Gość: XXXXX
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.12.10, 11:12
Zawsze byłam bardzo zazdrosna o swojego chłopaka(miałam wtedy 19-21lat)bo tyle byłam z nim w związku. Byłam kapryśna, wymagająca, nie pozwoliłam mu się patrzeć na nagie kobiety w TV, byłam zła nawet jak mijały nas dziewczyny w mini czy skąpo ubrane. On na początku był uczuciowy, starał się, mówił o miłości, dużo pisał...ale ja chciałam wiecej. Po 2 latach rozstaliśmy się, ponieważ za dużo było kłótni itd. On był tym zmęczony i ja zresztą też(miałam świadomość, że w dużym stopniu to moja wina choć on nie był bez winy). A pol roku temu poznałam chlopaka(5 lat starszy) i spodobał mi się. Zaczelismy sie spotykać itd. Po ponad miesiącu poszliśmy do łóżka(pózniej trochę żałowałam bo to dla mnie za szybko, ale stało się i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy). Zaczęłam zauważać, że on jest zupełnie inny niż mój były(dodam że zaczelam sie z nim spotykać niecały miesiac po rozstaniu). Wiem, że to bardzo szybko ale potrzebowałam kogoś... Wiem również, że napiszecie: To za szybko żeby wchodzić w nowy zwiazek itd Może bedziecie mieli racje...ale stało się i pokochałam faceta. Z tym, że on pisze z kolezankami, jest bardzo aktywny(lubi grac w gry, pływać itd) a ja nei za bardzo. I tu muze pohamowac swoja zazdrosc o kolezanki jego bo jest uparty tak jak ja...;/ wiem, że nie moge na niego wpłynać. Chciałabym żebt tylko na mnie patrzył itd a kolezanki poszly w neipamiec ale jak to zrocic?:?