malinowa
01.06.02, 22:54
mam pytanko, ktore jest nieco odmienne.Otoz zyje z facetem od kilku lat mam 19
lat on jest o rok starszy.Wspolzyjemy ze soba i wszytko jest w porzadku.Czasem
jednak wydaje mi sie ze moj facet wymaga za duzo.Np. namawia mnie zebysmy sie
kochali np. w uniwerku.Albo zebym poszla z nim do toalety i mu obciagnela,albo
zebym polizala jego penisa w jakims publicznym miejsu np. w bibliotece gdy
pelno jest ludzi (niby jak on to tlumaczy zaczytanych w lekturach wiec nikt nie
bedzie widzial).No i jeszcze pokazywanie biustu-ma obsesje na punkcie mojego
bistu,chce zebym mu go ciagle pokazywala: w restauracji, w samochodzie podczas
jazdy, w miejscach gdzie pelno jest ludzi.Nie wiem kto tu jest dziwny czy ja
czy on.Dla mnie nie jest to straszne , do momentu kiedy staje sie to
codziennoscia,rzecza przecietna dla niego lizanie jego penisa w miejscach
publicznych.Kiedy ja sie sprzeciwiam on mowi ze normalne babki sprawiaja
przyjemnosc swoim facetom,a ja mysle tylko o sobie... mnie zaczyna to meczyc
bo wymagania jego sa coraz wieksze .Co mam zrobic?