trelemorele23
29.08.24, 21:46
Z moim aktualnym partnerem jesteśmy razem 3 lata. Mimo sporej różnicy wieku (10lat) oraz odległości między naszymi miejscami zamieszkania wszystko układało się pięknie
Po dwóch latach zamieszkaliśmy razem u niego co dla mnie wiązało się z przeprowadzka do miasta w którym nie znałam nikogo a do swoich bliskich miałam pare dobrych godzin drogi. Poszłam na studia i znalazłam pracę, mój partner pracował 2/2, 2 tygodnie był w domu, 2 tygodnie w delegacji. Nie pasowało mi to, czułam się samotna i zaczęłam go nakłaniać do zmiany pracy. No i w końcu stało się! Zmienił prace na prace na miejscu- i wszystko się popsuło. Wraz z nową pracą pojawili się nowi koledzy i częste wyjścia na „piwo” po pracy, po pewnym czasie partner zaczął non stop pisać z kumplami wiadomości, pojawiły się niespodziewane wyjazdy związane z pracą oraz kłamstwa odnośnie wyjść. A między nami? Między nami dystans się zwiększył już nie ma długich rozmów, żadnych wspólnych wyjść o seksie nie wspomnę no chyba, że ja wszystko zainicjuję. Mimo prób rozmowy o stanie naszego związku on unika tematu. Potrzebuje spojrzenia osoby trzeciej czy jeszcze jest nadzieja i czy walcząc o ten związek tylko tracę czas