Dodaj do ulubionych

kobieta lat 50

IP: *.play-internet.pl 23.08.12, 19:48

Jak w temacie-ja lat 50,on 57,znamy się 8 miesięcy,oboje wolni po przejściach. Ja pomimo menopauzy,suchości w pochwie mam ochotę na seks dosyć często. Używam lubrykantów. On nie ma ochoty na seks,a jeśli zaczynamy -są trudności ze wzwodem-ja staram się-pieszczę go różnymi sposobami i skutecznie. Niestety on nie potrafi mnie zaspokoić. Po moich zabiegach kończy szybko i jest zmęczony, a ja zostaję rozpalona,mam erotyczne sny i zaspakajam się sama gdy nie widzi.
Na dodatek pomimo słusznej postury rozmiary jego penisa niewielkie-wiele pozycji odpada. Proponowałam,żeby czasami on zajął się tylko mną,ale jakby nie rozumiał o czym mówię. Jak skończy, wstydzę się masturbować przy nim aby się zaspokoić. Oralu nie lubi /ale jak ja to robię to i owszem/-jeśli to robi to za szybko kończy-ja potrzebuję dłuzszych pieszczot W innych dziedzinach życia jest bardzo dobrze-świetnie nam się rozmawia,przebywa ze sobą,pasujemy do siebie. Nie wiem, czy wystarczy nam porozumienie psychiczne i odpuscić seks? On nie ma dużych potrzeb w tym względzie,sam powiedział,że mu się nie chce,zawsze taki był. Boję się tylko,że nasza więź ,nie podtrzymywana seksem, wygaśnie. Ja już teraz, po tygodniu jego obecności,czekam aż wyjedzie żeby się rozładować. Zawsze miałam chętnych męzczyzn, ale byli młodsi. Może ten wiek już tak ma?
Obserwuj wątek
    • baret Re: kobieta lat 50 25.08.12, 23:26
      hmmm...
      nie wiek.. tylko ten typ tak ma.
      sądzę że nigdy nie zauważył że dłuższe tempo to lepsze odloty.
      i niczego nie chce zmieniać.
      jeśli ma rozum... to moze warto porozmawiać? hoć jak piszesz - grochem o ścianę.
      puki co, wbrew temu co piszesz... nie pasujecie do siebie.
      • potwor_z_piccadilly Re: kobieta lat 50 26.08.12, 14:26
        baret napisał:
        > puki co, wbrew temu co piszesz... nie pasujecie do siebie.

        Zgadza się.
        Ten facet - zważywszy na słuszną posturę, nadaje się jedynie do noszenia chorągwi na procesjach, a jeśli już ktoś zachce potrudzić się dobieraniem pasującej mu kobiety, to tylko pozostaje mu brać pod uwagę te z kółka różańcowego.
        Ja wcale nie żartuję.
        Kategoria mężczyzn o której tu wspominam, to tępe ułomy. Zamiast samemu rozwiązywać własne problemy, padają na kolana licząc na to że Bóg rozwiąże je za nich.
        Tak mi się skojarzyło. Facet do wzorca pasuje mi jak ulał.
        Pozdrawiam.
        • Gość: rullo Re: kobieta lat 50 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.09.12, 11:19
          Dla mnie watek dnia, czyli slowo na niedziele. Nazwisko starego experta o imieniu Lew mnie odrzucilo ....a jednak;) Nie pasujecie i na co ci ta meka panska i to w tym wieku.:(
    • maszmi Re: kobieta lat 50 03.09.12, 20:53
      Jeżeli jest wam w innych dziedzinach dobrze, to "wspomagaj się ręcznie" i ciesz się, że masz fajnego chłopa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka