Dodaj do ulubionych

OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela

05.08.02, 14:17
Aby udowodnić jak mizerne jest życie donosiciela, pozwalam sobie odesłać
szanownych forumowiczów do wątku, w któym olivvka zdradziła swoją przwdziwą
naturę (miłej lektury):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=291&w=2277709
Jak ktoś nie chce tracić czasu - oto najlepsze teksty. Żeby oliwka nie
zrobila
kolejnego donosu (tym razem do prokuratury o naruszenie praw autorskich)
uprzedzam że są to cytaty z wypocin oliwwki:


"olivvka 03-07-2002 10:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując

[...]Ja rowniez mam tego typu doswiadczenia za soba i nie wyrzadzily one
mojemu
zwiazkowi zadnej krzywdy, wprost przeciwnie. Odbywalo sie to zarowno w
ukladach
2M + 1K, 2K+1M, 2K+2M i w wiekszych ukladach i nie widze roznicy na gorsze w
jakosci relacji malzenskich pomiedzy mna a moim mezem. Wprost przeciwnie
nawet
rzeklabym, ze to pozwolilo nam bardziej sobie zaufac.[...] "


"olivvka 04-07-2002 09:18 odpowiedz na list odpowiedz
cytując
[...]Nie przeczytalas dokladnie mojego poprzedniego postu. Tam rzeczywiscie
przyznalam sie do tego, ze Ci trzeci czy czwarci sa traktowani nieco
instrumentalnie zarowno przeze mnie jak i mojego meza. Ale oni sie na to
godza,
w imie zaznania nowych doznan cielesnych. Nikogo nie bierzemy z lapanki,
nikogo
do niczego nie zmuszamy. Wszyscy godza sie na to dobrowolnie i
niejednokrotnie
maja swiadomosc, ze po pierwszym spotkaniu zapewne nigdy wiecej w zyciu sie
nie
spotkamy.[...]"

"olivvka 24-07-2002 11:48 odpowiedz na list odpowiedz cytując

[...]Z seksem grupowym jest troche jak z jedzeniem tatara lub........ oliwek,
hi,
hi, hi. Gdy go/ich nie skosztujesz, mówisz: jest be, a później chciałabyś
jeść
go/je codziennie.[...]"
#################################

Proponuję też lekturę wypocin olivvki z wątków o seksie analnym, oralnym,
pissingu i shittingu. Dodam tylko że olivvka rozbiła to wszytko :)))))

I kto ma gorszy wpływ na forum?
Ja, tassman, czy taki laskojad jeden?

bajerful®
Obserwuj wątek
    • anulka_77 Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 14:36
      bajerful napisał:

      >
      > I kto ma gorszy wpływ na forum?
      > Ja, tassman, czy taki laskojad jeden?
      >
      > bajerful®

      ty wraz z tym przyglupem tassmanem, zdecydowanie.
      jeszcze jakies pytania?
      • bajerful Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 14:46
        anulka_77 napisał(a):

        > bajerful napisał:
        >
        > >
        > > I kto ma gorszy wpływ na forum?
        > > Ja, tassman, czy taki laskojad jeden?
        > >
        > > bajerful®
        >
        > ty wraz z tym przyglupem tassmanem, zdecydowanie.
        > jeszcze jakies pytania?
        #########################
        czyżby nowe wcielenie olivvki?
        ale odmłodziłaś sie niesamowicie......w 77-mym to ty już chyba maturę miałaś?

        bajerful®
        • anulka_77 Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 14:49
          bajerful napisał:

          > anulka_77 napisał(a):
          >
          > > bajerful napisał:
          > >
          > > >
          > > > I kto ma gorszy wpływ na forum?
          > > > Ja, tassman, czy taki laskojad jeden?
          > > >
          > > > bajerful®
          > >
          > > ty wraz z tym przyglupem tassmanem, zdecydowanie.
          > > jeszcze jakies pytania?
          > #########################
          > czyżby nowe wcielenie olivvki?
          > ale odmłodziłaś sie niesamowicie......w 77-mym to ty już chyba maturę miałaś?
          >
          > bajerful®


          ??????????
    • duza_klucha Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 16:31
      Liberalne podejscie do seksu Oliwki moze szokowac. Ale, w przeciwienstwie do
      postow Pana Tassmana i Bajerfula - jej posty sa na temat. Obydwaj wymienieni
      Panowie swoimi nie wnoszacymi nic wartosciowego uwagami zasmiecaja forum.
      • bajerful Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 20:56
        duza_klucha napisał:

        > Liberalne podejscie do seksu Oliwki moze szokowac. Ale, w przeciwienstwie do
        > postow Pana Tassmana i Bajerfula - jej posty sa na temat. Obydwaj wymienieni
        > Panowie swoimi nie wnoszacymi nic wartosciowego uwagami zasmiecaja forum.
        ###################
        duza_głupia_klucho
        coś ty zrobiła
        taki łądny wątek, a teraz zacznie się lepić od wazeliny....i kto tu zaśmieca?

        bajerful®


        • duza_klucha Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 21:40
          Przepraszam za jakiekolwiek negatywne uczucia, ktore moj post wywolal u Pana.
          Nie bylo to moim celem.

          Ciekawa formule wymyslil Pan na przekrecenie mojego nick'a. Wywoluje to we mnie
          pokuse aby go zmienic na cos w typie: anty-Bajerful, albo anty-Tassman. Wtedy,
          gdyby zachowal Pan konsekwencje w jego przekrecaniu, brzmialoby naprawde
          dobrze ;-)
          • bajerful Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 06.08.02, 09:49
            duza_klucha napisaý:

            > Przepraszam za jakiekolwiek negatywne uczucia, ktore moj post wywolal u Pana.
            > Nie bylo to moim celem.
            >
            > Ciekawa formule wymyslil Pan na przekrecenie mojego nick'a. Wywoluje to we
            mnie
            >
            > pokuse aby go zmienic na cos w typie: anty-Bajerful, albo anty-Tassman.
            Wtedy,
            > gdyby zachowal Pan konsekwencje w jego przekrecaniu, brzmialoby naprawde
            > dobrze ;-)
            ##########################
            duza_klucha
            dostąpił cię zaszczyt.........nie musisz już do mmnie pisać na Pan.....pozwalam
            ci pisać do mnie po nick'u: "Bajerful"

            bajerful®



            • olivvka Re: Bajerfull - pchlarzu 06.08.02, 10:15
              bajerful napisaý:

              > duza_klucha napisaý:
              >
              > > Przepraszam za jakiekolwiek negatywne uczucia, ktore moj post wywolal u Pa
              > na.
              > > Nie bylo to moim celem.
              > >
              > > Ciekawa formule wymyslil Pan na przekrecenie mojego nick'a. Wywoluje to we
              >
              > mnie
              > >
              > > pokuse aby go zmienic na cos w typie: anty-Bajerful, albo anty-Tassman.
              > Wtedy,
              > > gdyby zachowal Pan konsekwencje w jego przekrecaniu, brzmialoby naprawde
              > > dobrze ;-)
              > ##########################
              > duza_klucha
              > dostąpił cię zaszczyt.........nie musisz już do mmnie pisać na
              Pan.....pozwalam
              >
              > ci pisać do mnie po nick'u: "Bajerful"
              >
              > bajerful®
              >
              >
              >
              A ja proponuje: per "pchlarzu", bo nim jestes. Nie jestes juz rasowym kundlem,
              bo Tassman kopnal Cie w dupe i teraz jestes tylko "pchlarzem",
              nedznym "pchlarzem", hi, hi, hi

              olivvka
              • duza_klucha Re: Bajerfull - pchlarzu 06.08.02, 12:04
                Chcialbym Pania upomniec. Czy tak ma wygladac "dzielenie sie szczesciem" w Pani
                wydaniu? Upraszalbym o zapanowane nad zloscia.
                • olivvka Re: Bajerfull - pchlarzu 06.08.02, 12:37
                  duza_klucha napisaý:

                  > Chcialbym Pania upomniec. Czy tak ma wygladac "dzielenie sie szczesciem" w
                  Pani
                  >
                  > wydaniu? Upraszalbym o zapanowane nad zloscia.

                  Duza_klucho,
                  To nie zlosc, a szczescie wlasnie. Ja sie na niego nie zloszcze, ja mu tylko
                  wspolczuje.

                  Pozdrawiam Pania :-))))
                  olivvka

                  PS. NIestety to miejsce umiera smiercia naturalna, za przyczyna takich cymbalow
                  jak tassman czy bajerful i chyba juz mu nic nie pomoze. Wiec pouzywajmy sobie
                  teraz na tych glupkach. Niech wiedza, ze nie tylko oni potrafia byc
                  uszczypliwi. Do klawiatur kolezanki.!!!! :-))))
                  • duza_klucha Re: Bajerfull - pchlarzu 06.08.02, 13:39
                    olivvka napisaýa:

                    > Wiec pouzywajmy sobie
                    Nawet jezeli w ostatecznym rachunku nie pozwala to odroznic Pani zachowania od
                    zachowania, ktore Pani potepia? Wysoka cena.

                    > Do klawiatur kolezanki.!!!! :-))))
                    Jezeli o mnie chodzi, to zdaje sobie sprawe, ze moj nick moze byc mylacy, ale
                    natura stworzyla mnie 100% samcem ...
                    • olivvka Re: Bajerfull - pchlarzu 06.08.02, 13:42
                      duza_klucha napisaý:

                      > olivvka napisaýa:
                      >
                      > > Wiec pouzywajmy sobie
                      > Nawet jezeli w ostatecznym rachunku nie pozwala to odroznic Pani zachowania
                      od
                      >
                      > zachowania, ktore Pani potepia? Wysoka cena.
                      >
                      > > Do klawiatur kolezanki.!!!! :-))))
                      > Jezeli o mnie chodzi, to zdaje sobie sprawe, ze moj nick moze byc mylacy,
                      ale
                      > natura stworzyla mnie 100% samcem ...

                      A rzeczywiscie w pewnym watku, wyrazil sie Pan w rodzaju meskim. I nawet to
                      zauwazylam. Jednak myslalam, ze zwracania sie do Pana na Pani, da Panu
                      przyjemnosc i radosc. Pomylilam sie?

                      olivvka
                  • tassman biedna olifka 06.08.02, 14:22
                    olivvka

                    Ty naprawde nie potrzebujesz wyszukanych rozrywek. Jestes uboga we wszystkim. W
                    mysleniu, w rozrywkach, w tym co piszesz. A coż to za odezwa do kolezanek.
                    Hahaha. Zeby tu przypadkiem rewolucja seksualna nie wybuchła na forum
                    oczywiscie pod twoim dowództwem. Tylko nie wiem czy twój oddział po "kolejno
                    odlicz" nie skończy sie na :jeden - wypowiedziane przez ciebie.
                    Masz smutne zycie. Ale pobaw sie jeszcze troche na forum.

                    tassman:)
            • duza_klucha Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 06.08.02, 12:01
              Forma "na Pan" nie tylko sluzy okazywaniu Panu szacunku, ale rowniez
              zapewnieniu odpowiedniego dystansu we wzajemnych kontaktach.

              Po lekturze Pana postow - nie jestem za tym, aby ten dystans "skracac", ale
              raczej "wydluzac". Jezeli nie zmieni Pan stylu - to najbardziej ukontentowaloby
              mnie calkowite Pana zamilkniecie na lamach tego forum.

              Dlatego zmuszony jestem odmowic.
      • aremo Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 23:32
        duza_klucha napisał:

        > Liberalne podejscie do seksu Oliwki moze szokowac. Ale, w przeciwienstwie do
        > postow Pana Tassmana i Bajerfula - jej posty sa na temat.

        Ja po raz pierwszy tu zagladnełam to przeczytałam wypowiedzi Olivvki w
        wątku"Potrzeba oddawania moczu podczas stosunku".Zobacz jak zaciekle walczyła z
        dziewczynami i jak zinterpretowała problem zdrowotny założycielki wątku.Po co
        pisac jak sie nie ma o czymś pojecia(np. twierdzenie,że seks grupowy UMACNIA
        ZWIĄZEK).Może robić wszystko w seksie, tylko niech sie nie bawi w seksuologa...


      • aremo Re: OLIWKA - Życie i twórczość donosiciela 05.08.02, 23:33
        I dlaczego zmiana nicka na duza_klucha???:-))
        • raisa Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:02
          Aukcje Film Książki Muzyka + więcej serwisów + Ogłoszenia Gazeta
          Wyborcza



          poczta czat forum usenet katalog

          Gdzie wypocząć
          w wakacje? Telewizja jakiej
          nie znacie ...

          Eksperci Fora regionalne Moje forum Wyszukiwarka Zaloguj się


          Gazeta.pl ) Forum ) Eksperckie Poniedziałek, 5 sierpnia 2002





          Seksuologia

          • Seks grupowy - rozwazania skierowane do eksperta i praktykow. adres:
          *.chello.pl
          Gość: fanny 21-10-2001 18:05 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Panie Doktorze, przeczytalam watek dotyczacy tego tematu, ale pojawily sie u
          mnie pewne watpliwosci. Czy aby eksperymenty tego typu nie niosa duzej dozy
          ryzyka? I nie chodzi mi o to, ze ktos inny moze spodobac sie bardziej.
          Przyjmijmy, ze mamy udany zwiazek, w ktorym ludzie kochaja sie, prowadza
          bardzo
          satysfakcjonujace zycie seksualne, darza sie zaufaniem, dziela swoimi
          fantazjami i z powodzeniem ja realizuja. W jakims momencie dochodza do
          wniosku,
          ze mieliby ochote na seks grupowy, albo nie maja nic przeciwko temu. Czy nie
          jest tak, ze to doswiadczenie moze cale ich zycie seksualne przewrocic do
          gory
          nogami? I to bynajmniej nie pozytywnie? Przy tego typu zachowaniach, mamy
          mieszanke milosci hetero- i homoseksualnej, mozliwosc jednoczesnej milosci
          oralnej, analnej i "klasycznej", wreszcie jednoczesnie ekshibicjonizm i
          wojeryzm, zazdrosc i altruizm, nowosc i doswiadczenie, wspolprace i
          rywalizacje. Za jednym zamachem mozliwosc zaspokojenia wielu potrzeb, nawet
          jezeli szukanie zaspokojenia kazdej z nich nie jest na tyle priorytetowe, by
          jej zaspokojenie potrzebne bylo do pelnej satysfakcji. Czyli zadnych
          skrzywien
          (dewiacji), ale wszystko to dodatkowo "kreci".
          Mam obawy, czy po takich doswiadczeniach, takim "megapowerze", codzienne
          (conocne;-))) wspolzycie takiej pary nie traci na atrakcyjnosci. Czy nie
          jest
          tak, ze z wytesknieniem czeka sie na te "orgietki", bo dotychczasowe zycie
          seksualne tego wszystkiego nie dostarcza?
          Pewnie nie musi sie tak stac, ale, no nie wiem... Przychodzi mi do glowy
          porownanie z eksperymentowaniem z narkotykami, szczegolnie miekkimi, ktore
          nie
          powoduja uzaleznienia fizycznego. Tez sa ludzie, ktorzy poprzestana na
          jednym
          razie, sa tacy ktorzy popalaja od czasu do czasu i maja fan, ale sa tacy,
          ktorzy potrzebuja tej przyjemnosci wiecej i wiecej i zwyczajny dzien bez
          skreta
          wydaje sie mdly, i tacy ,ktorzy jeszcze potem musza siegnac po cos
          mocniejszego, co przyniesie jeszcze wieksza przyjemnosc.
          Czy z seksem grupowym nie jest tak, ze jednym zamachem poznajemy z partnerem
          wiele obszarow zycia seksualnego, ktorych powolne odkrywanie mogloby trwac
          lata. A tu odbieramy sobie taka mozliwosc. Wiecej, nasze dotychczasowe zycie
          nie wydaje sie nam JUZ TAK satysfakcjonujace. I co wtedy?
          Oczywiscie uwazam, ze wszystko jest dla ludzi, ale czy nie lepiej podjecie
          decyzji o seksie grupowym poprzedzic glebsza dyskusja; czego w tym szukamy?,
          czemu ma to sluzyc?. Czy mamy naprawde wielka potrzebe, przymus, spelnienia
          tej
          fantazji, czy to luzny pomyslik?. Jezeli chcemy w ten sposob urozmaicic
          swoje
          zycie seksualne, wydaje mi sie, ze nalezy szukac najpierw innych, nie wiem
          jak
          dobrze to okreslic, "prostszych praktyk". Kiedy ludzie, ktorzy "zaliczyli"
          oral, wspolna masturbacje i seks na stole kuchennym(przepraszam za sarkazm),
          w
          poszukiwaniu nowych doznan, decyduja sie na seks grupowy, to wydaje mi sie,
          ze
          postepuja co najmniej niefrasobliwie. Jakby chcieli katar leczyc kroplowka w
          szpitalu. Pewnie pomoze, ale czy to powinno byc leczenie z wyboru?
          Jako "teoretyk", chetnie skonfrontuje moje przemyslenia z Waszym
          doswiadczeniem. Moze wysysam sobie problem z palca?
          Pozdrawiam


          • Re: Seks grupowy - rozwazania skierowane do eksperta i praktykow.
          adres: *.bund.de
          Gość: barabasz 22-10-2001 11:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          hallo fanny,

          Twoje rozwazania moga byc jak najbardziej punktem wyjsciowym ciekawej
          dyskusji.
          jednego tylko nie rozumiem: dlaczego lamiesz sobie nie Twoja glowe,
          skoro
          jestes, jak to okreslasz, "teoretykiem" i nic nie wskazuje (?) na to,
          iz nosisz
          sie z zamiarem przejscia do praktyki.

          -b.


          • Re: Seks grupowy - rozwazania skierowane do eksperta i praktykow.
          adres: *.gazeta.pl
          Gość: orzeszek 22-10-2001 11:49 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          Bardzo ciekawy post. Zobaczymy co powie doktor.


          • Doktor zaniemówił... adres: 213.25.197.*
          Gość: MAar 24-10-2001 23:26 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          ... z wrażenia. Ale ja jako nie-doktor i tzw. praktyk, ale nie
          entuzjasta,
          powiem co mam do powiedzenia. Otóż uważam, że obawa, iż osoba,
          która odnajdzie
          wśród dokazujących "rozpustników" kogoś bardziej atrakcyjnego
          niż dotychczasowy
          partner jest chyba słuszna, ale może powinniśmy stawić czoła
          takiemu wyzwaniu.
          Jeżli ktoś nas kocha i chce z nami być, to nie powinno mu ochoty
          do tego
          odebrać wspoółżycie z kim innym. W końcu, jak nasz partner
          postanowi nas
          zostawić, to zrobi to i bez orgii. Może więc kimś, kto bez
          skrupułów idzie w
          ramiona i inne narządy pierwszego lepszego nie warto było sobie
          głowy zawracać.
          Wiele osób traktuje partnera jak swoją własność - i broni tej
          własnośći głównie
          na polu seksualnym. A ja np. chciałbym mieć partnera umysłem, a
          nie chucią.
          Chucią też, ale nie tylko... Seks można trakować jako zabawę -
          jak współne
          przyjęcie, podczas którego zamiast drinków i zakąsek smakujemy
          inne
          przyjemności. A przecież nie jesteśmy zazdrośni kiedy nasz
          partner lub
          partnerka je z nami przy wspólnym stole w gronie przyjaciół,
          albo kiedy cała
          grupą robimy sobie wycieczkę w góry itd.


          • Re: Doktor zaniemówił...Do Mara
          andrzej.depko 25-10-2001 00:02 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          Odpowiedziłem na wątpliwości które mogą się nasuwać w związku
          z planowanąlub
          rozważną ewentualnością podjęcia seksu grupowego. Wskazałem
          na potencjalne
          zagrożenia płynące z takiej aktywności. Znam ze swojej
          praktyki lekarskiej pary
          aktywnie uczestniczące w seksie grupowym, u których nie
          występują żadne
          zaburzenia w relacji związku, w wręcz go umacniające. U
          niektórych par zdolność
          wielokrotnego współżycia i orgazmu w tej formie prowadzi do
          poprawy samooceny w
          roli seksualnej. Ale eksponowanie tego co przytrafia się
          niektórym parom, może
          wywołać fałszywe przeświadczenie, że taka aktywność niesie za
          sobą same plusy.
          Oczywiście, że może być i tak , że seks grupowy u niektórych
          osób nie szkodzi
          dotychczasowym układom stałym, jeżeli okazują się być dobre.
          Ale wolę mówić o
          zagrożeniach, gdyż te zdarzają się o wiele częściej.


          • Re: Seks grupowy - rozwazania skierowane do Fann
          andrzej.depko 24-10-2001 22:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując



          • Re: Seks grupowy - rozwazania skierowane do Fann adres:
          *.chello.pl
          Gość: mała 24-10-2001 23:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          andrzej.depko napisał(a):

          • raisa Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:11
            ups,urwalo sie,cholera. dla wszystkich zainteresowanych wypowiedziami
            p.doktora ,chyba lepiej poczytac opinie specjalisty zanim zaczniecie znowu
            wypowiadac sie w kwestii,ktora niektorzy zdaja sie kojarzyc tylko z pornografia
            klasy D ;-)-reszte znajdzcie sobie w archiwum,tam jest jeszcze kilka ciekawych
            postow lekarza.on raczej wie co pisze.
            czasami mam wrazenie,ze tassman lub bajerful(zaraz pewnie tez mi sie dostanie)
            prosza kogos spod pobliskiej budki z piwem albo z piaskownicy o nowa porcje
            wulgaryzmow i obrazliwych epitetow,bo az mi sie nie chce wierzyc,zeby tacy
            ludzie(kojarze z postow na innych forach)mogli wymyslac podobne bzdurne i
            prymitywne teksty.


            I kto ma gorszy wpływ na forum?
            > Ja, tassman, czy taki laskojad jeden?
            >
            Olivvka przynajmniej pisze na temat,odpowiada na pytania dosc konkrentnie(a o
            to chyba chodzilo kobietom,ktore mialy watpliwosci dot.seksu grupowego w watku
            tomka wawa),bluzgami im tego z glowy sie nie wybije,poza tym swoj rozum maja i
            same zdecyduja .
            pozdrawiam ,
            • aremo Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:27
              raisa napisała:
              bluzgami im tego z glowy sie nie wybije,poza tym swoj rozum maja i
              > same zdecyduja .
              Tak, oby one SAME decydowały.Poczytaj wypowiedzi niektórych kobiet na tym
              forum, może włączysz myślenie. Polecam znów ten artykuł doktora Depki w
              Wysokich obcasach.
            • bajerful Re: p.andrzej depko 06.08.02, 10:21
              raisa napisaýa:

              > ups,urwalo sie,cholera. dla wszystkich zainteresowanych wypowiedziami
              > p.doktora ,chyba lepiej poczytac opinie specjalisty zanim zaczniecie znowu
              > wypowiadac sie w kwestii,ktora niektorzy zdaja sie kojarzyc tylko z
              pornografia
              #####################3
              chyba sama kojarzysz seks grupowy z pornografią
              jak nie możesz napisać nic mądrego to wal sobie paluszkami po głowie i upajaj
              się słodkim echem pustki

              miłego stukania

              bajerful®
              • raisa Re: p.andrzej depko 06.08.02, 21:31
                bajerful napisał:


                > chyba sama kojarzysz seks grupowy z pornografią


                nie zrozumiales mnie.niewazne,dyskusja i tak co najmniej jalowa,zapewne nie ma
                znaczneia i tak co napsize,bo chocby nie wiem co ,zostane obrzucona bluzgami.
          • aremo Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:12
            To warto jeszcze poczytac artykul i wywiad z doktorem Depko w Wysokich
            obcasach.Napisał ,że seks grupowy to jednak ZAKAMUFLOWANA forma zdrady.A to,że
            ktoś chce to i owo robić w łóżku to jasne .Niech robi.I pewno sa
            związki ,którym to odpowiada,ale czynienie NORMY z pewnych zachowań to
            przesada.A robiła to czesto Olivvka na tym forum szydząc z "nienowoczesnych i
            zacofanych".
            • raisa Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:20
              aremo napisała:

              .A robiła to czesto Olivvka na tym forum szydząc z "nienowoczesnych i
              > zacofanych".

              tez zauwazylam,ale interpretowalam to raczej jako kolejna forme obrony przez
              atakami agresywnych panow w tamtym watku.w wyskoich obcasach wywiad tez
              czytalam,cos w tym na pewno jest.jednak wydaje mi sie,ze w tamtych watkach z
              pazdiernika jest jeszcze wiecej inf.na ten teamt.w WO bylo bardziej ogolnie ..
              pozdr
              • aremo Re: p.andrzej depko 06.08.02, 00:37
                A ja jestem tu od początku lipca i akurat z tego czasu nie pamiętam Tassmana za
                to Olivvke agresywnie reagującą na wypowiedzi "niezgodne z jej poglądami "-
                bardzo.Jak bedziesz miała chwilkę to zerknij.A wiesz najlepsze są jednak w
                medycynie, seksuologii,psychologii NAJNOWSZE odkrycia(chociażby ostatnio
                rewolucyjne odkrycie,że mężczyzni nie mają tak naprawdę orgazmu, a kobiety
                punktu G-warto poczytać choćby jako ciekawostkę).A w lipcowych Wysokich
                Obcasach ogólnie, ale konkretnie:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka