Gość: trzydziestolatka
IP: *.play-internet.pl
12.12.11, 22:19
Od razu zaznaczę że wiem, że z problemami tego typu powinnam zgłosić się do terapeuty, zanim jednak zacznę terapię zastanawiam się tak naprawdę czy jest jakieś sensowne wytłumaczenie mojego zachowania,
Pierwszy raz zdarzyło mi się to 4 lata temu. poznałam kogoś kto był naprawdę cudowny dla mnie, bardzo chciał sie szybko wiązać, myślał o mnie bardzo poważnie. A ja? Tak bardzo bałam się związku że uciekłam od niego właściwie bez żadnego wytłumaczenia. Strach był tak wielki, że nie byłam w stanie normalnie funckjonować, pojawiły się objawy somatyczne, takie jak lęki, drżenie rąk, całego ciała...okropność. Jak już wiedziałam że jestem " bezpieczna" bo kogoś sobie znalazł, wszystko wrociło do normy. Teraz mam podobną sytuacje. Poznałam kogoś kto jest mną oczarowany, myśli o mnie poważnie a ja, mimo że tak jak poprzednio zależy mi na związku, kiedy mamy sie spotkać wpadam w panikę. Do tego stopnia że muszę brać proszki uspokajające...
CO zrobić, jaki powinien być ten pierwszy krok żeby uzdrowić całą tę sytuację...?