skibunny
08.12.10, 04:59
... poruszylo mnie odejscie Elizabeth Edwards... z wielka klasa przebrnela przez zdrade meza, walczac z rakiem...jednoczesnie majac swiadomosc, ze to wlasnie on bedzie opiekunem dzieci po jej smierci...potrafila rozdzielic jego role; jej meza i ojca dzieci...
biedne dzieciaki, sa jeszcze takie male, juz nigdy swieta bozego narodzenia nie beda dla nich takie same; bardzo im wspolczuje...