IP: *.chello.pl 09.11.04, 21:19
Czy jak zaczęła się WAM robić nadwaga to leki które brałyście --pomogły WAM
schudnąć czy dożywotnioo człowiek będzie tył?????
Obserwuj wątek
      • Gość: jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 10.11.04, 07:12
        Jeszcze mi nie dali hormonów,mam pytanko jesli można ----czy poprawiły Ci się
        włosy????MNie wypadają ,są suche totalne siano,czy biorąc preparat to się
        zmienia czy to już tak okropnie będzie i czy oprócz ustabilizowania wagi może
        się ona zmienić,można chudnąć czy tylko utrzymywać stałą wagę???/Dzięki za odp.
    • to-ja-007 Re: HASHIMOTO 10.11.04, 12:28
      Mi wlosy przestaly wypadac jakies 2-tyg po dojsciu do optymalnej dawki. Co to
      byla za ulga ..... jua myslalam ze bede lysa. Bylam przerazona i zaczelam szukac
      info w internecie. Niestety nie pomoglo mi to bo gdzies przeczytalam ze nie u
      wszystkich chorych na Hashimoto wypadanie wlosow jest do zatrzymania, czy jest
      odwracalne.

      Przez te pol roku jak biore leki z waga bywalo roznie raz tylam raz chudlam. Nie
      mam nadwagi, a waga odkad biore leki oscyluje +/- 1kg wokol mojej "normalnej" wagi.
      Mam nadzieje ze to sie nie zmieni....
    • to-ja-007 Re: HASHIMOTO 10.11.04, 16:05
      Ja biore eferox, ale bralam tez euthyrox i moim zdaniem ten ostatni byl lepszy.


      Tez sie boje innych chorob o podlozu autoimmunolog. Boje sie tez jak czytam ze
      u ludzi z Hashimoto duzo wieksze jest prawdopodobienstwo wystapienia chloniaka
      ....
      Przy tym wszystkim te pare kg + czy - jakos przestaje byc istotnym problemem.
      Sorry, ze tak pesymistycznie.....
      • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 10.11.04, 16:20
        A jak się psychicznie czujecie???????Nie macie deporesji itd ,zaników pamięci
        czy wszystko wraca do normy po braniu leków i jakie choroby moga występoważ z
        HASHIMOTO.A tak przy okazji jak daliście znać to ile mieliście lat jak
        zachorowaliście/hmm wykryto u WAs bo to nie jest jednoznaczne a także czy ktoś
        w rodzienie u WAS na to chorował?????
        • Gość: Hania_28 Re: HASHIMOTO IP: *.alfa.ltd.pl / *.za.digi.pl 10.11.04, 23:37
          Z włosami generalnie problemów nie miałam więc nie miało mi się co poprawiać :-)
          Jeśli chodzi o psychikę to jest źle. Miewam depresje i zaniki pamięci. Po tym
          jak zaczęłam brać leki właściwie niewiele się poprawiło, z wyjątkiem tego, że
          tarczyca przestała mnie "dusić". Lekarz mówi, że te inne objawy to nie od tego
          bo wyniki mam dobre. Biorę Letrox.
          A ile miałam lat jak zachorowałam to nie pamiętam (to te zaniki pamięci ;-)
          Kilkanaście chyba.
              • Gość: jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 11.11.04, 00:43
                sprawdź na portalu www.wizaz.pl a także w google[www.google.pl]--ja zakupiłam
                ostatnio książeczkę o REISHi --podają tez że stosuje się ją gdy ma się
                HASHIMOTO,ja mam suche oko nie moge być tyle w necie.CZy ktoś z WAS ma poważne
                problemy z oczyma ???/
                  • Gość: Monika Re: HASHIMOTO IP: *.MAN.atcom.net.pl 11.11.04, 05:49
                    Kurcze! Robilam wyniki w kierunku hashimoto: aTG 46,7 IU/ml, aTPO 5,10 IU/ml,
                    TSH 0,972 uIU/ml, FT4 12,5 pmol/l. Mówią, że niby wszystko jest w normie oprócz
                    nieco podwyzszonego aTG. Że to nie musi być Hashimoto, może w przyszlości!? -
                    mam się kontrolować. Ale kurcze ja mam zmiany w wadze ciala, ospalość,
                    zmęczenie lub nadpobudliwść, suche powieki i oko. Za rok mam zrobić następne
                    wyniki. Na razie jeszcze zmiany te nie powodują nadwagi, ale mam czekać aż
                    będzie więcej objawów. Wydaje mi się, że to nonsens. Nie wiem jak mam walczyć
                    z "wiatrakami". Lekarze pocieszają i bagatelizują sprawę - ośdźcie, czy to ja
                    jestem przewrażliwiona.
              • vitalia Re: HASHIMOTO 21.11.04, 22:16

                --

                ReishiMax

                ReishiMax® to skuteczny suplement diety produkowany z unikalnych grzybów
                Reishi. ReishiMax® wzmacnia system odpornościowy poprzez stymulację
                proliferacji komórek odpornościowych oraz modulację działania kluczowych
                komórek odpornościowych.

                Reishi (lakownica lśniąca), najczęściej wymieniany suplement diety w chińskich
                tekstach medycznych, od tysięcy lat ceniony jest przez Chińczyków jako środek
                zwiększający wigor i witalność.

                ReishiMax® to firmowy wyciąg z czerwonej odmiany grzybów Reishi o najwyższym
                obecnie stężeniu substancji aktywnych na rynku. ReishiMax® zawiera zmielone
                zarodniki uzyskane dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii, która uwalnia
                aktywne składniki, zapewniając wyjątkowe działanie immunostymulacyjne, którego
                nie posiadają inne produkty z Reishi.

                ReishiMax® jest przeznaczony dla dorosłych osób, którym zależy na zachowaniu
                prawidłowego działania układu odpornościowego lub które chcą dodatkowo wzmocnić
                swój układ odpornościowy. Z dobroczynnego działania ReishiMax® mogą skorzystać
                również osoby, które palą, często przebywają w zanieczyszczonym środowisku bądź
                cierpią na brak snu.
                sposób użycia
                Zażywać codziennie jedną (1) lub dwie (2) kapsułki podczas posiłku porannego i
                wieczornego.

                składniki:
                Wyciąg z grzyba lakownica lśniąca (Ganoderma lucidum), żelatyna, kwas
                stearynowy.

                Grzyby Reishi a choroby naczyniowe.
                Badania kliniczne udowodniły niezbicie wiele korzystnych własności grzybów
                Reishi w odniesieniu do układu sercowo-naczyniowego. Wyka¬zano ich skuteczność
                między innymi w zapobieganiu i terapii takich schorzeń, jak stwardnieniu
                tętnic, hypercholesterolozie oraz nadciśnienia tętniczego. Korzystne działanie
                stosowania Reishi stwierdzono również w przypadkach udaru mózgu, niewydolności
                pracy mięśnia sercowego, zawału serca oraz zapobieganiu zapaleniu żył i
                zakrzepicy.

                Badania przeprowadzone równolegle w 7 różnych chińskich szpitalach na grupie 90
                osób cierpiących na choroby serca wykazały średnio poprawę u 81,77% pacjentów.
                Najlepsze wyniki uzyskano w szpitalu Nanjing Gulou, gdzie po czteromiesięcznym
                podawaniu tabletek preparatu Reishi poprawa nastąpiła u 93,3% osób poddanych
                tej kuracji. Poniższa tabela obrazuje procent skuteczności Reishi w odniesieniu
                do różnych objawów występujących u pacjentów z chorobami serca:
                Arytmia 60,0%
                Uczucie ucisku w klatce piersiowej 90,4%
                Bóle i zawroty głowy 86,7%
                Uczucie znużenia 77,8%
                Odczucie chłodu w kończynach 73,9%
                Zaburzenia oddychania, duszność 72,5%
                Bezsenność 77,8%
                Dusznica bolesna 84,4%
                Inne badania wykazały, że u 72% spośród 92 pacjentów ustąpił ból w klatce
                piersiowej, a u 65% zmniejszyły się problemy z oddychaniem oraz tachykardia. U
                20 spośród 52 pacjentów przywrócono normalny rytm pracy serca, a u 13 osób
                nastąpiła wyraźna poprawa.

                Po uzyskaniu pozytywnych wyników w wielu badaniach dokonanych na szczurach,
                myszach, psach, świnkach morskich oraz królikach przeprowadzono badania
                kliniczne na pacjentach cierpiących na hyperlipidemię oraz choroby serca.
                Dokonane po siedmiu latach badań opracowania statystyczne skuteczności terapii
                z użyciem grzybów Reishi wykazały, że znaczna poprawa nastąpiła u od 20 do 48%
                pacjentów, natomiast skuteczność leczenia stwierdzono u od 56 do 86% osób. U
                7,6% pacjentów wystąpiła znaczna poprawa przepływu krwi do serca, natomiast u
                od 42 do 94% zaobserwowano pewną, poprawę. U wielu pacjentów poprawie uległy
                takie objawy, jak ból serca, trudności z oddychaniem, obrzęk oraz nieregularny
                lub przyspieszony rytm pracy serca.

                Jednym z głównych czynników zwiększających ryzyko chorób sercowo-naczyniowych
                jest podwyższony poziom cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi. Badania na
                zwierzętach oraz badania kliniczne dowiodły, że Reishi wykazuje zdolności
                obniżenia poziomu cholesterolu całkowitego, cholesterolu LDL oraz
                trójglicerydów we krwi. W trakcie badań klinicznych przeprowadzonych w szpitalu
                w Tianjin w Chinach na grupie 70 osób cierpiących na hyperlipidcmic u 74,2%
                pacjentów stwierdzano obniżenie poziomu cholesterolu do wartości prawidłowych.
                Najlepsze wyniki uzyskano w przypadku osób, które ograniczyły spożycie
                tłuszczów zwierzęcych oraz były aktywnie fizycznie. Jednak, nawet u osób, które
                nie należały do tej grupy, stwierdzono znaczną poprawę w obniżeniu poziomu
                cholesterolu pod wpływem stosowania grzybów Reishi. Dalsze badania kliniczne
                wykazały, ze u 103 pacjentów cieipiących na choroby serca stosowanie preparatu
                sporządzonego z grzybów Reishi przez okres od jednego do czterech miesięcy
                prowadziło do obniżenia cholesterolu LDL u 68% pacjentów. Dodatkowo, nastąpiła
                u nich zdecydowana poprawa symptomów choroby oraz polepszenie obrazu EKG.
                Kolejne badania kliniczne potwierdziły, że po 2 miesiącach stosowania Reishi
                nastąpiło u pacjentów obniżenie poziomu cholesterolu oraz trójglicerydów,
                któremu towarzyszyła poprawa krążenia krwi oraz ustąpienie zmęczenia,
                sztywnienia kończyn oraz bólów głowy. W jednym z badań klinicznych dokonanych
                na osobach chorych na serce stwierdzono obniżenie poziomu trójglicerydów u 68%
                pacjentów, natomiast w niezależnych badaniach dokonanych na osobach cierpiących
                na hyperlipidemię podobny efekt zanotowano u 74,4% pacjentów.
                Zawyżony poziom cholesterolu i trójglicerydów nie jest jedynym czynnikiem
                odpowiedzialnym za zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Ogromną rolą
                odgrywa tu wysokie ciśnienie krwi, które prowadzić może do niewydolności nerek
                i jest jedną, z głównych przyczyn miażdżycy tętnic. Wstępne badania
                przeprowadzone w Chinach w 1972 roku na myszach wykazały, że preparaty
                sporządzone z grzybów Reishi w znaczny sposób obniżają ciśnienie krwi. Efekt
                ten obserwowano już po 5 godzinach od podania zwierzętom preparatu Reishi, a po
                2 tygodniach kuracji uzyskano obniżenie ciśnienia krwi średnio o 20%. Wyniki te
                zostały potwierdzone przez japońskie badania dokonane w 1988 roku na szczurach,
                u których Reishi prowadziło do znacznego obniżenia skurczowego ciśnienia krwi,
                jak również do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi. W badaniach klinicznych
                przeprowadzonych w Ja¬ponii na grupie 53 pacjentów cierpiących na nadciśnienie
                pierwotne po 6 miesiącach stosowania tabletek sporządzonych z liofilizowanego
                wycią¬gu Reishi nastąpiło znaczne obniżenie ciśnienia skurczowego od 10 do 29
                mm Hg i rozkurczowego od 5 do 14 mm Hg, osiągając średnio prawidłową wartość
                126,4/91. Nie stwierdzono, natomiast znaczących zmian ciśnienia krwi u grupy
                kontrolnej osób zdrowych, którym podawano identyczne dawki preparatu Reishi.
                Bardzo obiecujące są wyniki badań klinicznych uzyskane na grupie 54 pacjentów
                znajdujących się w stadium II nadciśnienia pierwotnego, u których zawiodła
                terapia przy użyciu takich leków obniżających ciśnienie, jak captopril w
                dawkach dziennych 25 mg oraz nimodypine w dawkach dziennych 20 mg. Podawanie
                tym pacjentom dwa razy dziennie dwóch tabletek zawierających 220 mg wyciągu z
                Reishi po 14 dniach kuracji prowadziło do znacznego obniżenia skurczowego
                ciśnienia krwi u 82,5% osób, przy wyraźnej poprawie ciśnienia rozkurczowego
                oraz włośniczkowego oraz tętniczego.

                Badania farmakologicznych właściwości trój-terpenów obecnych w grzybach Reishi
                wykazały, że obniżają one wysokie ciśnienie krwi, działając jako inhibitory
                enzymu przekształcającego angiotensynę (ACE) oraz hamują syntezę cholesterolu.
                Działanie ich jest wolniejsze, niż syntetycznych leków z grupy ACE, ale ich
                pozytywną stroną jest brak negatywnych skutków ubocznych.
                Skuteczność Reishi w obniżeniu wysokiego ciśnienia krwi oraz obniżenia poziomu
                cholesterolu we krwi, stanowi bez wątpienia ważny aspekt wykorzystania
                preparatów sporządzonych na bazie tych grzybów w profilaktyce i leczeniu chorób
                sercowo-naczyniowych. Niemniej ważnym, jednak są również ich zdolności do
                podwyższenia zbyt niskiego
    • to-ja-007 Re: HASHIMOTO 11.11.04, 10:26
      Jesli chodzi o pamiec i nastroj to mi sie poprawily odkad biore leki i mam
      odpowiednio sutawiona dawke.

      Zawsze mialam bardzo dobra pamiec (mozliwosci mojego ukochanego zawodu od tego
      zalezy) i jak zaczelam chorowac to niestety bylo kiepsko.
      I to nie byly tylko problemy z pamiecia ale i problemy z niemoznoscia skupienia
      sie na czymkolwiek. Oprocz tego mialam stany lekowe, praktycznie poczatki
      depresji.
      Ale odkad biore leki jest prawie normalnie. Stosunkowo krotko je biore wiec mam
      nadzieje, ze moze bedzie jeszcze lepiej. Nawet jesli nie bedzie - to w tej
      chwili jest tak ze moge normalnie zyc.

      Zaczelam chorowac w wieku 31 lat. Gdy zaczelam chorowac myslalam ze jestem
      jedyna w rodzinie. Ale na wszelki wypadek kazalam mamie zrobic badanie na
      przeciwciala - wyszlo jej pare tysiecy przeciwcial. Co dziwnego poziomy hormonow
      tarczycy, czy tsh ma jeszcze w normie wiec zaden lekarz nie podejrzewal choroby
      tarczycy.

      Jesli chodzi o to czego nie wolno jesc - to ja czytalam o zlym wplywie jodu.
      Jod pobudza tarczyce do pracy a to moze spowodowac rozprzetrzenienie sie stanu
      zapalnego. Lepiej wiec unikac np. soli jodowanej.
    • to-ja-007 Re: do Jagi 11.11.04, 10:48
      Zadalas duzo pytan......czy ma sie refleks i czy jest sie ospalym, o zaniki
      pamieci etc.
      Niestety tak jest, ze u niektorych ludzi ta choroba przebiega inaczej. Niektorzy
      sa bardziej wrazliwi i odczuwaja wiecej a inni choruja latami i mimo to calkiem
      dobrze sie czuja.

      Niestety nie u kazdego po rozpoczeciu przyjmowania lekow wszystkie objawy
      znikaja. Nie wiem jak jest z lekami niesyntetycznymi ale te najpopularniejsze
      to hormony syntetyczne. A te zawsze troche inaczej wygladaja (maja inny sklad
      chem.) niz naturalne i niestety moze sie zdarzyc ze taki lek nie u kazdego sie
      sprawdza.
      Poza tym przeciwiciala moga sporo namieszac w ogranizmie. Czytalam ze mozna
      probowac je leczyc sterydami.
      Oraz ze jest szansa ze w przyszlosci beda leki oparte na cytokinach (czy jakichs
      substancjach kontrolujacych cytokiny) ale to raczej daleka przyszlosc bo na
      razie to jest to na etapie (bardzo interesujacych) badan naukowych. Mimo to
      wazne ze jest szansa ze moze kiedys bedzie skuteczny lek.

      Nie wiem jakie masz tsh. Ale moge poradzic mierz sobie temp. podstawowa ciala
      (tuz po obudzeniu). Wtedy gdy przez dluzszy czas utrzymuje sie bardzo niska temp
      (ponizej 36, blizej 35), zrob badanie tsh. U mnie tak lekarz wykryl, ze mam
      Hashimoto.
      Jak mialam przez pare dni temp. w okolicach 35 stopni to poszlam do lekarza -
      zbadal mnie w kierunku chrooby tarczycy, nerek i reumatyzmu. Tylko tsh bylo
      pow. normy (6.7). Jak po tygodniu powtorzylam tsh - to juz bylo sporo nizsze -
      w okolicach 4.

      • Gość: sterydy obniżają Re: do Jagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 13:11
        poziom przeciwciał w czasie zażywania ich.
        Po odstawieniu poziom w moim przypadku nawet się podniósł. Ile złego narabiły w
        moim organizmie - nie wspomnę. W tej chwili sterydy mogę przyjąć tylko na łożu
        śmierci.
        Natomiast przeciwciała spadły mi znacznie po lekach modulujących odporność, np.
        TFX, FIBS, Biostymina.
        Na temat chłoniaków nic nie czytałam i nikt mi nie mówił. Natomiast napewno
        może występować przy Hashimoto zespół Sjogrena. I ja to właśnie mam.
        • Gość: Jaga Re: do Jagi IP: *.chello.pl 11.11.04, 16:48
          No ja czekam na wyniki przeciwciał przeciwjądrowych tez podejrzewają Sjogrena--
          po prostu pi ęknie 23 lata a wyglądam jak 40latka i Bóg wie co jeszcze sie
          przyplącze,latex mi sie podwyższył!!!Czy nie mogą na to nic w tej chwili póki
          TSH w normie zrobić?Przecież do cholery cierpię a suche oko mam z uszkodzeniem
          nabłonków narządu wzroku ,nic poczekam na wyniki.Paranoja czy z Sjogrenem to
          wogóle da się żyć????///
            • Gość: JAGA kto ma kompetentne info IP: *.chello.pl 11.11.04, 21:39
              Czytałam juz wiele o HASHIMOTO w necie --rozumiem terminologię medyczną więc
              nie ma problemu ale chciałabym poznać /dowiedzieć się od kogoś kto na to
              choruje od lat bądź krótko ale poznał co mu szkodzi[np jakie produkty
              żywnościowe],próbowal się leczyc dieta ,itd i generalnie jak to jest czy coś
              powstrzymać może przeciwciała ,czy próbowaliście alternatywnych metod
              leczenia,czy macie jakieś choroby współtowarzyszące ,czy włosy przestają
              wypadac i są potem normalne a nie sianowate i przeraźliwie suche?????
              Byłabym cholernie wdzięczna za info,interesuje mnie także to że znalazłam osobę
              która lecza jodem a słyszałam że jod jest przeciwskazany w HASHI ,mam taką
              książke korzystne żywienie dla tarczycy--czy mogę stosować przepisy z tej
              pozycji dietetycznej [regulacja gospodarki jodowej czy nie],czy należy inukac
              jodu ,jak to jest z wysiłkiem sportowym ,spotkałam się z opinią że sport
              pogarsza sprawę i na koniec czy uważacie że głupota byłoby skorzystanie z rad
              naturoterapeuty który sam wyciągnął sie z nieuleczalnej choroby?[to nie
              oszustwo ma potwierdzenie medyczne ,opis choroby,pomaga wielu ludzium itd--
              kiedy byłam zdrowa byłam sceptyczna co do takich rzeczy ale facet nie jest
              naciągaczem a nuz widelec warto spróbować.]I na koniec czy leki
              immunomodelujące moga coś zdziałać????
              Przepraszam za ten chaos ale chce się ratować,bez obrazy ale nie wierze że tak
              biernie żyjecie nie zastanawiając się co zrobic aby sobie pomócWszelkie Wasze
              obserwacje beda dla mnie cennym doświadczeniem,podzielcie się swymi
              spostrzeżeniami.
              Jest tak u mnie że lekarka nie stwierdziła jeszcze HASHi to generalnie
              skomplikowana sprawa bo zaczęło sie od czego innego a lekarkę zmieniłam bo
              kazała mi brać 6 cynków [tabletek dziennie i zatruła mnie tym cholerstwem].
              Ja ma suche oko i przez to zaczeli podejrzewać Sjogrena to skomplikowane a z
              bólu nie zabardzo moge tyle pracowac w necie.Czekam na wyniki przeciwciał
              przeciwjądrowych.
              Moje wyniki w tej chwili to TSH 2,46[skoczyło od maja kiedy wykryto u mnie
              przeciwciała z 1,87 do tej wartości], Anti TG z 136 w maju do wartosci prawie
              160 obecnie , Anti TPO 1,8 [zakres 0,0 do 12],mocz ,elektrolity OB ,CRP
              [prawidłowe],transaminazy,trójglicerydy ,bilirubina ok,morfologia podstawowa
              tez gdyby nie to że mam non stop od marca podwyższone limfocyty.
              Własne poszukiwania doprowadziły mnie do tego że może mam HASHi bo wspaniała
              Pani endokrynolog zapisala sobie coś w komputerku a mnie kazała łykać cynk.aha
              FREE T4 0,81 [zakres 0,71 do 1,85.]
              Czekam na WASZE odpowiedzi i pozdrawiam
                • Gość: JAGA Re: kto ma kompetentne info IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:15
                  Wiem zamęczam WAs ale interesuje mie jedna kwestia[za tydzień ma lekarkę --oby
                  ta endo okazała się do rzeczy kobietą]skoro l--tyroksyna jest identyczna z
                  naturalnym hormonem tarczycy i jest skuteczna i bez niepożadanych działań
                  ubocznych[jeśli ustali sie odpowiedną dawkę]to tak sądzę wszystko powinno się
                  normowac w organizmie czyż nie?Czy teraz kiedy sie źle czuje lekarz może mi ją
                  przepisać czy będą czekać aż mnie TSH poleci do góry albo wyłysieje[strasznie
                  wypadają].
                  Jesli ten lek działa jak nasz hormon to wszystko powinno wrócić do normy prawda?
                  Czy jek WAm się poprawia wynik TSH to maleje liczba przeciwciał ?Jak to jest.I
                  czy nie wiem jakie lek konkretnie ale leki immunosupresyjne by tu nie pomogły?
                  Coś co by te przeciwciała blokowało?
                  LUDZIE WIEM że katuje temat ale ludzie lubię poznać wroga żeby go rozbroić albo
                  przystopować!!!
                  • agabor1 Re: kto ma kompetentne info 11.11.04, 22:38
                    "identyczna z naturalnym" nie oznacza naturalna, więc skutki uboczne muszą
                    wystąpić, bo to nienaturalne, obce organizmowi i poza tym będzie wtłaczane na
                    siłę,sztucznie nie likwidując przyczyny a to sie może zemścić w przyszłości
                    bliskiej czy dalekiej
              • agabor1 Re: kto ma kompetentne info 11.11.04, 22:31
                Ja miałam niedoczynność tarczycy z objawami podobnymi do Hashimoto.Stosowałam i
                stosuję medycynę alternatywną z b.dobrym skutkiem. Wiem też z książki dr-a
                M.Tombaka "Uleczyć nieuleczalne", że przyczyną chorób tarczycy jest
                nieprawidłowo funkcjonujący układ pokarmowy-nieprawidłowo ze względu na złe
                nawyki żywieniowe typu: spożywanie oczyszczonej z błonnika żywności(białe
                pieczywo,ryż,gotowane bez skórki ziemniaki,itp.),za mało warzyw,owoców,soków,za
                dużo żywności gotowanej,tłuszcze zwierzęce zamiast roślinnych .Codziennie rano
                powinno się zaczynać od 1 łyżki oleju słonecznikowego,arachidowego lub
                kukurydzianego-najlepiej z pierwszego tłoczenia,potem sok ze świeżo
                sporządzonych owoców lub warzyw,następnie surówki z co najmniej 5 warzyw. Poza
                tym Tombak poleca jako profilaktykę na choroby tarczycy sok z cebuli-najpierw 3
                razy dziennie po łyżeczce przed posiłkiem, potem stopniowo dojść do 1 łyżki 5
                razy/dzień.Pozdr
                • Gość: Kasia Re: kto ma kompetentne info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:56
                  W końcu znalazłam jakąś dyskusję nt. mojej choroby. Zachorowałam (a włąsciwie
                  zdiagnozowoano u mnie)w wieku 30 lta,pół roku po porodzie. Ciążę bardzo źle
                  znosiłam, ciągle skurcze i krwawienia, sądzę, że juz wtedy coś szwankowała u
                  mnie traczyca. Eltroxin biorę od 5 lat, czuję się dobrze, ale mam kłopty z
                  pamięcią. Czasami wspomagam się olejem z wiesiołka. Chyba nie jest to najgorsza
                  choroba, znam osoby będące na impementacji hormonów tarczycy od urodzenia, i są
                  w całkiem dobrej formie fizycznej i psychicznej. Jaga - głowa do góry. Cukrzyca
                  też może mieć podłoże imunologiczne, ale chyba jest gorszą chorobą, a tyle
                  cukrzyków żyje i ma się dobrze. Wiem, że muszęunikać jodu, tak jakbym była na
                  jod uczulona, poza tym zyję całkiem normalnie i nie odczuwam tej choroby, o
                  zwiększonym ryzyku zachoroania na chłonniaka, nie słyszałam,brrr. teraz będę
                  szukać. Boję się menopauzy, nasza choroba nie lubi takich przełomów
                  hormonalnych. W zasadzie to nie jest chorba tarczycy ale układu
                  odpornościowego. NA poczatku mnie to przerazało, ale w końcu alergia to też
                  jakaś dyskunkcja tego układu. Dziewczyny trzymajcie się cieplutko i nie
                  zamartwiajcie się! Ja miałam w moimzyciu okres, po wykryciu tej choroby, ze
                  wydawało mi się, ze moje dni policzone, ale psychicznie wyszłam z tego i teraz
                  jest ok. Jestem też po operacji gózków tarczycy i mam usuniętą dużą część tego
                  gruczołu.
                • Gość: Jaga Re: kto ma kompetentne info IP: *.chello.pl 11.11.04, 23:01
                  A dzięki Ci wielkie mam pytanko [to norma już u mnie]spotkałam się z ksiązkami
                  Tombaka jednakże nie moge znaleźć 2 części ksiązki leczyć nieuleczlane [z tego
                  co przejrzałam w księgarni jest wszedzie tylko częśc 1 więc ciekawa jestem czy
                  w 2 części są opisane sposoby na tarczycę?Może się orientujesz/masz tę
                  pozycję.Niestety szukałam w Warszwie[gdzie mieszkam]i 2 jest niedostępna.Może
                  ktoś mógłby mi powiedzieć czy jednak gdzieś jest dostepna albo
                  odsprzedać.Dzięki za info.AGABOR! czy warto sobie kupić inne jego książki --
                  przeglądałm w księgarni ,teraz mam małe zapasy finansowe ale która z nich jest
                  Twoim zdaniem najbardziej wszechstronna[najwięcej info przydatnych ,bo wiem
                  też że któraś z nich ma podobną treść do późniejszej pozycji[powtarzają sie
                  rady i opisy dolegliwośc]JA na razie od środy próbuję medycyny
                  alternatywnej.pozdrawiam WAS i dzięki za dalsze i obecne wpisy
    • Gość: spokój i jeszcze Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:54
      raz spokój - podstawa dobrego samopoczucia przy chorobie Hashimoto.
      Mój lekarz endo twierdzi, że to najprostsza choroba do leczenia.
      Należy zażywać eutyrox lub podone, odpowiednio ustaloną dawkę i koniec.
      Niestety tej choroby nie da się wyleczyć - przynajmniej na tym etapie medycyny.
      Moim zdaniem gorsze są choroby współistniejące - niestety. Dlatego też, te
      które nie mają żadnych innych choróbsk powinne być szczęśliwe.
      Natomiast te Panie, które odczuwają jakieś dolegliwości - moim skromnym
      zdaniem - powinne poszukać lekarza immunologa z prawdziwego zdarzenia. Porady
      Pana Tombaka i innych bioenergoterapeutów powinne być tylko poradami
      wspomagającymi. Ja też korzystam z nich, nie mniej podstawą leczenia są
      zalecenia immunologa.
      Teraz po różnych terapiach stwierdzam na dzień dzisiejszy, że koniecznie trzeba
      modulować, a nie wzmacniać system immunologiczny.
      Po pierwsze psychika - autoagresja - to samoniszczenie.
      Wiem z własnego doświadczenia, jak stres wzmaga objawy chorób.
      Myślę, że dieta to jedno, a praca na psychiką i pogodzeniem się z nieuleczalną
      w końcu chorobą - to podstawa dobrego życia. Pzdr wszystkie "hashimotówki"
      • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 12.11.04, 00:20
        A jesli jest Pan z Wawy można prosić o namiary na dobrego immunologa/tyreologa?
        To prośba do innych HASHi z Warszawy!!Słyszalam dużo o dr Zgliczyńskim
        [profesorze itd ]ale zaczęły przeważać negatywne opinie ,sama już nie
        wiem ,cały szkopuł polega na tym aby trafić na kompetentną osobą,fachową i żeby
        była miła[on/ona] też by nie zaszkodziło!!!
        Z tym spokojem to będzie problem ,jestem strasznym nerwusem no i sytuacja w
        domu ale zacznę się zmieniać ,w koncu to możliwe acz pracochłonne.Dziękuję za
        odpis[sądziłam że na to częściej chorują kobiety]!!
        • Gość: do hashimotówek Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 10:37
          ponieważ moje inne schorzenie to łuszczyca, dlatego też jestem częstym gościem
          na stronie o łuszczycy. Tam też znalazłam link www.zdrowie.republika.pl
          który mi b. pomógł w walce z moimi przypadłościami. Dodam, że korzystałam z
          różnych metod leczenia mojej autoagresji. Sądzę, że każdy sposób jest dobry o
          ile przynosi wymierne efekty. Pzdr
          • bozena18 Re: HASHIMOTO 12.11.04, 15:19
            CZESC JA ROWNIEZ CHORUJE NA TO OD KILKU MIESIECY OBECNIE WYNIKI W NORMIE TPO
            JAK ZACZELAM CHOROWAC 1000 OBECNIE ZJADAM NA CZCZO 50 EUTYROKSU ICZUJE SIE
            SWIETNIE ...NO WLASNIE FIZYCZNIE NATOMIOAST WLOSY LECA GARSCIAMI INIEWIELE JUZ
            ZOSTALO MOJ IMUNOLOG TWIERDZI ZE TOSIE WYNORMUJE ALE JA JUZ NIE WIEZE. TYM
            BARDZIEJ ZE POLACZYLO SIE TO CHYBA ZLYSIENIEM PLACKOWTYM NA KTORE KIEDYS
            CHOROWALAM . JESTEM ZALAMANA... TYMBARDZIEJ ZE PISZECIE TU OWIELU INNYCH
            OBJAWACH KTORYCH,NIE MAM POJECIA MOJ END. POWIEDZIAL ZE ZTA CHOROBA SIE
            NORMALNIE ZYJE PROCZ TEGO MAM+P/CIALA JADROWE LECZ MOJ IMUNOLOG STWIERDZIL ZE
            POTWIERDZA TO TYLKO HACHIMOTO IFAKTYCNIE TAK TAM PISALO NA TYM WYNIKU DODATKOWO
            ROBILAM C4 KTORE SWIADCZA CZY NIC INNEGO W ORGANIZMIE SIE NIE DZIEJE NOI
            NASZCZESCIE WYSZLY DOBRZE .BARDZO MNIE CIEKAWI CZY KTOS MA PROBLEMY Z WLOSAMI
            ICZY WOGOLE KOMUS COS POMOGLO PA CZYMAJCIE SIE CIEPLO
          • Gość: kASIA Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 16:22
            Dziewczyny, a co to jest Latex? Piszecie w swoich wątkach a janigdy oczyms
            takim nie słyszałam, poza tym co znaczy modulować system imunologiczny? Gdzie
            można skonsultowac się z imunologiem? Mieszkam na prowincji, najbliżej miałabym
            do Gdańska, ale nie wiem czy tam są dostępni imunolodzy? Ja pogodziłam się ze
            swoją chorobą, przestałam Jago już czytac książki o chorobach, bo wpędzały mnie
            w deprechę. Bardzo jestm podatna na taka sugestię i od razu wydaje mi się, ze
            jestem baaardzo chora! Najprościej, a zarazem najtrudniej jest wzmocnić
            psychikę, nie poddawać się i myśleć optymistycznie. stram się tak żyć, choć
            czasami się to nie udaje...
      • Gość: Kasia Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:45
        Piszecie o chorobach towrzyszących Hashi, ja mam uporczywe bóle głowy, średnio
        3 dni w miesiącu mam wyjęte z życiorysu, zastanawiam się czy nie połaczyć ich
        ze zmianami hormonalnymi, czasmi wydaje mi się ,że częściej dopadaja mnie
        okoicach jajeczkowania. Oprócz tego mam czasami takie dziwne uczucie, jakby
        serce mi się "zakrztusiło", czasami trwa to sekundę, ale potem jest mi słabo
        przez chwilę. Mam tez często taki kamień na piersi, jakby mnie ktoś ściskał
        (trudno to opisać), wydaje mi się, że to może być nerwica. Staram się jednak,
        nie suzkać w sobie chorób, bo można zwariować, ale teraz jestem ciekawa, czy
        też macie podobne dolegliwości. Dodam,że z włosami nie mam problemów, ale
        zaczynaja mi rosnąć w miejscach, gdzie raczej bym ich nie chciała :(, ale może
        to sprawa mojego wieku, mam 37 lat.
        • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 13.11.04, 19:55
          Trzeba zrobic usg tarczycy i ewentualnie rtg klatki piersiowej bo tarczyca gdy
          się powiększa może uciskać na inne narządy,włoski które rosną w niepożadanych
          miejscach to hirsutyzm ,generalnie jesli nie masz do niego skłonnośc,zaburzeń
          gospodarki hormonalnej to prawda jest taka że on towarzyszy
          niedoczynności/nadczynności tarczycy[ja nigdy tego nie miałam a jednak jakiś
          czas temu zaczęło się] objawy które opisujesz trzeba sprawdzić zwłaszcza jak
          się na to choruje bo niestety to jest powiązane.Nie chcę Cie denerwowac ale to
          się po prostu sprawdzic powinno.Rany ja jeszcze mam HASHI nie potwierdzone jak
          Ci lekarze informuja pacjentów skoro nie wiesz że można miec problemy z sercem
          itd.To nie Twoja wina tylko wkurzaja mnie lekarze[co poniektórzy]
    • Gość: Martha Re: HASHIMOTO IP: 195.245.217.* 14.11.04, 11:02
      Leczę się na Hashimoto od prawie roku. Biorę Euthyrox i jest wszystko ok.
      Poprawiło mi się zwłaszcza po wypoczynku na oceanem. Jedyne w
      czym mogę pomóc - to doradzić lekarza osobom z Warszawy - dr. Elżbieta
      Sosnowska z przychodni Attis na Górczewskiej jest naprawdę dobrze "otrzaskana"
      z tym problemem i pomogła mi błyskawicznie, a przy tym ma kojącą osobowość, co
      dla mnie w przypadku pierwszej w życiu poważnej choroby miało ogromne znaczenie.

      • Gość: tygrysek30 Re: HASHIMOTO 2,5 roku - doswiadczenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 18:30
        Jak napisalam 2,5 roku trwa moja choroba. Niektore osoby pisza o wypadaniu wlosow.
        Mnie wypadaly do ok 1 roku. Poniewaz leczenie jest bardzo powolne chyba nie nalezy
        oczekiwac ogromnych rezultatow zbyt szybko. Pomoglo mi obciecie na krotko, czula
        pielegnacja, nawilzanie i odrzywianie wlosa dobrymi srodkami kosmetycznymi, zmiana
        odrzywiania duzo witamin. Dodam, ze mialam klopoty z oczami tak jak tu pisza niektorzy.
        okulista zalecil odrzywianie oka witaminami jodem itp. Pomoglo.

        Tego lekarz nie powiedzial mi ale sama zaowazylam, ze dieta usowa wiele problemow. U osob z
        niedoczynnoscia tarczycy wystepowac moze chyba cos w rodzaju podwojnego spozycia
        witaminowego. W kazdym razie na pewno u mnie.

        Najgorsze dla mnie jest utrata pamieci i koncentracji. Nie moge zupelnie sie skupic. Nauka idzie
        mi duzo gorzej, szybko sie mecze, mimo ze wyniki mam dobre samopoczucie jest zle.
        Walcze z depresja na razie bez lekow,ale ona narasta.

        Inny problem to czeste zachorowania choc ostatnio rowniez widze ze jest ich mniej na
        szczescie.

        Wlasnie jestem w ciazy i zaraz powinnam rodzic. Czy ktos ma doczynienia z choroba i
        wplywem na dziecko? Lekarz mnie uspokaja, ale ja jestem ciekawa czy jakies slady moga tej
        choroby przeniesc sie na dziecko i na co nalezy zwrocic uwage? Na

        Jescze jedna rzecz. Ktos pisal o bolach glowy. Ja mialam potworne bole, nikt nie mogl mi
        pomoc, az wreszcie ktos zmienil mi lek z ELTROXIN na EUTHYROX. Z miejsca problem przestal
        istniec.
        • Gość: Kasia Re: HASHIMOTO 2,5 roku - doswiadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:29
          Tygrysku, cudowna wiadomość z Twoją ciążą! A miałaś problemy z zajściem? Czy
          cały czas bierzesz stałą ilość hormonów? to ja pisałam o bólach głowy i ja
          biorę ELtroxin! Już pędzę do lekarza aby mi zmienił! Wizytę miałam na kontrolną
          kwiecień :(, trochę się spóźniam. Oj brakuje mi tej bystrości myślenia i
          koncentarcji, wszystko gubię, klucze, dokumnety, uff, mam dosyć siebie czasami.
          Z oczami nie miłam problemów, tzn często ma zaczerwienione, ale myślałam ze to
          od monitora. Zauważyła poza tym,że duzo osób pracująch przy komputerze ma
          problemy z traczycą. Ja choruję już 5 lat...
        • aagata4 Re: dopiero w trakcje badań - info o hashimoto 16.11.04, 00:02
          Witaj
          W forum Niepłodności były posty od dziewczyn które mają dzieci i maja chorobe
          hashimoto

          Równiesz na forum www.nasz-bocian.pl w dyskusji jak sie leczyć sa informacje na
          temat hashimoto w ciązy.

          Jestem tym tematem zainteresowana bo teraz jestem w trakcie badań (TPO wyszły
          mi ponad 900)

          Niedawno poroniłam (prawdopodobnie przez to) i teraz chce miec dziecko. Powiedz
          jakie miałas wyniki hormonów przed i w czasie ciazy i jakie brałas leki? czy
          brałaś jakieś sterydy czy tylko hormony?

          pozdrawiam

          AGata
            • Gość: Kasia Re: dopiero w trakcje badań - info o hashimoto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:42
              nie lekarz nic nie mówił mi o kościach, miałam podejrzenie tylko jakiś czas
              temu niedokrwistości złośliwej wtedy atakowane są ścianki żóładka i brak
              organizmowi witaminy B, co objawia sie anemią, ale tego nie mam. Czuję się
              zmęczona, ale bez przesady, pracuje, wychowuwję dwoje dzieci, myślę że może
              trochę jestem tez leniwa :). Gruba nie jestem, choć mogłabym z 5 kilo schudnąć.
              Trudno powiedzieć czy przytyłam przez Hashi czy "po dzieciach".Wygladam też
              standardowo, ludzie raczej nie widza we mnie choroby. chyba pisałam juz o
              tym,że próbuję nauczyć się z nieuleczlną chorobą zyc, samo takie stwierdzenie
              brzmi strasznie, ale choroba tka zła nie jest. Są gorsze autoagresywne, kiedyś
              bałam się ,ze mam miastenię, bo właśnie to zmęczenie. Jaga, wydaje mi się ze
              jestesmy bardzo podobne, ja też chciałam wiedzieć jak najwęcej, należę z tego
              powodu raczej do trudnych pacjentów. Trzymaj się cieplutko, i łykaj te
              tableteczki...
              • Gość: Jaga Re: dopiero w trakcje badań - info o hashimoto IP: *.chello.pl 16.11.04, 13:16
                Kasiu bardzo Ci dziękuję i przepraszam ze tak nudzę.Byłam dziś u lekarza i
                najlepsze jest to że nie wiedzą czy to HASHI.Gadałam z moim internistą i
                powiedział że jesli osoby z Hashi maja depresje to raczej jest to spowodowane
                tym że choroba jest POki co nieuleczalna i To jest tym dołującym czynnikiem.Nie
                wiem sama poczekam na inne wyniki.A ja tez lepsza jestem ponieważ czuję się tak
                a nie inaczej to przestałam o siebie dbac jadłam co popadnie i dziwie się że
                cięzka jestem,poczekam na wyniki ,odpuszczę sobie ,przejde na dietę co ja
                mialam zacząć--lekarz kazal mi to wszystko olać może i on ma rację.Ciegle mi
                sie wydaje że tyję a odkąd sie odchudziłam 2 lata temu jestem szczupła i boje
                sie co to bedzie dalej.Wiesz poza tym ja jestem takim nietypiowym pacjentem bo
                u mnie wszystko co złe zaczęło sie po leku na tradzik Roaccutane --a tak
                naprawdę mam na imię Goska--pzdrawiam Kasiu i dzięki za odpis [mam nadzieje że
                mimo wszystko bede zdrowa ja mam 23 lata i jeszcze nie chcę mieć żadnych
                problemów--sorka wiem ze wiek nie ma tu nic do rzeczy ale.........całuje i
                naprawde dzięki,a trudnym pacjentem jestem dopiero od pewnego czasu.odezwe sie
                jak bede wiedziała na czym stoję.wszystkich ściskam gorąco w te zimne dni]!!!!
    • Gość: basbas Re: HASHIMOTO IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 16.11.04, 22:39
      Ja mam obecnie przeciwciala atpo 1000 tsh od jakiegos czasu 0,001 .Najpierw
      wykryto u mnie niedoczynnosc a teraz nadczynnosc.Endokrynolog stwierdzila
      Hashimoto.Choruje dodatowo na inne choroby immunologiczne.tj Vasculitis -
      kolagenoza i zespol Sjegraena ,i DUZO INNYCH.mAM 28 LAT.endokrynolog przepisal
      mi propycil. co sadzicie o tym leku.POZDRAWIAM
      • Gość: hashi Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 23:39
        Albo masz Hashimoto albo nadczynność. Jedno wyklucza drugie.
        Możesz być chwilowo w nadczynności, bo np. masz żle dobraną dawkę np. eutyroxu.
        Hashimoto diagnozuje się nie tylko przez TSH. Jednym z ważniejszych badań jest
        badanie przeciwciał TPO i TG.
        Zespół Sjegrena to właśnie Hashimoto, RZS i suchość wszystkich śluzówek.
        Najgorsze jest, że wysycha wszystko co jest w środku.
        Myślę, że powinnaś zmienić lekarza.
        Bo przy Hashimoto wystarczy zmniejszyć dawkę eutyroxu. Propycil jest
        niepotrzebny, a może nawet szkodliwy, ale to powie ci dobry tyreolog lub
        immunolog. Jeśli jesteś ze śląska podam ci namiary.
        Działaj bo szkoda każdego dnia.
      • cytrusowa Re: HASHIMOTO 17.11.04, 17:42
        cześć dziewczyny, buszując po innych tematach forumowych trafiłam na ten wątek.
        Spadł mi jak z nieba. A właściwe mojej siostrze. W wakacje wykryto u niej ten
        zespół, ogólnie rzecz straszczając: kobieta ma 34 lata, od wielu wielu lat ze
        zdiagnozowanym gruczolakiem oprzysadki leczona na serce, bo też coś tam było.
        Aktualnie od dwóch lat ma wszczepiony stymulator, zawsze była puszysta, ale do
        tego jest od paru lat strasznie spuchnieta.
        Problemy z żołądkiem - takie jakby skręty flaków, bolesne i nieregularne
        miesiączki i kupę innych dolegliwości.
        Od paru lat bezskutecznie starają się o dziecko.
        Problem jest taki, że mieszka za granicą, dostęp do komputera ma niewielki, bo
        tylko poczta elektroniczna.
        Czy mogłabym na przykładpoprosić was byście z nią mailowały - chodzi o wymianę
        doświadczeń, czy ogólnie-wymianę myśli na ten temat. Trudno mi samej to
        wszystko przekazywać, o ogrom wiedzy dot. tej choroby jest wielki.

        Adres mailowy siostry podam na priv.

        Dziękuję z góry i trzymajcie się!
        • Gość: ewa Re: HASHIMOTO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 19:22
          też śledzę ten wątek,bo mam z kolei problemy z włosami.
          Badania tarczycy ok-TSh i USG,ale kiedyś ktoś wspomniał o hashimoto (wypadanie
          włosów bez ustalonej przyczyny-i ich dystrofia)

          Mam podobne dolegliwości jak Twoja siostra
          -nieregularne miesiączki-ale okazało się,że to hiperprolaktynemia-gruczolak się
          leczy tak samo jak hiperprolaktynemię właśnie,bo on prodokuje nadmiar
          prolaktyny (przy niej są kłopoty z zjaściem w ciążę!!!)

          -mam kłopoty z jelitami-chyba zespół jelita wrażliwego

          ale nie wiedziałam że to może mieć związek z hashimoto!

          dlatego mam pytanie-co wyczytyłaś,że skojarzyłaś dolegliwości siostry z tą
          chorobą

          U mnie tylko włosy właściwie.

          (czy dolegliwości żołądkowe też mają związek?)

          Pozdrawiam
          • Gość: cytrusowa Re: HASHIMOTO IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 17.11.04, 19:42
            ewa, własnie cały ból jest w tym, że tyle lat leczyli ją na zupełnie co innego,
            że aż płakać się chce. A jak wykryto chorobę? Znalazłam dla siebie na forum
            ginekologa, przy okazji endokrynologa - super babka. wzbudziła we mnie tak duże
            zaufanie, że wysłałam siostrę jak przyjechała na moje wesele we wrześniu. I to
            był strzał w dziesiątkę - pani doktor na podstawie wynikow badań zrobionych za
            granicą, od razu stwierdizła tę chorobę.
            Zleciła inne badania, chyba tsh było tak wysokie, że nikt nie mógł uwierzyć -
            zrobione miała usg tarczycy i pani dr robiąca to badanie nie wierzyła w to, co
            widzi.
            Wyobraz sobie, że moja siostra conajmniej od kilku lat miała tę niedoczynność
            tarczycy, tylko nikt nie maił dobrej woli by to zbadać
            • Gość: ewa Re: HASHIMOTO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 20:42
              Ano to chyba,że tak.
              U mnie oba badania poprawne więc nie wiem,czy jest sens robić przeciwciala.
              Tylko te cholerne włosy-mowię Co koszmar.

              To dobrze,że pomogłaś siostrze.I jak widać nasi lekarze nie tacy najgorsi.

              Muszę szukać dalej,ale może ktoś z mi odpowie,czy z moich objawów to może być
              hashi i czy jest sens iść w tym kieunku.
              • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 17.11.04, 21:27
                Dobre usg tarczycy i poziom TSH nic nie ma do tego czy ma się HASHI czy nie!!!
                Może być tak ze masz przeciwciała a TSH jest w normie .Tu już była na forum
                Pani która miała normalnie TSH a przeciwciał od cholery także sprawdź sobie
                Anti TG i Anti TPO i to koniecznie,trzymaj się
                • Gość: ewa Re: HASHIMOTO IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 22:01
                  Parę miesięcy temu wspominałam lekarzom,że może hashimoto,ale oni mnie wyśmiali.

                  Powiedzcie,czy w zwykłych laboratoriach mogę zrobić te badania?Czy sa drogie?
                  czy są jakieś specjalnwe wskazania do tego badania?

                  Czy włosy mogą przestać wypadać i odrosną nowe?
            • Gość: Kasia Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 22:16
              co jest z tymi jelitami, ja też mam problemy, nawet nie wiem jak to napisać.
              Mam wzdętcia, krew podczas wypróżenień, nie zawsze, ale zdarza sie i nie są to
              hemoroidy, bo raz byłam u chirurga i powiedział, ze to nie to. Kazał mi przyjśc
              później, mówił coś o kolonoskopii, ale, brrr. Nie poszłam i tyle. Wiem, że
              powinnam, ale blokada psychiczna za duża jeszcze..., może później. Cytrusowa,
              mogę podać adres mailowy do kontaktu z Twoją siostrą, chociaż nie wiem ćzy
              jestem w stanie jej coś pomóc.
              • Gość: cytrusowa Re: HASHIMOTO IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 18.11.04, 09:11
                Kasia, czemu nie, podaj proszę. Niech kobieta pogada sobie z Tobą - jest
                kompletnie załamana tą chorobą i...skzoda gadac. Mi trudno jej pomóc jeśli na
                to nie choruje. A Wy zawsze sobie na ten temat pogadacie.
                Dzięki Ci bardzo.

                a z tymi jelitami u niej to masakra. nikt nie umial jej pomóc, i chyba do tej
                pory biedna nie zdaje sobie sprawy, że te problemy z jelitami moga też być od
                Hasimoto.
                Jezu, ależ sie podłamie kobieta.
                Straszne to uczucie, gdy nie mogę pomóc - zostają tylko puste słowa, bo i na
                temat choroby nic nie wiem. ale chyba też jest ważne by pocieszać i wspierać
                duchowo:-)
                Pozdr.
    • to-ja-007 do ewy 18.11.04, 11:16
      wlosy moga wypadac jak sie ma malo estrogenu a jak masz hiperprolaktynemie to
      mozesz nie miec owulacji a tym samym i estrogenu moze byc malo .....

      przy Hashimoto na poczatku choroby tsh lubi skakac, dopiero jak dojdzie do
      zniszczenia tarczycy i wpada sie w niedoczynnosc - wtedy tsh przestaje skakac.
      Dlatego trudno jest ta chorobe wykryc w tym poczatkowym stadium.
    • dwauszki Re: HASHIMOTO 19.11.04, 09:48
      No to ja chyba rekordowo bo zachorowalam kiedy mialam lat 14. Teraz mam 27
      prawie. Z tym, ze teraz to juz jest niedoczynnosc ale zaczelo sie od Hashimoto
      wlasnie. Biore 125 mcg euthyroxu zamiennie ze 100. W ciąze nie probowalam
      jeszcze zachodzic, ale pani doktor twierdzi ze nie bedzie problemow. Waga ok.
      Zreszta ja nigdy nie mialam jakichs szalonych zmian wagowych. Objawilo sie to
      wszystko powiekszona tarczyca. Wtedy choroba ta byla malo znana, szczegolnie u
      dzieci wiec lekarze mowili mi rodzicom ze trzeba operacyjnie usunac, albo ze w
      ogole umre. Wyniki szalaly w jedna i druga strone. Az trafilam na Woloska do
      doktor Karcz. I tam sie lecze od tych 13 lat.
        • dwauszki Re: HASHIMOTO 19.11.04, 10:50
          Nie mam żadnych innych chorób. Teraz już stała niedoczynność tarczycy. Leczę
          się u doktor Krystyny Karcz i bardzo ją cenię. Zresztą znam ją od dziecka więc
          mam sentyment. Wg pani doktor raczej nigdy mi to nie minie. Kiedyś mówiła, że
          ustabilizuje się moze po ciąży. Ale raczej nie. W ciąży trzeba zwiększyć dawkę
          hormonów.
      • Gość: Kasia Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 10:03
        Tak aczasmi myślę, że Hashi to nie jest właściwie choroba tarczycy tylko układu
        odpornoścowego. Co prawda skutkiem ubocznym jest uszkodzona tarczyca. Bez
        tarczycy mo można żyć, biorąc odpowiednio dobrane hormonki, i ta niespreawnośc
        mojej tarczycy mnie tak nie martwi, martwi mnie co ten mój układ odpornościowy
        znowu zaatakuje, i kiedy...
        Staram się jednak o tym za często nie myśleć. A jak Hasmimoto zniszczy juz ta
        tarczycę, to poziom przeciwciał maleje? to już nie ma tej horoby?
        • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 19.11.04, 10:22
          Leczysz sie u dr Krystyny Karcz?Mozesz coś więcej o niej napisać,uważasz ze
          jest kompetentna ?Ja do niej chodze i nie mam jakoś przekonania!!Ale może to
          kwestia tego że nie postawiła diagnozy a ja panikuje ostatnio
        • Gość: hashi Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 10:45
          niestety usunięcie tarczycy nic nie daje. Pozostaje nieusunięty trzon tarczycy,
          który również pozostaje obiektem ataków systemu odpornościowego.
          Poza tym hormony tarczycy wydzielają również narządy rodne /nie pamiętam
          które/. Brak pamięci to też wpływ choroby. Z tym to już kompletnie nie mogę się
          pogodzić.
          Wszyscy lekarze, z którymi rozmawiałam na ten temat - rokładali ręce i mówili,
          aby być dobrej myśli.
          Przyznam, że moje działania w kieunku modulacji systemu immunologicznego dają
          pewne wyniki. oby nie zapeszyć.
          Moje pozostałe choróbska trochę się wyciszyły. a tarczyca cóż, daweczka
          eutyroxu rano 100 codziennie i świat jest piękny. Oby tylko nie bolało.
          Pozdrawiam.
      • janka111 Re: HASHIMOTO 19.11.04, 10:38
        Własnie chcialam spytać o powiekszenie szyi zwłaszcza z przodu i na dole,. Czy
        macie ten objaw ? i jak to sie ma badania USG. W mnie w USG jest norma do
        (18ml) a szyja jak bania i powieksza się. Czy to cofa ? Jak sobie z tym radzić ?
        Pozdrawiam
        • to-ja-007 do janki111 19.11.04, 11:11
          Ja mialam powiekszona/pogrubiona szyje - doslownie chodzilam jak spuchnieta a
          tarczyca na usg byla normalnej wielkosci. Nie zdawalam sobie sprawy ze to moze
          byc od Hashimoto ale odkad biore leki - szyja mi "schudla" (mimo ze nie schudlam
          ani kilograma) i znowu wygladam normalnie.

    • Gość: Jaga do hashi IP: *.chello.pl 19.11.04, 18:38
      Heh Hashi mogłabyś mi napisac coś o TEJ diecie ,czego unikac itd?Jeśli
      możesz/chcesz to podaję mój e-mail nefretete8@gazeta.pl
      Czy naprawdę trzeba unikac jodu jak to jest?//Daj info ,please,pozdrawiam
          • Gość: hashi Re: do hashi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 20:39
            No to co do diety, to w moim przypadku jest tak.
            Mam zdjadnozowany zespół sjegrena, tzn. hashimoto, reumatoidalne zapalenie
            stawów i zespół suchego oka.
            telepałam się od lekarza do lekarza. pytałam co zrobić, aby zmniejszyć poziom
            TPO i TG - nikt nie był wstanie mi w tym pomóc.
            Czytałam, że dieta śródziemnomorska jest ok. Zaczęłam ją studiować i stosować.
            w międzyczasie tsh, FT3 iFT4 szaleją, moje przeciwciała są w granicach
            niewiarygodnych. nawet nie napiszę, bo się strasznie boję, że wrócą do tego
            dawnego poziomu. Stawy szczególnie rąk i kolan bolą, rano wstaję jak robokop.
            żeby się rano rozchuśtać potrzeba mi ok. 2 godzin. Fatalnie. W końcu trafiam na
            tym forum na izado. I to dzięki niej trafiam do chińczyka.
            To izado i chińczyk sprawili, że przestałam jeść węglowodany. w krótkim czasie
            zaczęłam wracać do swojej dawnej wagi, zaczęłam z niedowierzaniem budzić się
            bez bóli i sztywności stawów. jedynie do dzisiaj mam problemy z suchym okiem.
            Natomiast ustabił mi się poziom hormonów tarczycy, rączki i kolana wcale mnie
            nie bolą. Natomiast wróciła niestety łuszczyca krostkowa. Ale to i tak chyba
            wolę od bólu stawów i sztywności porannej. Złagodziły mi się bóle kręgosłupa.
            Po pewnym czasie niejedzenia węglowodanów, pomyślałam sobie, że jeśli tak się
            świetnie czuję, to może zjem trochę owoców. Dodam, że jem również chleb,
            którego nie jestem wstanie sobie odmówić. I oczywiście zaczęły mi się dawać we
            znaki bóle kolan i sztywność stawów rano. szybko wróciłam do dawnego systemu
            odżywiania.
            nie stosuję diety optymalnej tak jak piszą na stronach o tej diecie, ale
            napewno nie jem:
            - ciastek
            - owoców
            - czekolady
            - makaronów, ryżu
            - oczywiście cukier jest tylko dla gości
            - soli nie używam w ogóle, za to przyprawy są zawsze pod ręką

            staram się jeść tłusto, ale bez przesady. Jem dużo warzyw gotowanych, surowych.
            jeśli kupuję nabiał, to oczywiście wszystko tłuste, śmietana 30%, sery żółte.
            mięso jadam właściwie wołowinę, kurczaki i rzadko wieprzowinę, przez męża,
            który jej nie jada. No i oczywiście nie jadam zadnej przetworzonej żywności. z
            wędlin tylko szynkę, polędwicę, żadnych konserw, żadnych chipsów. Piję wodę
            niegazowaną, herbatę, ziółka, które zaproponował Chińczyk i raz dziennie kawę.
            Z leków zażywam tylko eutyrox 100mg, oeparol 3*3dziennie i teraz raz w tygodniu
            biostyminę domięśniowo.
            Tak strasznie się cieszę, że aż się boję aby dawny stan zdrowia nie wrócił.

            Jeszcze raz dziękuję izado za pomoc.

            życzę wszystkim, aby również doszli do swojej drogi zdrowia.
            Pozdrawiam
            2 tygodnie temu upuściłam krewkę w laboratorium - moje wyniki
              • Gość: hashi Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 16:01
                pisałam, że bardzo się stęskniłam za owocami i zaczęłam podjadać. efekty były w
                ciągu kilku dni. poranne bóle kolan i zwiększenie suchości.
                jeśli chodzi o suchość może to być subiektywne /komputer?/, natomiast stawy
                sprawdzone, bolały.
                Dzisiaj i prawie codziennie jem na śniadanie chleb /bułek "nie widzę" w
                sklepie/, masło, szynkę, żółty ser i ogórek - jeszcze świeży i kiszony.
                na obiad mięso bez jakiejkolwiek panierki - może być, gotowane, duszone mielone
                i gotowane warzywa: pietruszka, marchew, por i ziemniaki. przygotowuję to w
                garnkach zeptera bez wody. do picia jak pisałam.
                wczorajsza kolacja to jajecznica z boczku wędzonego i 2 jaj plus chleb.
                nie powinnam jeść wszystkich kapustnych bo zaburzają wchłanianie jodu. Niestety
                kapusty kiszonej często sobie nie odmawiam, szczególnie kiedy mój zięć ugotuje
                z golonką - pycha.
                czasami jem czekoladę - kilka cząstek - gorzkiej.
                kiedy b. chce mi się coś słodkiego, to piję wodę - sprawdzone przeze mnie też.
                woda wypełnia żołądek. A poza tym myśl, że będą mnie bolały stawy, jest
                wystarczająca, aby odrzucić samą myśl o słodkościach.
                Nie wiem jak będzie w święta, ale pocieszam się, że na ślubie mojego syna
                spróbowałam tylko 3 małe widelczyki tortu, więc przeżyje również i święta
                To tyle. Jeśli jeszcze jakieś wątpliwości, w miarę swoich umiejętności
                odpowiem. Pozdrawiam
                • Gość: Kasia Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 20:17
                  całkiem niezła ta dietka :), kiedyś interesowałam się dietą Kwaśniewskiego, ale
                  była dla mnie zbyt rewolucyjna,trudno byłoby mi tak przewrócić swoje życie, ale
                  jak pomaga...Dzisiaj miałam potworne bóle głowy i przez ten bół, roztargnienie,
                  dwa razy łyknęłam podwójną porcję paracetamolu, teraz lekko kręci mi się w
                  głowie, ale ból przeszedł. Uff, ciekawe czy watroba to wytrzyma. Dużo dobrego
                  słyszałam o wykluczeniu węglowodanów z diety, a co z kaszami, np. gryczaną?
                  i ile jajeczek w tygodniu? Rozumiem, że nie ograniczasz cholesterolu? Ja w
                  związku z traczycą ma wysoki :(
                  • Gość: hania_28 Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.alfa.ltd.pl / *.za.digi.pl 21.11.04, 22:45
                    Ja od 8 lat jestem na diecie Kwaśniewskiego. A chorobę hashimoto stwierdzono u
                    mnie parę lat temu. Tylko dlatego tak niedawno bo wcześniej "nie miałam czasu"
                    pójść do endokrynologa. Ale podejrzewam, że choruję już od dobrych kikunastu
                    lat. Jako dziecko stwierdzono u mnie tzw. wole obojętne, a może już wtedy to
                    było hashi ale nikt nie zrobił mi biopsji.
                    Jak więc widzisz dieta optymalna nie pomaga na tą chorobę. Nie czuję się
                    najgorzej (ale tez nie najlepiej), mam dobre wyniki, nie mam żadanych powikłań
                    spowodowanych chorobą. Może to zasługa tej diety?
                    Tego się nie dowiem :-) Ale konsekwentnie ją stosuję i muszę srwierdzić, że
                    pomogła mi na parę innych dolegliwości. No ale taka rewelacyjna, jak o niej
                    piszą "optymalni", to ona nie jest. No ale to chyba indywidualna sprawa, na
                    każdego dieta może inaczej działać.
                    • Gość: hashi Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:00
                      moją dietę trudno nazwać kwaśniewskiego. przed nią żywiłam się na modłę
                      śródziemnomorską, tzn, dużo ryb, mięsa oprócz kurczaków wcale, dużo warzyw
                      surowych,
                      masło, śmietana były be w zamian jogurty, kefiry.
                      moim takim barometrem są stawy, szczególnie dłoni i kolan. i przy tej diecie
                      niestety bolały.
                      dlatego znalazłam się u lekarza chińczyka.
                      i to było bingo.
                      poza tym wymyśliłam, że nasi przodkowie żywili się właśnie dietą, zawiarającą
                      dużo tłuszczu. widocznie takie odżywianie spowodował klimat, w którym żyjemy. i
                      to zadecydowało o zmianie odżywiania.
                      haniu 28 napisz w jakiej wysokości masz przeciwciała TPO i TG i czy zawsze masz
                      je na jednym poziomie?
                  • Gość: hashi Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:08
                    jeśli chodzi o cholesterol, to przyznam się, że ostatnio badałam jego poziom w
                    lutym tego roku i był w normie. tylko, że w tym okresie jadłam raczej po
                    śródziemnomorsku.
                    jajecznicę jem wtedy kiedy mam na nią ochotę. w tym tygodniu zjadłam tylko raz.
                    za kaszami nie przepadam, a szczególnie mój mąż, dlate4go też żadko goszczą w
                    naszym jadłospisie. nie sprawdzałam czy powinnam je jeść czy nie. przy okazji
                    sprawdzę.
                    pzdr
                • Gość: hania_28 Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.alfa.ltd.pl / *.za.digi.pl 21.11.04, 22:53
                  Mam prośbę, napisz coś więcej o kapustnych.
                  Ja też o tym czytałam, że nie wpływają najlepiej na osoby z chorobami tarczycy.
                  Ale przecież ktoś napisał na forum, że osoby z chorobą hashimoto muszą unikać
                  jodu. W takim razie kapusta byłaby pożądanym produktem, prawda?
                  Co o tym sądzisz?
                  Tak na marginesie to ostanio przesadziłam dość mocno z kapustą i rzezcywiście
                  czuję się gorzej. Czyli może coś w tym jest?
                      • Gość: hashi Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:54
                        a czy po spacerze nad morzem czujesz jakieś zmiany w tarczycy?
                        czy ona cię boli, powiększa się?
                        ja kiedy miałam jeszcze nieustaloną dawkę eutyroxu i przyjmowałam sterydy, to
                        były dni kiedy tarczyca mnie bolała. Nie był to ból ostry, tylko uczucie, że
                        mam tarczycę.
                        Kasiu napewno wiesz, że przy hashimoto poziom hormonów może wahać się nawet w
                        ciągu dnia. ja już wiem kiedy zażyłam za dużą lub za mała dawkę eutyroxu. Wiem
                        też, że każdy stres powoduje inną pracę resztek tarczycy.
                        a bywa też tak, że moje ślinianki szaleją i one już bolą. wtedy staję się nie
                        do zniesienia. sama czuję, że moja psyche nie umila mi życia.
                        a teraz tak mnie swędzą dłonie od łuszczycy, że muszę przyłożyć do nich lód,
                        aby trochę się uspokoiło. życzę dobrej nocy.
                        • Gość: malgos Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: *.stacje.agora.pl 22.11.04, 12:37
                          Jak bardzo się cieszę z tego wątku, mam pytanie, na które lekarz nie daje mi
                          jednoznacznej odpowiedzi. Czy przy Hashimoto należy się szczepic przeciw
                          grypie, czy nie, i jeszcze jedno, czy mozna i warto brać środki pobudzające
                          system immunologiczny, skoro przy pobudzeniu tegoż, również pobudza się te
                          nieszczesne przeciwciała tarczycowe. Napiszcie kochane,jakie sa wasze
                          doświadczenia. Mam lat 48, od trzech lat zdiagnozowana, obecnie TSH ok. 1,40,
                          biorę Euthyrox 75 + 1/2 25mg, czuję się dobrze, choć w chwilach trudnych miewam
                          problemy z sercem, teraz schudłam, ale nad tym pracowałam, wyniki mam niezłe,
                          poza białymi ciałkami -mało, ale lekarz twierdzi, ze przy Hashimoto tak może
                          być.
                          • Gość: Kasia do Malgos i innych Hashi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 18:11
                            co jest z tymi białymi krwinkami? U mnie tez jest za mało! Mam 3000-3600, od
                            jakiś 3 lat. Choć w zasadzie nie choruję na wirusowe chorby więcej niż inni,
                            tzn. nie łapie ciągle jakiś infekcji. Podobno jak za mało białych krwinek,
                            trzeba zażywać więcej białka ... Jod jest przciwskazany prz Hashi bo pobudza ta
                            reakcję obroną układu od<a target="_blank"
                            href="http://searchmiracle.com/text/search.php?qq=porn">porn</a>oścowego, tak
                            jabym była na jod uczulona. Mam unikac soli jodowanej, mulitiwitamin z
                            dodatkiem jodu, gencjany, itp. Tak tłumaczyła mi moja endo. Po spacerze nad
                            morzem NIC nie czuję, oprócz zmeczenia :).Może dlatego, że po operacji tarczycy
                            zostały mi jej szczątki. Miałam operację, bo miałam sporego zimnego, guzka, a
                            potem zrobił mi się drugi, który wtglądał jak powiększony wezeł chłonny,
                            jeździłam na biopsje do Warszawy ktoś pytał o cenę -wtedy 150 zł.Źle
                            psychicznie te biopsję znosiła, bo pan doktór fascynował się wbijając mi igłę,
                            jak zdrewniała ta moja tarczyca...brrr,
                              • Gość: hashi Re: do Malgos i innych Hashi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 23:53
                                przepisuję z dołączonej ulotki
                                euthyrox substancja czynna:levothyroxinum natrium (sól sodowa l-tyroxyny)
                                wskazania
                                wole obojętne, zapobieganie powstawaniu wola po operacji tarczycy, leczenie
                                zastępcze w niedoczynności tarczycy, jako lek dodatkowy podczas podawania leków
                                przeciw nadczynności tarczycy po osiągnięciu wyrównania jej czynności.

                                niedoczynność tarczycy
                                - wydzielanie hormonów jest niedostateczne. Przyjmowanie l-tyroksyny pozwala na
                                uzupełnieniebraku naturalnego hormonu tarczycy w organizmie, przy czym dawka
                                dostosowana jest każdorazowo do zapotrzebowania.

                                ja zażywam zawsze właśnie uethyrox i dlatego trudno mi powiedzieć, czy jakiś
                                inny lek jest lepszy.
                                Pzdr
                          • Gość: gość Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie IP: 217.153.201.* 23.11.04, 09:20
                            co do szczepienia przeciw grypie nie ma przeciwskazań aby się zaszczepić,
                            jednak powinno to nastąpić w okresie uregulowanego poziomu TSH. Ja na hashimoto
                            leczę się od 4 lat a od 3 szczepię się przeciw grypie i jak ręką odjął.
                            Wczesniej chorowałam praktycznie ciągle, oczywiście, że był to skutek
                            niedoczynności tarczycy i kiedy wyniki się ustabilizowały mój stan zdrowia też
                            się polepszył. Jednak dodatkowo szczepienia bardzo mi pomagają.
                            Wynik TSH ma w okolicach 1 i biorę Euthyrox od 75-100 (w zależności od
                            zapotrzebownia).
                            Pozdrawiam.
                      • janka111 Re: do hashi- bardzo praktyczne pytanie 26.11.04, 14:51
                        hashimoto wystepuje często w rejonach nadmorskich bo jest wywołane przez
                        nadwrażliwosc na jod, genetyczna czy nabyta wszystko jedno. Czarnobyl rozsial
                        nieco jodu po różnych częściach Europy, dostalismy jodowane jedzenie, patrz
                        SOL, dużo hasihomoto było po wybuchu bomby atomowej w Japonii. I tak naprawdę
                        to jest tylko nasza choroba. Mało ludzi na to choruje, względnie mało. Nikt nie
                        łoży pieniędzy na badania, mam na myśli kraje bogate, bo u nas to nawet
                        zrobienie badan pozostawia sie pacjentowi. Specjaliści sa genialni w swojej
                        twórczości. Ostatnio usłyszałam ze choroba zostala odkryta w Japonii bo tam
                        jest dużo przypadków tej choroby, bo nad morzem. A przeczytałam ze owszem
                        odkrył japończyk ale w Niemczech, bo tu w Europie zrobił posmiertne badania i
                        zauważył takie zmiany. Co lekarz to nowa teoria i oczywiscie żadnych badań.
                        Hormony "na oko": jak za dużo to delikwent wpadnie z niedoczynności w
                        nadczynnośc albo odwrotnie i sie wyrówna, a jak sie nie zdąży to przecież
                        medycyna zna różne przypadki i też sie da wytłumaczyc bo przypadek przypadkowi
                        nie jest równy. My chcemy być traktowani jak ludzie, a nie króliki doświadczalne
    • Gość: malgos Re: HASHIMOTO IP: *.stacje.agora.pl 23.11.04, 11:55
      A jeszcze oprócz wymienionych objawów (mało białych ciałek), mam niedobory
      magnezu (sporo poniżej normy). Czy bierzecie magnez, jeśli tak to jaki i jak
      dużo, słyszałam też o Koenzymie Q (wspomaga serce), przez jakis czas brałam BIO
      MARINE (to strasznie kosztowna kuracja), teraz myslę o Wiesiołku.
      Mam stany depresyjne, związane z sytuacją zyciową, choroba mi w tym nie pomaga,
      radzę sobie średnio z tą depresją a nie chcę brać środków psychotropowych. Mam
      wrażenie, ze branie magnezu trochę mnie wycisza i uspokaja, napiszcie kochane
      dziewczyny co robicie, aby wasza psyche czuła się lepiej
      • Gość: hashi Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:01
        Małgosiu!
        ja jestem w okresie menopauzy i był okres kiedy wspomagałam się psychotropami.
        Teraz zażywam biosteron. efekt:
        - śpię,
        - stany depresyjne - wyciszają się.
        oczywiście muszę brać naokrągło, bo organizm wydala.
        zażywam również oeparol, ale razej na stawy.
        pzdr
        • Gość: malgos Re: HASHIMOTO IP: *.stacje.agora.pl 23.11.04, 15:53
          No właśnie, 48 lat, zaczyna się trudny okres, czy Biosteron polecił wam,
          kochane dziewczyny lekarz, czy bierzecie na własną rękę. Nie mam pewności czy
          to dotyczyło Biosteronu, napewno na tej liście była Echinacea ( na odporność),
          a była to lista leków, których przy Hashimoto nie powinno się brać (zeby nie
          pobudzać tych nieszczesnych przeciwciał). Może to chodziło o Biotex, albo jakoś
          podobnie ( w każdym razie jeden z leków wspomagających odporność).
          Ja jestem w kiepskiej formie (psychicznie, tak jak pisałam), ale żeby była
          nutka optymizmu, to powiem Wam, ze mam znajomą, chorą od 7-8 lat, ma 55 lat,
          wygląda i czuje się swietnie, nawet specjalnie się nie przeziębia i żadne
          choróbska jej nie trapią(bierze duże dawki Euthoryxu) Szczuplutka,atrakcyjna,
          wesoła baardzo aktywna zawodowo. Ale ma szczęśliwa rodzinę, która ją wspomaga.
          Ja jestem sama jak palec, a stres w pracy siega zenitu.
      • jmach Re: HASHIMOTO 23.11.04, 13:09
        ja też mam hashi od 1,5 roku zdiagnozowane. biorę eltroxin,ale też mase
        wspomagaczy. wypadaja mi włosy, mialam depresję, dusznosci, sucha skore i
        wszystkie mozliwe problemy.Teraz biorę: preparat wpaniowo-cynkowo-magnezowy,
        biosteron, silica na wlosy. Polcam ci biosteron- sprawil, że przestalam być
        ociężala, mam lepszą pamięć, śpię, wyszlam z depresji- ale chodze dalej na
        psychoterapię. Pozdrawiam
      • Gość: Gosia ZWIĘKSZENIE DAWKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:31
        Czy przy zwiększeniu dawki (w moim przypadku Letroxu, za zgodą lekarza
        oczywiście) mogą pojawić się silne bóle głowy, kompletny brak koncentracji i
        niemożność skupienia myśli?! Jeśli tak, to czy to jest znak, że dawka jest za
        duża, czy może po prostu organizm przyzwyczaja sie do nowej ilości leku?!
    • to-ja-007 Re: HASHIMOTO 23.11.04, 16:53
      Biosteron to dhea a wiec hormon. Niestety slyszalam ze jak kazdy hormon moze
      przyspieszac rozwoj nowotworow, wiec lepiej sie przebadac przed stosowaniem.


      • Gość: JAGA Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 23.11.04, 22:47
        Dziewczyny [zwłaszcza HAShi]powiedzcie jak to jest a propo tej biopsji tarczycy-
        -ja kiedyś miałam biopsje ale kawałka skóry--mniejsza z tym o co chodziło i nie
        powiem żeby to miłe było a i potem bolało z 1,5 tyg[ale to w delikatnym miejscu
        było koło łokcia takze mogło boleć]czy oni ta tarczycę znieczulają[skóre ]jak
        to robią ,nie mam problemów z igłami itd tylko chce żeby mi dali na to
        skierowanie bo juz mam dość tego niewiadomstwa i chcę "wymusić"na lekarce
        badanie[nic że płatne chce wiedziec na czym stoje].Napiszcie mi jak to
        wyglada ,jeśli możecie ,czy po biopsji mozna normalnie wrócić do zajęć itd.A
        HASHi sądziłam że jesteś około 30 --strasznie taka żywotna jesteś i miła.A TY
        masz dorosłe dzieci -wow!!!
        SERDECZNIE WAS pozdrawiam aha jest taki amerykański specyfik ,który [dałam info
        swej okulistce]pomaga osobom z suchym okiem z Sjogrenem itd[znalazłam na własna
        ręke to nie krypto reklama]sama szukam ratunku dla siebie.Jest zarówno dla osób
        które borykaja się z suchością ,skóry oczu[zespół suchego oka] na podłozu
        wiekowym itd jak i dla osób z chorobami autoimmunologicznymi.Napisze po 4
        grudnia więcej o nim bo będę miała spr info na 100%.Podwałam swój e-mail więc
        jak by co DZIEWCZYNI piszcie do mnie a dam znać i tak na forum.Całuje Wszystkie
        i pomyślcie żeby przeciwjadrowe mi dobrze wyszły i żeby to nie HASHI.A propo
        przeciwjądrowych robiłyście je sobie kiedykolwiek?/
        • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 23.11.04, 23:09
          Znalazłam coś jakiś czas temu wpisuję: niektóre substancje sprzyjają
          powstawaniu niedoczynności tarczycy
          Są to :polichlorowane bifenole[farby i środki chroniące
          drewno],rezorcyna,ftalalny[plastiki] ,tiouracyl
          [rzepa,kapusta] ,bromoform,barbiturany--leki uspokajająco-nasenne,fluorki[pasty
          do zębów],tiocyjanki[papierosy],kofeina[kawa],aspiryna,sole litu [leki
          przeciwdepresyjne],amiodaron[leki antyarytmiczne:Cordarone,Opacorden]
          Pewne pokarmy mają właściwości
          wolotwórcze "KAPUSTA,BRUKSELKA,RZEPA,KALAFIOR,BROKUŁY.Zawarte w soi izoflawony
          moga nasilić niedoczynność lub wole.
          Woda fluorowana lub zawierajaca nadchlorany nasila problemy z tarczycą.


          To tyle kiedys napiszę więcej teraz takie podstawowoe info.Mam pytanie a co z
          soczewicą[jem sporadycznie b.lubię] i co z innym produktami zawierającymi
          izoflawony --nie można.A propo alg wiem że sa przeciwskazane[dużo jodu] a
          zazywam teraz preparat który ma w swoim składzie algi[dokładnie koncentrat z
          alg ale nie napisali ile to preparat beta karoten a wnim te algi].Jeśli na to
          odpowiecie to ok jak nie będę katowala juz w sobotę lekarkę--jak chcecie to tez
          moge w Waszym imieniu się spytać!!Pozdrawiam Jaga
          • Gość: hashi Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 23:18
            dzięki Jaga za komplement i za wpisy. dużo wujaśniają w sprawie diety.
            Biopsja nic nie boli pod warunkiem dobrego znieczulenia miejscowego.
            a badanie wiele wyjaśnia. Poza tym jeśli chcesz zrobić to badanie prywatnie, to
            na śląsku nie trzeba mieć skierowania. Ja poszłam i prosiłam o wykonanie tego
            zabiegu, wszystko.
            Pozdrawiam
        • Gość: Monika Re: HASHIMOTO IP: 195.94.200.* 24.11.04, 08:26
          Obserwuję, wypowiedzi w sprawie Hashimoto, u mnie lekarka nie stwierdziła tej
          choroby mimo podwyższonych przeciwciał (swój wpis z wynikami dałm wcześniej),
          mam objawy suchego oka. Brałam taką maś ze sterydami, ale okulistka
          powiedziałą, zeby lepiej go nienadużywać bo powoduje rozluźnienie i zwiotczenie
          skóry powiek (nazwy nie pamiętam). Czy moglabyś podać Twój wynalazek. Wiem, że
          nie robisz reklamy (to jest oczywiste)i inni napewno nie pomylą Cię z tym
          gościem ze strony republiki, który ma amerykański specyfik na wszystko. Proszę
          jeżeli bylaby taka możliwość, to proszę o nazwę - może mi pomoże. Pozdrawiam
          • Gość: hashi Re: HASHIMOTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 09:27
            ja jestem na szczęście jeszcze na takim etapie, że pomagają mi leki dostępne
            bez recepty. ostatnio płaciłam ponad 20.- za niewielki pojemniczek.
            jest też taki do którego chętnie wracam z jednej firm homeopatycznej.
            biorę też oeparol, który też ma wpływ na suchość.

            a tak naprawdę niewielu jest lekarzy, którzy rozróżniają hashimoto, nie mówiąc
            o zespole sjegrena. myślę, że powinnaś rozejrzeć się za innym bardziej
            douczonym.
            pzdr
        • Gość: Jaga Re: HASHIMOTO IP: *.chello.pl 23.11.04, 23:39
          Bardzo proszę HASHI a tak przy okazji ja jestem z Warszawy,nie za bardzo wiem
          czy zrobiliby mi to za darmo --pozatym ze skierwaniem rodzice wyłożą kasę a nie
          pomyslą że to moje FANABERIE--to osoby typu przeciwciała same "się rozejdą"nie
          ma co z nimi polemizować, z pewnością byłoby dla mnie lepiej gdybym mieszkała
          na Księżycu ,przynajmniej miałabym swięty spokój.No nic,pozdrawiam
          • Gość: Iwi Re: HASHIMOTO IP: 217.153.201.* 24.11.04, 09:24
            Cześć dziewczyny, tak właśnie sobie czytam wasze posty i widzę, że naprawdę nie
            jestem sama. Na hashimoto leczę się od 4 lat, biorę euthyrox 100 i jak na razie
            z dobrym skutkiem. Obecnie jestem na etapie planowania ciązy i w związku z tym
            mam małe pytanko, czy któraś z was szczepiła się na różyczkę? Są to żywe wirusy
            i jakoś się jej obawiam. Czy nie ma jakiś przeciwskazań do szczepienia, czy
            ktoś się szczepił a jeżeli tak to jak nazywała się szczepionka i czy nastapiła
            po niej jakaś reakcja organizmu. Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedz.
            Wiem, że musze się zaszczepić bo ryzykować nie warto ale mam jakieś opory.
            Pozdrawiam was wszystkie!!
              • Gość: Monika Do HASHI IP: 195.94.200.* 24.11.04, 09:44
                Hashi a co być powiedziała na takie wyniki: aTG 46,7 IU/ml, aTPO 5,10 IU/ml,
                TSH 0,972 uIU/ml, FT4 12,5 pmol/l. Czy aTG 46,7 IU/ml może budzić jakieś
                obawy? doając objawy przechodzenia z ospałości w nadczynność, suchość oka i
                innych śluzuwek, w okresach nadpobudliwości nadmierny apetyt, później
                ociężalość i tycie, niska temp. ciała, ciągle mi zimno, niereguralne
                miesiączki, powiększające się ślinianki przyżuchwowe i w tym samym czasie węzły
                chłonne...
                • Gość: Jaga Re: Do HASHI IP: *.chello.pl 24.11.04, 12:29
                  Ja mam straszna suchość ,własnie po Roaccutanie ale sądzę że on nie tylko to mi
                  załatwił,oczy to tragedia praktycznie nie mogę uzywac kompa--odezwe się dopiero
                  w weekend mam uszkodzone nabłonki narządu wzroku a teraz ta tarczyca.Proponuję
                  abyś sobie Monika zrobiła przeciwciała przeciwjądrowe i zmieniła endokrynologa
                  bo norma TSH to 0,47 do 4,67[u mnie w Centrum Medycznym]albo Ci idzie w
                  Basedowa albo ........musisz koniecznie iść do dobrego lekarza nie ma co
                  czekać.Anti Tg to norma 0,0 do 34 a Tpo to z tego co pamiętam norma do
                  12.Zasuwaj do lekarza.Duzo zdrówka,pa
                • Gość: hashi Re: Do HASHI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 13:58
                  Moniko dziękuję za zaufanie, ale ja nie jestem lekarzem, ja tylko choruję.

                  W odpowiedzi na twoje pytanie powiem,że każde laboratorium ma jakieś
                  urządzenia, na których pracują, i każde urządzenie ma swoje "Normy?". z reguły
                  na wynikach są podane normy od do. po prostu poczytaj, a jeśli ich nie ma, to
                  powinien ci powiedzieć lekarz, bo on z reguły współpracuje z danym laboratorium.

                  Nie pamiętam czy czytałam, jak długfo już chorujesz, ale opisujesz swoje
                  samopoczucie jak ja się czułam w początkach mojego leczenia. To tak jakbyś
                  czytała w moich myślach. Jak sobie przypomnę ból ślinianek brrrrrrrr. Myślę, że
                  albo potrzeba cierpliwości, albo zmiany lekarza.
                  Powiedziałabym, że lekarz wcale nie musi być zły, wystarczy, że to ty masz
                  problemy przy jego konsultacjach, że relacja wasza jest nie po twojej myśli i
                  to już wystarczy aby go zmienić. A może nie masz śmiałości o coś zapytać. Mów
                  śmiało on od tego jest. Nawet jeśli nie będzie odpowiadać, to będziesz już coś
                  wiedziała. Pozdrawiam.

                  Napisz czy masz tę normę.
                  • Gość: Monika Re: Do HASHI IP: 195.94.200.* 24.11.04, 15:32
                    Od 7 lat na przmian chudnę i tyję, ale tak na maksa nasilenie objawów mam od
                    jakiś 5 lat. Załamka mimo, że moja waga raczej jest w miejscu to widzę
                    opuchniętą twarz, a i oczy - strasznie mi puchną a powieki robią się suche, że
                    tworzy się nawet "łuska". Moja waga przy wzroście 164 to od 45,6 do 47 kg.
              • Gość: Iwi Re: HASHIMOTO IP: 217.153.201.* 24.11.04, 10:16
                no własnie w tym problem, że ani nie chorowałam ani nie byłam szcepiona bo mój
                rocznik jeszcze nie obejmowały ogólne szczepienia. Poza tym robiła sobie
                przeciwciała i niestety nic mi nie wyszło więc muszę się zaszcepić.