport z gatunku ekstremalnych, podejmowanie ryzyka należało do jego zawodowych zadań, a celem dojechać najszybciej jak się da.

                    Protasiuk był szoferem autobusu, którego zadaniem było unikanie ryzyka, a celem dojechać najbezpieczniej jak się da.

                    Kubica uległ wypadkowi nie dlatego, że złamał zasady wykonywania swojego zawodu tylko właśnie z powodu wadliwego wykonania bariery energochłonnej.

                    Protasiuk uległ katastrofie dlatego, że złamał prawie wszystkie zasady zawodowe. "Bariery" było wykonane prawidłowo i gdyby nie złamanie zasad Protasiuk by się z nimi nie zetknął. Dla dorównania "osiągnięciom" Protasiuka Kubica musiałby świadomie zjechać z drogi i pędzić na przełaj. Gdyby wpadł tam w przepaść można by ich porównywać.
                    • jot-es49 Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 13:50
                      maccard.3 napisał:
                      > Protasiuk był szoferem autobusu, którego zadaniem było unikanie ryzyka, a celem
                      > dojechać najbezpieczniej jak się da.

                      Popatrz ty! To akurat ten autobus był taki bardziej wyczynowy... i nie miał tabliczki z napisem "proszę nie rozmawiać z kierowcą w czasie jazdy"

                      ;)
                      • madameblanka Re: Nie odchodzi - fakt! 20.01.12, 14:41

                        oni zdaje się mieli tą tabliczkę. I to by się zgadzało, zareagowali dopiero jak usłyszeli uderzenia o drzewa.
      • ws21 Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 12:12
        Ten model samolotu nie jest jeszcze z generacji tych sterowanych głosem.
        Wydanie mu plecenia "odchodzimy" nie zostało wykonane, bo to stara ruska maszyna.
        Trza było jeszcze wyjąć ręce z kieszeni i zająć się sterami. I tego elementu zabrakło.
        Nasze intelektualne elity polityczne uważąją że jak powiedzą widząc czerwone światło samochodowi "stój" to on się zatrzyma.
        Reasumując - kraj idiotów. I oni zdaniem cześci wyborców są godni ich reprezentować.
        • brodeek Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 12:24
          Banda idiotów widocznie nie rozumie, że skoro piloci wydają komendę "odchodzimy" to znaczy że czynią kroki w celu odejścia. To jest k.wa tak oczywiste jak dwa i dwa jest cztery, zwłaszcza dla pilotów z kilkoma tysiącami godzin nalotu.

          W tej sytuacji zwyczajnie samolot nie zareagował na próby odejścia "w automacie". A fakt że próbowali odchodzić spuszcza w kiblu całą tępą gadkę o "lądowaniu za wszelką cenę".
          • jot-es49 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 12:47
            No widocznie automat też nie rozumiał po polsku! Ruski automat psiakrew!
            • brodeek Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:03
              Obojętnie co by nie zrobił pilot, a zrobił to, bo takie były sygnały od wieży i pilotów Jaka40, "jest ciężko, ale zobacz sam", podchodząc do wysokości decyzji, a na taki manewr miał zgodę wieży, mógł to zrobić nie tylko we mgle, ale i nocą, do tego w ulewie!

              Do tej wysokości nie sięgają drzewa, ani tam nie ma szczytów gór. Wg obecnej już wiedzy, wszystko odbywało się zgodnie z procedurami, zaszli na wysokość decyzji, "zobaczyli i uwierzyli", podali komendę "odchodzimy" do tego potwierdzoną !

              tu zaczyna się szukanie prawdy, czemu mając wsparcie wieży "na kursie i na ścieżce", samolot nie wykonał odejścia, wszelkie zapisy czarnych skrzynek, urywają się nad drzewami, więc szukając przyczyn w obecności gen. nie wiadomo już którego w kokpicie, pancerne brzozy, to tematy zastępcze, dla odwrócenia uwagi.
              • jot-es49 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:13
                No dobra - wszyscy kłamią i manipulują! Ruski samolot nie reagował na polecenia głosowe a ruski automat nie znał polskiego - ok!
                Tylko jeszcze udowodnij, że polscy piloci nie kumali po angielsku i za cholerę nie mieli pojęcia czemu coś się im w kabinie wydziera "pull up, pull up"...
                Pierwszy pasażer był też jakoś tak na bakier z angielskim...
                Cała ta wycieczka "samolotoznawcza" w kokpicie i jego przyległościach nie rozumiała nawet polskich słów: "proszę zająć miejsca i zapiąć pasy"...
                • brodeek Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:39
                  TAWS krzyczał PULL UP ponieważ lotnisko w Smoleńsku to obiekt wojskowy i nie ma go zapisanego w systemie TAWS. W związku z czym system uznawał że zniżanie następuje "w pole". O tym mówiła nawet komisji Millera, mógłbyś trochę bardziej doczytać zanim się wypowiesz.

                  ____________________

                  Wojskowa prokuratura poinformowała, gdzie znaleziono ciała członków załogi samolotu, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Informacje te obalają teorię, według której w kabinie oprócz załogi przebywał dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik. Opierała się ona na rozpoznaniu jego głosu i miejscu znalezienia jego zwłok w sektorze nr 1, obok ciała nawigatora Artura Ziętka.

                  - W sektorze tym znaleziono także 12 ciał i fragmentów ciał innych ofiar. Jedno z tych ciał należało do członka załogi - poinformował ppłk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

                  Co więcej, okazuje się, że w tym sektorze nie znaleziono zwłok pilotów Arkadiusza Protasiuka i Roberta Grzywny oraz mechanika Andrzeja Michalaka. - Ciała pozostałych członków załogi znaleziono w sektorach 2 i 3 - mówi ppłk Rzepa.
                  • maccard.3 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:45
                    brodeek napisał:

                    > - W sektorze tym znaleziono także 12 ciał i fragmentów ciał innych ofiar. Jedno
                    > z tych ciał należało do członka załogi - poinformował ppłk Zbigniew Rzepa, rze
                    > cznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
                    >
                    > Co więcej, okazuje się, że w tym sektorze nie znaleziono zwłok pilotów Arkadius
                    > za Protasiuka i Roberta Grzywny oraz mechanika Andrzeja Michalaka. - Ciała pozo
                    > stałych członków załogi znaleziono w sektorach 2 i 3 - mówi ppłk Rzepa.

                    Jeżeli z tego wyciągasz wniosek, że generał Błasik nie był w kokpicie to wychodzi na to, że również nawigator w kokpicie nie przebywał.
                    • jot-es49 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:54
                      A to już brzmi poważnie!
                      Znaczy lecieli bez nawigatora?
                      A może piloci wyszli sobie z kabiny aby nie przeszkadzać wycieczce a nawigator siedział i zawijał te sre... ups czytał 80, 70, 60, 50, 40, 30, 20, qrva nać...
                      • maccard.3 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 14:02
                        Wychodzi na to, że bez nawigatora. No bo skoro znalezienie zwłok Błasika i 12 innych osób w tym miejscu jest dowodem, że nikt z nich nie przebywał w kokpicie to nie ma siły, leżący tam nawigator również w kokpicie nie mógł żadną miarą być. Tertium non datur.

                        Trzeba powołać tylko nowy zespół fonoskopów, którzy ustalą kto wypowiadał słowa przypisywane dotąd kpt. Ziętkowi.
                        • brodeek Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 14:51
                          Wy wszyscy powyżej udajecie debili czy nimi jesteście? Mam jednak nadzieję że udajecie.

                          Bo z tego, że w "strefie 1" znaleziono łącznie 13 ciał BEZ PILOTÓW (!!!) wynika jedynie to, że z ułożenia ciał w strefie 1 można GÓWNO wywnioskować, a nie to że ktokolwiek z tej 13 był w kokpicie.

                          A jak wiemy cały raport MAK i tezy o Błasiku w kokpicie wzięły się z tego że... leżał w "strefie 1". Później towarzysze z FSB "usłyszeli" go na nagraniach z kokpitu (kolejne kłamstwo) i wio, informacja poszła w świat.

                          Ruszcie kurcze głową lemingi czasem, naprawdę to nie boli.

                          Aha czemu Miller kłamie? Bo jako minister odpowiedzialny za organizację, zabezpieczenie i logistykę przelotu Głowy Państwa (tak, tak - to rząd, a konkretnie MSWiA i kancelaria Premiera za to odpowiadają) jest zwyczajnie sędzią we własnej sprawie. To jest sytuacja niespotykana w badaniu jakichkolwiek katastrof na całym świecie.

                • a74-7 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 14:20
                  Cała ta wycieczka "samolotoznawcza" w kokpicie i jego przyległościach nie rozum
                  > iała nawet polskich słów: "proszę zająć miejsca i zapiąć pasy"...
                  Przeciez z ruskiego raportu MAKu wynika ze stewardessa meldowala kapitanowi ze poklad przygotowany do ladowania czyli wszyscy siedza na pupach w paseczkach nalezy to rozumiec . Chyba ze zamiast tego zerwali sie z siedzen i pognali rzucic okiem na te mgle tak wyglada w swietle tego co piszecie ....
                  Przeciez w salonce mozna bylo obejrzec na screen co sie dzieje przed dziobem , nie trza bylo do kokpitu ... no chyba ze wylaczyli na czas proby znizania sie ,hehe to potwierdzalo by ze jednak poklad byl gotowy ...
                  • jot-es49 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 14:31
                    a74-7 napisał:
                    > hehe to potwierdzalo by ze jednak poklad byl gotowy ...

                    No może bez przesady...
                    Ale niektórzy na pokładzie byli "gotowi"....

                    :)
                    • a74-7 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 15:36
                      No ale co "bez przesady" , Jotek ?
                      Jak poklasd gotowy to znaczy sie gotowy !" Drill " obowiazuje. Mak potwierdzil .
                      Eeee, o czym gadamy ..:-(
                      Idz lepiej ostrzyc sobie Pusie ;-)
                      Ladny nosek :-)
          • leser.1 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 13:04
            Zbyt łatwo szafujesz @ Brodeek słowem *idiota*.
            Pilot z kategorią kapitana Protasiuka po zejściu na 99m i ocenie widoczności powinien już w tym momencie przerwać procedurę zniżania, a nie czynić jakieś przygotowania. To po pierwsze.
            Dobry pilot powinien wiedzieć, że odejście w automacie na lotnisku bez ILS-a nie działa. To po drugie.
            Awaryjne wyłączenie autopilota następuje po "zerwaniu" wolantu. To też powinien wiedzieć.
            Protasiuk zachował się jak dziecko zdziwione tym, że po naciśnięciu guzika samochodzik nie rusza z miejsca i naciska ten guziczek z coraz wiekszą złością.
            Samolot nie reaguje na komendy głosowe. (przynajmniej ten).

            Tak więc to Twoja logika stawia Cię w rzędzie idiotów.
            Nad oczywistością dokonywanych przez Ciebie rachunków więc też bym się zastanowił.
            • deoand Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 17:37
              Tyle tylko , ze to nie bariera się przeniosła i walneła w Kubicę tylko Kubica walnał w bariere a ta nie wytrzymał tak jak to nie brzoza urosła na 100 metrów i przywaliła w samolot tylko samolot zszedł na 20 m i przywalił w brzozę ale praprzyczyna jest jedna ani Kubicy nie wolno bylo jechac w tym rajdzie po krętych drogach włoskich czyli nie powinien tam w ogóle byc ani Tu nie powinien znaleźć sie poniżej 100 m nad ziemią .

              Jeden co prawda przeżył ale złamał sobie karierę i pewno paru innym ludziom ,którzy mu pomagali i z niego żyli -tamci na amen i jedyna korzyśc , że mamy prezydenta na wawelu i widzielismy ceremoniał jak za Piłsudskiego . Ciekawe czy Jaruzelskiego tez pochowaja na Wawelu obol LK - w końcu za lat pare nikt nie bedzie pamietał o co komu chodziło - ten i tamten to Prezydenci i koniec
              • fury11 Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 17:59
                Prawda jest jedna - w TAKICH warunkach z prezydentem na pokładzie nie wolno było lądować. Choćby w kokpicie stało/siedziało/leżało 25 generałów, a prezydent nie zdążyłby na imprezę w Katyniu. Mgła, syf totalny, lwarunki anty, otnisko polowe wręcz - NIE LĄDUJĘ, odpowiadam za Najważniejszych w Państwie. I g... mi zrobią bomby gejotermiczne. magnesy, chuchanie miliona krasnoarmiejców itd.
                Ale nie, ta prosta prawda nigdy nie dotrze do pisich łebków, co to innych wyzywają od lemingów, a sami nimi są, bo im wolno powtarzać tylko to, co prezes każe.
                (Nawiasem mówiąc, słynny film o durnocie lemingów został zmiksowany przez Disneya).
                O co chodzi?
                Żeby Tusk przeprosił i oddał władzę Jedynemu Prawowitemu, co to przegrywa wszystko, ale przecież... "Jarosław, Polskę zbaw...
                ...spojrzyj w lustro i puść paw"...
                Ot co.
                A teraz pisim płatnym aktywistoim zostaje - jakże ubogi! - zestaw inwektyw: potomek zomowca, ubeka, Jaruzelskiego, Szechtera itd.
                Kwa kwa, całusków sto dwa.
                Nie powinni byli w ogóle zniżać się do poziomu tych cholernych 100 metrów. Proste?
                • state.of.independence Re: Przeprawsza za powtórzenie. 20.01.12, 18:23
                  Dla mnie na przykład proste, ale pisielce od razu mają taaaakie kontrargumenty, że przecież piloci powiedzieli "odchodzimy" a skoro powiedzieli i nie odeszli... no to musiał być zamach. Tylko ja też mówię sobie: "idę się zapisać do dentysty", co zazwyczaj kończy się tylko na gadaniu. No więc chyba to jakiś zamach na mnie, bo mówię, że idę, a dotrzeć tam nie mogę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka