Dodaj do ulubionych

Mezczyzni!

18.12.01, 15:38
czy odpowiada wam smak/zapach kobiety? (czystej ofkoz) Bo musze przyznac ze
mnie ta intymna won, szczegolnie na poczatku znajomosci troche krepuje. rowniez
podczas pierwszych pocalunkow w tamte miejscach nie jestem zbyt rozluzniona i
mysle sobie:"ciekawe jak on na mnie zareaguje?",bez sensu co?
Obserwuj wątek
    • Gość: Łowca Re: Mezczyzni! IP: *.*.*.* 18.12.01, 16:00
      kasz.anka napisał(a):

      > czy odpowiada wam smak/zapach kobiety? (czystej ofkoz) Bo musze przyznac ze
      > mnie ta intymna won, szczegolnie na poczatku znajomosci troche krepuje. rowniez
      >
      > podczas pierwszych pocalunkow w tamte miejscach nie jestem zbyt rozluzniona i
      > mysle sobie:"ciekawe jak on na mnie zareaguje?",bez sensu co?

      Bez sensu. To prawda. Zapach genitaliow jest przyjemny, o ile nie jest on zapachem "tygodniowym". Wszystko jest kwestia psychiki. Jesli uznasz, ze zapach penisa czy pochwy jest ok, to tak bedzie. Jesli bedziesz miala awersje psychiczna do tego zapachu, to nigdy sie do niego nie przekonasz. Obaw miec nie musisz. Twoj partner miedzy nogami nie wydziela aromatu fiolkow, tylko aromat ciala.

      Kiedys moj dobry kolega (absolwent konserwatorium muzycznego w Nowym Jorku) opowiedzial mi ciekawa rzecz: jesli male dziecko, od niemowlecia przyzwyczajac do brzmien dysonansowych, a wiec takich ktore z harmonia wiele wspolnego nie maja, to po pewnym czasie, w toku edukacji muzycznej, dziecko to bedzie dysharmonie postrzegalo jako harmonie i na odwrot. Dlaczego o tym powiedzialem? Bo to jest wlasnie psychika. Jesli bedziesz pewne zapachy uwazala za nieprzyjemne (zapach moczu, kalu czy tez innych rzeczy ktore uwazasz za "smierdzace"), bo w toku edukacji tak zostaniesz nauczona (kupa jest fe, rozpuszczalnik smierdzi itd.) to bedzie juz tak do konca twych dni, o ile nie przyzwyczaisz sie do akceptowania tych woni. Tak samo jest z pokarmami. Jesli cos ci nie smakuje, to dlatego prawdopodobnie, ze zasugerowano ci, ze ten smak jest nieprzyjemny. Ale ponoc za 10 razem mozna sie juz do danego smaku przyzwyczaic i nawet go polubic.

      Nie przejmuj sie, zapach narzadow plciowych jest dla wiekszosci ok.

      łowca, który jest raczej wzrokowcem, ale ma takze wrazliwy zmysl powonienia
      • Gość: Max Re: do kasz.anki IP: 158.66.108.* 18.12.01, 16:04
        Halo kasz.anko,

        poglądy przedstawione przez Łowcę są chore i niedorzeczne. Piękno (przeróżne
        rodzaje) daje się spokojnie zobiektywizować i ustalić (nauka o estetyce).
        Wnisek: smród to zawsze smród.

        Halo, max
        • kini Re: do kasz.anki 18.12.01, 16:19
          Chyba nie zawsze. Dla mnie zapach kiełbaski z grilla jest przyjemny, a dla
          mojej koleżanki wegetarianki odstręczający. Odczuwanie zapachu to bardzo
          subiektywna sprawa.
          • Gość: Max Re: do kini IP: 158.66.108.* 18.12.01, 16:28
            halo kini,

            twoja koleżanka jest wegetarianką. Człowiek z natury jest również mięsożerny (z
            przewagą zieleniny). Twoja koleżanka jest uprzedzona i stąd jej nienaturalne
            odrzucenie zapachu kiełbasy, chyba że śmierdzi. Osobiście wolę ser niż mięso,
            ale mi ono nie zawadza.

            Halo, Max
        • Gość: Łowca Re: do Maxa IP: *.*.*.* 18.12.01, 16:44
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > Halo kasz.anko,
          >
          > poglądy przedstawione przez Łowcę są chore i niedorzeczne. Piękno (przeróżne
          > rodzaje) daje się spokojnie zobiektywizować i ustalić (nauka o estetyce).
          > Wnisek: smród to zawsze smród.
          >
          > Halo, max

          Nie masz racji. Dla ciebie brzmienie interwalu kwarty zwiekszonej, albo septymy duzej bedzie dysonansem. Dla mnie osobiscie kwarta zwiekszona jest pieknym interwalem. Dla dziecka, ktore ksztalcone byloby na muzyce np. Pendereckiego, septymy i kwarty zwiekszone byly by jak balsam dla ciala. Ja bylem ksztalcony na muzyce klasykow, wiec brzmienia muzyki wspolczesnej (Lutoslawski, Penderecki, Bacewicz) do mnie nie przemawiaja. Dzisiejsza mlodziez, ktora konczy szkoly muzyczne traktuje muzyke wspolczesna diametralnie roznie ode mnie. Dlatego wlasnie, ze taka muzyke w trakcie ich edukacji wpojono im jako piekna.

          Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia i uwrazliwienia na pewne rzeczy (dzwieki, zapachy, ksztalty, barwy itd.). Piekna zapachu zobiektywizowac sie nie da. Tak samo jak piekna muzyki, smaku. De gustibus.... i tak dalej i tak dalej. Jedynym czynnikiem obiektywizujacym moze byc wskaznik akceptacji danego zapachu, brzmienia, smaku, odnoszacy sie do upodoban wiekszosci ludzi. A to jest niestety bledne.

          łowca, który twardo stapa po ziemi
          • tassman ..................................... 19.12.01, 11:49
            Gość portalu: Łowca napisał(a):

            > Gość portalu: Max napisał(a):
            >
            > > Halo kasz.anko,
            > >
            > > poglądy przedstawione przez Łowcę są chore i niedorzeczne. Piękno (przeróż
            > ne
            > > rodzaje) daje się spokojnie zobiektywizować i ustalić (nauka o estetyce).
            > > Wnisek: smród to zawsze smród.
            > >
            > > Halo, max
            >
            > Nie masz racji. Dla ciebie brzmienie interwalu kwarty zwiekszonej, albo septymy
            > duzej bedzie dysonansem. Dla mnie osobiscie kwarta zwiekszona jest pieknym int
            > erwalem. Dla dziecka, ktore ksztalcone byloby na muzyce np. Pendereckiego, sept
            > ymy i kwarty zwiekszone byly by jak balsam dla ciala. Ja bylem ksztalcony na mu
            > zyce klasykow, wiec brzmienia muzyki wspolczesnej (Lutoslawski, Penderecki, Bac
            > ewicz) do mnie nie przemawiaja. Dzisiejsza mlodziez, ktora konczy szkoly muzycz
            > ne traktuje muzyke wspolczesna diametralnie roznie ode mnie. Dlatego wlasnie, z
            > e taka muzyke w trakcie ich edukacji wpojono im jako piekna.
            >
            > Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia i uwrazliwienia na pewne rzeczy (dzwieki,
            > zapachy, ksztalty, barwy itd.). Piekna zapachu zobiektywizowac sie nie da. Tak
            > samo jak piekna muzyki, smaku. De gustibus.... i tak dalej i tak dalej. Jedyny
            > m czynnikiem obiektywizujacym moze byc wskaznik akceptacji danego zapachu, brzm
            > ienia, smaku, odnoszacy sie do upodoban wiekszosci ludzi. A to jest niestety bl
            > edne.
            >
            > łowca, który twardo stapa po ziemi

            *******************
            100% Lucky...

            tassman:)

            • Gość: Max Re: do tassmana IP: 158.66.108.* 19.12.01, 12:10
              Halo tassmanie,

              "lucki" jako "Łowca" zdradził się już wcześniej. I po co była ta cała maskarada?

              Halo, Max
              • tassman do Maxa 21.12.01, 07:35
                Gość portalu: Max napisał(a):

                > Halo tassmanie,
                >
                > "lucki" jako "Łowca" zdradził się już wcześniej. I po co była ta cała maskarada
                > ?
                >
                > Halo, Max

                *****************************
                Dokładnie hahahaha

                tassman:), który nie lubi mistyfikacji i jak wykryje taka mistyfikacje to nie ma
                przebacz a jak nie ma przebacz to chyba kazdy wie co to znaczy chyba ze jest
                skonczonym głupkiem a to znaczy ze go dopadne i cos zrobię jego matce.....
                udała mi sie ta podróbka?

        • che1 Re: do kasz.anki 18.12.01, 17:01
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > Halo kasz.anko,
          >
          > poglądy przedstawione przez Łowcę są chore i niedorzeczne. Piękno (przeróżne
          > rodzaje) daje się spokojnie zobiektywizować i ustalić (nauka o estetyce).
          > Wnisek: smród to zawsze smród.
          >
          > Halo, max
          Mówisz co wiesz ale nie wiesz co mówisz.Kilka lat temu ,mój dwuletni wtedy syn
          wąchająć swoją kupę powiedzał "ale pachnie".Dopiero ja wytłumaczyłem
          dziecięciu "że smród to..."Pozdr che1
      • kasz.anka Re: Mezczyzni! 18.12.01, 18:27
        Dzieki Łowco,troche sie czailam z tym pytaniem, bo obawialam sie glupich
        komentarzy (pozdro Max) ale widze ze sa tu jeszcze dojrzali ludzie:)Thx.
      • tassman Re: Mezczyzni! 19.12.01, 11:47
        Gość portalu: Łowca napisał(a):

        > kasz.anka napisał(a):
        >
        > > czy odpowiada wam smak/zapach kobiety? (czystej ofkoz) Bo musze przyznac z
        > e
        > > mnie ta intymna won, szczegolnie na poczatku znajomosci troche krepuje. ro
        > wniez
        > >
        > > podczas pierwszych pocalunkow w tamte miejscach nie jestem zbyt rozluznion
        > a i
        > > mysle sobie:"ciekawe jak on na mnie zareaguje?",bez sensu co?
        >
        > Bez sensu. To prawda. Zapach genitaliow jest przyjemny, o ile nie jest on zapac
        > hem "tygodniowym". Wszystko jest kwestia psychiki. Jesli uznasz, ze zapach peni
        > sa czy pochwy jest ok, to tak bedzie. Jesli bedziesz miala awersje psychiczna d
        > o tego zapachu, to nigdy sie do niego nie przekonasz. Obaw miec nie musisz. Two
        > j partner miedzy nogami nie wydziela aromatu fiolkow, tylko aromat ciala.
        >
        > Kiedys moj dobry kolega (absolwent konserwatorium muzycznego w Nowym Jorku) opo
        > wiedzial mi ciekawa rzecz: jesli male dziecko, od niemowlecia przyzwyczajac do
        > brzmien dysonansowych, a wiec takich ktore z harmonia wiele wspolnego nie maja,
        > to po pewnym czasie, w toku edukacji muzycznej, dziecko to bedzie dysharmonie
        > postrzegalo jako harmonie i na odwrot. Dlaczego o tym powiedzialem? Bo to jest
        > wlasnie psychika. Jesli bedziesz pewne zapachy uwazala za nieprzyjemne (zapach
        > moczu, kalu czy tez innych rzeczy ktore uwazasz za "smierdzace"), bo w toku edu
        > kacji tak zostaniesz nauczona (kupa jest fe, rozpuszczalnik smierdzi itd.) to b
        > edzie juz tak do konca twych dni, o ile nie przyzwyczaisz sie do akceptowania t
        > ych woni. Tak samo jest z pokarmami. Jesli cos ci nie smakuje, to dlatego prawd
        > opodobnie, ze zasugerowano ci, ze ten smak jest nieprzyjemny. Ale ponoc za 10 r
        > azem mozna sie juz do danego smaku przyzwyczaic i nawet go polubic.
        >
        > Nie przejmuj sie, zapach narzadow plciowych jest dla wiekszosci ok.
        >
        > łowca, który jest raczej wzrokowcem, ale ma takze wrazliwy zmysl powonienia

        *************************
        Brzmi zupełnie jakby wyszło spod pióra naszego filozofa Luckiego. A moze to tatuś
        Łowcy? Geny te same. Rosnie nam fajna forumowa pociecha...hahaha

        tassman:)

      • forever_young Re: Mezczyzni! 20.12.01, 16:19
        Tu mam inne zdania, nie lubię miłości oralnej (jako strona czynna, bierna -
        kiedyś lubiłem, teraz mniej, zależy od partnerki), po prostu nie sprawia mi to
        przyjemności a jest dla mnie w pewnym sensie obrzydliwa. Jak nie lubisz - nie
        rób
    • Gość: Max Re: Mezczyzni! IP: 158.66.108.* 19.12.01, 10:27
      Halo wszystkim,

      szkoda gadać...

      Halo, Max
      • Gość: Agata Re: Mezczyzni! IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 20:09
        To nie gadaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka