largo.kas
22.12.01, 23:41
Sprawa jest nieśmieszna. Sześć miesięcy temu poznałem dziewczynę, ma 26 lat i z
kopyta oznajmiła mi, że jest homo. Przedtem była dwa razy w związku, raz
miesiąc i raz rok, z kobietami. Twierdzi, że faceci absolutnie jej nie
pociagają. Nie przeszkodziło mi to się w niej zakochać, zwyczajnie zignorowałem
to, co mówiła o swojej orientacji. Zaczynam tego żałować. Przyjaźnimy się i
spotykamy często, ale ona nie dopuszcza możliwości, że mogło by nas łączyć coś
innego. Przeto mam pytanie, czy płeć może mieć aż takie znaczenie? Nigdy nie
czułem sie tak dobrze jak z nią i wydaje mi się, że rozumiemy się nadzwyczaj
dobrze. Czy w tym świetle jest szansa, na zmianę jej upodobań?
Largo