owa
23.07.02, 13:04
Zastanawia mnie jak to jest z kobietami, mimo ze sama
jestem kobieta nie mam co do tego jasnosci. Chodzi mi o
poziom libidi kobiet. Utarlo sie i ja bylam przekonana
ze sluszenie, ze kobiety maja nizszy poped, nie
potrzebuja tak czesto uprawiac seksu jak mezczyzni.
Artykul w wprost zaskoczyl mnie. A to co czytam na
forum, te rozpaczliwe wolania kobiet o pomoz co maja
robic bo ich facet z nimi sie nie kocha lub robi to za
rzadko. A juz zupelnym niesmakiem przeczytalam watek o
perwersyjnych fantazjach kobiet, na ktorym co niektore
kobiet przyznaja sie do seksu z wieloma partnerami. Co
dla mnie jest zaprzeczeb\niem kobiecosci. Ale nie
chodzi mi tu o ocene moralan, ale o fakty bardziej
naukowe lub z zycia ,jak to jest w waszych zwizakach
czy to faktycznie kobiety nie moga zyc bez seksu i
gdyby nie hamulce moralne to bylyby same Messaliny.
Oczywiscie sa rozne kobiety, ale czy media i rozbuchany
seksualizm na kazdym rogu nie prowadza do tego ze
podzial rol w zyciu seksulanym zostal zachwiany i w
efekcie mezczyzni pod naciskiem wysokich wymagan
seksualnych parnerek staja sie kastratami?