cmok_wawelski
14.10.04, 22:00
Jak ze wszystkim, cena niekoniecznie gwarantuje jakość. Oczywiście cena
często gwarantuje szpan ale nie o tym chciałem napisać.
Mamy n.p. nieopodal (~15 min. rowerem, 5 samochodem) dwie knajpki: hinduską i
malajsko-chińską. Obie REWELACJA. W żadnej nie ma tzw wyszynku (czyli z
amerykańska "licencji alkoholowej) ale szczęśliwie w połowie drogi (~100m.)
między jedną a drugą jest sklep alkoholczany i w zależności co będziemy
zamawiać w danej knajpce - jedno zostaje zamawiać a drugie leci po flaszkę.
Prawie jak w akademickich czasach! W malajskiej prócz pustej butelki dwie
osoby zostawiają max. $20-25 (z napiwkiem a przy takiej kwocie ilość żarcia
jest taka, że jeszcze z połowę tego co oryginalnie podali pakują zgrabnie "na
później"). Najczęściej płacimy ok. $15 + napiwek rzędu $3-5.
W hinduskiej z kolei jest drożej czyli dwie osoby zostawiają max. $30-35 ($40
z napiwkiem) ale i jedzenie jest z reguły egzotyczniejsze.
A taką ostatnio listę newjersey-owych
knajpek znalazłem szukając czegoś innego.
knajpy i knajpki