Dodaj do ulubionych

SD-101 - PILNE :/

14.10.08, 21:40
Jako osoba nowa na forum, chciałbym wszystkich przywitać ;)
Od około miesiąca wiem, że mam HCV - że przeżyłem szok, chwilową załamkę,
egzystencjalne pytania "dlaczego ja?" itd. to oczywiste - wiadomo o co chodzi.
Przez ten czas natomiast wnikliwie czytałem forum...

Ale do rzeczy: mam dosłownie półtora dnia na zdecydowanie się czy chcę wziąć
udział w eksperymentalnym leczeniu lekiem SD-101. Plus jest taki, że nie
czekam na interferon i rybawirynę (rybawiryna wchodzi jako drugi lek po około
4 tyg. od rozpoczęcia leczenia, a Interferon po 3 miesiącach, zamiast SD-101 -
Inter. i Ryba. są sponsorowane przez producenta SD-101, na pełen okres
leczenia), a minus jest taki, że jest to .... leczenie eksperymentalne.

Niestety czasu na decyzję mam mało (dosłownie półtora dnia).
Czy ktoś może mi cokolwiek doradzić? Lekarze, z którymi rozmawiałem twierdzą,
że ten nowy lek może powodować skutki uboczne takie jak sam Interferon (ponoć
SD-101 ma stymulować naturalne wytwarzania Interferonu? - nie wiem czy to
dobrze zrozumiałem:)). Także ryzyko jest teoretycznie niby niewielkie...

Wiem, że co nagle to po diable, ale przyznam się szczerze, że poza pierwszym
szokiem (i słabymi imprezami bezalkoholowymi), to najgorsze w tym wszystkim
jest to CZEKANIE :/
Na razie nie wiem ani jaki mam genotyp (do SD-101 kwalifikuje się tylko 1),
ani nie miałem biopsji, ani nie wiem jaka wiremia. W trakcie badań przed
leczeniem ustalony zostanie genotyp, biopsja nie jest wymagana w tym leczeniu.

plis help :)
Obserwuj wątek
    • beatkaa32 Re: SD-101 - PILNE :/ 14.10.08, 22:13
      witaj; genotyp 1 ma większość z nas, także masz duże szanse że i Ty się
      "załapałeś". Słyszałam co nieco o tym leku od swojego lekarza prowadzącego i
      powiem Ci, że ja bym się zdecydowała. A biopsji też nie miałam. Należę do
      ludzi,ktorych czekanie dobija... Trzymam kciuki i pozdrawiam
    • jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 14.10.08, 22:18
      Uważam że powinieneś brać. To nie jest eksperyment na "człowieku
      doświadczalnym", ale końcowe fazy testowania zbadanego leku. Udział w programie
      badawczym, to największa szansa na przyśpieszenie leczenia, a także szansa na
      leczenie lekiem bardziej skutecznym niż dotychczas stosowane. Podpisuj zgodę i
      zdawaj sprawozdanie :-)
      • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 14.10.08, 22:30
        i tak też uczynię - podejmę się leczenia eksperymentem* i będę zdawał relację :)
        chciałem tylko z Wami pogadać na ten temat....
        (kurde, jakoś mi nie pasują te wszystkie uśmiechy do tematyki;))


        *o ile stwierdzą u mnie genotyp 1, a nie (daj Boże!) 3 ;)
      • jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 16.10.08, 00:08
        Myślę że najważniejszy jest nowy dodatek. Tu jest opis SD-101:
        www.totu.com/index.php?st=76&&&par=34&&&IdProdukt=2002205
        Uważam że te badania idą w całkiem interesującym kierunku ;-)
        Byle tak dalej, to może i ja się zdecyduję :-)
      • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 27.01.09, 11:12
        > Wiadomo jaki interferon do tego? Tzn alfa,beta czy coś innego?

        Już wiadomo - jakąś godzinę temu zrobiłem sobie (sam!:) pierwszy zastrzyk:
        Peginterferon alfa-2a.

        Cóż mogę powiedzieć: jeszcze nie mam chyba gorączki itd. - ale będę meldował o
        postępach/uciążliwościach w leczeniu.
        Aha - przez te 2 miesiące łykania Rybawiryny chyba jednak trochę schudłem -
        ciężko powiedzieć ile dokładnie i czy na pewno na skutek tabletek, ale myślę, że
        około 2 kilo to może być zasługa Rybawiryny. Waga obecna 74, wzrost 180.
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 04.11.08, 14:14
      No to jedziemy z tym blogiem ;)

      Dziś rano oddałem pełne garści fiolek krwi do badań i ... miałem pierwszy
      zastrzyk SD-101. Na razie samopoczucie chyba w porządku (i niech tak zostanie) -
      ale to raczej wynik tego, że jako członek pierwszej grupy testowej przyjmuję
      jakieś małe dawki leku.

      A wieczorem idę sobie pobiegać, na weekend pojadę pochodzić po górach - ciekawe
      czy i później będę mógł (dam radę) :/
      • kosmyk2k8 Re: SD-101 - PILNE :/ 19.11.08, 22:29
        > Dziś rano oddałem pełne garści fiolek krwi do badań i ... miałem pierwszy
        > zastrzyk SD-101. Na razie samopoczucie chyba w porządku (i niech tak zostanie)

        A jesteś pewien, że dostajesz prawdziwy lek a nie placebo? Zazwyczaj w czasie testów wyodrębnia się 3 grupy: dostających lek, dostających placebo i nie dostających nic. Uczestnicy nie wiedzą w której z dwóch pierwszych grup się znajdują.
        • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 17.12.08, 12:04
          Cały pic polega na tym, że chyba nawet lekarz nie wie czy dostajesz placebo czy
          lek. Zresztą jest napisane w umowie, którą podpisałem, że mam być świadom tego,
          że mogę dostawać placebo.

          Z 2 strony dawki w mojej grupie (pierwszej) są ponoć tak niewielkie, że można
          chyba przyjąć, że dostaję "prawie placebo" ;)
      • painu Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 11:51
        żyję żyję
        już niemal 2 miesiące na SD-101 i od 2 tygodni Copegus (rib). Za około miesiąc
        zamieniają mi testowy na Interferon i "jadę" normalną terapią skojarzoną. Jak na
        razie żadne wyniki mi się chyba nie zmieniły. Leku testowego biorę BARDZO małe
        dawki (jako pierwszy tester), więc de facto nie ma on prawa działać. Z kolei
        odkąd biorę Rib, to ubyło mi mocno apetytu.

        Jedno mnie zastanawia: jest prawdopodobne, że dostanę dobrą ofertę pracy
        (powinienem zmienić obecną) - zmiana zbiegłaby się mniej więcej z początkiem
        zastrzyków z Interferonem. I tak mnie to zastanawia - czy powinienem czy nie
        powinienem zmieniać... Jeśli rzeczywiście przyszły pracodawca wybierze mnie, to
        mam zamiar wszystko dokładnie mu wyjaśnić (że mogę czuć się dobrze, ale nie
        muszę) - inaczej moim zdaniem nie ma sensu. Ale mimo wszystko nie wiem czy jest
        sens do całego leczenia i innych problemów dokładać jeszcze zmianę robo :/
        Paradoks polega na tym, że praca byłaby zupełnym przypadkiem u producenta leku,
        który łykam :D

        Aha - postaram się meldować częściej ;)
        • rozalka.com Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 16:17
          wiesz, ja bym sie nie chwaliła na twoim miejscu
          ja lecze sie od 12 tygodni,
          od paru wiem, ze mam szanse na awans w pracy
          wymaga to ode mnie wiekszego zaangazowania i wysiłku
          zgodziłam sie,
          moze dam rade, moze nie
          ale napewno nie bede sie chwalic choroba
          chociazby z racji ze moze to spowodoac jakas taryfe ulgowa, wieksze skupienie
          innych na mojej osobie
          a tak nikt nic nie wie, a ja pomalutku do celu swoja sciezka :)
          przynajmniej mam jakies zajecie i nie mam czasu myslec o chorobie
          inni tez nie musza, Bogu dzieki.
          poza tym, nikt mi nie da gwarancji, ze jak powiem, to stane sie miejscowym bohaterem
          wieksza gwarancja, ze sie nie stane.
          • izzi83 Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 17:43
            zgadzam sie z rozalka.com....nikt ci nie da taryfy ulgowej-tym bardziej w nowej
            pracy, gdzie oczekuja od pracownika 150% normy na poczatku...
            moze da ci do myslenia moj przypadek...powiedzialam..pracy nie dostalam.pisalam
            o tym we wczesniejszym watku.
            • painu Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 19:37
              Nie oczekuje taryfy ulgowej bez wzgledu na okolicznosci - oczekuje
              dawki zrozumienia i mam PELNA swiadomosc, ze decyzja wtedy moze byc
              na "nie".
              W takim wypadku nie bede mial do nikogo zalu - po prostu nie pojde
              udajac, ze jest wszystko ok, a potem nagle zaczne znikac z pracy...
          • painu Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 19:36
            Na pewno masz po czesci racje.
            ALE: juz pomijajac kodeks pracy, ktory naklada na mnie obowiazek
            powiadomienia pracodawcy o chorobie, ktora moze miec wplyw na
            wykonywane zajecie - ktory to warunek, wydaje mi sie, spelniam, to
            generalnie nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy zaraz po zatrudnieniu
            mialbym znikac do szpitala albo brac urlop na zadanie (ktorego nie
            mam = L4), kiedy dopadnie mnie goraczka albo inne scierwo.
            Jesli mialbym nie powiadamiac pracodawcy (przyszlego) o potencjalnym
            problemie, to zostaje u siebie - tam mam wyrobiona "renome", a
            szefostwo ma swiadomosc, ze sa rzeczy wazne i wazniejsze...

            U przyszlego pracodawcy proces rekrutacji jest dosc zlozony,
            kandydaci przetrzebieni, ludzie selekcjonujacy i przyszly szef
            wydaja sie "ludzcy". Wiec nie widze innej opcji niz szczera rozmowa -
            jak zalezy, to poczekaja ;) Zreszta na tym etapie jest obustronna
            chec dluzszego pozostania w firmie, wiec to "tylko" rok... ;)

            A tak ogolnie, to boje sie, ze niedyspozycja zwiazana z leczeniem
            moze miec DUZY wplyw na jakosc mojej pracy i zaowocowac obustronnym
            rozczarowaniem :((
            • rozalka.com Re: co z painu???? ntxt 17.12.08, 20:04
              trzymam kciuki, żebyś miał racje w 100%
              naprawde trzymam
              bo dobrze mieć świadomość, żę ludzie mają świadomość
              powodzenia
              napisz jak poszło
              a co do skutków ubocznych
              będą, ale napewno nie takie straszne jak w twojej głowie ;)
              trzymaj się
              • painu Re: co z painu???? ntxt 23.01.09, 11:07
                > trzymam kciuki, żebyś miał racje w 100%
                > naprawde trzymam
                > bo dobrze mieć świadomość, żę ludzie mają świadomość
                > powodzenia
                > napisz jak poszło
                > a co do skutków ubocznych
                > będą, ale napewno nie takie straszne jak w twojej głowie ;)
                > trzymaj się

                no i zostałem poproszony na złożenie oferty ostatecznej
                przed wizytą na wysłuchanie oferty telefonicznie poinformowałem "oferenta" o
                sytuacji
                oferent zasięgnął języka i ... powiedział "OK, nie ma problemu"
                a ja mimo wszystko chyba będę zmuszony zrezygnować :(

                zmiana wiązałaby się z minimum półrocznym okresem próbnym, który zbiegnie się
                niemal DOKŁADNIE z początkiem kuracji Interferonem (Rybawirynę już łykam), a ja
                nie chcę się stresować podwójnie - i o pracę i o leczenie, a stres na pewno!
                byłby DUŻY
                dodatkowo (to już dygresja), przez te okresy próbne byłbym udupiony z wzięciem
                kredytu hipot. i przepadłoby mi mieszkanie zarezerwowane - życie :/

                ale do czego zmierzam: warto być szczerym :) w granicach rozsądku
                albo to ja mam, w miarę, szczęście do ludzi ;)
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 23.12.08, 09:03
      No więc:
      od 4 tygodni rybawiryna, od 8 tygodni lek testowy, za 4 tygodnie zamieniam lek
      testowy na Interferon. Emocje jak na grzybach :/

      Na razie ponoć wszystko bz. - morfologia bz., wiremia bz., samopoczucie bz.
      (niestety, poza deprechą związaną z tzw. byłym związkiem;), apetyt tylko mniejszy.

      ALE mam pytanie o Wasze doświadczenia: dam radę pojechać w marcu na tydzień na
      narty? - bo ja je kocham :|
      Wiem, że to sprawa ekstremalnie indywidualna, ale czy są jakieś b. wyraźne
      przeciwwskazania? Lekarza też oczywiście będę pytał, ale... trochę więcej
      skonfrontowanych opinii przecież nie zaszkodzi.
      • ada713 Re: SD-101 - PILNE :/ 23.12.08, 14:31
        jasne że dasz radę,
        przecież nikt nie karze Ci jeździć na nartach od rana do nocy, zmęczysz się to
        odpoczniesz, zaliczysz mniej zjazdów i tyle, ale zawsze odetchniesz psychicznie
        i nabierzesz sił do dalszej walki
        Powodzenia
        Ada (pół roku po leczeniu "minus")
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 24.01.09, 18:25
      Kontynuując wątek bloga.
      Od 3 miesięcy eksperyment, od 2 miesięcy rybawiryna. Cóż mogę powiedzieć: myślę,
      że nie odczuwam żadnych widocznie odczuwalnych skutków ubocznych rybawiryny (na
      razie?). No chyba że wk*** faktem, że pisanie magisterki w ogóle mi nie idzie to
      efekt leków :>

      ALE: we wtorek idę na 1'szy zastrzyk z Interferonem i będę mógł powiedzieć
      więcej, czego nie omieszkam opisać :/
      • jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 24.01.09, 20:03
        Też widzę możliwy związek między pracą magisterską a skutkami ubocznymi ale
        trochę inny. Praca magisterska -> młody wiek -> łatwość leczenia i adaptacji
        czyli goi się "jak na psie" ;-)
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 27.01.09, 11:18
      Uzupełniam jeszcze jedną informację: firma, z którą podpisałem umowę na leczenie
      eksperymentem, a obecnie tradycyjnymi lekami, to Dynavax -
      www.dynavax.com/default.htm Czy są jednocześnie producentem
      leku-eksperymentu - nie wiem.

      Gdyby to kogoś interesowało...
      • jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 27.01.09, 12:03
        Oczywiście że interesuje. Dziękuję.
        www.dynavax.com/hepctherapy.htm
        While there is no vaccine available to prevent HCV, current therapy includes pegylated interferon alpha and the antiviral drug ribavirin. Both of these therapies may cause significant side effects and are only effective in treating half of all patients infected with HCV.

        Our HCV therapy is designed to be used in combination with oral antiviral therapy to stop HCV viral replication and induce a long-lasting T-cell immune response.

        Miejmy nadzieję że będziesz szczęśliwym uczestnikiem ważnych dla milionów ludzi badań :-)
        • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 27.01.09, 12:12
          A proszę proszę - postaram się informować maksymalnie rzetelnie ;)


          Jedna rzecz tylko mnie kurde NIEPOKOI (tzn. nie jedna, ale tak mi się
          napisało;): wszędzie piszą, żeby nie brać samej Rybawiryny (tylko w kuracji
          skojarzonej), a skoro ja przez 2 miesiące brałem jakieś na maksa małe dawki
          eksperymentu + Rybawirynę, to czy de facto nie wychodzi na to, że brałem samą
          Rybawirynę? :/

          A na dodatek wyczytałem na stronie Pegasysa (www.pegasys.com/) coś bardzo
          mocno niefajnego. Mianowicie: "Also, ribavirin can harm your DNA and possibly
          cause cancer (see medication guide for more information and warnings)." - czego
          nie(!) wyczytałem w polskich ulotkach...
          • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 27.01.09, 12:19
            OK - to będzie na razie ostatnia wiadomość, bo i tak już chyba trochę spamuję
            ten wątek :) Ale muszę się podzielić czymś jeszcze :D

            www.pegasys.com/injecting/default.aspx
            NA MAKSA podoba mi się to amerykańskie podejście: nie dość, że są filmiki
            instruktażowe, to jeszcze: "A toll-free telephone number to talk to nurses—24
            hours a day, 7 days a week—who will provide guidance throughout your treatment
            with PEGASYS alone or in combination with COPEGUS. Call 1-877-PEGASYS
            (1-877-734-2797; Prompt #2)." Ciekawe czy kiedyś i u nas... :>
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 28.01.09, 14:16
      28 godzin temu wykonałem sobie pierwszy zastrzyk z Pegasysem. W ciągu tego czasu
      jedynym zauważalnym objawem niepożądanym była chwilowo podwyższona temperatura
      (w okolicach 37.6) - ale zbiegła się ona mniej więcej z meczem Polska-Norwegia
      (dla niewtajemniczonych: mocno dramatyczny półfinał MŚ w piłce ręcznej), więc
      ..... ;)))

      Za to teraz czuję się lipnie (ból gardła i katar), ale to chyba raczej
      przeziębienie :/

      No, to będę tak sobie tu na forum stukał co jakiś czas informacje...
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 31.01.09, 22:18
      czas na nową refleksję:

      jak wynika z moich wcześniejszych postów, od ok. 2 miesięcy biorę rybawirynę (3
      miesiące brałem eksperyment), a we wtorek zrobiłem sobie pierwszy zastrzyk
      interferonu

      poza lekką gorączką w dniu zastrzyku wieczorem, do tej pory było raczej ok

      ale wyszedłem sobie dziś pobiegać (po ok. 1.5-tygodniowej przerwie - jak na
      mnie, b. długiej), podczas wysiłku (mniej więcej 6km biegu) wszystko było cacy,
      ale jak wróciłem do domu, zebrało mi się na ostre mdłości itp. i nie było fajnie :/
      póki leżałem, wszystko było super, ale jak poszedłem sobie zrobić papu, to mało
      się wpierw nie zerzy.... (przepraszam), później nagle gorąco, zimno - z drżeniem
      łydek wróciłem na kanapę

      b. podobne objawy (ale słabsze) miałem po bieganiu, w trakcie brania ryb., ale
      przed wzięciem pierwszego interferonu - także to pewnie jakieś niemiłe działanie
      niepożądane rybawiryny
      zaznaczam, że występowało TYLKO po wysiłku biegowym i na co dzień wszystko na
      razie, odpukać, było mniej więcej ok

      to tyle na dzisiaj
      P.S. biegać będę dalej - tylko nieco mniej wyczerpująco i od razu po powrocie
      będę się chyba kładł - nie czekając na te rewelacje związane nawet z siedzeniem :/
        • izzi83 Re: SD-101 - PILNE :/ 01.02.09, 13:34
          i tak podziwiam, ze wogole sie za jakis sport bierzesz.oja kondycja jest
          beznadziejna!wejscie na pierwsze pietro to wysilek na miare staruszki!szcegolnie
          dzien po szczepionce:/podbiegniecie kawalek to pozniej odpoczynek ok 20 min,
          lapanie oddechu oraz walka z bolem w klatce piersiowej.ale ja przed terapia tez
          raczej sportu nie uprawialam, wiec moze dlatego teraz jakikolwiek wysilek to
          koszmar:/
          • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 04.02.09, 19:20
            > i tak podziwiam, ze wogole sie za jakis sport bierzesz.oja kondycja jest
            > beznadziejna!wejscie na pierwsze pietro to wysilek na miare staruszki

            wspolczuje :(
            u mnie to dopiero poczatek terapii - zobaczymy jak to sie rozwinie wszystko
            wczoraj zrobilem sobie 2 zastrzyk i chyba jest ok, chyba nie mialem nawet
            goraczki - jestem co prawda troche oslabiony, ale wczoraj jezdzilem na nartach,
            plywalem, byla tez sauna i wyklad (stresujacy jak zawsze) podczas delegacji, a
            pozniej impreza, takze chyba nie mialem czasu sie zastanawiac - ale fakt, ze
            troche czlowiek jest momentami oszolomiony
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 04.02.09, 19:26
      Czas na kolejny wpis :)

      Wczoraj byl 2 zastrzyk. Nie wiem na ile na skutek jego wlasnie, a na ile na
      skutek roznych innych atrakcji (o czym pisalem we wczesniejszej wiadomosci), ale
      bylem troche "zakrecony". Jestem tez nieco oslabiony i mdli mnie po wysilku
      (narty, bieganie, wspinaczka po schodach w rynstunku narciarskim itd.), ale jest
      do przezycia :) Popekala mi tez skora miedzy palcami prawej dloni - nie miewalem
      tak wczesniej, takze to chyba leki...

      Ale ale - mam tez dobrego (???) newsa.
      Rozmawialem telefonicznie z lekarka i okazuje sie, ze przez 3 miesiace brania
      (malych dawek) eksperymentu wiremia spadla mi ponoc 100-krotnie (krew do badania
      zostala pobrana tuz PRZED pierwszym zastrzykiem z Interferonem). Mam teraz ponoc
      10^3, wiec wrodzone zdolnosci matematyczne pozwalaja mi wydedukowac, ze
      wczesniej musialo byc 10^5 :)

      To na razie tyle,
      darz bór!
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 06.02.09, 09:20
      Bloga cd.

      Właśnie się zorientowałem, że nie pisałem jakie dawki biorę. A więc 180 Pegasys
      oraz 2 x 3 tabletki Copegus - przy wzroście 180 i wadze w okolicach 73 (teraz,
      przed leczeniem około 75).
      Niestety od wczorajszego poranka trochę siadło mi samopoczucie :/ Mocno
      niedobrze mi na żołądku (z jednej strony głód, a z drugiej męka nad kanapką) i
      generalnie myślę tylko o tym, żeby urwać się wcześniej z pracy i położyć.
      Wczoraj zresztą od przyjścia z pracy, aż do porannego wstania dziś rano,
      przeleżałem na łożu :)

      Mam nadzieję, że to chwilowy spadek formy związany z przeekslopatowaniem
      organizmu przez ostatnie kilka intensywnych dni, a nie trwała tendencja...

      pzdr!
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 10.02.09, 09:20
      Pół godziny temu zrobiłem sobie 3 zastrzyk. Dam znać co i jak.

      Od czwartku natomiast (czyli od 5 dni) utrzymuje się sytuacja zaniku apetytu,
      rozregulowania żołądka, mdłości - przesrane, dosłownie :/ Ten czas, w
      zdecydowanej większości, spędziłem w 2 miejscach - w pracy, a resztę w łóżku.

      Mam nadzieję, że to się uspokoi, bo sytuacja b. męczy zmęczonego nią człowieka :)
      • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 16.02.09, 10:51
        Komentując ostatni wpis: opisywane MĘCZĄCE efekty uboczne utrzymywały się przez
        nieco więcej niż tydzień. Od kilku dni forma rośnie i problemy są z żołądkiem
        tylko. Apetyt na szczęście większy i osłabienie mniejsze - nawet odważyłem się
        umówić ze znajomymi na długą wieczorną posiadówkę (wytrzymałem) :)

        Jutro 4'ty zastrzyk. Teraz rozważam czy wpłacać 2'gą część zaliczki za wyjazd na
        narty pod koniec marca (już byłem pewien, że odpuszczam :( ).
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 19.02.09, 12:16
      Jestem 3 dni po 4'tym zastrzyku.
      Z niemiłych zdarzeń, to wczoraj prawie zasłabłem w drodze do pracy - w
      komunikacji miejskiej, nagle zrobiło mi się słabo, zielono, źle - w ostatnim
      momencie przepchnąłem "babę z siatą" w walce o wolne miejsce, nie było miło i
      fajnie ;)

      Poza tym lekki niepokój na żołądku, lekkie osłabienie, apetyt jest całkiem ok -
      dramatu _BRAK_.
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 24.02.09, 14:23
      Jaki ten świat mały - dziś lekarka wita mnie tekstem, że podobno bloga piszę. A
      nikomu nie mówiłem... :)

      Ale do rzeczy: jestem właśnie po 5 zastrzyku. Z nowych objawów, to od około 6
      dni mocno bolą/rwą mnie dolne partie pleców, pośladki i uda. Rodzaj bólu jak
      przy rozciąganiu się - tylko, że się nie rozciągam :( Bez tabletek ani siedzieć,
      ani leżeć, ani spać. Ale jak łyknę sobie coś przeciwbólowego, to raptem kilka
      razy w nocy się z bólu budzę ;) Mam nadzieję, że to przejdzie, bo jest dość
      męczące :/ Poza tym brane leki najbardziej czuć na żołądku i na kondycji. No i
      poprzez ogólne zwiotczenie ciała - związane z brakiem jakiegokolwiek sportu od
      około miesiąca (nie miałem odwagi) - ale za miesiąc jadę teoretycznie na narty,
      więc zobaczymy jak to będzie...
        • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 24.02.09, 20:34
          To była raczej kwestia skojarzenia kilku faktów, a nie znajomości nicka ;) Czuję
          się taki wyzuty z anonimowości! :D

          Tak czy siak: dobrze wiedzieć, że ktoś to w ogóle czyta. Nigdy nie miałem
          ciągotek ku pisaniu bloga (wręcz przeciwnie), ale w tym wypadku robię to z
          zupełnie innych pobudek.
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 03.03.09, 12:40
      I co? I kolejny wpis :)
      Dziś rano był kolejny zastrzyk - 6'ty.
      Co nowego... Jak pisałem, przez około 10 ostatnich dni miałem bóle nóg. Zaczęło
      się od ciągnięcia/rwania w dolnej partii pleców, pośladkach i udach, a później
      ból przeszedł w boczną część lewego uda i lewego biodra. Chyba pierwszy raz w
      życiu sam z siebie brałem tabletki przeciwbólowe - jednak sytuacja od wczoraj,
      odpukać, się uspokoiła. Nawet nie wziąłem tabletki przed snem i ogólnie od 24
      godzin nie łykałem Paracetamolu :]

      Co poza tym - wyniki badań krwi ponoć trzymają się w miarę nieźle (informacja
      sprzed tygodnia), więc nie ma potrzeby zmniejszania dawek (przypomnę: 180
      Pegasys, 2x3 Copegus).

      Ogólnie, czuję się dobrze, można by zaryzykować stwierdzenie, że w tym momencie
      nie odczuwam żadnych (poza brakiem kondycji i powodowanym wcześniejszymi
      doświadczeniami brakiem odwagi w kierunku jakiegokolwiek sportu) skutków
      ubocznych leczenia. Ale, jak uczy mnie doświadczenie minionych kilku tygodni,
      jak tylko mija jeden skutek uboczny, to niebawem przychodzi jakiś kolejny
      (niekoniecznie straszny, ale jednak) :/ Oczywiście, oby już nie :)
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 12.03.09, 11:25
      Dziś będzie krótko:
      Jestem 2 dni po 7'ym zastrzyku. Szybko ten czas leci...

      W 6'ym tygodniu leczenia dopadł mnie ostry ból (tym razem prawego) biodra i uda.
      2-3 dni na środkach przeciwbólowych i przeszło, poza tym wszystko raczej było
      ok/bezobjawowo.

      Za to od 2 dni męczy mnie jakieś paskudne przeziębienie połączone z gorączką -
      ale to raczej nie ma związku z HCV.

      A za tydzień znikam na 2 tygodnie - wpierw narty, a później 9-godzinna zmiana
      strefy czasowej - mam szczerą i dużą nadzieję, że dobrze to zniosę i wytrzymam.
      Bardzo bym kurde chciał!
        • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 12.03.09, 17:09
          > gdzie wyjezdzasz?daj pomarzyc :P

          :))))))) pełną gębą

          narty w Tignes (Francja), a później błyskawiczne przepakowanie się i wylot w
          równie fajne miejsce, które czasem określa się jako "The City by the Bay" albo
          "Frisco" - czyli SF ;)
      • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 12.03.09, 19:22
        > 2-3 dni na środkach przeciwbólowych i przeszło, poza tym wszystko raczej było
        > ok/bezobjawowo.

        ah - zapomnialem jeszcze o bolacym jezyku :/
        bywa tak podrazniony, ze czasem boli nawet picie wody gazowanej, ale da sie
        wytrzymac
        byla jeszcze jedna afta na spodzie jezyka (pierwsza w zyciu chyba) - ale sie jej
        pozbylem :]
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 19.03.09, 13:06
      Znowu ja, tym razem 2 dni po 8 zastrzyku. W sumie zgrabnie nawet idzie na razie
      liczenie zastrzyków - prawa nóżka - nieparzyste, lewa nóżka - parzyste... ;)

      Cóż mogę napisać. Siedzę sobie od niemal tygodnia na L4 w domu (pierwsze
      zwolnienie od 2 lat), ale to z powodu przeziębienia okropnego :/ Łykam
      antybiotyki i nie jest cool.
      Co do skutków ubocznych leczenia, to chyba nie było żadnych namacalnych w ciągu
      ostatniego tygodnia. Z powodu niewielkiego ubytku wagi (obecnie 72 kg przy 179
      cm wzrostu) lekarka zaleciła mi zmniejszenie dawki Rib. do 5 tabletek dziennie.

      A jutro zmykam stąd na 2 tygodnie, z duszą lekko na ramieniu, bo samopoczucie
      niezbyt dobre (chorobowo), a antybiotyki jeszcze min. 5 dni trzeba łykać...

      darz bór!
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 29.03.09, 20:50
      5 dni po 9 zastrzyku.
      Ostatni tydzień spędziłem na nartach. Z efektów niepożądanych, to:
      1) bolący język - tak podrażniony, że bagietki jadłem ze łzami w oczach :) Ale
      już chyba powoli przechodzi.
      2) niezbyt dobra kondycja - z 6 dni jazdy z dnia na dzień mogłem nieco mniej.
      Ostatniego dnia wytrzymałem tylko godzinę - zadyszki i niepokój na żołądku. Inna
      sprawa, że przez pierwsze dni nie oszczędzałem się - oj nie :| Na dodatek byłem
      jeszcze na antybiotykach (w związku z przeziębieniem).

      A jutro zawijam się dalej. W związku z długą podróżą samolotem itp.
      niedogodnościami zastrzyk robię sobie (za namową mojej p. doktor) dzień
      wcześniej - tzn. jutro.


      darz bór!
      P.S. izzi - było "kilka" zjazdów za Ciebie, zgodnie z zapowiedzią ;p
      • izzi83 Re: SD-101 - PILNE :/ 29.03.09, 22:15
        dzieki!!!:)jestes kochany:)chyba poczulam Twoje mzeczenie podczas tych zjazdow
        :P dzis spacerek 4 godzinny...oj myslalam ze nie dojde spowrotem,ale teraz jest
        mi fajniuchno:P
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 06.04.09, 19:30
      6 dni po 10 zastrzyku
      powrócony z wyjazdów :(

      co do samopoczucia: wszystko spoko, tylko kondycja/wytrzymałość/werwa przez
      dotychczasową część życia zawsze były lepsze...
      ale grzechem byłoby narzekać! (wobec innych historii)
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 08.04.09, 13:00
      2 dni po 11 zastrzyku
      można by powiedzieć, że wszystko wporzo
      tylko jakąś obolałą mam jamę ustną - ale cholera wie od czego to

      a za 2 tygodnie idę na badanie skuteczności leczenia po 3 miesiącach terapii -
      fajnie by było usłyszeć dobre wieści :|
      tak przy okazji - ile mniej więcej się czeka/czekaliście na wyniki tych badań?
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 14.04.09, 23:29
      dziś był 12 zastrzyk

      ostatni tydzień w porządku - bez faktów, o których trzeba by napisać
      święta obżarte na maksa :)
      jakieśtam bóle w plecach (prawie na pewno interferonowe), słabsza kondycja
      (tradycyjnie) i niepokój na żołądku przy wysiłku typu zabawa z 5-letnim
      dzieckiem - np. dźwiganie go itp. :]
      ogólnie zauważam, że podczas terapii jakoś największy "niepokój" czuję właśnie
      co do żołądka/brzucha - ciężko to wytłumaczyć, ale traktuję go chyba (i czuję)
      jak "najsłabsze ogniwo"

      a za tydzień badania kontrolne :|
      jak pięknie byłoby usłyszeć dobre wieści...
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 21.04.09, 19:19
      dziś był 13 zastrzyk

      o ostatnim tygodniu (w kontekście skutków ubocznych leczenia itp.) nie ma co mówić
      cośtam troszkę bolało, ale to detal ;)
      wzrosła mi trochę waga (do 74.5), więc wskakuję ponownie na 6-tabletkową dietę
      rybawirynową

      co ważne - dziś miałem pobranie krwi do badań wiremii (po 3 miesiącach) -
      zastrzyk co prawda był 13, ale miło by było usłyszeć coś miłego...


      darz bór!
    • painu Re: SD-101 - PILNE :/ 28.04.09, 20:33
      dziś wykonałem 14'ty zastrzyk
      w ciągu ostatniego tygodnia pobolewała noga, spało mi się też średnio - nie ma o
      czym mówić ;)

      ciągle czekam na wynik wiremii po 3 miesiącach szprycowania się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka