Dodaj do ulubionych

Pleasure, little treasure

20.01.18, 01:35
Lubisz taniec i dobrą muzę? Dla mającego ułożone życie rodzinne do niezobowiązującej rozmowy albo i może czegoś więcej...... znasz kawałek z tematu i masz około 45 lat? Dyskretna z Warszawy....
Obserwuj wątek
    • coloness Re: Pleasure, little treasure 20.01.18, 17:28
      Właśnie słucham Depeszów. Co prawda nie Music for the Masses, tylko A Broken Frame. Psipadek?! A tak w ogóle, to czy 49 lat jest około 45?
      • ets_165 Re: Pleasure, little treasure 21.01.18, 00:16
        ave... a ja właśnie odkrywam chłopaków na nowo, kilka.. ojć kilkanaście lat przerwy... it's a question of time, tak 49 jest bardzo około ;). Czy ostatnie krążki są równie dobre? Póki co odświeżam pamięć.. zmierzam do ostatnich albumów, ale wolno dochodzę... od któregoś konkretnego zacząć czy po kolei? Excitera kojarzę....
        • coloness Re: Pleasure, little treasure 21.01.18, 09:27
          saluto! Przyznaję, że bardziej mi się podobają dokonania solowe Gahana, niż ostatnie płyty zespołu. W kojarzeniu utworów zatrzymałem się chyba właśnie na Exciterze. Czasem słucham późniejszych, ale się nie zaciągam. A czego jeszcze słuchasz?:) Polecam Gahana: Paper Monsters i Hourhlass.
          • ets_165 Re: Pleasure, little treasure 22.01.18, 08:46
            na razie wciąż jestem na starych kawałkach, ciężko się znudzić :)), muszę posłuchać DG, ma niesamowity wokal...
            słucham bardzo różnorodnej muzy, ale tak namiętnie jak DM to chyba jeszcze Queen.. no i oczywiście starego polskiego rocka.. :)
            bywałeś bądź może bywasz na imprezach DM??
            • coloness Re: Pleasure, little treasure 22.01.18, 13:34
              chodziłem na koncerty i przestałem jeszcze za komuny, a wtedy nie było na nich (DM) stać ówczesnych organizatorów koncertów w Polsce. Chodziłem zatem na to "co dawali", czyli z tego kręgu np. Classix Nouveaux czy Speer of Destiny. No i oczywiście nasze Maanam, Klaus Mitffoch, Republika. Na studiach, to już chodziłem tylko na jakieś zbiorówki ("letnia zadyma w środku zimy", "marchewka" itp.). Może dlatego, że można już było kupić płyty w sklepach. Tak w ogóle, to też słucham różnorodnej muzy, choć raczej dla starych pryków (do Madonny do Joy Division), czyli estetyka śp. Tomasza Beksińskiego. Nota bene geniusza i socjopaty w jednym. Obejrzałem niedawno "Ostatnią rodzinę". Jeśli nie widziałaś, to polecam. Film zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie niż książka. Słuchaj, nie mam doświadczenia na takich forach, ale jak byś chciała popisać "bez świadków", to przesyłam mój adres (coloness@gazeta.pl). Jeśli nie, to możemy nadal korzystać z gościny gazety:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka