Dodaj do ulubionych

Seks analny - problem

14.02.02, 18:57
Mam problem, i może mi pomożecie. Mój chłopak nigdy nie miał chęci na s. a., a
od jakiegoś czasu zachęca mnbie do tego jako stronę bierną. nie bardzo mam
ochote, i nie wiem czemu zmienił zainteresowania. Może kogoś ma?
A po drugie to czy on też chce być stroną bierną? Podobno punkt G u meżczyzn
jest właśnie w tych okolicach. Nie umiem sobie tego wyobrazić technicznie i na
samą myśl o zbliżeniach czuję niecheć. Kocham go i nie chcę mu sprawiać
przykrości, ale skąd ta zmiana zainteresowań i czy ja powinnam się na TO
zgodzic?
JESTEM ZROZPACZONA
Obserwuj wątek
    • the_real_kris1 Re: Seks analny - problem 14.02.02, 19:25
      To straszne! Na pewno ma kogos i w zwiazku z tym chce ciebie dalej bzykac tyle
      ze od tylu... Nie bardzo widze poza tym jak ty moglabys byc strona czynna w
      analu... Czlonka chyba nie masz?

      A teraz na powaznie - wyluzuj - moze facet zawsze tego chcial a teraz
      stwierdzil ze czas cie o to poprosic? Moze potrzebuje troche roznorodnosci?
      Raczej cie nie zdradza bo zrobilby to z tamta... jak go kochasz to sie zgodz -
      przynajmniej sprobuj - moze ci sie tez spodoba - nie ma w tym niczego
      obrzydliwego. Nie masz zadnego powodu aby byc zrozpaczona - zaopatrz sie w
      wazeline kosmetyczna i pros faceta zeby byl delikatny - daj mu rowniez do
      zrozumienia, ze w kazdej chwili mozesz powiedziec nie i oczekujesz od niego, ze
      przerwie. Najlepiej zaskocz go ktoregos dnia sama - pokaz mu tubke wazeliny i z
      lubieznym usmiechem na ustach powiedz mu ze chcesz sprobowac analu (na twoich
      warunkach) - zbijesz go tym z nog i bedziesz go miala na dlugo w garsci.
      • che1 Re: Seks analny - problem 14.02.02, 22:03
        Doradzam ci to samo co Kris,tylko niech chłopak zacznie od palca albo od
        cienkiej świeczki.No i delikatnie delikatnie.Jak chcesz mieć wszystko pod
        kontrolą to po prostu sama na nim usiądź.Moja dziewczyna też sie kiedyś bała a
        teraz sama od czasu do czasu proponuje ten rodzaj seksu.
      • georghe Re: Seks analny - problem 14.02.02, 22:27
        the_real_kris1 napisał(a):

        > To straszne! Na pewno ma kogos i w zwiazku z tym chce ciebie dalej bzykac tyle
        > ze od tylu... Nie bardzo widze poza tym jak ty moglabys byc strona czynna w
        > analu... Czlonka chyba nie masz?
        >
        > A teraz na powaznie - wyluzuj - moze facet zawsze tego chcial a teraz
        > stwierdzil ze czas cie o to poprosic? Moze potrzebuje troche roznorodnosci?
        > Raczej cie nie zdradza bo zrobilby to z tamta... jak go kochasz to sie zgodz -
        > przynajmniej sprobuj - moze ci sie tez spodoba - nie ma w tym niczego
        > obrzydliwego. Nie masz zadnego powodu aby byc zrozpaczona - zaopatrz sie w
        > wazeline kosmetyczna i pros faceta zeby byl delikatny - daj mu rowniez do
        > zrozumienia, ze w kazdej chwili mozesz powiedziec nie i oczekujesz od niego, ze
        >
        > przerwie. Najlepiej zaskocz go ktoregos dnia sama - pokaz mu tubke wazeliny i z
        >
        > lubieznym usmiechem na ustach powiedz mu ze chcesz sprobowac analu (na twoich
        > warunkach) - zbijesz go tym z nog i bedziesz go miala na dlugo w garsci.

        .....raczej gdzie indziej.....

    • bike_serwis Re: Seks analny - problem 15.02.02, 11:36

      Według mnie w takim stanie rzeczy, jak teraz nie powinnaś się na to godzić.
      Zwróć uwagę na jedną rzecz - w liście piszesz s. a. - "seks analny" nawet Ci
      nie przeszło przez usta... Czujesz niechęć do tego typu zbliżenia - i według
      mnie nie ma sensu, żebyś postępowała wbrew sobie..

      Ale jest też druga strona medalu - seks analny może być bardzo przyjemnym
      doznaniem dla obu stron, tylko trzeba się do niego odpowiednio przygotować.
      Tutaj bardzo dużo zależy od partnera. Powinien on czasami - z początku niby
      przypadkowo - dotykać odbytu partnerki w czasie pieszczot. W czasie seku
      oralnego może, również niby przypadkiem - zbłądzić w tamtą okolicę językiem.
      Musi równocześnie obserwować reakcję kobiety - jeśli nie wzbrania się przed
      tego typu pieszczotami, to może np. w pozycji 69, kiedy kobieta jest na górze,
      pieścić odbyt partnerki palcem, a następnie spróbować delikatnie wsunąć go do
      środka. Palec powinien być mocno pośliniony, a paznokieć gładko opiłowany.
      Ważne jest, żeby stymulacja pupy kojarzyła się kobiecie z czymś przyjemnym - a
      nie z bólem. Z doświadczenia wiem, że takie "narastanie" pieszczot - tzn.
      najpierw muśnięcia palcem i języczkiem, potem pieszczoty palcem, wreszcie
      wsunięcie palca - wywołują u dziewczyny chęć spróbowania coraz silniejszej
      stymulacji - aż do pełnego stosunku analnego.
      Oczywiście ta sekwencja pieszczot nie powinna być przeprowadzana jednej nocy -
      tylko na przestrzeni dni - tygodni - zależy jak szybko lubicie posuwać się do
      przodu.
      Wkładanie w pupę palca ma jeszcze jeden pozytywny aspekt - naturalną reakcją
      zwieracza odbytu na bodźce z zewnątrz jest zaciskanie. Przez pewien czas
      powtarzane delikatne wprowadzanie palca do dziurki powoduje dużo
      większe "otwarcie" odbytu - po prostu pieszczona pupa nie zaciska się, a czasem
      wręcz przeciwnie - rozluźnia. (i chce jeszcze, jeszcze ;-)))
      Pieścić odbyt kobiecie można również podczas "klasycznego" stosunku - np w poz.
      kolankowo - łokciowej - sumowanie pozytywnych bodźców płynących ze stymulacji
      pochwy z pieszotami pupy bardzo pozytywnie nastraja kobietę do tego typu
      doznań. Kolejnym krokiem może być włożenie kobiecie w pupę podczas takiego
      stosunku np. małego wibratora - odlot gwarantowany!


      Co do pieszczot analnych mężczyzny - możesz pieścić mu dziurkę palcem, możesz
      również ten palec tam włożyć (PAMIĘTAJ O PAZNOKCIU!!!), jeśli boisz
      się "zabrudzenia" możesz założyć cieniutką rękawiczkę chirurgiczną. Możesz
      włożyć mu w pupę wibrator, banana - to wszystko zależy od was.

      Można oczywiście użyć dostępnych w sex-shopach "strap-on dlido"

      Możesz też kazać mu się położyć na brzuchu, zrobić mu masaż pleców, a następnie
      zacząć go całować po całym ciele, a zakończyć delikatnym wypieszczeniem
      języczkiem jego dziurki - ręczę Ci, że nie ma lepszego masażu relaksacyjnego...


      Życzę miłych eksperymentów
      Borsuk
      • the_real_kris1 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 12:57
        Madrze Borskuk prawi... Ale tak to powinien prawic do Twojego chlopaka a nie do
        Ciebie... Chyba, ze wydrukujesz ten wywod i pokazesz lubemu...
      • misia_1 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 13:10
        bike_serwis napisał(a):

        >
        >
        > > Kolejnym krokiem może być włożenie kobiecie w pupę podczas takiego
        > stosunku np. małego wibratora - odlot gwarantowany!

        RADZISZ MI WłAZIĆ Z DESZCZU POD RYNNĘ
        CZY tWOJA DZIEWCZYNA ;LUBI TAKIE ŚWIŃSTWA?
        >
        >
        > Co do pieszczot analnych mężczyzny - możesz pieścić mu dziurkę palcem, możesz
        > również ten palec tam włożyć (PAMIĘTAJ O PAZNOKCIU!!!), jeśli boisz
        > się "zabrudzenia" możesz założyć cieniutką rękawiczkę chirurgiczną. Możesz
        > włożyć mu w pupę wibrator, banana - to wszystko zależy od was.
        >
        > Można oczywiście użyć dostępnych w sex-shopach "strap-on dlido"
        >
        > Możesz też kazać mu się położyć na brzuchu, zrobić mu masaż pleców, a następnie
        >
        > zacząć go całować po całym ciele, a zakończyć delikatnym wypieszczeniem
        > języczkiem jego dziurki - ręczę Ci, że nie ma lepszego masażu relaksacyjnego...
        >
        > JA TAM WOLĘ CZEKOLADĘ WEDLA
        > Życzę miłych eksperymentów

        BYLE NIE TAKICH
        > Borsuk
        RACZEJ KOPROFAG

        • the_real_kris1 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 15:26
          Ty! A po co ty pytasz jak ty juz masz wyrobione zdanie? Jak nie chcesz dac dupy
          to nie chcesz i juz - po co mieszac na forum?
          • misia_1 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 15:40
            A może jakaś dziewczyna coś na to powie?
            Z chamowatymi kryptopederastami nie rozmawiam
            • the_real_kris1 Re: Seks analny - problem 18.02.02, 18:07
              Ty dziwko zawszona - a zeby ci ten twoj fagas dupsko rozerwal.
      • magdandt Re: Seks analny - problem 15.02.02, 16:06
        Borsuku, borsuku... chcialabym sie w koncu dowiedziec czy inni ludzie robia to
        naprawde, czy tez tylko gadaja o tym. Przeciez to moze wiazac sie z b.
        powaznymi konsekwencjami dla kobiety (Ars Amandi - odpowiedz eksperta na
        podobne pytanie) w stylu przerwanie zwieraczy itd. Przeciez czlowiek w tym
        miejscu chocby nie wiem jak domyty i wymoczony zawsze, a szczegolnie po wysilku
        ma specyficzny zapach. uwielbiam mojego meza, uwielbiam jego cialo, kocham
        sluchac o czym marzy i cos mnie do tego ciagnie (datego tu jestem) ale
        perspektywa glebszej penetracji i calowania wywoluje moj sprzeciw. Moze lubia
        to tylko b. mlode dziewczyny, moze ja jestem zacofana, nie wiem. I chcialabym i
        boje sie - i to bardzo. Najbardziej zaufalabym relacji mezczyzny (bo
        wiedzialabym ze robil to naprawde z wlasnej woli, moim zdaniem kobiety czesto
        godza sie, skacza na tak gleboka wode pod presja faceta), ktory uprawial seks
        analny i byl strona bierna. Tak, takiej opinii mozna by zaufac. Czy ty jestes
        takim facetem? ;)
        • ewa2 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 16:37
          Kochałam sie w ten sposób.Na początku trochę bolało.Ale jak mój chłopak
          nauczyłsię robić to delikatnie było o wiele milej.Teraz wykorzystujemy tą
          dziurkę jak mam okres.Tak naprawdę to sprawa indywidualna każdej kobiety ,no i
          jej partnera .Jednym sie udaje innym nie.Ale myśle ,że warto spróbować.Nie
          wyjdzie ,no to koniec z seksem analnym.Po co sie zadręczać!
        • bike_serwis Re: Seks analny - problem 15.02.02, 18:15
          magdandt napisał(a):

          > Borsuku, borsuku... chcialabym sie w koncu dowiedziec czy inni ludzie robia to
          > naprawde, czy tez tylko gadaja o tym.

          Robią. jeśli nie wierzysz, to przejżyj jakiekolwiek ostrzejsze pisemko "dla
          panów", albo wejdź na jakąkolwiek stronę XXX

          > Przeciez to moze wiazac sie z b.
          > powaznymi konsekwencjami dla kobiety (Ars Amandi - odpowiedz eksperta na
          > podobne pytanie) w stylu przerwanie zwieraczy itd.

          Wbrew pozorom zwieracz ma bardzo duże możliwości rozciągnięcia się. Akurat
          członek na pewno nie jest tu limitem - stwierdziłbym nawet, że średnica członka
          jest porównywalna ze średnicą tego, do czego wypuszczania zwieracz służy.
          Problem natomiast jest w delikatności partnera - w odpowiednim tempie i
          płaszczyźnie ruchów, w doborze pozycji...
          No i oczywiście w nastawieniu psychicznym.

          Jedną z form stymulacji odbytu jest wprowadzenie tam ręki (tzw. anal fisting) - i
          zwieracz to też wytrzymuje. (akurat do tego typu praktyk nie zachęcam - w/g mnie
          to już jest wynaturzenie)
          Zresztą np. pewne zabiegi chirurgiczne (w przypadku złamania kości ogonowej)
          wykonuje się "per rectum" - ale tu chyba podaje się jakieś środki zwiotczające -
          nie wiem, tu już specjalista musiałby sę wypowiedzieć...

          Natomiast wydaje mi si, że prawdą jest, iż częsty seks analny (przy czym chodzi
          mi tu o pełen stosunek) lekko "rozluźnia" zwieracz - co może być kłopotliwe
          w "krytycznych" sytuacjach, nie wiem, może również na starość - nie wiem, czy
          były prowadzone jakiekolwiek badania w tej materii.

          Dlatego nie należy przesadzać z częstotliwością "pełnej" penetracji - np.
          traktować to właśnie jako "zastępstwo" podczas okresu.

          Natomiast częste pieszczoty - jaknajbardziej!;-)

          > Przeciez czlowiek w tym
          > miejscu chocby nie wiem jak domyty i wymoczony zawsze, a szczegolnie po wysilku
          > ma specyficzny zapach. uwielbiam mojego meza, uwielbiam jego cialo, kocham
          > sluchac o czym marzy i cos mnie do tego ciagnie (datego tu jestem) ale
          > perspektywa glebszej penetracji i calowania wywoluje moj sprzeciw.

          Akurat moja dziewczyna nie ma tam specyficznego zapachu. Po kąpieli pachnie
          mydełkiem - hm.........

          > Moze lubia to tylko b. mlode dziewczyny, moze ja jestem zacofana, nie wiem. I
          chcialabym i boje sie - i to bardzo.

          No fakt, ja mam doświadczenie tylko z młodymi (i to w zawrotnej liczbie dwóch ;-)
          Jednym z aspektów przyjemności płynącej z seksu analnego jest właśnie to
          przełamywanie pewnego tabu - ale jeśli poczułabyś, że nie daje i to przyjemności,
          że Cię odrzuca, to nie ma sensu dalej w to brnąć - myślę, że partner do uszanuje.

          > Najbardziej zaufalabym relacji mezczyzny (bo
          > wiedzialabym ze robil to naprawde z wlasnej woli, moim zdaniem kobiety czesto
          > godza sie, skacza na tak gleboka wode pod presja faceta), ktory uprawial seks
          > analny i byl strona bierna. Tak, takiej opinii mozna by zaufac. Czy ty jestes
          > takim facetem? ;)

          Wygląda na to, że tak. Mam z tego bardzo dużo przyjemności, uwielbiam pieścić tam
          moją partnerkę językiem, a ona też musi to lubić, bo często gdy zaczynam ją
          pieścić oralnie, to szepcze mi na ucho, żebym to zrobił "z paluszkiem" - i chodzi
          jej o to, żeby palec znalazł się w tej ciaśniejszej dziurce...

          Pozdrawiam
          Borsuk

          PS. Natomiast co do odpowiedzi Misi_1 - według mnie swoją wypowiedzią dajesz
          odpowiedź na swoje pytanie, które zaczęło ten wątek. Po prostu jesteś zamknięta
          na tę sferę doznań - i nie można ani powiedzieć, że to dobrze, ani, że źle. Po
          prostu nie rób tego i już - nikt Ci nie karze.
          • misia_1 Re: Seks analny - problem 15.02.02, 19:11
            bike_serwis napisał(a):

            > > Akurat moja dziewczyna nie ma tam specyficznego zapachu. Po kąpieli pachnie
            > mydełkiem - hm.........

            Sorry, ale nie wierzę. To chyba jednak kwesta specyficznych upodobań (taki
            Bonaparte np. lubił panie prosto od krów...)

            >
            > > Moze lubia to tylko b. mlode dziewczyny, moze ja jestem zacofana, nie wiem
            > . I
            > chcialabym i boje sie - i to bardzo.
            >
            > No fakt, ja mam doświadczenie tylko z młodymi (i to w zawrotnej liczbie dwóch ;
            > -)
            > Jednym z aspektów przyjemności płynącej z seksu analnego jest właśnie to
            > przełamywanie pewnego tabu - ale jeśli poczułabyś, że nie daje i to przyjemnośc
            > i,
            > że Cię odrzuca, to nie ma sensu dalej w to brnąć - myślę, że partner do uszanuj
            > e.

            Nie jestem pewna, czy wszyscy mężczyxni są tak wyrozumiali. Na ogół wtedy skaczą
            w bok, żeby zaspokoic sqwoje potrzeby gdzie indziej. Stąd zresztą moje
            podejrzenia - bo skoro dotychczas twierdził, że tego nie lubi, a tu nagle jakieś
            nowwe zachcianki?
            >
            > > > > Wygląda na to, że tak. Mam z tego bardzo dużo przyjemności, uwielbiam
            pieścić t> am
            > moją partnerkę językiem, a ona też musi to lubić, bo często gdy zaczynam ją
            > pieścić oralnie, to szepcze mi na ucho, żebym to zrobił "z paluszkiem" - i chod
            > zi
            > jej o to, żeby palec znalazł się w tej ciaśniejszej dziurce...
            >
            > Pozdrawiam
            > Borsuk
            >
            > PS. Natomiast co do odpowiedzi Misi_1 - według mnie swoją wypowiedzią dajesz
            > odpowiedź na swoje pytanie, które zaczęło ten wątek. Po prostu jesteś zamknięta
            >
            > na tę sferę doznań - i nie można ani powiedzieć, że to dobrze, ani, że źle. Po
            > prostu nie rób tego i już - nikt Ci nie karze.

            Dzieki Borsuk. Dzięki za to,że potraktowałeś mnie poważnie.
            Tylko znów wracam do pytania - a jak to może potraktowac mój facet?


            • jackotb Re: Seks analny - problem 15.02.02, 19:37
              > Sorry, ale nie wierzę.
              zawsze możesz sprawdzić sama

              > Nie jestem pewna, czy wszyscy mężczyxni są tak wyrozumiali. Na ogół wtedy skacz
              > ą w bok, żeby zaspokoic sqwoje potrzeby gdzie indziej.
              uogólnienie. baaardzo krzywdzące. myślisz że kobiety nie skaczą w bok?
            • bike_serwis Re: Seks analny - problem 15.02.02, 22:17
              Wiesz, wydaje mi się, że problem u Ciebie jest dużo głębszy, niż sprawa seksu
              analnego. Nie chcę tu uprawiać taniej psychologii - ale zwróć uwagę - w ogóle
              nie ufasz swojemu partnerowi.
              "Chce spróbować analu - znaczy kogoś ma"
              "Ja mu na to nie pozwolę - pójdzie gdzie indziej spróbować"

              Wiem, że to Cię nie przekona - ale nowe zachcianki u faceta są czymś ZUPEŁNIE
              NORMALNYM. Nie miałaś nigdy takiej sytuacji, że miałabyś ochotę spróbować
              nowego sportu, nowego koloru ubrania, nowej przyprawy do jedzenia?
              Z seksem jest podobnie - czasami ma się ochotę spróbować czegoś nowego. Może
              zobaczył to w jakimś piśmie, może jakiś kolega mu się pochwalił. I chce
              spróbować.
              Tylko według mnie trochę źle do tego podszedł, skoro obudził w Tobie obawę a
              nie ciekawość...

              Bardzo krzywdzisz mężczyzn, twierdząc, że będą szukać doznań gdzie indziej, gdy
              w stałym związku będzie im pewnych doznań brakować. Może miałaś złe
              doświadczenia - ale zapwewniam Cię - to nie jest normą.

              Moje zdanie jest takie, że powinnaś się poważnie zastanowić nad swoim
              stosunkiem do partnera, nad waszymi relacjami (dlaczego mu tak nie ufasz?).

              A anal na razie sobie odpuście. Macie poważniejsze problemy na głowie...
              Trzymaj się
              Borsuk

              PS. A co do zapachu mojej partnerki - zapewniam Cię, wiem, co piszę... A to, że
              mi nie wierzysz, to kwestia Twojej psychiki. Gdyby ktoś Ci teraz zaczął
              wmawiać, że dżdżownice są smaczne, to też byś nie uwierzyła. Wszystko jest
              kwestią nastawienia...
          • ja10 Re: Seks analny - problem 16.02.02, 00:09
            Tak..na starosc problemy z zwieraczem..;to jest raczej gwarantowane. Ot, czysta
            logika...
            Tak mysle))
        • kasia_kochana Re: Seks analny - problem 18.02.02, 21:12
          magdandt napisał(a):

          > chcialabym sie w koncu dowiedziec czy inni ludzie robia to
          > naprawde, czy tez tylko gadaja o tym
          >
          > Moze lubia to tylko b. mlode dziewczyny,
          >
          > moim zdaniem kobiety czesto
          > godza sie, pod presja faceta),

          Ludzie to robią bo jest to naprawdę bardzo przyjemna forma seksu. Przy
          jednoczesnej penetracji w obie dziurki (palec w jednej) orgazm przychodzi w
          kilkanascie sekund i jest porywający, ale trzeba do tego dojrzeć.
          Jesteśmy po ślubie ponad 20 lat i stosunkowo niedawno rozpoczęliśmy taką forme
          współżycia, gdy byłam młodsza wydawało mi się to daleko idącym wynaturzeniem,
          wraz z wiekiem zaczęłam się zastanawiać nad taką możliwością. Jeżeli para jest w
          pełni zgrana w łóżku, to w miarę upływu lat przekracza kolejne granice swojej
          akceptacji i akceptuje również swoje zapachy (mimo bardzo dobrego mydła inaczej
          pachnie policzek i inaczej pupa). Myślę że problemem autorki wątku nie jest taka
          czy inna forma współżycia, ale niepełna akceptacja partnera. Może to przyjdzie z
          czasem, a może należy go zmienić - i to jest chyba podstawowy problem.
    • jtb Re: Seks analny - problem 15.02.02, 17:23
      Mój Boże, do czego to doszło. Ja starszy już człowiek z Epoki Segregatora jak
      pod koniec lat pięćdziesiątych rozpoczynałem swoje życie seksualne to o takich
      terminach jak orgazm partnerki, seks oralny i analny to w ogóle nic nie
      wiedziałem. Do wszystkiego się dochodziło samemu na drodze prób i błędów.Jedyną
      książką,trudno dostępną, która coś o tych sprawach pisała było "Małżeństwo
      doskonałe" Van der Velda. Wisłocka była już znacznie póżniej. Teraz w Epoce
      Komputera wszystko się można dowiedzieć.
      Pozdrowienia

      • al3 Re: Seks analny - problem 16.02.02, 11:13
        No i dobrze, brawo,swietnie, tak trzymac. Oj, oj wiem dobrze jak mezczyzni
        ciagle czegos nowego szukaja, a jezeli nie to dlatego ze maja jakies ku temu
        przeszkody, ale napewno ta przeszkoda nie bedzie ich partnerka..ha.ha.Nie ma
        zludzen.
        • wredna_asia Re: Seks analny - problem 19.02.02, 00:09
          Hej misia,
          Nigdzie nie jest powiedziane, ze kazda babka musi sie godzic na sex analny. Ja
          nigdy sie na to nie zgodzilam i nie wyobrazam sobie zgody. Nie musisz sie z
          nim kochac analnie, skoro czujesz az taka odraze. Jednym z waznych aspektow
          zwiazku jest to, ze partner moze powiedziec: NIE i drugi powinien to uszanowac.

          Owszem seks analny podobno moze byc przyjemny, ale nie jest to forma
          wspolzycia, ktora wszyscy musza uprawiac. Jesli chlop odejdzie przez brak
          seksu analnego, to mala starta. Jak ktos chce psa uderzyc, to i kij znajdzie.
          • tassman Re: Seks analny - problem 22.02.02, 08:40
            wredna_asia napisał(a):

            > Hej misia,
            > Nigdzie nie jest powiedziane, ze kazda babka musi sie godzic na sex analny. Ja
            >
            > nigdy sie na to nie zgodzilam i nie wyobrazam sobie zgody. Nie musisz sie z
            > nim kochac analnie, skoro czujesz az taka odraze. Jednym z waznych aspektow
            > zwiazku jest to, ze partner moze powiedziec: NIE i drugi powinien to uszanowac.
            >
            > Owszem seks analny podobno moze byc przyjemny, ale nie jest to forma
            > wspolzycia, ktora wszyscy musza uprawiac. Jesli chlop odejdzie przez brak
            > seksu analnego, to mala starta. Jak ktos chce psa uderzyc, to i kij znajdzie.

            ***********
            ...ale pamiętaj, że każdy kij ma dwa końce Wredna Asiu:)

            tassman:)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka