Dodaj do ulubionych

Brak orgazmu

08.03.04, 22:49
Witam.
Moim problemem tak jak w tytule jest wlasnie brak orgazmu ale nie tak zupelny
brak poniewaz osiagam orgazm tylko poprzez masturbacje.
Mam 22 lata, jestem mezatka. Zanim poznalam mojego meza mialam dwoch
partnerow seksualnych. Nigdy, ani z wczesniejszymi partnerami, ani teraz nie
osiagnelam orgazmu. Same pieszczoty sprawialy mi wielka przyjemnosc ale do
czasu. Po pewnym okresie przychodzilo takie jakby znudzenie partnerem i
mijala cala ochota na seks. Tak jest i teraz. 1,5 roku po slubie a orgazmu
jak nie bylo tak nie ma, czasem mam ochote na seks, czasem nie mam, roznie to
bywa. Nawet dlugi seks oralny nie doprowadza mnie do orgazmu. Czuje tak
jakby orgazm sie zblizal ale w pewnym momencie sie zatrzymuje. Masturbuje sie
własciwie odkad pamietam czyli chyba juz od przedszkola, ale nie robie tego
tak jak wiekszosc osob. Zaciskam nogi i zwalniam ten uscisk i tak coraz
szybciej az poczuje skurcze pochwy i fale orgazmu. Czy to jest normalne?
Tak bardzo bym chciala poczuc ta przyjemnosc z normalnego seksu z moim mezem,
ale nie potrafie. Dodam jeszcze ze nie biore ani nigdy nie bralam zadnych
tabletek antykoncepcyjnych co mogloby oslabic moje libido. Ale moje libido,
mysle, jest bardzo wysokie.
Prosze Pana Doktora i wszystkich innych o jakas sensowna odpowiedz na moj
post.
Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: Brak orgazmu 18.03.04, 02:46
      Dla wielu kobiet orgazm łechtaczkowy stanowi etap rozwoju psychoseksualnego.
      Orgazm łechtaczkowy kobieta może uzyskać stosunkowo łatwo, gorzej z pochwowym,
      a dzieje się tak nie dlatego, że pochwa słabiej reaguje na bodźce, ale w
      sytuacji wykształcenia się w pierwszej kolejności orgazmu łechtaczkowego
      dochodzi do koncentracji uwagi na doznaniach płynących z łechtaczki ( gdyż są
      bardziej wyraźne ) z pominięciem pochwy. Współcześnie uważa się, że orgazm
      łechtaczkowy jest w pełni prawidłową reakcją na bodźce seksualne i nie wymaga
      leczenia. Niemniej u kobiet, oczekujących wyzwolenia orgazmu przez stosunek,
      zaleca się skupienie na bodźcach płynących z pochwy, co można osiągnąć poprzez
      ćwiczenia. Należy przed i w trakcie stymulacji łechtaczki wyobrażać sobie
      stymulację pochwy poprzez stosunek tak, aby osiągnięty orgazm sprzęgnięty
      został z wyobrażeniami stosunku. W razie niepowodzenia, zaleca się ćwiczenia z
      modyfikacją, iż do pochwy wprowadzony zostaje sztuczny członek.
      Po wprowadzeniu członka do pochwy kobieta powinna skoncentrować się na
      doznaniach płynących z tego rodzaju stymulacji, a następnie doprowadzić się do
      orgazmu łechtaczkowego nie wyjmując członka z pochwy. Z teorii orgazmu
      pochwowego wynika ponadto ,że możliwość jego wystąpienia i stopień nasilenia
      zależą od sprawności mięśnia łonowo-guzicznego. Słabe napięcie tego mięśnia to
      zupełny brak orgazmu. Średnie to możliwość wystąpienia orgazmu na drodze
      stymulacji łechtaczki. Natomiast dobre napięcie to łatwość uzyskania i
      przeżycia orgazmu pochwowego. Dobre napięcie mięśnia łonowo-guzicznego można
      uzyskać poprzez odpowiedni trening.
      W trakcie oddawania moczu trzeba starać się, aby przerwać jego strumień, tzn.
      zatrzymać na chwilę jego oddawanie. Skurcz mięśniami krocza, który przerywa
      oddawanie moczu, jest właśnie skurczem mięśnia odpowiadającego za możliwość
      osiągnięcia orgazmu pochwowego.
      Podobnych ruchów mięśniami krocza należy wykonać w ciągu dnia kilkadziesiąt, a
      wówczas osiągnie się nie tylko orgazm, ale jeszcze jeden efekt. Wytrenowane
      kobiety uzyskują w ten sposób efekt obkurczania się pochwy na członku równie
      silny i odczuwalny przez mężczyznę, jak po wejściu do odbytu. Jeżeli osiągasz
      orgazm łechtaczkowy w trakcie waszych wzajemnych kontaktów, to ma pełne szanse
      na dojście z czasem do osiągania go również na drodze stymulacji pochwy w
      czasie stosunku.

      • gazela22 Re: Brak orgazmu 26.03.04, 22:17
        Pan Doktor nie za bardzo zrozumiał o co mi tutaj chodzi. Nie możliwe jest aby
        sztuczny członek był w pochwie w czasie masturbacji poprzez zaciskanie ud
        poniewaz tylko przeszkadza i w ogole nie potrafie wtedy osiągnąć orgazmu. A
        mięsień łonowo guziczny napinany jest własnie każdorazowo w czasie takiej
        masturbacji, ponieważ na tym to własnie polega (zaciskanie ud i właśnie
        zaciskanie tych samych mięśni co odpowiadają za oddawanie moczu). Wiec jest ten
        mięsien trenowany już ładnych parenaście lat!! Zaraz będę potrafiła wygwizdywać
        melodje przy pomocy pochwy a orgazmu jak nie ma tak nie będzie!!
        A co do Twojej odpowiedzi malgorzatorau to miałam identycznie. Kiedy byłam
        bardzo mała nie za bardzo rozumiałam jeszcze o co w tym wszystkim chodzi i tez
        robiłam to początkowo przy rodzicach a oni wysyłali mnie do ubikacji bo myśleli
        ze zaciskam nogi bo chce mi się tak mocno siku!! Dzieki za
        odpowiedź.....trochę mi razniej, ze nie jestem z tym sama.
    • malgorzatarau Re: Brak orgazmu 26.03.04, 14:28
      witaj gazela!
      czytam Twoj list i tak jakbym widziala siebie, z ta roznica, ze jestem pare lat
      starsza ;) przed moim mezem tez mialam dwoch partnerow sexualnych i tez z
      zadnym z nich nie osiagalam orgazmu, choc bardzo sie starali. teraz jestem w
      powiedzmy gorszej sytuacji (chodzi o sex) gdyz maz niestety malo sie stara a w
      zasadzie w ogole. probowalam urozmaicic nasz sex, wprowadzic cos nowego moze
      jakas perwersje nawet, wszystko w celu doprowadzenia sie do orgazmu podczas
      stosunku. nie wiem jak Ty ale ja na meza liczyc nie moge, zastanawialam sie
      nawet nad zdrada ale obawiam sie, ze to tez nic nie zmieni (w kwestii orgazmu
      oczywiscie).
      Wiesz, ja tez osiagam orgazm poprzez zaciskanie ud i tez robie to od bardzo
      dawna. Pamietam, jak bylam mala dziewczynka i robilam to w tajemnicy przed
      rodzicami, co wiecej wczesniej zaczelam to robic przy rodzicach nie wiedzac, ze
      robie cos zlego czy raczej niestosownego/nienormalnego, rodzice zabronili mi
      takich praktyk i zaczelam to robic po kryjomu, musialam byc wtedy naprawde
      badzo mala. zastanawialam sie swego czasu czy nie mam jakiejs wady
      fizjologicznej lechtaczki, polegajacej na tym, ze odczuwam potrzebe sciskania
      jej udami, zastanawialas sie nad tym ?? ale jakos nidgy nie bylo mi po drodze
      do sexuologa. przeczytalam wlasnie wypowiedz dr Depko, on radzi w trakcie
      masturbacji wkladac sobie sztucznego penisa do pochwy, tylko, ze mi nigdy nie
      sprawiala przyjemnosci jakakolwiek penetracja pochwy w trakcie masturbacji. do
      orgazmu doprowadza mnie jeszcze zabawa pod prysznicem ze strumnieniem wody. mam
      nadzieje, ze bedzie mi dane przezyc kiedys orgazm pochwowy...
      • szema Re: Brak orgazmu 22.04.04, 12:07
        No proszę, nareszcie ktoś o tym napisał,ja jakoś się nie odważyłam..
        podciągam wątek,co z tym zrobić?
    • kita3 Re: Brak orgazmu 30.03.04, 18:04
      Nie moge w to uwierzyc!! Ja mam identyczny problem, od juz wielu lat tak robie
      i tez myslalam ze mam jakies wady lub inna "chorobe" ale jak sie okazuje nie
      jestem sama:)) Mialam takze dwoch partnerow i z zadnym z nich nie przezylam
      orgazmu choc bardzo sie starali. Dziwie sie czasem swim kolezankom ktore sa
      bardzo pobudliwe i uwielbiaja seks a co najlepsze czerpia z niego satysfakcje.
      Ja oczywiscie tez lubie seks ale tylko jako mozliwosc zblizenia sie do
      partnera, do jego czulosci i nic wiecej. Nigdy nikomu o tym nie mowilam. Czasem
      sie zastanawiam czy kiedykolwiek bede miala orgazm podczas stosunku?
      pozdrawiam
    • par_passo Re: Brak orgazmu 24.04.04, 23:05
      Miałam podobny problem, ale onanizowałam się wyłącznie strumieniem wody z
      prysznica przy bardzo silnie zaciskanych mięśniach Kegla, ale z rozchylonymi
      max udami. Orgazm nie pojawiał się w trakcie stosunku, ani żadnych pieszczot,
      choć mój cudowny mąż bardzo się starał, czasem do wyczerpania. I u mnie
      podobnie następował nagły spadek podniecenia i zniechęcenie. Intuicja mi
      podpowiedziała, że jeśli nie skończę z masturbacją, to nie nauczę się przeżywać
      orgazmu inaczej, bo cały czas myślę tylko o tym i o prysznicu. I rzeczywiście,
      po kilku tygodniach "wstrzemiężliwości" coś zaczęło się dziać. Zaczęłam
      odczuwać przypływającą falę podniecenia w trakcie pieszczot oralnych i (!)
      penetracji. Pierwszy orgazm z partnerem był wtedy, gdy on właczył się w trakcie
      mojej masturbacji pod prysznicem. Powiedziałam mu o sposobie, w jaki osiągam
      orgazm sama (a właściwie domyślił się i wyciągnął to ze mnie)i sam
      zaproponował, żeby w tym uczestniczyć i się właczyć. To był przełom. Mój mąż do
      pieszczot oralnych dołaczył penetrację pochwy palcem. Potem przeczytałam tu na
      forum poradę Doktora o tym, że aby trenować koncentrację na odczuciach z pochwy
      i dołaczać penetrację do stymulacji łechtaczki.Zaczęłam to robić pod prysznicem
      i to również bardzo pomogło. Nadal nie jest łatwo, udaje mi się osiągnąć orgazm
      przy co trzecim, czwartym razie, ale wciąż się uczę i nie zniechęcam. Wiem, że
      wiele tu zawdzięczam mężowi,dojrzałość też pomaga (mam 32 lata), ale
      najważniejsze było przerwanie masturbacji i koncentracja na przyjemności z
      pieszczot z mężęm. Polecam. A swoją drogą jaka ta natura niesprawiedliwa!!!
      • par_passo Re: Brak orgazmu 24.04.04, 23:14
        I jeszce cos: zasada naprawdę jest sensowna. Gdy trenuje się coś długo w tych
        samych warunkach i okolicznościach (to zjawisko znane jest z psychologii
        uczenia się), to trudno się to odtwarza w innych. Dlatego podstawą jest tutaj
        zerwanie z przyzwyczajeniami, a jeszcze lepiej stopniowa zmiana przyzwyczajeńi
        zazębianie się okoliczności i sytuacji. Dlatego proponuję, abyś wtajemniczyła
        partnera w sposób w jaki osiągasz orgazm i zaproponował mu penetrację w trakcie
        osiągniętego już przez ciebie orgazmu. A nastepnym, razem trochę wcześniej.
        Itd. No i proponuję zacząć trenować orgazm przy rozchylonych udach, inaczej
        nici z udanych pieszcot z partnerem. Powodzenia. Napisz, co o moich
        propozycjach myślisz i czy poskutkowały.
        • gazela22 Re: Brak orgazmu do par_passo 26.04.04, 12:44
          Hmm....moze i niezły pomysł...problem tylko w tym, że ja z moim mężem nigdy nie
          rozmawiałam na temat masturbacji bo po prostu sie wstydze, jest to u nas temat
          tabu. On tez nigdy o tym nie wspominał i nie wiem jak by mnie potraktował
          gdybym cokolwiek o tym wspomniała. Spróbuje sie natomiast dostosować do Twoich
          rad dotyczacych zaprzestania masturbacji i może zwiększenia częstotliwości
          stosunków z mężem. Ja mam dopiero 22 lata i może tego orgazmu podczas stosunku
          jeszcze się nie zdążyłam nauczyć. Jeśli chodzi o normalne współżycie to
          przyjemność odczuwam bardzo dużą tylko w pewnym momencie czuję jakby się coś
          blokowało, zatrzymywało no i orgazm nie przychodzi, może za bardzo na niego
          czekam. Dzięki za rady.
          • mela1 Re: Brak orgazmu do par_passo 26.04.04, 13:26
            A moze powinnas zaczac od przelamania tabu i porozmawiania z mezem. jakos nie
            moge sobie wyobrazic sytuacji czerpania radosci z seksu z partnerem, z ktorym
            nie mozna byc do konca szczerym, otworzyc sie.

            A technicznie:) Sproboj potrenowac takie pozycje w czasie seksu oralnego i
            stosunku, w ktorych mozesz miec zacisniete uda. Da sie to zrobic. moze nie az
            tak mocno, jak sie przyzwyczailas, ale zawsze to jakis kompromis z Twoim
            orgazmem. Mnie sie tak udaje. Mozna sie nauczyc osiagac orgazm w sposob
            posredni miedzy wyuczona od dziecinstwa masturbacja a stymulacja z partnerem. A
            ze sztucznym czlonkiem tez sadze, ze moze sie udac zacisnac nogi. Wtedy skurcze
            pochwy w czasie orgazmu sa jeszcze lepiej odczuwalne i orgazm moze byc
            intensywniejszy, pomimo, ze wciaz bedzie pochodzil z takiej masturbacji, ktora
            lubisz.
    • pilarka Re: Brak orgazmu 28.04.04, 19:00
      polecam wszystkim archiwalna rozmowe na ten temat :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=291&w=1594048&a=1594048&v=2&strona=0
    • lea88 Re: Brak orgazmu 20.05.04, 20:02
      ja masturbuje sie od ok 6 lat.. najpierw bardzo latwe bylo dla mnie
      doprowadzenie sie do ograzmu przy pomocy draznienia palcem lechtaczki.. z
      czasem stawalo sie to coraz ciezsze az w koncu przestala to robic na rzecz
      masturbacji pod prysznicem. teraz od 6 miesiecy jestem z partnerem ktory bardzo
      stara sie doprowadzic mnie do orgazmu pochwowego ale niestety nie umiem go
      osiagac. przestalam sie masturbowac, bo pomyslalam ze to od tego, ale nie
      pomaga. nie sadze jednak ze to problem zwiazany z moja psychika. na poczatku
      nie odczuwala kompletnie nic, potem byl okres kiedy zaczelam po prostu odczuwac
      jakas przyjemnosc, ale nie na tyle silnie zeby dojsc do orgazmu. dodam ze wtedy
      wlasnie bylam w stanie depresyjnym, a moje nastawienie do seksu bylo raczje
      negatywne..teraz wyszlam juz z depresji, ale okres kiedy odczuwalam troche
      przyjemnosci dawno minal i nie wrocil. doskonale wiem jaka mam przyjmowac
      pozycje i jak moj partner ma stymulowac moj punkt g, ale to wcale nie pomaga.
      pamietam, ze bylo pare takich razow kiedy odczuwalam dosc wyrazna roznice i to
      w kazdej pozycji.. teraz zdaza sie to b rzadko i tylko kiedy jestem na dole i
      specyficznie podnosze biodra. calkiem niezlym patentem natomiast okazalo sie
      polaczenie tego z draznieniem przeze mnie lechtaczki palcem. kiedy moj partner
      jest na gorze, nie musze nim nawet ruszac, bo on swoimi ruchami stymuluje moje.
      w ten sposob udalo mi sie juz 2 razy dojsc do orgazmu. i faktycznie wydaje mi
      sie on duzo lepszy niz zwykly lechtaczkowy a nawet ostatnio miala sugestie ze
      jest on bardziej pochwowy niz lechtaczkowy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka