kaledonia26
06.10.11, 09:40
Swój problem opisywałam tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,1182,128534746,128534746,Problem_z_chlopakiem_Pani_Ewo_prosze_o_pomoc.html
Tak tak pisała Pani,żebym się uspokoiła i spokojnie dała czas znajomości. Ale spotykaliśmy się, ja niby rozwiązałam swoje problemy, kiedy po raz drugi po imprezie wylądowaliśmy u niego ale do niczego nie doszło tylko po prostu zasnęliśmy chciałam pogadać bo wyczuwało się,że coś nie gra.On powiedział,że to nie jest normalne, że to samo powinno między nami wyjść że się w końcu pocałujemy etc.,że mówił mu jak te sprawy są dla niego ważne, ale o takim koleżeńskim spaniu nie ma mowy. Choćby dlatego,że jakby miał dziewczynę to nie podobałoby jej się to,że spał u koleżanki. Potem powiedział,że może nie jesteśmy dopasowani fizycznie, że on nie wie co jest grane. Ja się cały czas zastanawiam czy to dlatego,że go wtedy odpychałam od siebie i się zraził. ja miałam straszną ochotę się do niego zbliżyć ale jestem przyzwyczajona że wszystko powoli.On mówił,że mnie bardzo lubi,i że możemy spędzać razem czas ale to samo musi się rozwinąć, że samo musi wyjść, musimy się pocałować tak od siebie żeby poczuć chemię. Powiedziałam mu,że to dlatego,że zaczęliśmy znajomość od du** strony, że powinniśmy rozwiązać swoje problemy apotem, a On powiedział,że powinniśmy zapomnieć o tym co się wydarzyło, że uznajmy że tego nie było a co się z tego rozwinie to będzie a jak nie to trudno.W sumie racja tak na logikę, nic na siłę tylko że mnie do niego ciągnie i zaczęło mi zależeć.... Żeby mnie dobić dodał,że jak w tym czasie kogoś poznam to żebym o nim nie myślała i że on chce mieć za 2-3 lata dziecko i rodzinę.Potem wieczorem dzwonił i pisał ale nie potrafiłam się odezwać na drugi dzień tez unikałam kontaktu, odezwałam się na trzeci dzień to udawał że to ja dzwoniłam kilka razy. Potem zadzwonił w sprawie uczelni, kolejnego dnia spotkaliśmy się przypadkiem na mieście ale się spieszyłam, wczoraj wieczorem umówił się z kolegą na mieście i też zadzwonił spytać co słychać i powiedzieć co u niego.Pogubiłam się Pni Ewo...ale nie mogę przestać myśleć o tych naszych spacerach, wyjazdach przez te 3 miesiące...Może ja ślepa jestem a on nie dorósł albo wycofał się przez mnie bo go odpychałam albo sam nie wie czego chce ten facet a jeszcze nie wyleczył się z byłej i szuka na siłe kogos w zamian bo ze mną chciał żeby od razu było wszystko tak jak z nią?
Wiem,że dobrze mi Pani radziła ale wyszło jak wyszło. Mam wrażenie,że za szybko wszystko chcieliśmy , on miał/ma jeszcze w głowie ex, albo nie ma ale jest narwany, ja też widuję się z ex. I teraz nie wiem spotykać się z nim czy odbierać telefony i dzwonić od czasu do czasu tak sobie jak do kolegi? czy całkiem zerwać znajomość bo mi zaczęło zależeć? Kusi mnie,żeby do niego napisać jakiegoś szczerego smsa,że nie wiem dlaczego nam nie wyszło,że chyba wszystko za szybko, ale że mi zaczęło zależeć? przestraszy się?
Co teraz ma to szansę? powiedzieć że mi zależy i unikać go?