Gość: jedyna_ja
IP: *.petrus.pl
10.12.10, 19:38
Witajcie, mam problem, z kórym chyba trochę nie mogę sobie poradzić. Jestem mężatką od prawie 6 lat, niestety nie była to sielanka z romansów ... działo się źle, wyzwiska, obrazy, brak szacunku, w końcu policzek, no i odeszłam ... NIe byliśmy ze sobą prawie 3 lata, w tym czaie ja spotykałam się z kimś, on też. Jednak życie jak to życie - nigdy nie jest łatwe i nasze drogi znów się zeszły, postanowiliśmy znów być razem. Jest tylko jeden problem ... on twierdzi, że zdradziłam go spotykając się z TYM mężczyzną. NIe potrafi zrozumieć że nie byliśmy wtedy razem. Gdybym miała tak to odbierać też musiałabym mu wmawiać, że mnie zdradzał - i to nie raz, nie raz dowiadywałam się, że w naszym wspólnym mieszkaniu były jakieś imprezy,że przychodziy do niego dziewczyny, nie wiem czy fizycznie był z nimi, ale spotykał się z kimś. A teraz wini mnie za to, że nasze małżeństwo się popsuło - zupełnie jakby zapomniał o tym, że odeszłam z jego winy ... Dziewczyny :-( Co mam robić żeby znów odzyskać spokój i znów poczuć się szczęśliwa??? :-(