Dodaj do ulubionych

po operacji,ufff!!

23.06.07, 23:48
Właśnie w czwartek miałam laparoskopię,dziś wyszłam ze szpitala.Operację
robiłam we Wro ,w szpitalu EuroMediCare na Pilczycach.ogólnie spox,ale do
wielu rzeczy mam zastrzeżenia,jedynie na sali pooperacyjnej wszystko było
OK.Szczerze mówiąć myślałam,że się będę lepiej czuła po operacji,ale było dość
ciężko,bo naprawde mnie bolało.Każdy głębszy oddech albo poruszenie się to był
wielki ból.A jak mi kazali rano, po operacji iść siku to z tego bółu miałam
łzy w oczach(mimo tego,ze podawali mi p.bólowy ketonal).trochę lepiej było jak
wyciągneli dren,bo on jeszcze bardziej wszystko drażni.jest to
nieprzyjemne,ale wyciągają go szybko i sprawnie,więc to nie było
najgorsze.dziś już lepiej,więc się cieszę i mam nadzieję,że teraz pójdzie
szybko,bo to naprawdę nie było fajne kiedy każdy ruch sprawia ból.ale to może
też dlatego,że mój pęcherzyk był podobno w fatalnym stanie,full kamyków,a
jeszcze miesiąc temu miałam ERCP,bo moje kamyki zawędrowały do przewodu
żółciowego.zresztą wiedziałam,że i tak muszę usunąć pęcherzyk,bo już tyle razy
lądowałam na ostrym dyżurze ze strasznymi atakami,i chyba i tak tamten ból
przy atakach był gorszy.pozdrawiam.aurelia(aha i się dziwili,ze w tak
młodym(?) wieku mam takie kamienie(a mam 26 lat).jeśli ktoś chciałby się o coś
spytać to służę pomocą,poza tym jestem farmaceutką,więc jeśli ktoś ma
zapytania jeśli chodzi o leki to też pomogę :-)
Obserwuj wątek
    • kaja75 Re: po operacji,ufff!! 24.06.07, 08:01
      Ja też myślałam ,że operacja laparoskopowa to "bułka z masłem"
      A tu niestety, nie można się poruszać bo boli i ciągnie, bolą plecy.
      Ja mam nadwagę i biorę jakieś swoje leki, więc bardzo się pociłam i siostry cały
      czas mnie wycierały, miałam torsje bo dostałam więcej leków podczas operacji, bo
      ponoć wybudzałam się zbyt szybko z narkozy podczas laparo.
      Ale dziś, już w domku, 4 dzień po operacji jest bardzo OK.
      Pozdrawiam
      A.B.
    • kobietka_20 Re: po operacji,ufff!! 24.06.07, 11:57
      Więc poddałyście się operacji po długich "mękach" ?
      Bo mnie to nie boli, niemam ataków, czasem tak zakuje, ale to nic takiego.
      Więc może jeszcze nie czas na operację?
      Po co pchać się pod nóż jak to chyba ostateczność. No niewiem sama co robić,
      niewiadomo w jakim tempie będzie się rozrastał mój kamień, może przecież to
      potrwać, a ja jeszcze odwlekę to co wywołuje u mnie ciarki na plecach czyli
      pobyt w szpitalu i cała reszta "przyjemności"
      --
      lato 2007
      • kaja75 Re: po operacji,ufff!! 24.06.07, 14:39
        U mnie od pierwszego ostrego ataku (wezwanie karetki) do dziś minęły około 4
        lata. Podczas pierwszego USG widać było dwa, trzy kamyki o wielkości około 7 do
        10 mm.
        W tej chwili stoi w szafce słoiczek (taki do badań moczu) do połowy wypełniony
        kamykami malutkimi około 1 mm i takimi do 2 cm.
        Jak widzisz ja nie miałam zbyt wiele czasu. A od stycznia tego roku do operacji
        chyba nie było dnia bez Nospy, Olfenu i mocniejszych leków podawanych w
        zastrzykach :(
        A.B.
        • aurelia181 Re: po operacji,ufff!! 28.06.07, 21:02
          niestety nie dali mi moich kamyczków,ale podobno było ich bardzo dużżżo i też
          wiem,że od czasu wykrycia kamicy (ok.3 lata) duuzo urosły,największe miały tez
          ok 2 cm.i tez przed operacja jechałam codziennie na no-spie i p.bólowych(juz mi
          nie działały),chyba z 4 razy wylądowałam na ostrym dyżurze,blee.dobrze mieć to
          już za sobą.auka
      • calineczka79 Re: po operacji,ufff!! 26.06.07, 10:51
        niby tak ale ilu dodatkowych problemów możesz sobie narobić to możesz tutaj
        tylko poczytać ...

        jak sama piszesz nie unikniesz zabiegu kwestia tylko czy teraz i będziesz mieć
        to z głowy czy jeszcze kilka lat będziesz o tym myśleć i bać się dłużej?

        poza tym operacja planowa kiedy jeszcze jest się w dobrym stanie jest łatiejsza
        i dla lekarza i dla Ciebie - po takich zabiegach zazwyczaj szybciej dochodzi
        się do siebie niż kiedy pęcherzyk jest już w bardzo złym stanie wtedy
        laparoskopia może nie wystarczyć a nawet jeśli się uda to zazwyczaj trwa
        dłużej ...

        myślę że lepiej mieć to z głowy :-)
        i nie czekać aż zacznie być naprawdę źle ...
        --
        Pozdro Aguś :-)
        • aurelia181 Re: po operacji,ufff!! 28.06.07, 21:09
          ja też szłam do szpitala zestresowana,bo parę moich kamyczków znów przesunęło
          sie do przewodu żółciowego i lekrz,który robił mi usg(((nie polecam dr Wawro z
          Dolmedu na Legnickiej we Wrocławiu)powiedział,że on by mnie kroił normalnie.ale
          udało się laparoskopowo,uff.już nawet nie chodził o to ,że jest dużża 15 cm
          blizna ,ale o to dochodzenie do siebie po operacji.a teraz jak sobie pomyślę jak
          mnie bolało po laparoskopii,to jak musi bolec po normalnym cięciu,no chyba,ze ja
          byłam jakas przewrażliwiona ;;--)))mój pecherzyk był podobno w fatalnym stanie i
          przyrośnięty do okrężnicy.mam nadzieję,ze tam w srodku wszystko sie dobrze goi
          ;;--00
      • aurelia181 Re: po operacji,ufff!! 28.06.07, 20:55
        ja też tak zwlekałam.o moich kamieniach dowiedzaiłam się ok.2,5-3 lata
        temu.wywnioskowałam,że to chyba pęcherzyk żółciowy,bo na studiach mieliśmy
        patofizjologię i po moich objawch doszłam do tego,że to chyba kamyczki.poszłam
        do lekarza i od razu poprosiłam o skierowanie na usg i okazało się to prawdą.i
        wtedy 2,5 roku temu,we wrześniu miałam 1-szy big atak i wylądowałam na ostrym
        dyżurze pod kroplówką i dostałam zastrzyk w dupę.potem były jakieś małe
        ataki,ale po no-spie przechodziło.też mi się nie spieszyło na zabieg,i nie
        miałam czasu.potem był spokój na jakiś czas,w sumie cały czas ograniczałam
        tłuste i cięzkostrawne jedzenie,ale ostatnio(ok 0,5 r.temu ataki mi się
        strasznie nasiliły,więc postanowiłam nie czekać(juz mi no-spa wogóle nie
        pomagała.poza tym się bałam,żeby nie dostać zapalenia trzustki albo otrzewnej,bo
        to niestety mogą być powikłania przy zapaleniu pęcherzyka zółciowego.cieszę się
        ,że to już za mną.czuję się bardzo dobrze na razie.brzuch nie boli,jutro idę na
        zdjęcie szwów.pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
        !!1
      • aurelia181 Re: po operacji,ufff!! 28.06.07, 21:14
        u mnie myślę,że po częsci to genetyczne,bo moja babcia miała usuwany pęcherzyk i
        po części niestety tabletki antykoncepcyjne ,które biorę już długi czas.i chyba
        wkrótce zaprzestanę,bo teaz moga się dalej tworzyć w drogach żółciowych,można
        wtedy zrobić ERCP(ja juz jedno miałam przed laparoskopią),ale wolałabym nie
        mieć. to pewnie przy Twoim wieku lekarze się dziwili,bo w moim przypqdku też
        mówili,że to sie nie zdarza często w tak młodym wieku.
        • aniaha26 Re: po operacji,ufff!! 04.07.07, 10:04
          A to dziwne, że w Euromedicare się dziwili, ja tam również miałam laparoskopię w
          lutym a mam 27 lat i w sumie były ze mną jeszcze dwie młode dziewczyny -
          wszystkie miałyśmy tego samego dnia laparoskopię - mówili o nas, ze młoda
          drużyna:). A czemu jesteś niezadowolona, jeśli można wiedzieć, bo szczerze
          mówiąc, ja byłam bardzo zadowolona (zwłaszcza, ze miałam okrutnego stresa, to
          był mój pierwszy zabieg w życiu)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka