Dodaj do ulubionych

obawa przed bliskościa

IP: *.play-internet.pl 12.12.11, 22:19
Od razu zaznaczę że wiem, że z problemami tego typu powinnam zgłosić się do terapeuty, zanim jednak zacznę terapię zastanawiam się tak naprawdę czy jest jakieś sensowne wytłumaczenie mojego zachowania,
Pierwszy raz zdarzyło mi się to 4 lata temu. poznałam kogoś kto był naprawdę cudowny dla mnie, bardzo chciał sie szybko wiązać, myślał o mnie bardzo poważnie. A ja? Tak bardzo bałam się związku że uciekłam od niego właściwie bez żadnego wytłumaczenia. Strach był tak wielki, że nie byłam w stanie normalnie funckjonować, pojawiły się objawy somatyczne, takie jak lęki, drżenie rąk, całego ciała...okropność. Jak już wiedziałam że jestem " bezpieczna" bo kogoś sobie znalazł, wszystko wrociło do normy. Teraz mam podobną sytuacje. Poznałam kogoś kto jest mną oczarowany, myśli o mnie poważnie a ja, mimo że tak jak poprzednio zależy mi na związku, kiedy mamy sie spotkać wpadam w panikę. Do tego stopnia że muszę brać proszki uspokajające...
CO zrobić, jaki powinien być ten pierwszy krok żeby uzdrowić całą tę sytuację...?
Obserwuj wątek
    • Gość: KaKa Re: obawa przed bliskościa IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.12.11, 22:29
      Pierwszy krok polega na podjęciu decyzji o pójściu do psychologa.
    • ewa.zeromska Re: obawa przed bliskościa 13.12.11, 09:15
      Pierwszy krok, to szukanie odpowiedzi na pytanie - dlaczego?
      Skąd ten lęk i przed czym?
      Przed porzuceniem, cierpieniem? A może to wstyd przed bliskością?
      Skąd czerpiesz wzorce? Jakie są doświadczenia w związkach bliskich ci kobiet?

      Kiedy określi się przyczynę, wtedy będzie można walczyć z efektem.
      Masz rację, terapia jest niezbędna.
    • Gość: ddd Re: obawa przed bliskościa IP: *.t-mobile.pl 13.12.11, 12:18
      W pierwszym kroku proponuję książkę "Lęk przed bliskością". Otwiera oczy. Mi aż za bardzo otworzyła ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka