Dodaj do ulubionych

Przymus fantazji - pytanie

29.04.04, 19:24
Czy normalne jest, ze w zasadzie podczas kazdego kontaktu seksualnego kobieta
musi fantazjowac, wyobrazac sobie rozne sceny itd, by osiagnac orgazm? Co
zrobic by zwiekszyc przyjemnosc z seksu w dlugotrwalym zwiazku, tak by
fantazjowac hm.. czasem, dla przyjemnosci, a nie niejako z przymusu, bo
inaczej nici z orgazmu. Jak nad soba pracowac? Dodam, ze maz jest b. otwarty,
wiec chetnie posluchamy rad dla nas obojga. Bardzo prosze pana Doktora o
odpowiedz.

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • tfuj_aniou_strusz Re: Przymus fantazji - pytanie 29.04.04, 23:37
      witam.

      moze to co napisze bedzie troche nie mile, ale czy musicie sie kochac wedle podrecznika?
      czy nie mozecie sami dojsc do tego co was rajcuje?
      nie jakis przymus fantazjowania, czy czegos,
      jesli by pan doktor napisal ze maz ma cie przypalac zywym ogniem to bys go posluchala?
      wiecej fantazji i zaangazowania.

      pozdrawiam
    • andrzej.depko Re: Przymus fantazji - pytanie 30.04.04, 15:39
      Jeżeli Wasze życie seksualne stało się monotonne, brak w nim dawnych emocji i
      napięcia wówczas poziom uzyskiwanej satysfakcji staje się coraz niższy.
      Naturalnym rozwiązaniem staje się zaprzęgnięcie fantazji dla podniesienia
      atrakcyjności kontaktu. Istota seksualnej atrakcyjności w długim związku to
      nieustanne poszukiwanie sposobów wzmożenia satysfakcji seksualnej u partnera.
      Udane życie płciowe to wzajemne spełnianie często niewypowiedzianych oczekiwań.
      Bez wczucia się w pragnienia drugiego człowieka, bez chęci sprawienia jej
      więcej przyjemności niż sobie wyobrażamy, iż może to jej wystarczyć, seks staje
      się nudnym, rutynowym odwalaniem roboty., tak jak praca na taśmie montażowej
      fabryki tworzącej co prawda piękne, ale stale te same „ przedmioty pożądania „.
      Podobnie jak seks, tak i wyobraźnia podsuwająca pomysły na jego uprawianie ma
      swoje granice. Wyjściową normę współżycia wyznacza ogólnie przyjęta i
      akceptowana forma współżycia. Na tę powszechną normę można jak na sznur korali
      nanizać nowe perełki seksu, które choć nieograniczone w pomysłach, mają swoje
      graniczne wartości określane mianem wyuzdania, perwersji lub ( o zgrozo co za
      słowo ! ) zboczenia. Co jest czym we współżyciu dwojga ludzi określają oni
      sami, gdyż pojęcie normalności jest w tym wypadku bardzo pojemne i dopuszcza
      uznanie za normalne zachowań zdecydowanie nietypowych pod warunkiem, iż
      uprawiane są za obopólnym przyzwoleniem i obydwojgu dostarczają tyle samo
      przyjemności. W normalnych warunkach, gdy kobiecie i mężczyźnie brakuje
      fantazji, co może sprawić przyjemność drugiej stronie podczas dążenia do
      osiągnięcia pełnej satysfakcji lub jej wzmocnienia, pozostaje podsuwanie
      gotowych pomysłów. Niemałą rolę odgrywają tu filmy erotyczne lub
      pornograficzne. Zawsze można zaproponować wspólne odegranie podobnych scen
      obsadzając role główne. Ciekawość jest tym elementem gry seksualnej. Która
      skłania do podjęcia choćby jednej próby ich realizacji. Należy się co prawda
      liczyć ze zdecydowanym sprzeciwem, a nawet posądzeniem o zboczone skłonności,
      ale jest to ryzyko związane z każdą propozycją „ radosnej zabawy we dwoje „ w
      konfiguracji innej niż „ klasyczna po bożemu „. Wszystko zależy od otwarcia na
      sprawy seksu. Mogą one być zawężone do wykonywania „ obowiązku małżeńskiego „
      lub też stanowić szeroko otwarte wrota dla wszystkich przejawów seksualności. A
      na zakończenie jako „ złoty środek „ dla długich związków polecam jedną radę „
      Do prowokującej zachęty wystarczy jeden gest „.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka