IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 00:59
Od pewnego czasu zaczelem urozmaicac sex ze swoja zona: robimy to teraz razem ze zwiezetami.
Zona oczywiscie wyrazila zgode. Kiedy nam sie znudzi zamierzamy zapraszac dodatkowo znajome
kobiety w ciazy, starsze osoby, dzieci nie, bo to przestepstwo. Nastepnie bedziemy siusiac. Potem,
kiedy i to nam sie znudzi bedziemy rozkoszowac sie wydalajac fekalia. W nastepnej kolejnosci
myslimy o sexie ze zwlokami... Nie pytam pana, panie doktorze czy to OK bo wiem, ze wszystko jest w
porzadku! Tyle domyslilem sie z lektury dotychczasowych pana odpowiedzi. Wiem, ze nasz zwiazek
nie jest zaburzony, swietnie sie rozumiemy i bardzo kochamy, oczywiscie nie ma miedzy nami
zadnych problemow. To jest przeciez jasne! Pytanie mam takie: Panie doktorze, co potem ???
Co jeszcze mozemy wymyslic, zeby byc jeszcze szczesliwszymi i zdrowszymi ludzmi?
Myslelismy o zapraszaniu ksiezy i zakonnic ale to moze nie byc takie proste...
Blagam o pomoc. Wszakze lekaze sa od tego by ludziom ulzyc w ich cierpieniu, w ich problemach...
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: zoofilia! IP: 213.25.197.* 19.10.01, 01:01
      A ustawa o ochronie zwierząt? No i nie róbcie tego z kotami, bo drapią.
      • Gość: kotek Re: zoofilia! IP: 212.45.233.* 19.10.01, 14:36
        zwierzatka tez chca byc kochane!!
    • Gość: mała Re: zoofilia! IP: *.chello.pl 19.10.01, 07:15
      Gość portalu: znudzony napisał(a):



      >
      > Co jeszcze mozemy wymyslic, zeby byc jeszcze szczesliwszymi i zdrowszymi ludzmi
      > ?
      > psychitra się kłania!
    • andrzej.depko Re: zoofilia! 19.10.01, 08:03
      Gość portalu: znudzony napisał(a):

      > Od pewnego czasu zaczelem urozmaicac sex ze swoja zona: robimy to teraz razem z
      > e zwiezetami.
      > Zona oczywiscie wyrazila zgode. W nastepnej kolejnosci myslimy o sexie ze
      zwlokami... Nie pytam pana, panie doktorze czy to OK bo wiem, ze wszystko jest w
      > porzadku! Wiem,ze nasz zwiazek nie jest zaburzony, swietnie sie rozumiemy i
      bardzo kochamy, oczywiscie nie ma miedzy nami zadnych problemow.......
      Blagam o pomoc. Wszakze lekaze sa od tego by ludziom ulzyc w ich cierpieniu, w
      ich problemach...

      W świetle obowiązującego w Polsce prawa kontakty seksualne ze zwierzętami i
      dziećmi są przestępstwem. Nekrofilia zaliczana jest do dewiacji seksualnych.
      Osoby nią dotknięte najczęściej cechuje głęboka patologia centralnego układu
      nerwowego. Ale ponieważ wiesz, że związek jest udany i niezaburzony, skąd zatem
      błaganie o pomoc. Lekarze jak sam zauważyłeś są od tego by nieść ulgę w cierpieniu
      Wy jesteście szczęśliwi, zatem nie widzę miejsca dla siebie. Mogę tylko
      przestrzeć przed zachowaniami które penalizuje kodeks karny. Wasze " znudzone "
      zachowania naruszają prawo. Ale jako osoby z prawdopodobnym uszkodzeniem układu
      nerwowego możecie tego nie dostrzegać - stąd brak samokontroli i samokrytycyzmu.
      Ograniczę się zatem do przestrogi - wasze zachowania są oznaką głębokiej dewiacji
      seksualnej. Kwalifikują się do leczenia.
      • Gość: pestka Re: zoofilia! IP: 195.117.10.* 19.10.01, 08:29
        andrzej.depko napisał(a):

        Ale jako osoby z prawdopodobnym uszkodzeniem układu

        nerwowego możecie tego nie dostrzegać - stąd brak samokontroli i samokrytycyzmu

        Ograniczę się zatem do przestrogi - wasze zachowania są oznaką głębokiej dewiac
        ji seksualnej. Kwalifikują się do leczenia.

        Przyłączam się do opini diktora.Można być tolerancyjnym , wyrozumiałym itd...
        ale bez przesady jeśli wam sprawiają przyjemność trupy, oddawanie moczu itp...
        to myślę że to normalne nie jest i potrzebna wam fachowa pomoc.
        pozdrowienia

        • Gość: Aguś Re: zoofilia! IP: *.*.*.* 19.10.01, 09:09
          Fachowa pomoc! Dobre sobie! Ten facio zwija się ze śmiechu przed monitorem, że
          tak daliście sie podpuścić (chociaż pan doktor chyba się nie dał ;-)
          • Gość: kotek Re: zoofilia! IP: 212.45.233.* 19.10.01, 14:39
            doskonaly post
          • Gość: znudzony Re: zoofilia! IP: *.unregistered.formus.pl 19.10.01, 16:08
            Agus, jestes na dobrym tropie,
            ale w moim tekscie chodzi o cos
            wiecej niz zart. Odpowiedz p. doktora
            rozczrowuje mnie.
        • john1 Re: zoofilia! 17.03.02, 02:53
          Spróbujcie sexu z krokodylami.Jest super.
          Moi znajomi próbowali.Raz a dobrze.
          Tego sę nie da powtórzyć.Naprawdę.
          Problem zniknął razem z nimi.
      • Gość: kotek dziadek przynudzasz IP: 212.45.233.* 19.10.01, 14:38
        nie ma sie co ozpisywac....sprobuj sam....z salmonella
    • Gość: X Re: zoofilia! IP: *.chello.pl 19.10.01, 09:57
      Zwierzęta pisze się przez rz.
      Lekarze tak samo.
      Pewnie nie przerabiałeś tego jeszcze na lekcji polskiego.
      A Mama i Tata pozwalają Ci zaglądać na takie forum dyskusyjne?

      • Gość: blub spowiedź IP: *.chemie.uni-erlangen.de 19.10.01, 11:36
        przychodzi facet do spowiedzi:
        - proszę księdza, robiłem z kurą
        - a jak żeś to robił, że ona cię nie drapała?
        • Gość: kotek Re: spowiedź IP: 212.45.233.* 19.10.01, 14:41
          - trzymalem za lapki, nie za skrzydelka
          • Gość: amsterda Re: spowiedź IP: 217.99.224.* 19.10.01, 18:32
            niech twoja zona wsadzi sobie tam szczura(zywego) doznania sa niesamowite
            • Gość: orzeszek Re: do znudzonego IP: *.gazeta.pl 19.10.01, 22:10
              Mialo byc misternie, wyszlo mizernie. Sarkazm tez trzeba cwiczyc, bo inaczej
              sie trywializuje.
              Nie do konca ostatnio nadazam za doktorem, ale Tobie odpowiedzial ponownie
              przeuroczo. Coz, znajdz przeciwnika w swojej kategorii wagowej (mowie o wadze
              mozgu, rzecz jasna)
              • Gość: Bona Re: do znudzonego IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 00:24
                Gość portalu: orzeszek napisał(a):

                > Mialo byc misternie, wyszlo mizernie. Sarkazm tez trzeba cwiczyc, bo inaczej
                > sie trywializuje.

                Z ust mi to wyjęłaś, Orzeszku! Pewnie dobrze się stało, bo nie wiem , czy
                znalazłabym równie celne sformułowanie. Ale przy okazji i do Amstredy bym
                adresowała :( chociaż zamiar rozumiem.
                Pzdr!
      • Gość: Pat Re: zoofilia! IP: *.lubb.ttuhsc.edu 21.10.01, 15:21
        Nie sadze, aby "znudzony" napisal wszystko dla zartu.
        Jest w jego wypowiedzi troche prawdy. Ja osobiscie nie
        akceptuje zadnej dewiacji seksualnej jednak uwazam, ze
        forum jest miejscem aby nawet o tych sprawach
        dyskutowac. Wypowiedz forumowego lekarza w tej
        kwestii byla plaska i bez wyrazu. Mysle, ze bylo by dobrze
        zapoznac sie i z tym problemem nekajacym czlowieka.
        Zwlaszcza, ze jak podaja statystyki ok. 3-5% ludzi w
        swiecie mialo kontakt ze zwierzetami, natomiast 10-20%
        mialo erotyczne sny z tym zwiazane. Na terenach
        wiejskich podobno ilosc przypadkow jest o wiele wieksza.
        To temat "tabu", wiec statystyki moga byc nieprawdziwe
        (sztucznie zanizone). Uzytkownicy internetu czesto
        mimowolnie spotkali sie z materialami obrazujacymi
        kontakt czlowieka ze zwierzetami, najczesciej kobiety z
        psem. Fizyczny kontakt pomiedzy czlowiekiem i
        zwierzeciem istnial w wielu kulturach . Czy nie
        pamietacie obrazu Ledy z labedziem? Czy zdajecie sobie
        sprawe z tego, ze w szczepie Indian Hoopi, mlodzi
        mezczyzni przed kontaktem z kobieta uczyli sie "kochac"
        na zwierzetach. Kiedy mysliwi Afrykanscy po upolowaniu
        zwierzecia dla rozladowania napiecia odbywali z nim
        stosunek, wspolzycie kobiety ze zwierzeciem byl (i jest
        nadal) praktykowany w dawnym kraju Inkow. Jeszcze na
        poczatku 19 wieku w Japonii jedna z atrakcji dla tlumow
        byl pokaz stosunku kobiety z koniem. Czesto wsrod
        dziewczat czesto tego typu stosunek dla zartow, staje
        sie pierwszym doznaniem seksualnym. Wg. literatury
        fachowej niekiedy samotne i zagubione kobiety decyduja
        sie na taki fizyczny kontakt. Jest to jednak sprawa
        marginalna. Wiele krajow, w tym Polska klasyfikuje ten
        akt jako dewiacje, zas rozpowszechnianie i posiadanie
        tych tresci jako przestepstwo. Wiele jednak krajow
        takich jak Holandia, Szwecja, Dania nie maja
        specyficznego prawodawstwa lub po prostu toleruja fakt,
        ze niektorzy, z roznych wzgledow, uwazaja kontakt ze
        zwierzeciem jako nastepne doznanie seksualne do
        ktorego w tych tolerancynych (az do przesady) krajach
        maja jednak prawo.
    • Gość: leszek Re: zoofilia! IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 00:11
      a moze macie po 300 lat???
      wspolny seks od 1715 roku???
      5-10 razy dziennie??

      faktycznie moze sie znudzic....
      musicie sie pospieszyc, bo lada dzien zwierzaczki w oliwskim zoo schodza z
      wybiegow i co zrobicie do wiosny???
      zostana wam labedzie pod molo, ale ciezko bedzie zlapac, no i ta publika

      Idz chlopaku sie leczyc, a wlasciwie wystarczy, ze zmienisz forum

      pozdrowien brak
    • sarastro Brawo, Znudzony!!! 20.10.01, 01:34
      Gość portalu: znudzony napisał(a):

      > Od pewnego czasu zaczelem urozmaicac sex ze swoja zona: robimy to teraz razem z
      > e zwiezetami.
      > Zona oczywiscie wyrazila zgode. Kiedy nam sie znudzi zamierzamy zapraszac dodat
      > kowo znajome
      > kobiety w ciazy, starsze osoby, dzieci nie, bo to przestepstwo. Nastepnie bedz
      > iemy siusiac. Potem,
      > kiedy i to nam sie znudzi bedziemy rozkoszowac sie wydalajac fekalia. W nastepn
      > ej kolejnosci
      > myslimy o sexie ze zwlokami... Nie pytam pana, panie doktorze czy to OK bo wie
      > m, ze wszystko jest w
      > porzadku! Tyle domyslilem sie z lektury dotychczasowych pana odpowiedzi. Wiem,
      > ze nasz zwiazek
      > nie jest zaburzony, swietnie sie rozumiemy i bardzo kochamy, oczywiscie nie ma
      > miedzy nami
      > zadnych problemow. To jest przeciez jasne! Pytanie mam takie: Panie doktorze, c
      > o potem ???
      > Co jeszcze mozemy wymyslic, zeby byc jeszcze szczesliwszymi i zdrowszymi ludzmi
      > ?
      > Myslelismy o zapraszaniu ksiezy i zakonnic ale to moze nie byc takie proste...
      > Blagam o pomoc. Wszakze lekaze sa od tego by ludziom ulzyc w ich cierpieniu, w
      > ich problemach...

      Znudzony! Jesteś wielki. Brawo! Gratuluję postu i podziwiam. To był majstersztyk.
      Pozdrowienia.
      • Gość: barabasz Re: OK, Znudzony, IP: *.bund.de 20.10.01, 10:38
        masz racje, acz wszystko to juz bylo (vide m.in. moj post z 4.10. w watku 366
        uznany przez dr D. za "niesmaczny").
        pozostaje jednak pytanie:
        w czasach, kiedy nienormalnosc okrzyknieta zostaje norma, jakie sa szanse na
        przekazanie paleczki (aby nie brzmiec patetycznie) naszym dzieciakom ?

        pozdrawiam Cie
        -b.
        • Gość: orzeszek Re: sobie a muzom, bo moze nie istnieje? IP: *.gazeta.pl 20.10.01, 15:35
          Norma to przecietnosc (tak robi wiekszosc, wiec to normalne). Wszystko, co nie
          jest norma jest dewiacja. I geniusz i idiota. Jakim szalenstwem jest sadzic, ze
          bycie soba jest czyms gorszym od bycia jak inni? Wspolczuje tym, ktorzy
          zazdroszcza innym i "podciagaja sie" by ukryc sie w tlumie, a jeszcze bardziej
          zal mi tych, ktorzy nie moga dac sobie rady z roznorodnoscia...
          Jakichze skarbow istniejacych w nich samych mogliby doswiadczyc, gdyby odwazyli
          sie szukac? A tak tylko lek, aby za bardzo nie odstawac...
          • Gość: barabasz Re: sobie a muzom, bo moze nie istnieje? IP: *.pppool.de 20.10.01, 19:57
            powyzszy "post" zawiera tak wiele swiadomych "przekretow" z jednej strony i
            jest popisem tak elementarnego braku logiki z drugiej strony, ze trudno
            uwierzyc, iz "popelnil" go realnie istniejacy psycholog...
            -b.
            • Gość: orzeszek Re: sobie a muzom, bo moze nie istnieje? IP: *.gazeta.pl 20.10.01, 20:41
              Jestem nierealnie istniejacym psychologiem.
    • Gość: atilla Re: zoofilia! IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 16:46
      jak ci mało wsadz w gniazdko:-) to na pewno pomoże albo idzcie na 'czarną msze'
      waszą ostatnią:-) wrazenia naprawde mocne.
      polecam
      • sarastro Orzeszku! 20.10.01, 23:57
        Pięknie napisałaś o indywidualności. Tyle, że na tej zasadzie każda dewiacja
        jest OK, a nawet godna szacunku, bo gość nie wyrzeka się własnej osobowości,
        nie?
        • Gość: orzeszek Re: odpowiedz IP: *.gazeta.pl 21.10.01, 23:21
          Dzieki za komplement. Gleboko wierze w sile indywidualizmu, moja praca polega
          na jej odkrywaniu i korzystaniu z niej (gdzies juz o tym pisalam). Twoje
          poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o norme (jej sens w odniesieniu do jednych
          zachowan i brak wobec innych) jest ciekawym tematem do dyskusji. Kiedy ochlone,
          chetnie pogadam.
          Dla mnie widzisz to nie jest dyskusja teoretyczna, sama jestem czesciowo
          zorientowana homoseksualnie (jestem bi). Gdybym nawet nie byla-nie moglabym
          spokojnie przygladac sie wymianie pogladow, w rezultacie ktorej ktos moze
          zostac gleboko skrzywdzony. Ktos czyli np homoseksualista. Powiedz mi: co z
          tego, ze obiektem uczuc takiego czlowieka jest czlowiek tej samej plci? Co
          takiego Ci czy innym homofobom (to nie obelga, to okreslenie osoby uprzedzonej
          w stosunku do homoseksualistow) robi to kto z kim sypia?
          Jest juz wieczor i nie czuje sie na silach roztrzasac uprawnienie istnienia
          takich czy innych norm. Jak Scarlett Ohara pomysle o tym jutro. Dzisiaj pomysle
          o tym ile milych rzeczy moga sobie dac ludzie, nie tylko dwoje, ale dwoch i
          dwie takze.
    • Gość: gosia Re: zoofilia! IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 12:18
      Co dalej się pytasz? Idź sie leczyć gościu......
    • Gość: Ania Re: zoofilia! IP: 157.25.122.* 22.10.01, 09:53
      Myślę, że ten wątek miał być swego rodzaju prowokacją... ale tak jakoś wyszło,
      że nie wyszło... zrobiło się dziwnie
      forum z ekspertem - lekarzem seksuologiem jest moim zdaniem bardzo potrzebne,
      ludzie mają z tą swerą życia wiele problemów, skoro seks jest sposobem na
      okazywanie uczuć, albo przynajmniej powinien być..., a ludzie nie mogą tak tych
      uczuć okazać z powodu różnych zaburzeń, których źródło często tkwi gdzieś w
      nich, w ich lękach, nie spoób nie dostrzec dobroczynnego działania pomocy
      udzielanej przez specjalistę lekarza seksuologa!

      ale jeśli ten wątek buntował się i wyrażał sprzeciw wobec tych wszystkich
      niesmacznych postów, które obrzydzały seks i relacje na tej płaszczyźnie między
      ludźmi, jeśli wyrażał sprzeciw wobec uprawiania miłości bez miłości, jeśli...
      jeśli tak to gdzieś tego zabraklo

      a Pan Doktor?
      Pan Doktor zachował się moim zdaniem nad podziw profesjonalnie - On nie wdaje
      się w dyskusje (no może z niewielkimi wyjątkami... ), wyraża opinie jako
      specjalista
      nikt nie prosił Go o radę, bo wszystko jest ok
      ale opinia padła i bardzo dobrze

      pozdrawiam wszystkich
      ania
      • Gość: Ania Re: zoofilia! IP: 157.25.122.* 22.10.01, 09:58
        przepraszam za bląd :-(
        powinna być "sfera", a nie "swera"
        • sarastro Re: zoofilia! 23.10.01, 00:03
          Orzeszku! Jeśli będziesz na tyle miła, to ewentualną dalszą dyskusję przenieśmy
          na wątek "Granice normalności". Pozdrawiam Cię serdecznie. Dzięki Twoim
          szczerym wypowiedziom czuję, że rozmowa nie jest jałowa. Z mojej strony też
          deklaruję szczerość i unikanie prowokacji.

          Pan Doktor jest, moim skromnym zdaniem, rzeczywiście profesjonalny. Nie wchodzi
          w wulgarne pyskówki, umie zachować się inteligentnie (kiedy trzeba), umie też
          celnie ripostować. W porządku. Z tym, że profesjonalny to nie znaczy, że prawda
          (jeśli w ogóle istnieje) bądź racje leżą zawsze po Jego stronie.
          Otóż śmiem twierdzić, że rzadko bo rzadko, ale Pan Doktor bywa bezradny. Ot,
          chociażby w niniejszym wątku. "Znudzony" doskonale zasygnalizował problem.
          Sprowadził sprawę do absurdu, tak! Ale w ten sposób obnażył i wyśmiał elementy
          permisywne pojawiające się w niektórych poglądach naukowych, choćby w
          niektórych wypowiedziach Pana Doktora. Pan Doktor akurat mówi mniej więcewj tym
          samym głosem, co większość środowiska. Jednak linia reprezentowana przez tę
          większość zawadza o ślepą drogę. No bo jeżeli wszystko, co odpowiada partnerom,
          nie jest dla nich przykre, chcą tego - jest dozwolone, to dlaczego jednocześnie
          Pan Doktor zajmuje tak nieubłagane stanowisko w sprawie np. zoofilii? Jeśli
          człowiek i jego pies chcą tego, to...? No, właśnie. To co?

          Tylko mi tu nie próbujcie się wymigać tak, jak zrobił w tym wątku Pan Doktor
          ("Zoofilia nie jest normalna i koniec"). Nie próbujcie migać się nazywając mnie
          chorym, wrednym, zacofanym czy jakim jeszcze, bo opinie idiotek w stylu "idź
          się leczyć" mnie, przepraszam za wyrażenie, walą. Takie "idź się leczyć" to
          głos bezsilnej panienki, która brak argumentów próbuje pokryć chamstwem. A że
          chce być na siłę bardziej poprawna politycznie od samej Pani Poprawności, więc
          się rzuca.
          No więc jak to jest z tym przyzwoleniem na wszystko, co tylko jest miłe dla
          zainteresowanych?
          • Gość: Bona Re: zoofilia! IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.01, 00:46
            sarastro napisał(a):

            >No bo jeżeli wszystko, co odpowiada partnerom,
            > nie jest dla nich przykre, chcą tego - jest dozwolone, to dlaczego jednocześnie
            > Pan Doktor zajmuje tak nieubłagane stanowisko w sprawie np. zoofilii? Jeśli
            > człowiek i jego pies chcą tego, to...? No, właśnie. To co?
            -----Pan Doktor wiele razy zaznaczał też, że normalna i niekaralna aktywność
            seksualna - oprócz cech, które zauważyłeś - ma jeszcze taką właściwość, że
            dotyczy osób świadomych i odpowiedzialnych za swoje czyny, spełniających pewne
            kryteria prawne. Pomijając, czy ten pies ma ochotę taką samą jak właściciel, nie
            jest on osobą w ogóle w sensie prawnym, a świadomość ma jednak nieco inną. Poza
            tym tę "ochotę" można tylko zakładać, jeśli zwierzę się nie broni. Jak długo psy
            nie będą mogły w pełni świadomie i odpowiedzialnie wyrazić swojej woli współżycia
            z człowiekiem, tak długo trzeba zakładać, że zoofilia jest niedopuszczalna.
            Przypominam, że mówimy tylko o podanym przez Ciebie przykładzie.Trochę podobnie
            (ale tylko trochę!)jak z chętnym psem, jest z nekrofilią - zwłokom też trochę
            trudno byłoby świadomie wyrazić swoją wolę. Pomijając taki "drobiazg" jak
            poszanowanie ludzkich szczątków. Nie wiem, jak sprawa miałaby się w przypadku
            wyrażenia takiej woli przez testament, ale chyba takie oświadczenie miałoby
            wszelkie znamiona wad oświadczenia woli?

            >
            > No więc jak to jest z tym przyzwoleniem na wszystko, co tylko jest miłe dla
            > zainteresowanych?
            ----Ekspert chyba wyrażnie powiedział, że nie absolutnie wszystko , co komuś się
            wydaje miłe, mieści się w granicach norm etycznych,medycznych i prawnych. Takie
            generalizowanie świadczy moim zdaniem o niezrozumieniu wielu jego wypowiedzi.
    • andrzej.depko Re: zoofilia! 23.10.01, 23:17
      Ponownie wywołany do tablicy odpowiadam w watku nr 468 " Granice normalności"
    • roki172 Re: zoofilia! 11.03.02, 22:38
      Człowieku jesteś pojebany jak lato z radiem.Jak cie kręcą trupy to sie
      zatrudnij w kostnicy bedziesz mial raj na ziemi.Twoja zona tez nie madrzejsza
      niech se wsadzi w cipsko kreta.Dawno nie czytalem o rownie pojebanym zobaczeiu
      nie powinno sie was leczyc tylko zamknac was w szpitalu psychiatrycznym.Jak
      lubisz mocz to rób za pisuar w miejskim szalecie.
    • basza Re: zoofilia! 15.03.02, 01:31
      Pozdrawiam Cie serdecznie, znudzony wręcz przeciwnie. Zazdroszczę Twojej żonie,
      bo z Toba nigdy nudzić sie nie będzie. Coś wymyslisz. Żyćzę wielu doznań. Poza
      tym, o czym nie wspomniał ekspert, dla innych z podobnym problemem jest
      nadzieja w sklerozie. Zawsze mozna zacząć od początku, a nawet codziennie
      poznawac nowych ludzi. Ale Ty sobie poradzisz i bez tego. Jak myslisz, ekspert
      to na serio tak napisał? Czy co? Ukłony dla żony. Acha, pisz częściej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka