Dodaj do ulubionych

dyspareunia

IP: 195.117.232.* 17.08.01, 16:53
Panie Doktorze, proszę o poradę. Czy pochwicę można wyleczyć samodzielnie, choć
zdaję sobie sprawę z tego, że jest to choroba związana z psychiką /często z
nerwicą/ i może być to trudne. Nie ukrywam, że wizyty u specjalisty są dla mnie
kosztowne.Jestem /młodą stażem/ mężatką i niestety problem ten bardzo nam
doskwiera. Cały czas próbuję z tym walczyc ale jest trudno zwłaszcza że w ogóle
nie odczuwam podniecenia ani potrzeby współżycia, i tak błędne koło się zamyka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Xena Re: dyspareunia IP: *.acn.waw.pl 19.08.01, 18:49
      Ewo, ja - niestety - nie jestem seksuologiem, więc to, co napiszę, nie rości
      sobie pretensji do profesjonalnej porady, na studiach miałam jednak zajęcia z
      seksuologii i z tego, co pamietam, pochwica rzadko przechodzi samoistnie,
      wskazana jest albo psychoterapia ukierunkowana psychoanalitycznie albo tzw.
      trening behawioralno-poznawczy. Są podobno dwa warianty tego treningu: in vivo
      i in vitro. W pierwszym przypadku odbywa się to na fotelu ginekologicznym, w
      początkowej fazie obniża się pacjentce poziom lęku (rozmaitymi technikami
      releksacji), a następnie wprowadza się do pochwy coraz większe przedmioty
      (palec, wibrator, sztuczny fallus etc.); drugi wariant jest całkowicie
      wyobrażeniowy: pacjentkę wprowadza się w stan relaksacji (farmakologicznie, w
      hipnozę etc.), ta następnie wyobraża sobie bodźce erotyczne, od najsłabszych,
      przez coraz intensywniejsze, aż po penetrację członka.
      Ale od razu się zastrzegam: znam to tylko w teorii i na pewno lepiej poradzi Ci
      ekspert.
      • Gość: ewunia Re: dyspareunia IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 21:10
        Skąd bidulka Ewa wie, że stan który opisuje nazywa się dyspareunia?
        Najlepsze listy do redakcji pisane są zazwyczaj w redakcji - jak choćby prośba
        o poradę do "Przyjaciółki" - z gatunku zaburzenia erekcji, np. mam 18 lat, ale
        nie mam wzwodu - co mam począć?. Odp. doradcy: dobrze ci radzę rób jak chcesz.
        I tak to się kręci... od tylu lat. Niektóre fora też.
        • Gość: Mona C. Re: dyspareunia IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.08.01, 22:34
          Gość portalu: ewunia napisał(a):

          > Skąd bidulka Ewa wie, że stan który opisuje nazywa się dyspareunia?
          > Najlepsze listy do redakcji pisane są zazwyczaj w redakcji - jak choćby prośba
          > o poradę do "Przyjaciółki" - z gatunku zaburzenia erekcji, np. mam 18 lat, ale
          >
          > nie mam wzwodu - co mam począć?. Odp. doradcy: dobrze ci radzę rób jak chcesz.
          > I tak to się kręci... od tylu lat. Niektóre fora też.

          Niekoniecznie! Sama sprawdziłam. Ale gdyby nawet tak było, przynosi same pożytki.
          A poza tym - czy wszystkie kobiety z pochwicą nie mają prawa wiedzieć, jak się
          ona fachowo nazywa? To po cholerę cała ta edukacja! Wyedukowany historyk sztuki
          nie będzie miał przecież problemu z dotarciem do hasła z dziedziny informatyki,
          jeśli będzie miał problem. Czy ma iść za ciosem i przewertować całą informatykę,
          czy może zwrócić się do fachowca, który jest od tego?
    • andrzej.depko Re: dyspareunia 20.08.01, 17:44
      Xena doskonale wyłożyła teorię. Aby przełożyć to na język praktyczny musisz
      skontaktować się z seksuologiem. Konieczne jest ustalenie przyczyny takiej
      reakcji u Ciebie. Czasami winę ponosi nie kobieta lecz jej partner, który swoim
      zachowanie indukuje w kobiecie lęki objawiające się pochwicą. Po określeniu
      przyczyny można dobrać leczenie do typu osobowości kobiety. Samoleczenie może
      odbywać się w domu lecz dopiero na pewnym etapie i pod stałą kontrolą
      lekarską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka