Dodaj do ulubionych

Obojętność

29.08.24, 21:46
Z moim aktualnym partnerem jesteśmy razem 3 lata. Mimo sporej różnicy wieku (10lat) oraz odległości między naszymi miejscami zamieszkania wszystko układało się pięknie
Po dwóch latach zamieszkaliśmy razem u niego co dla mnie wiązało się z przeprowadzka do miasta w którym nie znałam nikogo a do swoich bliskich miałam pare dobrych godzin drogi. Poszłam na studia i znalazłam pracę, mój partner pracował 2/2, 2 tygodnie był w domu, 2 tygodnie w delegacji. Nie pasowało mi to, czułam się samotna i zaczęłam go nakłaniać do zmiany pracy. No i w końcu stało się! Zmienił prace na prace na miejscu- i wszystko się popsuło. Wraz z nową pracą pojawili się nowi koledzy i częste wyjścia na „piwo” po pracy, po pewnym czasie partner zaczął non stop pisać z kumplami wiadomości, pojawiły się niespodziewane wyjazdy związane z pracą oraz kłamstwa odnośnie wyjść. A między nami? Między nami dystans się zwiększył już nie ma długich rozmów, żadnych wspólnych wyjść o seksie nie wspomnę no chyba, że ja wszystko zainicjuję. Mimo prób rozmowy o stanie naszego związku on unika tematu. Potrzebuje spojrzenia osoby trzeciej czy jeszcze jest nadzieja i czy walcząc o ten związek tylko tracę czas
Obserwuj wątek
    • nida21 Re: Obojętność 06.09.24, 21:05
      Wygląda na to, że przez 2 lata nic nie dowiedziałaś się o jego życiu. Nie wiedziałaś w jaki sposób spędza wolny czas po pracy. Spotykaliście się od czasu do czasu i wtedy obydwoje staraliście się wypaść jak najlepiej. Trochę podkręcaliście rzeczywistość. Wiadomo, że jedno z Was przeprowadzi się do drugiego tracąc swoje dotychczasowe środowisko. Ciekawa jestem, dlaczego to Ty się przeprowadziłaś, a nie odwrotnie. Jestem przekonana, że nie ma między Wami miłości. Są za to oczekiwania Twoje w stosunku do niego, do jego zachowania się, do jego sposobu życia. Jesteście na codzień razem i za dużo spędzacie ze sobą czasu. On potrzebuje wolności i chyba ma inne oczekiwania od życia. Myślę, że takie spotykanie się na sex od czasu do czasu najbardziej mu odpowiadało. A tak na prawdę chce żyć jak żył dotychczas. Jeżeli masz inne oczekiwania od życia, chęć stabilizacji i może urodzenia dzieci to nie widzę sensu w tym tkwić i wpędzać się w lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka