Dodaj do ulubionych

czy to zdrada?

28.09.04, 20:05
Od ponad czterech lat jestem w stałym związku z chłopakiem. Przez dłuższe
okresy nie widujemy się, ponieważ on wyjeżdża za granicę. Jest mi z nim
bardzo dobrze, dobrze się rozumiemy, organizujemy wspólną przyszłość.

Problem polega na tym, że kiedy on wyjeżdża (na długo, 3 - 4 miesiące), ja
zaczynam odczuwać pociąg do inyych mężczyzn. Zdarza się dość często, że śnią
mi się dość ostre sceny z ich udziałem. Także w ich obecności czuję się jak
zakochana nastolatka. Te "obiekty" się zmieniają i na ogół nie jest to nikt,
na rzecz kogo miałabym "zdroworozsądkowo" ochotę porzucić mojego chłopaka.

Czuję się wobec niego wstrętnie, bo on o mnie dba, dzwoni, dopytuje się.
Mówi, że chce mnie jak najszybciej zobaczyć, a ja mam wyrzuty sumienia.
Ostatnio złapałam się na tym, że myślę tak o jego bracie! Mimo najszczerszych
chęci ni potrafię wyrzucić tego z głowy.

Myślicie, że jest coś nie tak z naszym związkiem? Albo może rzeczywiście
jestem potwór bez serca? A może to normalne?
Obserwuj wątek
    • zedd Tak. 29.09.04, 02:58
      Powiem krótko:

      Na miejscu tego biednego chłopaka czułbym się gorzej niż strasznie. Skoro Twoje
      myśli uciekają ku innym, to chyba nie jesteś do niego przywiązana zbyt mocno. A
      szkoda, bo widać, że on Cię bardzo kocha.

      Zdradą nie jest po prostu pójście z kimś innym do łóżka. Zdradza się uczucia,
      nie penisa.
      • artur737 Re: Tak. 29.09.04, 05:48
        Ale oczywiscie jest wiele poziomow zdrady. Ty ciagle jestes na poziomie
        subtelnym i relatywnie latwym do wybaczenia.

        Ogolnie uznanym sposobem na radzenie sobie z dluga rozloka jest masturbacja.
        Pozdr
        • zedd Re: Tak. 30.09.04, 00:04
          Gdyby chodziło o mnie, nie wiem czy dałbym radę wybaczyć. Raz podważone
          zaufanie, którym obdarza się drugą osobę nigdy już nie będzie takie samo.
          • artur737 Re: Tak. 30.09.04, 05:38
            Dlatego takich rzeczy w ogole nie nalezy mowic. Jak ktos musi sie koniecznie wygadac to niech idzie do spowiedzi. Ksiadz nie wygada.
    • kasztelanka1 Re: czy to zdrada? 30.09.04, 14:22
      Nie wydaje się wam, że dopóki dziewczyna żałuje, to znaczy, że nie jest
      najgorzej? Ostatecznie co innego upajać się takimi myślami, a co innego, jeśli
      ci same przychodzą do głowy przez niezaspokojenie seksualne.

      Nie powiecie mi, że facetom nie zdarzają się erotyczne sny z innymi paniami niż
      ich własne. Nie ma się co do tego przyznawać przed dzieczyną czy chłopakiem, bo
      może bardzo zaboleć, a nie jest przecież zawinione.

    • bombeleczka Re: czy to zdrada? 30.09.04, 14:24
      No właśnie, czy ktoś wie, jak się czegoś takiego pozbyć? Ja naprawdę nie robię
      tego specjalnie, po prostu samo przychodzi.
      Czuję się pobudzona seksualnie, masturbacja ratuje mnie na krótko.
      • marita6 Re: czy to zdrada? 30.09.04, 14:34
        wedlug mnie to normalne zachowanie! niczym nie powinnas sie przejmowac, tak jak
        pisala wczesniej dziewczyna twoje potrzeby seksualnie nie sa zaspokojone
        dlatego nie wiedzac i podswiadomie wywolujesz sny erotyczne, - to pewien sposob
        odreagowania! chlopakowi nie powinnas mowic, mozesz go urazic, bo cie kocha,
        mysli ze myslisz tylko o nim, ale nikt tak nie robi, to ludzki odruch.
        pozdrawiam pa
    • marcia0202 Re: czy to zdrada? 01.10.04, 20:50
      No właśnie, kochani: czy wam zdarza się fantazjować o innych kobietach/
      facetach? Jak się potem czujecie?
      Chciałabym wiedzieć, bo mnie się to zdarza i nie wiem, czy to powszechne, czy
      jestem wyjątkiem. Odezwijcie się!
      • artur737 Re: czy to zdrada? 01.10.04, 20:59
        Ktos to kiedys nawet naukowo badal i wyszlo w anonimowych ankietach, ze jest to BARDZO powszechne. A za prompty czesto sluza znajomi i przyjaciele, ktorzy sie czasami tego w ogole nie domyslaja.
      • wodzirrej Re: czy to zdrada? 01.10.04, 21:13
        Mnie osobiscie zdarza sie czesto i chyba nie za bardzo sie tym przejmuje.

        Fajnie tak sobie porozmyslac, co by bylo gdyby... i raczej nie gdybym poznal
        Penelope Cruz, ale gdyby sekretarka mojego szefa zostala wieczorem w pracy...

        Albo kuzynka mojego kumpla nie miala gdzie spac we Wroclawiu...

        Albo nauczycielka mojego syna znalazla dla mnie czas na dodatkowa wywiadowke...

        Do tego dodam, ze nie zdradzilem mojej zony ani razu przez dwanascie lat
        malzenstwa + 1,5 roku narzeczenstwa + 3 lata chodzenia ze soba. Jedno z drugim
        ma niewiele wspolnego moim zdaniem.

        No i jest jeszcze moja szwagierka... ale tego to sie troche wstydze, bo to w
        sumie rodzina.

        Pozdrawiam
      • bombeleczka Re: czy to zdrada? 01.10.04, 21:42
        Dla mnie to odkrycie, że nie ja jedna się męczę.

        Chociaż Ty, wodzirej, chyba nie? Nie przeszkadza Ci takie podejście na luzie?
        Na prawdę nie czujesz się winny wobec żony, że fantazjujesz o nauczycielce
        Waszego dziecka? Mnie takie coś wpędza w straszny dół.

        Może faceci jakoś inaczej do tego podchodzą niż dziewczyny? Kobitki, odezwijcie
        się, czy i wam się to zdarza i czy sobie radzicie!
        • marcia0202 Re: czy to zdrada? 01.10.04, 21:53
          Mnie się zdarza i to często. No i wcale nie przez sen, tylko całkiem normalnie.
          Artur ma rację - w rolach głównych występują znane mi osoby. Pewien pan
          asystent na uniwerku, na przykład:)
          Zasugerowałam kiedyś mojemu chłopakowi, że mi się tak zdarza, powiedział, że
          jemu też. No i zrobiło się nam obojgu trochę przykro. Nie gadaliśmy na ten
          temat więcej, ale myślę sobie, że skoro wszystko dość długo funkcjonowało i to
          dobrze, a my oboje takie mieliśmy myśli, to może nie jest tak żle. No więc się
          nie wpędzam w poczucie winy, tylko nic nie robię na siłę. Jak mi się tak
          zaczyna mamić, że zamiast ukochanego pojawia się pan doktor od historii
          starożytnej, to nie przeszkadzam. I już. A zasadniczo staram się myśleć o
          lubym, bo to zdrowo i miło.

          No i jest przystojniejszy i młodszy od pana asystenta, chociaż może przeczytał
          mniej książek. Ale przez 10 lat będzie miał czas:) No i nie ma byłej żony i
          małego dziecka:)

          Masz rację, bombeleczka, że to nie są faceci, na których by się zamieniło
          własnych. Ostatecznie, gdyby tak było, to by człowiek zamienił, a nie myślał co
          by było gdyby.

          Fajnie jest jak jest.
          • artur737 Re: czy to zdrada? 01.10.04, 23:14
            Bardzo lubie jak mi ktos tak kadzi :)
            • marcia0202 Re: czy to zdrada? 02.10.04, 22:08
              Służę uprzejmie!

              Chociaż jeżeli chodzi o mojego chłopaka, to tam na rzeczy była zdaje się
              Cameron Diaz:)
              • mar_de_cristal Re: czy to zdrada? 02.10.04, 22:15
                Kazdy fantazjuje, a to, ze fantazjuje na temat osob, z ktorymi nie sypia, to
                chyba logiczne, bo nie wie jak z nimi jest, wiec dlatego jego wyobraznia dziala
                na zwiekszonych obrotach;) Do tego jak sie dlugo nie uprawialo seksu, to wydaje
                mi sie normalne, ze jest sie pobudzonym na widok kogos dla nas atrakcyjnego.
          • wodzirrej Re: czy to zdrada? 03.10.04, 02:46
            Wiecie, pomyślałem sobie, że moja żona w takim razie też pewnie fantazjuje o
            różnych takich... dziwne uczucie.

            No, ale skoro ja mogę, to ona też, nie?
            Ciekawe swoją drogą, którzy to by byli...

            Nie będę pytać, macie rację. Co by mi z tego przyszło? Ale zaraz jestem jakby
            ciut zazdrosny... dodaje pikanterii, nie ma co.

            pzdr
    • apsarka Re: czy to zdrada? 31.10.04, 18:48
      Hmmm..moim zdanie to nie jest zdrada, bo nic zlego nie zrobilas...jedyna twoja
      wina jest tesknota za nim i za sprawami bardziej intymnymi-przerzucasz je na
      innych facetow.Dopoki tych snow-fantazji nie urzeczywistnisz, wszystko jest
      cacy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka