Sporo czytałam na forum o spacerach z kotami i chociaż byłam na początku ich
przeciwnikiem, wczoraj złamałam się i wyszłam z moją Zuzą na pierwszy spacer.
Na początku kotka była mocno wystraszona i wygłupiona nową sytuacją, szybko
jednak zrozumiała o co w tym chodzi i chyba bardzo jej się spodobało. Nie
bała sie nawet psa - raczej oglądała go z zaciekawieniem. Pierwszy spacer był
bardzo krótki ale myślę że każdy następny będzie już dłuższy. Wielkie dzięki
wszystkim, którzy polecali spacery!