Gość: sonia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.12.11, 15:17
Byliśmy niedawno u kolegi mojego faceta. Zjedliśmy kolację razem ze znajomymi jego rodziców, po czym wraz z kolegą udaliśmy się do jego pokoju na pogawędkę. Za chwilę przyszedł ojciec kolegi, siadł obok mnie i zaczął ze mną wyraźnie flirtować. Mój facet nic - siedzi gada ze swoim kolegą, zerka od czasu do czasu na nas, ale ani be ani me. No cielepa.
Niesmaczne przystawianie się tetryka mógłby przerwac mój facet, a tego nie zrobił. Nie chodzi o jakieś wywoływanie awantury, ale mógł wstać i powiedzieć tetrykowi, zeby przestał.
nie czuję się już bezpiecznie ze swoim facetem, mam wrażenie, że gdybym została zaczepiona n aulicy, ten by stał jak cielepa i nie kiwnąłby nawet palcem i pewnie ja jeszcze zostałabym obwiniona, że pewnie coś go sprowokowało. Boi się konfrontacji z drugim samcem? czy to efekt kultury patriarchalnej?