Dodaj do ulubionych

Błagam o POMOC

02.09.10, 21:49
WITAM WŁAŚNIE MÓJ TATA ZACHOROWAŁ DIAGNOZA RAK ZŁOŚLIWY TRZUSTKI Z
PRZERZUTAMI DO WĄTROBY I WĘZŁÓW CHŁONNYCH -MIGOTANIE PRZEDSIONKÓW W SERCU MS
DOPIERO 56 LAT sad RAK NIE OPERACYJNY TYLKO PALIATYW sad SCHUDŁ MA BULE OD CZASU
DO CZASU W PRAWYM RAMIENIU JAK TA CHOROBA POSTĘPUJE PROSZĘ O POMOC sad A 8 LAT
TEMU STRACIŁAM MAMUSIE RAK GRUBEGO JELITAsad
Obserwuj wątek
    • wiki3103 Re: Błagam o POMOC 02.09.10, 21:50

      Witam przedstawiam badania tk jamy brzusznej
      niedodoma płata płuca prawego . Ślad płynu w prawej jamie opłucnej -warstwa
      13,mm Wątroba powiększona , w obrębie obydwu jej płatów widoczne w fazie
      opóznionej liczne , hipodensyjne okrągłe ogniska modelujące żyły wątrobowe o
      charakterze meta . Największe z ognisk w płacie prawym ma wymiary 110*92 mm
      .Pęcherzyk żółciowy mały, cienkościenny,ze złogami . Drogi żółciowe
      nieposzerzone. W wyrostku haczykowatym głowy trzustki widoczna hipodensyjna
      zmiana o wymiarach 27+36mm Drobne węzły chłonne okołoortalne do 11mm .
      Kolonoskopia do katnicy z uwidocznieniem zastawki kretniczokątniczej . W katnicy
      dwa polipy śr 3-4mm polipectoma kleszczowa mat1 . W odbytnicy polip sr 1 cm . W
      esicy uszypułowany śr 2 cm . Polipektomia mat 2 .
      tumor mixtus ślinianki przyusznej prawej .
      morfologia z rozmazem WBC 4,4 ,neu3,0 lym 0,8 mono 0,4 eos 0,1 baso 0,03 luc 2,3
      rbc 5,1 hgb 15,5 hct 46,2 mcv 90,7 mch 30,5 mchc 33,6 rdw 14,7 plt 161,0 mpv 9,6

      wypis ze szpitala rozpoznanie .........
      Guz trzustki z przerzutami do węzłów chłonnych i wątroby .
      Niewydolność serca NYHA II z utrwalonym migotaniem przedsionków .
      polipy jelita grubego .........
      Nic nie rozumiem wiem że jest zle ale proszę wytłumaczcie mi to jak ta choroba
      postępuje cry Dziękuje
      • historyczka222 Re: Błagam o POMOC 03.09.10, 19:23
        Witam
        Rak trzustki jest bardzo zle rokującym nowotworem(niestety) wyniki sa też zle no i oczywiscie
        przezuty do watroby wystapily..... bardzo mi przykro ale nowotwor trzustki jest bardzo agresywny i
        postepuje bardzo szybko. strasznie mi przykro;((((((
        • mama.rozy Re: Błagam o POMOC 04.09.10, 22:20
          no niestety,diagnoza jest ciężka,teraz należy się skupić ma tym,by tata maił
          dobrą opiekę.jest skierowany do jakiejś poradni paliatywnej?jeśli nie,trzeba się
          o to jak najszybciej postarać,ta choroba ma raczej szybki przebieg,ale wiele z
          jej objawów da się opanować.
          dawaj znać.bardzo współczuję.
          • wiki3103 Re: Błagam o POMOC 05.09.10, 21:41
            Wita tak tata ma opiekę z hospicjum :( teraz już kilka razy zauważyłam że , się
            myli ale funkcjonuje normalnie o wynikach dowiedziałam się 6 sierpnia jak na
            razie ma bóle barku i kolana nie wiem czy to atakuje kości ??? jest strasznie
            nerwowy :(
            • zielony_listek Re: Błagam o POMOC 06.09.10, 14:21
              Wiki, bardzo współczuję i życzę duzo sił.
              Moja mama tez miała rak trzustki.
              Teraz najwazniejsze to ulżyć Tacie.
              Staraj się wykorzystac czas, jak najwięcej byc z Tatą.
              Może jakies drobne przyjemności Tacie zapewnic, cos co lubi? Czy Tata poradzi sobie w podróży? Może warto odwiedzic jakies ulubione miejsca. Mojej mamie ogromna radośc sprawił wyjazd nad morze, juz była bardzo slaba - ale jak sie cieszyła!
              Tata jest nerwowy - no cóż, wyobraź sobie jak musi się czuć, mężczyzna w sile wieku powalony przez chorobę.
              Co do tego mylenia się, to najlepiej zapytac lekarza. Ale kiedy ja spytałam lekarza mojej mamy, czy mozliwe sa przerzuty do mózgu, powiedział, że nie mam sie co tym martwic, bo ludzie z rakim trzustki nie dozywaja przerzutow do mózgu (nie miejcie mu za złe, od początku chciałam żeby grał ze mna w otwarte karty i konkretnej odpowiedzi oczekiwalam).
              A poza barkiem i kolanem nie ma bóli? Bo przy trzustce bardzo częste sa bole brzucha, niestety bardzo silne. Może chociaż to Twojego Tatę ominie.

              Pozdrawiam
              zielony_listek
              • zielony_listek Re: Błagam o POMOC 06.09.10, 14:22
                A chemii lekarz nie zlecił? Żeby choc trochę zatrzymać rozwój raka?
                Chemie paliatywna, jeśli jest wskazana, pacjent może przyjmowac chyba nawet jak jest pod opieka hospicjhum.

                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • wiki3103 Re: Błagam o POMOC 06.09.10, 15:55
                  Cześć nie chemii nie dali nic nie robili tylko miałam zgłosić tatę w hospicjum i to wszystko tata teraz bierze tramal i tabletki nasenne bo nie mógł spać . Jak na razie chodzi jeździ autem bo tata nie wie jeszcze jak bardzo jest chory :( nie umiem mu powiedzieć czekam na Panią doktor z hospicjum żeby mu powiedziała :(
    • jl58 Re: Błagam o POMOC 06.09.10, 19:28
      Wiki co ty piszesz tato prowadzi auto po tramalu i lekach nasennych? Przecież to jest narażanie jego jak i innych użytkowników dróg. On może doprowadzić do wypadku. Tramal upośledza sprawność psychomotoryczną, zdolność prowadzenia pojazdów i obsługę maszyn. Nie mówiąc już o lekach nasennych.
        • wiki3103 Re: Błagam o POMOC 07.09.10, 23:23
          Wiem ale to straszne żyć ze świadomością że się powoli umiera i znam tatę :( boje się że popełni jakieś głupstwo :( jest słaby psychicznie moja mamusia walczyła 3 lata :( ale była silna psychicznie :( Dlaczego ludzie tak szybko umierają :(
            • mama.rozy Re: wiki 10.09.10, 11:17
              tata ma prawo byc nerwowy,bo wyczuwa,że coś się dzieje,widzi Twoje zdenerwowanie i żal.
              to trudne,ale to Tobie przyjdzie się zmierzyc z rozmową,psycholog może Wam tylko w tym pomóc.i nie odkładaj tego na potem,czas szybko mija.
              tata nie da sobie tak łatwo odebrac samochodu,pewnie to jedna z niewielu aktywności,które mu zostały.dlatego trzeba z nim porozmawiac,bo inaczej to będzie trwała gra w udawanie,która niczego nie przyniesie.
              pamiętaj,że tata będzie potrzebował czasu,żeby się zmierzyc z diagnozą,może chciały jeszcze coś pozałatwiac,z kimś się spotkac.
              to trudne,bardzo trudne.ale i Tobie będzie łatwiej się pożegnac,i Tacie,jeśli szczerze porozmawiacie.
              życzę dużo siły.i pomyśl też o wsparciu dla siebie.może w hospicjum jest coś dla rodzin?
    • izapela3010 Re: Błagam o POMOC 12.09.10, 20:15
      Witam Wiki,
      bardzo Ci wspólczuję wiem co teraz przechodzisz, sama nie wiem skad brac siły aby pomoc najblizszym. Moja mama choruje na nowotwora płuc rokowania są bardzo złe. Wiem jedno, że nie mozna sie poddawać trzeba walczyć do końca.
      Pozdrawiam
        • majagor Re: Błagam o POMOC 14.09.10, 08:52
          Rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. I być blisko.
          To jest teraz najważniejsze.
          Gdy z moją Mamą zaczęło być źle - tylko to się liczyło + właściwa opieka z hospicjum. Właściwe ustawienie leków przeciwbólowych, regularne wizyty lekarza, pielęgniarki [Mama strasznie lubiła swoją pielęgniarkę] oraz psychologa.
          Ważne są chwile, małe chwile. Ważne jest, by w ten trudny czas on nie czuł się samotny, pozostawiony. Dbać o niego, może sprawić małą radość.

          Ja uwielbiałam się do Niej przytulać. Siedzieć przy Niej i patrzeć na Nią. U mojej Mamy wszystko rozwinęło się bardzo szybko. Jeszcze w poniedziałek była świadoma, troszkę wstawała z łóżka, a w piątek nad ranem zmarła...
          I wiesz, co mnie najbardziej cieszy? Że ostatnią rzeczą jaką zrobiłam był buziak i utulenie. W czwartek wieczorem poszłam ją pożegnać na dobranoc i okazało się, że było to nasze ostatnie pożegnanie...

          Gdy napiszę, że masz się trzymać będzie to takie bezsensowne. Ja tego hasła nie lubiłam i nie lubię nadal zresztą...
          Masz w kimś oparcie? Rodzeństwo, ktoś z rodziny, może jakaś inna bliska Ci osoba? Byłoby Tobie łatwiej, gdyby ktoś nad Tobą "czuwał" teraz i Tobie pomagał. Ja oprócz bliskich mi osób rozmawiałam dużo z panią psycholog z hospicjum i strasznie pomagały mi te rozmowy. Może też spróbuj?

          Życzę dużo sił!
                • wiki3103 Re: majagor 04.10.10, 23:48
                  Witam jest mi zle :cry: tata nie może spać nie chce jeść boli go wątroba bardzo i tramal bierze co 2 godziny 20 kropli a najgorsze jest to że jest świadomy co robić jak dalej to będzie postępować :(
                  • julia84ss Re: majagor 05.10.10, 08:56
                    wiki3103 napisała:

                    > Witam jest mi zle :cry: tata nie może spać nie chce jeść boli go wątroba bardz
                    > o i tramal bierze co 2 godziny 20 kropli a najgorsze jest to że jest świadomy c
                    > o robić jak dalej to będzie postępować :(

                    Już napisałam do Ciebie na priv, ale tutaj jeszcze się odezwę,. Z tego co widziałam po mojej mamie, tramal pomagał jej na krótko, a później przestał zupełnie działać. Ważne jest aby odjąć dla Taty niepotrzebny ból. Pytaliście o plastry o morfine? Może już czas aby zacząć przyjmować te leki.
                    • habibi606 Re: majagor 05.10.10, 11:02
                      Postanowiłam do Ciebie napisać, choć mówiłam, że już nigdy nie będę tu wchodzić. Mój tato zmarł 25 sierpnia po 1,5 rocznej walce z przerzutami po czerniaku oka do wątroby. Miał 56 lat. Początkowo też nic nie wiedział tzn. wszystkie informacje jakie uzyskiwał były optymistyczne ( lekarz który się tatą opiekował stwierdził, że tak będzie lepiej i stan faktyczny opisywał tylko mamie albo mi) i powiem szczerze, że był to najlepszy pomysł na jaki mógł wpaść ten doktor. Mogliśmy i żyliśmy prawie normalnie-pełni nadzieji, ze będzie dobrze, że może nam się uda. Jednak kiedy przyszły silne bóle w klatce na początku czerwca i tata trafił na ostry dyżur do szpitala sielanka się skończyła. Znalazła się bardzo miła Pani ordynator która bez żadnych ogródek powiedziała tacie, że jest wrakiem człowieka, że wątroby już nie ma, że teraz może juz tylko czekać - może tydzień, może miesiąc. ... I od tego dopiero się zaczęło. Tata zaczął czuć się coraz gorzej, z dnia na dzień słabł, nie mógł jeść, no i te bóle. Zapisaliśmy tate do hospicjum, ale ludzie tam parcujący do normalnych nie należeli ( najpierw przyjechał lekarz-babcia 75-letnia która tate pytała po 5-6 razy o to samo , bo ciągle zapominała, a tata z bólu nie mógł nawet usiedzieć, następnym razem przyjechała młoda lekarka i zapsała tacie całą siatke leków łącznie z lewatywą podczas gdy tata nawet nie mógł przełknąc łyka wody) i w sumie zapisane przez nich leki przeciwbólowe nic nie pomagały. Najpierw były plastry, tramal ale to wszystko było za słabe i tata nie odczuwał żadnej różnicy. Dopiero lekarz rodzinny zaopiekował się tatą na dobre. Dwa tygodnie przed śmiercią przyszedł czas na morfine bo tata z bólu mógł chodzić po ścianach - bolało go wszystko, nawet nie umiał określic co dokładnie-ale głownie wątroba właśnie i okolice brzucha. Jednak nawet na morfinie czasami przychodziły bardzo silene ataki. Najgorsze dla nas i dla taty było to, że on był w pełni świadomy co się dzieje. Dzień przed śmiercią mówił, że teraz już pewnie odejdzie od nas i cieszy się, że wszystko załatwił tak jak się należy, choć chciał pożyć jeszcze chociaż 2-3 lata ( miesiąc wcześniej urodził mu się wnuk i wszystko miało zacząc się układać). Jeszcze chwile przed smiercią przyszły takie bóle, że nie mogłyśmy z mamą dać sobie rady. Wstrzykiwałyśmy mu dodtakowe dawki a on wił się z bólu. To było naprawde straszne. Nie wiem co mam Ci powiedzieć, bo ja sama jeszcze nie doszłam do siebie po tym wszystkim. Fakt jest taki, że musisz być dzielna- nic już nie zmienisz a cuda zdarzają się tylko w bajkach. Powiem Ci tylko, że wszystko można przeżyć-kiedyś myślałam, że gdyby tata umarł, to ja razem z nim. Okazuje się, ze człowiek jest w stanie przezyć naprawdę wszystko a co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Wspomniałaś , że tata jeżdzi autem po tramalu-może i rzeczywiście to niebezpieczne, jednak doskonale cie rozumiem. Kiedy ma sie przy sobie tak chorą osobe zrobi się wszystko, żeby poczuła się jeszcze choć troche normalnie. I jeśli tata jescze może coś robić co przypomina mu zdrowe czasy to niech to robi, bo za chwile go już nie będzie. Może nie powinnam tego pisać na tym forum, ale ja straciłam nadzieje już w możliwość wygrania walki z nowotworami. Za dużo bliskich osób mi poumierało własnie z tego powodu. Prędzej czy później ta choroba wraca. Znam tylko jedną osobę spośrod około 20 , której się udało. Może miałam po prostu pechowe otoczenie, ale fakt jest taki, że mieszkamy w dużym miescie Poznaniu, pieniądze nie stanowiły dla nas żadnego problemu , jest ogromna ilość dobrych specjalistów ale wszyscy rozkładają rece. Nawet USA i Heidelberg rozłożyły ręcę. Szczylik też nic nie umiał mądrego doradzić. Jedynie ten lekarz co tatą się opiekował robił mu termoablacje, ale później zmiany zaczęły za szybko rosnąć i nie nadązył ze wszystkim. Fakt jest taki, ze poki tata nie znał do końca prawdy ( wiedział, ze ma przerzuty, ale że są stabilne itd ) było jakoś takoś. Póxniej już nic nie było. Bądz dzielna. Współczuje Ci, bo ja mam jeszcze mame,brata, męża i dziecko , ty mamy już nie masz. Rzeczywiście to bardzo dużo cierpienia jak dla tak młodej osoby. Ja mam 26 lat, a kiedy tata umierał czułam się jak malutkie opuszczone dziecko. Ciężkie chwile przed Tobą, ale i tak przed tym nie uciekniesz. Pomyśl, że tata już nie będzie przynajmniej cierpiał i będzie z mamą. Będą sie tobą napewno dobrze opiekowali z góry.
                        • julia84ss Re: majagor 07.10.10, 12:47
                          Nie wiem czy mogę wklejać linki, no ale spróbuję: forum.echirurgia.pl/temat315.htm
                          Tutaj masz wytłumaczone co to oznacza, chociaz nie wiem czy to taki sam przypadek. Wogóle jak wpiszesz to hasło w google, to jest sporo odnośników
                          • wiki3103 Re: majagor 08.10.10, 11:51
                            Witam właśnie walczę tata coraz gorzej wczoraj twarz z prawej strony opadła i oko wychodzi na wierzch dzwoniłam po lekarza dziś maja przyjechać bo tramal już nie działa poproszę o morfinę nie śpi nie je bo ból od wątroby bardzo go boli cała prawa strona :( zle zle zle :(
                            • zielony_listek Re: majagor 08.10.10, 13:39
                              Wiki, może byc tak, że pierwszą dawkę morfiny lekarz da wiekszą (np. plasterki i dawka w pompie albo dozylnie), a potem da się ją zmniejszyc. Dziwne, że hospicyjny lekarz dopuścił do aż tak silnych boli...
                              Jesli lekarz da morfinę, to powinien uprzedzic o mozliwych zaparciach, w zasadzie to standardowo zalecaja barac np. Lactulosum. Jesli nic nie powie, to zapytaj o to. Ponad połowa pacjentów przyjmujacych morfinę ma zatwardzenia.
                              Ściskam mocno!!!

                              • mama.rozy Re: majagor 08.10.10, 13:51
                                pogoń tego lekarza,bo to naprawdę straszne,co się u Was dzieje...
                                o cos na zaparcia koniecznie poproś,jeśli sam na to nie wpadnie...
                                a dlaczego to oko?ma w środku jakis ucisk?
                                a nie chciałabys dac taty na kilka dni do hospicjum na wyrównanie bólu?u nas była taka możliwośc,chorego się ustawiało i wracał do domu.
                                • wiki3103 Re: majagor 08.10.10, 22:06
                                  Właśnie po wizycie lekarza tata dostał morfine w tabletkach :( a oko ma na wierzchu to takie trudne patrzeć jak ktoś cierpi :cry: dziękuje za podpowiedzi
                                  • wiki3103 Re: majagor 10.10.10, 23:18
                                    Witam was serdecznie tata coraz gorzej zwiększyłam dawkę morfiny z pół co 4 godziny na 1 tabletkę :( Jak działa morfina jak chory się po niej czuje i jak się zachowuje :( Pozdrawiam i Dziękuje
                                    • zielony_listek Re: majagor 11.10.10, 07:56
                                      Wiki, chodzi Ci o reakcje, jakby to powiedziec, psychiczne? Cięzko powiedzieć, bo różnie ludzie reagują (różne organizmy, różne dawki, różny stan pacjenta), tak mi mówiła pielegniarka hospicyjna. Moja mama jakby trochę więcej spała, raz opowiadała, że miała bardzo kolorowy sen. Ale tylko kilka dni brała morfine - u mamy pogorszenie zaczęło nastepowac błyskawicznie, nerki przestały pracowac.
                                      Koniecznie zwróć uwage na te zatwardzenia!
                                      Ściskam mocno.
                                      zielony_listek
                                      • mama.rozy Re: wiki 11.10.10, 12:19
                                        to prawda,że na mf ludzie różnie reagują,bo to nie są zwykłe tabletki p.bólowe.pamiętaj,ze wszelkie zwiększanie dawki musisz konsultowac z lekarzem.czy tata dostaje z leków p.bólowych tylko mf cz cos jeszcze?co jest też ważne,drogą doustną leki wchłanają się najdłużej,dlatego od wzięcia tabletki do poprawy musi minąc ok.pół godziny.czy lekarz nie zaproponował podawania podskórnie,tzw.motylka?
                                        i co z tym okiem?ma chociaż czymś zakraplane?jeśli nie ,wystarczy dwa,trzy razy dziennie podac tzw.sztuczne łzy,do kupienia w aptece,chyba bez recepty.albo kupic zwykłą aquę,w żadnym wypadku sól fizjologiczną.zadbaj o to oko,bo wysuszone bardziej boli i jest bardziej podatne na infekcje.
                                        co do zaparc-jeśli lekarz nie przepisał laktulozy albo innego łagodnego środka,to sama zapytaj w aptece,co możesz podac,zaznaczając,że to pacjent nowotworowy na morfinie.
                                        i jeszce jedno-pilnuj godzin podawania leku,żeby była ciągłosc dawki.
                                        pozdrawiam i życzę dużo siły.
                                        • wiki3103 Re: wiki 11.10.10, 15:26
                                          Z okiem coraz gorzej bo rak chce wyjść tamtędy i dlatego wypycha straszne to :( morfiny w motylku ja nie chciałam na razie poprosiłam o tabletki bo tata jest psychicznie ok a tak to by zaraz się domyślił pielęgniarka dała tabletki żeby najpierw go wyciszyć a później podam tacie w motylku :( Dzisiaj będzie lekarz :( b
                                          • mama.rozy Re: wiki 11.10.10, 19:30
                                            zadbajcie o to oko,bo to musi tatę strasznie bolec...zrobienie opatrunku to nie jest taki problem,dopóki się nie zrobi rana i zakażenie.z motylkiem jest o tyle lepiej,że oszczędza żołądek,można w nim łączyc kilka leków(przeciwbólwe,p.wymiotne) i nie ma problemu z budzeniem chorego w nocy.jeśli masz dobry dostęp do zespołu domowego,który może podjechac i pomóc w razie awarii albo Cie przeszkoli,zebyś sama umiała robic niektóre rzeczy,to ja poleca go bardzo.
                                            dawaj znac.
                                            • wiki3103 Re: wiki 11.10.10, 19:38
                                              Witam nie wiem co pisać o oko dbam Pani doktor nie kazała dawać żadnych kropli na oko tylko woreczek z herbata opatrunki :( Jestem bezsilna tak bardzo chciała bym mu pomóc ale jak :(
                                              • zielony_listek Re: wiki 12.10.10, 12:54
                                                wiki3103 napisała:

                                                > Witam nie wiem co pisać o oko dbam Pani doktor nie kazała dawać żadnych kropli
                                                > na oko tylko woreczek z herbata opatrunki :( Jestem bezsilna tak bardzo chciała
                                                > bym mu pomóc ale jak :(

                                                Przecież pomagasz, Wiki...

                                                Zapytaj pielegniarkę, może chłodne opatrunki (ochłodzona ta torebka herbaciana) przyniosłyby bardziej ulgę? O ile wolno takie robic w przypadku Taty. A w jakim stanie jest skóra wokół oka, nie jest wyschnięta albo napięta? Może warto nakremowac albo jakims żelem posmarować (takimi zwykłymi kosmetycznymi, nie leczniczymi)?
                                                • bubulek09 wiki 12.10.10, 13:31
                                                  Wiki pomagasz bardzo pomagasz, jesteś przy tacie,kochasz go ,znosisz trudy choroby. Wiem ,że chciałabyś więcej ale nie możesz nikt nie może medycyna, lekarze.....Bądź silna i dzielna jak dotąd my jesteśmy z Tobą myśle o Was codziennie ..chociaż sama też walczę ze słabościami ,chorobą!Sciskam mocno.
                                                  • mama.rozy Re: wiki 12.10.10, 16:52
                                                    najlepsze,co możesz zrobic,to byc.niby niewiele,ale to naprawdę cenne chwile.
                                                    bardzo dbasz o Tatę,bardzo się starasz...
                                                    chociaż zawsze sie człowiekowi wydaje,że mógłby więcej.
                                                    uwierz,spotkałam w swojej pracy mnóstwo rodzin,gdzie ktoś miał nowotwór.nie wszyscy chcą/dają radę towarzyszyc w chorobie.
                                                    dajesz z siebie dużo,bardzo dużo.
                                                  • wiki3103 Re: wiki 12.10.10, 19:29
                                                    Dziękuje za wspaniałe słowa Dzisiaj była Pani doktor zapisała dalej morfinę w tabletkach i oprócz tego dexawen i krople do oczu .Przeszłam z mamusia już tą chorobę jest ciężko to już 8 lat jak nie żyje brakuje mi jej bardzo teraz stracę tatę :( DLACZEGO TO TRUDNE :( wiem że mam kochanego męża i dzieci ale to nie wszystko :( rodzice to rodzice :( i zostanie ból i pustka
                                                  • mama.rozy Re: wiki 13.10.10, 11:36
                                                    wiki,do pokochania rodziców dorosłą miłością trzeba dojrzec,mi zajęło to wiele czasu.z mamą nie utrzymuję kontaktu już dwa lata,dużo się na to złożyło...mój tata miał zawał jak miałam 8 lat...
                                                    a teraz zaczyna mi brakowac tych korzeni,coraz częściej wracam myślami do nich...
                                                    ciesz się każdą chwilą,masz dane bardzo dużo,chociaż to tylko chwile.Twój tata moze byc z Ciebie dumny,mama też.
                                                    pozdrawiam serdecznie,d.
                                                  • wiki3103 Re: wiki 24.10.10, 00:34
                                                    Cześć u taty bardzo zle morfina już w motylku nic nie je pogarsza się z godziny na godzinę nogi ma bardzo opuchnięte i lodowate ma jakieś drgawki czekam na lekarza stan krytyczny :( ciężko :(
                                                  • mama.rozy Re: wiki 24.10.10, 08:49
                                                    dostaje furosemid na odwodnienie?ile przyjmuje płynów?ma cewnik w pęcherzu czy sika sam?patrz na to wszystko,taraz musisz byc bardzo dzielna...czy w razie nagłego pogorszenia przyjedzie ktoś z hospicjum,żebyś nie była sama?czy masz kogoś,kto mógłby teraz z Tobą byc?
                                                    nogi zimne,bo ustaje krążenie,możesz mu założyc skarpetki,ale delikatnie,żeby nie obetrzec obrzęków,bo może zacząc sie przesączac płyn przez skórę.dobrze,że motylek,leki sa potrzebne.drgawki moga świadczyc o przerzutach do móżgu lub o zaburzeniach elektrolitowych.ale moze też z zimna,możesz go cieplej okryc.
                                                    wyśle ci mój tel na poczte gazetową.chyba że chcesz na jakiś inny adres,to mi podaj.do mnie możesz pisac na gazetową.
                                                    trzymaj sie dzielnie,cały czas pamiętam...
                                                  • wiki3103 Re: wiki 26.10.10, 18:45
                                                    TATUŚ ODSZEDŁ 25,10, :cry: MI NA RĘKACH PO WALCE Z TYM GŁOWNEM 3 MIESIĄCE WALKI
                                                    :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                                                  • bubulek09 Re: wiki 26.10.10, 19:52
                                                    Tak bardzo mi przykro:) Przyjmij wyrazy współczucia ,byłas z nim do końca!! jesteś wspaniałą osobą ,szkoda,że tak szybko odeszli Twoi rodzice ale już są razem już nie cierpią!!Trzymaj sie dzielnie wiem ,że ból jaki nosisz w sobie jest ogromny nie do ukojenia ..........
                                                  • mama.rozy Re: wiki 26.10.10, 21:51
                                                    dopiero przeczytałam...
                                                    wiki,bardzo mi przykro.zrobiłas naprawdę dużo.byłaś przy nim.jesteś bardzo dobrym człowiekiem.
                                                    jeśli będziesz czegokolwiek potrzebowac,pisz.
                                                    ściskam mocno.
                                                  • sabcia7 Re: wiki 27.10.10, 13:03
                                                    Wiki, ja w tamtym roku straciłam w walce z tym paskudztwem ukochaną mamusię. Przyjmij wyrazy współczucia:-( Trzymaj się. Wiem co czujesz. Jestem z Tobą...
                                                  • zielony_listek ściskam Cię mocno! 29.10.10, 08:18
                                                    sabcia7 napisała:
                                                    > Wiki, ja w tamtym roku straciłam w walce z tym paskudztwem ukochaną mamusię.

                                                    U mnie podobnie, w Wigilię będzie druga rocznica.
                                                    Wiki, trzymaj się! Bardzo, bardzo Ci współczuję...
                                                    Nie uciekniesz, musisz to znowu przeżyć :-( Życzę Ci dużo siły.
                                                    Dasz radę. Wiem, że dasz.
                                                    Jakbys chciała pogadać - pisz na gazetowego.

                                                    Ściskam mocno
                                                    zielony_listek

                                                  • mama.rozy Re: wiki 01.11.10, 11:35
                                                    pisz tu,albo na prywatną.czy masz jaką opiekę z hospicjum?
                                                    cały czas jesteśmy z Tobą,a w tych dniach szczególnie pamiętamy o Twoich rodzicach...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka