Gość: Paradoksalny
IP: *.ssp.dialog.net.pl
17.05.14, 13:58
Jestem facetem 19 lat. Dokładnie jeszcze nie uprawiamy seksu samego w sobie lecz bawimy się ze sobą ( i jeszcze tego nie robiłem, ona też jest dziewicą lecz ze swoimi byłymi bawiła się tak jak ze mną)
Problem tkwi w tym że nie mogę dojść i tracę erekcje.
Nie jest to wina jej wyglądu czy nie jest pociągająca... Chociaż na początku znajomości z moją dziewczyną gdy jeszcze nie przeszliśmy do zabaw bardziej mnie podniecała (tak mi się wydaję) Również nie jestem zestresowany samym faktem tego co robimy czy wstydliwy.
Ogółem nasze zabawy wyglądają tak że przez 30 minut pocieramy się o siebie kroczami, potem jeździmy sobie rękoma po swoich narządach, ona sie rozbiera, ja poczęści też i bawimy się swoim ciałem i penisa mam jak skałe, lecz gdy ona wsadza mi rękę do majtek i zaczyna bawic sie moim penisem... momentalnie opada. Nie wiem w czym jest problem. Bardzo mnie to gnębi. Czy może to być przyzwyczajenie do masturbacji? (rzadko kiedy od ostatniego czasu mam ochotę na masturbacje. Ostatnim razem 2 tygodnie temu, zdarza się ze nie robie tego ponad miesiąc) Widze ze mojej dziewczynie jest przykro i obawiam się, że martwi się o to, że może być dla mnie nie pociągająca. A przy okazji ja popadam w paranoje i zakłopotanie. Przy masturbacji nie mam problemów z dojściem i erekcją i przy dobrym wideo potrafię skończyć po kilku minutach. Pomóżcie...