Dodaj do ulubionych

zboczenia męża

30.09.11, 15:46
Jesteśmy małżeństwem od 10 lat i wczoraj przypadkiem natknęłam się na pościągane z internetu pornograficzne filmiki o tematyce delikatnie mówiąc niesmacznej. Jestem w szoku, okazało się że po tylu wspólnych latach nie znam człowieka. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, a on twierdzi, że tylko zaspokaja ciekawość i takie zabawy go nie podniecają. Starałam się mu uwierzyc, ale ja, która uważam siebie za osobę wyzwoloną seksualnie i otwartą na innowacje, nawet nie wpadłabym na to, że można w łóżku wyprawiać takie rzeczy. Nie potrafię tego zaakceptować, nie wierzę w to, że to kilkanaście filmików zapisało się same i w jego zapewnienia, że seks ze mną jest satysfakcjonujący. Patrzę na niego i myślę, że chce ode mnie czegoś czego ja nigdy mu nie dam, bo to po prostu obrzydliwe. W ogóle zaskoczył mnie fakt, że on ogląda jakąkolwiek pornografię. Wielokrotnie wspólnie oglądaliśmy różne filmy, a teraz okazuje się, że on robi to sam, po kryjomu. Najbardziej boli mnie to, że gdy kiedyś zapytałam go o jego fantazje erotyczne, to powiedział, że nie ma.
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: zboczenia męża 30.09.11, 16:05
      Chyba idziesz za daleko, nazywając zęza zboczeńcem.
      Internet dał możliwość docierania do różnych informacji, również erotycznych. W ten sposób zaspokaja ciekawość i fantazję.
      Gdyby ostro domagał się realizacji tych fantazji, naciskał, zmuszał cię, twierdził, że albo tak jak on chce, albo znajdzie sobie kogoś innego, to co innego!!
      Ale tak się nie dzieje, prawda?
      Daj mu trochę swobody i nie traktuj tego tak osobiście. Nie sądzę, żeby te jego "obserwacje" były skierowane przeciwko tobie. Robi to, co bardzo wielu facetów i nie tylko facetów. Kobiety też lubią sobie popatrzeć i pofantazjować, chociaż niechętnie się do tego przyznają.
      • lexie007 Re: zboczenia męża 30.09.11, 20:59
        ale co to znaczy tresci niesmacznej? sex ze zwierzetami z dziecmi? czy po porostu sex ? nie wiem czemy nazywasz meza od razu zboczencem? to normalne przeciez kazdy facet oglada takie filmy.
      • potwor_z_piccadilly Re: zboczenia męża 30.09.11, 23:25
        ewa.zeromska napisała:

        > Internet dał możliwość docierania do różnych informacji, również erotycznych. W
        > ten sposób zaspokaja ciekawość i fantazję.

        To prawda.
        Tu jednak nie mamy do czynienia ze zwykłą ciekawością czy chęcią okresowego podkręcenia się. Ten facet to kolekcjoner. On ostro ściąga z netu materiały, a to już trąca o obsesję no bo i po cholerę mu tyle tego śmiecia. Coś na moje oko gość za bardzo się nakręca.
        Ale, ale.
        Nie myślcie tylko że ze mnie jakiś świętoszek. Też, a jakże, zerknę sobie czasem na mniej, lub bardziej ostre co nieco bom ciekawski, a i podpatrzyć coś można, a i dlatego że ktoś kiedyś powiedział "nic co ludzkie nie jest mi obce".
        Tobie autorko nie wiem co poradzić bo to nie ty zaczynasz fiksować.
        Może mu się podobnie jak większości facetów te fikołki przejedzą i sam sformatuje dysk zanim jacyś obrońcy moralności w obstawie policji nie wparują wam do chałupy.


        • Gość: dsadas Re: zboczenia męża IP: *.acn.waw.pl 05.10.11, 01:32
          Z ciebie gościu nie jest świętoszek tylko idiota...
          "po cholerę mu tyle tego śmiecia" tyle czyli ile? Tłumok po raz 1!
          "Tu jednak nie mamy do czynienia ze zwykłą ciekawością czy chęcią okresowego pod kręcenia się" Znasz go pewnie milion lat. Tłumok po raz 2!
          "Coś na moje oko go gość za bardzo się nakręca." Siedzisz mu w głowie a im w sypialni. Tłumok po raz 3!
          wyaotowany!
          Dlaczego tego idioty nie zbanujecie?
          • potwor_z_piccadilly Re: zboczenia męża 05.10.11, 16:35
            Gość portalu: dsadas napisał(a):

            > Z ciebie gościu nie jest świętoszek tylko idiota...
            > "po cholerę mu tyle tego śmiecia" tyle czyli ile? Tłumok po raz 1!
            > "Tu jednak nie mamy do czynienia ze zwykłą ciekawością czy chęcią okresowego [b
            > ]pod kręcenia s[/b]ię" Znasz go pewnie milion lat. Tłumok po raz 2!
            > "Coś na moje oko go gość za bardzo się nakręca." Siedzisz mu w głowie a im w sy
            > pialni. Tłumok po raz 3!
            > wyaotowany!
            > Dlaczego tego idioty nie zbanujecie?

            Najwięcej klepią gębą ci którzy mają najmniej do powiedzenia.


    • Gość: taki sobie Re: zboczenia męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.11, 21:53
      Droga mężatko,nic nie piszesz o szczegółach a oskarżasz męża o byle co,o zboczenie.
      Czy seks oralny czy analny to dla Ciebie zboczenie?Prosimy o wiecej konkretów!
    • mama_myszkina Re: zboczenia męża 30.09.11, 23:19
      Wszystko zależy od tego, jakie to fantazje.

      Jeśli to seks z dziećmi, ze zwierzętami, obrazy gwałtów itp, to mąz łamie prawo i rady typu 'daj mu więcej swobody' można o kant d**y rozbić.

      Dodatkowo martwi mnie, że pani, która wypowiada się tu z pozycji eksperta chyba nie czyta współczesnych badaczy, ponieważ od jakiegoś czasu wiadomo, że jesli chodzi o porno, to apetyt rośnie w miarę jedzenia. Części facetó wystarczy jakiś tam film od czasu do czasu, ale jest grupa, którą po pewnym czasie to nudzi i zaczyna się poszukiwanie dodatkowych 'bodźców'. Na przykład w UK tacy mężczyźni stanowią największą grupę spośród skazanych za pornografię dziecięcą. W necie wszystko wolno i osobom bez silnego kręgosłupa moralnego wydaje się, że są w składzie zabawek i żadne reguły nie obowiązują. Nie myślą, że na ekranie ktoś NAPRAWDĘ gwałci dziecko/psa/kobietę. Nie chcą tak o tym myśleć, bo zbyt dobrze się bawią.
      • ewa.zeromska Re: zboczenia męża 01.10.11, 11:42
        Chyba poszłaś za daleko i poniosła cię wyobraźnia. gdyby było rzeczywiście tak, jak piszesz, to po ulicach chodziliby sami chorzy ludzie.
        A co do badań. Znam badania, które mają wartość, a nie są tanią sensacją. Do badań amerykańskich radzę podchodzić z dystansem, zresztą zależy kto je robi, w jaki sposób i w jakim celu.
        Pozdrawiam
        • mama_myszkina Re: zboczenia męża 01.10.11, 15:41
          Ja wcale nie wspomniałam o badaniach amerykańskich. UK = United Kingdom = Wielka Brytania (Zjednoczone Królestwo)

          I nie, nie ponosi mnie wyobraźnia. Prosze sobie poczytać, co prof. Lew-Starowicz pisze o wpływie pornografii na seksualność i seksualne oczekiwania młodych mężczyzn.
      • Gość: ... Re: zboczenia męża IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 12:56
        no - to tak jak z alkoholem. wiadomo, że jak ktoś zacznie od popijania piwa, to skończy na denaturacie - najpierw filtrowanym przez piętkę od chleba, a potem to już z prosto gwinta...
        • Gość: Zbyszek Re: zboczenia męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 18:00
          A jak ktos oglada kryminały lub horrory ...niechybnie zostanie mordrca...Co za bzdury!!!!
      • amandina Re: zboczenia męża 01.10.11, 16:34
        Nie sądzę by autorce posta chodziło o pedofilską czy zoofilską pornografię. Napisała przecież, że sama mu tego nigdy nie da, bo to dla niej zbyt obrzydliwe- pedofilii czy zoofilii raczej nie określiłaby tak łagodnymi słowami. Napisała też, że jest otwarta seksualnie, więc wątpię, by ją zaszokował sex oralny czy analny. Możliwe, że chodzi jakąś obrzydliwą perwersję np. związaną z defekacją.(?) Nie wiadomo... W każdym razie(cokolwiek by to nie było) odkrycie budzących wstręt treści u najbliższej osoby, której by się o to nie podejrzewało, to niemały szok i bardzo nieprzyjemne uczucie.
    • brak.slow Re: zboczenia męża 01.10.11, 22:51
      a co to było? oralny, analny, pissing, BDSM, spanking ?
      przynajmniej napisz co.
    • fun_boy Re: zboczenia męża 02.10.11, 22:09
      w dalszym ciągu nie wiemy co jest tym zboczeniem według Ciebie

      redelbow napisała
      Patrzę na niego i myślę, że chce
      > ode mnie czegoś czego ja nigdy mu nie dam, bo to po prostu obrzydliwe

      Ty tylko się domyślasz czy on Ci to proponował co ogląda?Bo to jest różnica.Samo oglądanie a brak chęci realizacji nie jest zboczeniem,czy ktos jak ogląda zamachy to już jest terorystą?

      >uważam s
      > iebie za osobę wyzwoloną seksualnie i otwartą na innowacje, nawet nie wpadłabym
      > na to, że można w łóżku wyprawiać takie rzeczy

      do jakich granic jest to Twoje wyzwolenie?Jeżeli Ty zboczeniem nazywasz np.to że on chce swoje soki wylać na piersi albo że Ty masz mu zrobić loda-to przesadzasz z tym zboczeniem
    • redelbow Re: zboczenia męża 03.10.11, 09:15
      Napisałam w swoim poście, że jestem otwarta na innowacje erotyczne, tzn. że seks analny, oralny, łącznie z połykaniem spermy nie stanowią dla mnie tabu. Amandino, masz rację- filmy były związane z defekacją. Według mnie to już zboczenie, ale mąż nadal twierdzi, że to go nie podnieca, a oglądal je tylko ze zwykłej ciekawości. Tylko myślę, że większość ludzi nie chciałaby oglądać takich rzeczy nawet z ciekawości. Mam rację?
      • zawsze_na_nie Re: zboczenia męża 03.10.11, 09:34
        nie wiem czy większość, ale dla mnie to chore
      • Gość: almostunreal Re: zboczenia męża IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 12:40
        Przyrzynam, że mi się kilkakrotnie zdarzyło oglądać dziwne i dość obleśne rzeczy, nie dla podniecenia tylko z ciekawości. Może nie jakieś ekstrema, ale na pewno przyszłoby mi do głowy zapisywać tego na komputerze.
        Kiedyś podpatrzyłam, że mój ówczesny facet ściąga filmy z "shemale" w nazwie, czyli kobiety z penisami, jednak nie wydaje mi się żeby faktycznie chciał uprawiać seks z taką osobą.
      • amandina Re: zboczenia męża 03.10.11, 20:05
        Redelbow, ja kilka lat temu przez absolutny przypadek trafiłam na podobne filmiki u mojego, bardzo konserwatywnego... ojca. Więc doskonale rozumiem szok i konsternacje... Miałam wtedy jakieś 20lat i gdzieś tam słyszałam, że podobne zboczenia istnieją... ale... MÓJ OJCIEC!!? Z dwa tygodnie zajęło mi przetrawianie tego. W końcu doszłam do wniosku, że w ogóle nie powinnam była na to trafić i dowiedzieć się, że lubi oglądać takie rzeczy. Ostatecznie przecież nie ważne co ludzie oglądają, tylko jak się sami zachowują.
        Dzisiaj jako 26latka, która miała już kilku partnerów seksualnych, wiem, że praktycznie każdy facet lubi sobie coś tam obejrzeć, niekoniecznie po to, by wcielać to w życie. Powodem może być zwykła chęć obejrzenia czegoś szokującego albo podniecenie faktem, że ktoś może robić coś tak chorego.
        Jeśli twój mąż nie nakłania Cię do takich zachowań, czy oglądania podobnych treści, jeśli nie próbuje wcielać ich w życie (sam lub z kimś innym) i co ważne- dalej czerpie satysfakcje z waszego, wspólnego seksu a do tego jest dobrym partnerem życiowym... to myślę, ze sam fakt dyskretnego obejrzenia od czasu do czasu takiego filmiku nie jest jeszcze powodem do zmartwień ani oznaką, że mąż jest dewiantem. Wiec póki co, chyba najlepiej będzie jeśli mu zaufasz i postarasz się nie zaprzątać sobie tym głowy.
        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
    • urko70 Re: zboczenia męża 03.10.11, 14:22

      Proponuję zastanowić się czemu go nie znasz. Poważnie.
      Ukrywanie swoich preferencji, brak akceptacji tego co się lubi to nic miłego. Więc istotna jest przyczyna tego, że nie wiesz.

      Oczywiście ważne jest o czym mowa, czy o "seksie od tyłu" czy o zwierzętach, dzieciach, czy koprofilii. Tego nie napisałaś, a jest prawdopodobieństwo, że mimo iż uważasz się za otwartą, tak naprawdę nie jest to prawdą.
      • n.wataha Re: zboczenia męża 04.10.11, 00:09
        urko70 napisał:

        >
        > Proponuję zastanowić się czemu go nie znasz. Poważnie.
        > Ukrywanie swoich preferencji, brak akceptacji tego co się lubi to nic miłego. W
        > ięc istotna jest przyczyna tego, że nie wiesz.

        Wiesz, tak naprawdę, to wcale nie oznacza to, że to są jego jakiekolwiek preferencje. Może wyłącznie ciekawość, albo przypadek. Faktem jest, że jeśli podobne sceny powtarzają się w większości filmów to raczej nie przypadek. Ale masz 50/50 czy to preferencje czy ciekawość.

        Tyle, że ciekawość nie jest zboczeniem, bo ciekawy czegoś, znajdując obiekt swej ciekawości wcale nie musi być nią zachwycony, a wręcz czasem może mieć negatywny stosunek do tego co znalazł.

        Raczej tutaj zdałbym się faktycznie na to jak między Wami się układało i czego dotąd od Ciebie oczekiwał, a nie co znalazł w necie.
        • urko70 Re: zboczenia męża 04.10.11, 09:40
          n.wataha napisał:

          > Wiesz, tak naprawdę, to wcale nie oznacza to, że to są jego jakiekolwiek prefer
          > encje.

          Ja wiem,, Ty wiesz, kwestia czy autorka wie.
          Napisałem dośc ogólnie o tym aby się w końcu zblizyli do sienie na tyle, żęby to nei były chowane sprawy.

          > Może wyłącznie ciekawość, albo przypadek. Faktem jest, że jeśli podobne
          > sceny powtarzają się w większości filmów to raczej nie przypadek. Ale masz 50/5
          > 0 czy to preferencje czy ciekawość.

          Dam przykład. Jeśli dotyczy to koprofilii to imho większość normalnych ludzi po siagnieciu filmu wywaliłaby go w kosmos i napewno nie sciagała nastepnych z tego gatunku.

          > Tyle, że ciekawość nie jest zboczeniem, bo ciekawy czegoś, znajdując obiekt swe
          > j ciekawości wcale nie musi być nią zachwycony, a wręcz czasem może mieć negaty
          > wny stosunek do tego co znalazł.

          To znów możnaby podciągnąć pod masochizm. Oglądać coś co przyprawia o mdłości.

          > Raczej tutaj zdałbym się faktycznie na to jak między Wami się układało i czego
          > dotąd od Ciebie oczekiwał, a nie co znalazł w necie.

          Nami (?!) ode mnie (?) POGŁO CIĘ?! (może troszkę więcej uwagi?)
          • n.wataha Re: zboczenia męża 04.10.11, 11:53
            urko70 napisał:

            > Nami (?!) ode mnie (?) POGŁO CIĘ?! (może troszkę więcej uwagi?)

            To Ty jesteś tym mężem autorki wątku o nicku "redelbow"?
            Bo mój post kierowałem do niej i jako odpowiedź na temat przez nią założony.
            • urko70 Re: zboczenia męża 04.10.11, 13:16
              n.wataha napisał:

              > urko70 napisał:
              >
              > > Nami (?!) ode mnie (?) POGŁO CIĘ?! (może troszkę więcej uwagi?)
              >
              > To Ty jesteś tym mężem autorki wątku o nicku "redelbow"?
              > Bo mój post kierowałem do niej i jako odpowiedź na temat przez nią założony.

              Jeżeli kierowałeś do niej to czemu Skierowałeś do mnie?
              • n.wataha Re: zboczenia męża 04.10.11, 13:21
                > Jeżeli kierowałeś do niej to czemu Skierowałeś do mnie?

                Fakt. Cytat był z Ciebie. Pierwszy blok odpowiedzi był faktycznie na Twój post. Reszta do założycielki wątku.
                Niestety forum to nie za bardzo pozwala na kopiowanie cytatów z różnych postów.
                To znaczy można by cały wątek otworzyć w drugim oknie i kopiować/wklejać. Niestety w tym przypadku wykazałem sie lenistwem, za co przepraszam.
                • urko70 Re: zboczenia męża 04.10.11, 13:46
                  n.wataha napisał:

                  Ja sie nie gniewam i nie o przepraszanie mi chodzi :)
                  Chodzi mi o pewien porządek bo w ten sposób można bardzo łatwo sie pomylić kto co do kogo pisze.
                  • amandina Re: zboczenia męża 04.10.11, 15:46
                    O już bez przesady. Przecież chyba kazdy zrozumiał, ze post był adresowany do autorki.
                    • amandina Re: zboczenia męża 04.10.11, 16:18
                      Osobiście nie chciałabym oglądać czegoś takiego nawet na filmiku a uważam się za dosć bezpruderyjną osobę. Gdy kiedyś niechcący odkryłam takie tresci u ojca, doznałam takiego zdegustowania, że na chwilę straciłam wiarę i zaufanie w cokolwiek. Na szczęście tylko na chwilę, bo udało mi się to jakoś sobie poukładać w głowie i wyrzucić ze świadomości.
                      Redelbow ma trochę trudniej, bo rzecz dotyczy jej męża- partnera seksualnego. Myślę jednak, że powinna spróbować nie zniechęcać się do niego przez sam fakt obejrzenia takich filmików. Zwłaszcza, jeśli mąż obejrzał je tylko dla chęci zobaczenia czegoś szokującego i nie próbuje w żaden sposób 'zarażać' jej zainteresowaniem taką pornografią.
                      Choć przyznaję okrzepnięcie po takim odkryciu zajmuje trochę czasu. ;)
                      • urko70 Re: zboczenia męża 05.10.11, 09:16
                        amandina napisała:

                        > Osobiście nie chciałabym oglądać czegoś takiego nawet na filmiku a uważam się z
                        > a dosć bezpruderyjną osobę.

                        Musisz koniecznie naprawić swoje relacje z partnerem.


                        A ten post to do kogo jest adresowany?
                        • amandina Re: zboczenia męża 05.10.11, 10:30
                          Do mnie, by mi coś udowodnić... ale porównanie jest na tyle naciągane, że nie udowadnia mi niczego.
                          • urko70 Re: zboczenia męża 07.10.11, 08:21
                            Nie widzę tu naciągania ale żeby właśnie uniknąć podobnych nieporozumień to jak się zwraca do danej osoby to powinno się odpisywać na jej posta, a nie na posta innej osoby LUB chociażby zrobić wstępniaka typu : "A autorowi wątku powiem:....".
                            :)
                • qual0play Re: zboczenia męża 14.07.12, 11:51
                  Praktykuję kopiowanie do otwieranego notatnika z rozszerzeniem. txt jaki jest w każdym Windows
                  i jeżeli są to teksty z różnych postów. Potem wszystko zebrane, kopiuję z tego notatnika i wklejam do własnego postu. Proste?
          • qual0play Re: zboczenia męża 14.07.12, 11:56
            Ciekawość monotematyczna /np względem określonej tylko orientacji seksualnej a zwłaszcza jeżeli kontrowersyjna, albo względem określonego tylko sposobu realizacji potrzeb jw, może dowodzić jakiejś fiksacji a nawet zboczenia :) PS
            Może to być też opętanie albo nękanie przez "ćóś"
    • pregen Re: zboczenia męża 06.10.11, 23:19
      kłamie, bo się boi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka