Gość: ciekawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.11, 13:15 czy człowiek może "rozchorować się" z tęsknoty za ukochaną osobą? Mam na myśli dłuższy czas , około miesiąca niewidzenia oraz bóle brzucha, nudności, ścisk w żołądku.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ona37 Re: chory z miłości IP: *.play-internet.pl 25.09.11, 14:39 Z własnego doświadczenia powiem: można. Ja "chorowałam z miłości" pół roku fizycznie i psychicznie, kolejne dwa lata "już tylko" psychicznie - totalny dół. Wymiotowałam, robiło mi się słabo, schudłam nieziemsko, ciągłe kołatanie serca i tiki nerwowe - słowem nerwica miłosna;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.zeromska Re: chory z miłości 25.09.11, 14:44 No niestety, może. Jeśli się nie je, nie śpi, stale myśli i dręczy, to w końcu może to się skończyć jakąś słabością. Tyle, że takie samoudręczanie się nie dodaje urody, więc może nie warto, aż tak bardzo. Tym bardziej, że dzisiaj są takie możliwości kontaktu - mail, skype, telefon. To oczywiście nie to samo, co bliski kontakt, ale jednak coś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: chory z miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.11, 15:38 Ja mam na myśli takie "pozytywne" chorowanie. Wiem, że ci ludzie są razem, niestety z pewnych względów widywać mogą się 1-2 w miesiącu na weekend, a we wrześniu było to tylko raz i on choruje z tęsknoty za nią... Mają kontakt na skypie, smsy, telefony codziennie, ale brak jest tej cielesnej bliskości tak często. On podobno nie może jeść z tego wszystkiego... Boli go brzucha, ściska w żołądku... Strasznie za nią tęskni... To może oznaczać, ze tak bardzo ją kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: możliwe Re: chory z miłości IP: *.home.aster.pl 26.09.11, 11:51 Wg mnie możliwe. Przerabiałem to, a teraz straciłem ją i przerabiam jeszcze gorzej. Samozniszczenie organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: chory z miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.11, 19:58 czy takie zachowanie w takim razie rzeczywiście może oznaczać, że on ją naprawdę darzy głębokim uczuciem? że ją kocha? Odpowiedz Link Zgłoś