Dodaj do ulubionych

Samochod - doradzcie mi prosze

04.11.06, 19:27
Chce kupic samochod (nowy), a kompletenie nie znam sie na markach. Czy ktos
moglby mi doradzic co kupic? Podstawowe kryteria, wazne dla mnie:

1. niezbyt duzy - na codzien do poruszania sie po zatloczonych londynskich
ulicach, tylko od swieta na dalsze wypady.
2. automatic
3. ekonomiczny (mimo pkt. 2.)
4. bezpieczny (na tyle, na ile samochod moze byc bezpieczny)
5. wygodny

bardzo licze na podpowiedzi od milosnikow czterech kolek :)
z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • nhs1 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 20:19
      HYUNDAI GETZ (ale 5d!)
      > 1. niezbyt duzy - na codzien do poruszania sie po zatloczonych londynskich
      > ulicach, tylko od swieta na dalsze wypady.
      Sam nie jeżdzę akurat po Londynie, ale ten samochód właśnie taki jest.

      > 2. automatic
      Tego na 100 % nie wiem, ale zważywszy, ze te auta są gdzieś tutaj (UK)
      montowane, różnorodność opcji jest duża. Ale pomyśl o tym jeszcze - właśnie ze
      względu na pkt. 3

      > 3. ekonomiczny (mimo pkt. 2.)
      W paru rankingach (czasopisma branżowe, pierwsza połowa b.r.) wygrał w
      kategorii najtańszy w eksploatacji, a także jeden ranking pod kątem
      najmniejszej ilości awarii. Zresztą 5-letnia gwarancja przy zakupie też daje
      sporo do myślenia! No i cena zakupu zaczynająca się bodajże w rejonach £ 6000-
      7000.

      > 4. bezpieczny (na tyle, na ile samochod moze byc bezpieczny)
      W tym względzie bezpieczeństwo wynika bardziej z faktu gdzie jeździsz (UK) a
      nie czym. A jak pojedziesz do Polski, to nawet pancerne Volvo, z tytanowymi
      resorami może Ci nie wystarczyć.

      > 5. wygodny
      Na tyle, na ile wygodny może być mały samochód - dlatego jeszcze raz
      podkreślam: wersja 5 drzwiowa.

      Bedąc w Polsce, patrzyłem z rezerwą, żeby nie powiedzieć z pogardą, na pojazdy
      z koreańskim rodowodem. Ale tutaj, ze względu na klimat, drogi i kulturę jazdy
      samochód zacząłem "czytać" trochę inaczej.
      Nie jestem jeszcze użytkownikiem w/w pojazdu, ale na wiosnę chyba go kupimy
      jako drugi samochód dla domu.

      Nie jest to jeszcze postanowiono, więc sam chętnie zapoznam się z wypowiedzami
      innych forumowiczów w tym temacie.
        • business3 Śmieszne sponsorowane testy ADAC 04.11.06, 21:01
          Śmieszne sponsorowane testy ADAC - nie kupuję samochodu na wypadek wypadków, tylko do eksploatowania w konkretnych celach. Co z tego, że np. Renault ma wysokie noty crash testów? W jakimś wypadku i tak możesz zginąć. Ale możesz też jeździć VW "Garbusem" i wypadku nie mieć, więc wtedy całe to gadanie na okrętkę nie jest potrzebne. Wiemy dobrze jak działa lobby motoryzacyjne w różnych krajach, i np. w UK Daewoo miała (ma?) opinię ... nie-samochodu. A poszczególne przypadki/egzemplarze aut mogą nie potwierdzać reguł ... sponsorowanych

          Gość portalu: iloveireland napisał(a):

          > getz to nie samochód , w testach awaryjnosci ADAC zajmuje jedno z ostatnich
          > miejsc , po co kupowac cos za czym zbiera sie czesci z drogi, polecam toyote
          > yaris , chociaz wizualnie to nie moj gust
          • business3 Chodziło mi o Nubirę kupioną w GB... 04.11.06, 21:03
            Chodziło mi o Nubirę kupioną w GB...

            business3 napisał:

            > Śmieszne sponsorowane testy ADAC - nie kupuję samochodu na wypadek wypadków, ty
            > lko do eksploatowania w konkretnych celach. Co z tego, że np. Renault ma wysoki
            > e noty crash testów? W jakimś wypadku i tak możesz zginąć. Ale możesz też jeźdz
            > ić VW "Garbusem" i wypadku nie mieć, więc wtedy całe to gadanie na okrętkę nie
            > jest potrzebne. Wiemy dobrze jak działa lobby motoryzacyjne w różnych krajach,
            > i np. w UK Daewoo miała (ma?) opinię ... nie-samochodu. A poszczególne przypadk
            > i/egzemplarze aut mogą nie potwierdzać reguł ... sponsorowanych
            >
            > Gość portalu: iloveireland napisał(a):
            >
            > > getz to nie samochód , w testach awaryjnosci ADAC zajmuje jedno z ostatni
            > ch
            > > miejsc , po co kupowac cos za czym zbiera sie czesci z drogi, polecam toy
            > ote
            > > yaris , chociaz wizualnie to nie moj gust
          • cdlxxvi Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC 04.11.06, 21:11
            > Śmieszne sponsorowane testy ADAC
            Co to takiego?

            > Co z tego, że np. Renault ma wysokie noty crash testów?
            Znaczy, że przeprowadzili test zderzeniowy i wypadł dobrze.

            > W jakimś wypadku i tak możesz zginąć.
            Tylko w niektórych samochodach jest to mniej, a w niektórych bardziej
            prawdopodobne.

            > Ale możesz też jeździć VW "Garbusem" i wypadku nie mieć, więc wtedy całe to
            > gadanie na okrętkę nie jest potrzebne.
            Prawda? Une myślom że som takie mondre pszes te matamatykie, te inżyniery. A ja
            tam swoje wim, pani Wasiakowa, mnie tem złe nikak nie spotka, bom się w piontek
            nie pszeprowadzała i złego uroku nie bandze pszes to, ot co.
            • business3 Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 04.11.06, 21:30
              > > Śmieszne sponsorowane testy ADAC
              > Co to takiego? TERAZ WSZYSTKO JEST SPONSOROWANE
              >
              > > Co z tego, że np. Renault ma wysokie noty crash testów?
              > Znaczy, że przeprowadzili test zderzeniowy i wypadł dobrze. WYPADŁ DOBRZE - CHYBA Z TORU JAZDY. Z ZAŁOŻENIA MAM ZAUFANIE DO SAMOCHODÓW AMERYKAŃSKICH, NIEMIECKICH I JAPOŃSKICH. ILE MIAŁEŚ W ŻYCIU WYPADKÓW JAK W CRASH TEST? WIĘC TAKIE REKLAMY NA MNIE NIE DZIAŁAJĄ
              >
              > > W jakimś wypadku i tak możesz zginąć.
              > Tylko w niektórych samochodach jest to mniej, a w niektórych bardziej
              > prawdopodobne. I CO - BĘDZIESZ ZE STRACHU SIEDZIAŁ W DOMU? JAK WPIERNICZY W CIEBIE LORRY TO CI KRASZ TEST NIE POMOŻE, BO ZOBACZYSZ WSZYSTKIE GWIAZDKI
              >
              > > Ale możesz też jeździć VW "Garbusem" i wypadku nie mieć, więc wtedy całe
              > to
              > > gadanie na okrętkę nie jest potrzebne.
              > Prawda? Une myślom że som takie mondre pszes te matamatykie, te inżyniery. A ja
              >
              > tam swoje wim, pani Wasiakowa, mnie tem złe nikak nie spotka, bom się w piontek
              >
              > nie pszeprowadzała i złego uroku nie bandze pszes to, ot co. A TEGO TO JUŻ NAWET MI SIĘ CZYTAĆ NIE CHCE - PO JAKIEMU TO ???
              >
              >
              • cdlxxvi Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 04.11.06, 21:40
                > > > Śmieszne sponsorowane testy ADAC
                > > Co to takiego? TERAZ WSZYSTKO JEST SPONSOROWANE
                Uwaga, zły kwantyfikator. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

                > > > Co z tego, że np. Renault ma wysokie noty crash testów?
                > > Znaczy, że przeprowadzili test zderzeniowy i wypadł dobrze. WYPADŁ DOBRZE
                > - CHYBA Z TORU JAZDY.
                Tak jest, inżynierowie z NCAP na niczym się nie znają. Może napisz im, że są
                głupi i że zrobisz to lepiej?

                > Z ZAŁOŻENIA MAM ZAUFANIE DO SAMOCHODÓW AMERYKAŃSKICH, NI
                > EMIECKICH I JAPOŃSKICH. ILE MIAŁEŚ W ŻYCIU WYPADKÓW JAK W CRASH TEST? WIĘC
                > TAKIE REKLAMY NA MNIE NIE DZIAŁAJĄ
                Jedyna Wyrocznia Prawdy Objawionej nr 23426234552765. Ziew.

                > > > W jakimś wypadku i tak możesz zginąć.
                > > Tylko w niektórych samochodach jest to mniej, a w niektórych bardziej
                > > prawdopodobne. I CO - BĘDZIESZ ZE STRACHU SIEDZIAŁ W DOMU? JAK WPIERNICZY
                > W CIEBIE LORRY TO CI KRASZ TEST NIE POMOŻE, BO ZOBACZYSZ WSZYSTKIE GWIAZDKI
                Ziew.

                > > nie pszeprowadzała i złego uroku nie bandze pszes to, ot co. A TEGO TO JU
                > Ż NAWET MI SIĘ CZYTAĆ NIE CHCE - PO JAKIEMU TO ???
                Szlag, myślałem, że to do Ciebie dotrze.
                • gonzales.wroclaw Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 04.11.06, 22:06
                  > > > Co z tego, że np. Renault ma wysokie noty crash testów?
                  > > Znaczy, że przeprowadzili test zderzeniowy i wypadł dobrze. WYPADŁ DOBRZE
                  > - CHYBA Z TORU JAZDY.
                  Tak jest, inżynierowie z NCAP na niczym się nie znają. Może napisz im, że są
                  głupi i że zrobisz to lepiej?

                  Prawdopodobnie chodziło człowiekowi o to, że bardzo często samochody są specjalnie konstruowane pod testy przeprowadzane przez NCAP. Na którymś z polskich portali był artykuł na ten temat, nawet dość ciekawy.
                  • cdlxxvi Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 04.11.06, 22:11
                    > Prawdopodobnie chodziło człowiekowi o to, że bardzo często samochody są
                    > specjalnie konstruowane pod testy przeprowadzane przez NCAP. Na którymś z
                    > polskich por tali był artykuł na ten temat, nawet dość ciekawy.
                    Biorąc pod uwagę, że testy NCAP przypominają najczęstsze kolizje (uderzenie w
                    coś przodem lub uderzenie czymś z boku), to dobrze, że producenci starają się,
                    żeby samochody dobrze się sprawdzały właśnie w takich przypadkach. Co innego,
                    gdyby NCAP testowało np. odporność na uderzenie workiem mąki, nadlatującym od
                    tyłu pod kątem 39 stopni ;)
                    • gonzales.wroclaw Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 05.11.06, 15:48
                      > Biorąc pod uwagę, że testy NCAP przypominają najczęstsze kolizje (uderzenie w
                      > coś przodem lub uderzenie czymś z boku), to dobrze, że producenci starają się,
                      > żeby samochody dobrze się sprawdzały właśnie w takich przypadkach.

                      Nie zgodzę się :). Producenci starają się, aby samochody sprawdzały się dobrze w przypadkach testowanych w NCAP :). Wg Wikipedii testy NCAP obejmują:

                      "- zderzenie czołowe (front impact) ? polega na uderzeniu z prędkością 64km/h samochodem w nieruchomą, deformowalną przeszkode o szerokości 40% przodu auta
                      zderzenie boczne (side impact) ? w bok nieruchomego samochodu na wysokości przedniego słupka od strony kierowcy uderza z prędkością 50km/h przeszkoda o szerokości 1500mm

                      - zderzenie z pieszym (pedestrian impact) ? w różne punkty z przodu pojazdu (na masce, na wysokości przednich reflektorów, na przednim zderzaku) wystrzeliwane z prędkością 40km/h manekiny pełniące role pieszych

                      - zderzenie ze słupem (pole test) ? polega na uderzeniu bokiem samochodu na wysokości środkowego słupka w słup o szerokości 254mm z prędkością 29km/h".

                      1. Pokaż mi proszę zderzenie czołowe dwóch samochodów, gdzie sumaryczna prędkość wynosi 64 km/h :). Bez urazy, ale takie coś to zderzenie dwóch samochodów w strefie uspokojonego ruchu.

                      2. Jeśli już trzymać się tych 64 km/h, to dlaczego zderzenia boczne nie są robione przy tej właśnie prędkości, chociaż na logikę tak powinno być?

                      3. Co trzeba zrobić, aby przy prędkości 29 km/h walnąć w słup środkiem samochodu? To ewidentne walnięcie przy wyniesieniu z zakrętu, a zatem w grę wchodzą większe prędkości.

                      Pozdrawiam :).
                      • cdlxxvi Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 05.11.06, 16:19
                        Lektura wstępna:
                        www.euroncap.com/content/test_procedures/downloads.php?area_ID=4
                        > 1. Pokaż mi proszę zderzenie czołowe dwóch samochodów, gdzie sumaryczna
                        > prędkość wynosi 64 km/h :). Bez urazy, ale takie coś to zderzenie dwóch
                        > samochodów w strefie uspokojonego ruchu.
                        Większość kolizji poprzedza hamowanie.

                        > 2. Jeśli już trzymać się tych 64 km/h, to dlaczego zderzenia boczne nie są
                        > robi one przy tej właśnie prędkości, chociaż na logikę tak powinno być?
                        Ponieważ jeśli wyjeżdżasz ze skrzyżowania i ktoś uderza Ci w bok, to w tym
                        momencie składowa Twojego wektora prędkości prostopadła do kierunku Twojej
                        jazdy wynosi 0.

                        > 3. Co trzeba zrobić, aby przy prędkości 29 km/h walnąć w słup środkiem
                        > samochodu? To ewidentne walnięcie przy wyniesieniu z zakrętu, a zatem w grę
                        > wchodzą większe prędkości.
                        Spodziewam się, że gdyby statystyki potwierdzały to, co mówisz, procedura
                        testowa wyglądałaby inaczej. W końcu nie robią tego ludzie, którym się
                        "wydaje", tylko poważna instytucja.
                        • gonzales.wroclaw Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 05.11.06, 21:31
                          > Większość kolizji poprzedza hamowanie.

                          Zgadza się, ale osobiście wątpię, aby przed zderzeniem czołowym oba samochody wyhamowały do ca. 30 km/h, na przykład na drodze pod miastem.

                          >
                          > > 2. Jeśli już trzymać się tych 64 km/h, to dlaczego zderzenia boczne nie s
                          > ą
                          > > robi one przy tej właśnie prędkości, chociaż na logikę tak powinno być?
                          > Ponieważ jeśli wyjeżdżasz ze skrzyżowania i ktoś uderza Ci w bok, to w tym
                          > momencie składowa Twojego wektora prędkości prostopadła do kierunku Twojej
                          > jazdy wynosi 0.

                          Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale jeżeli badamy odporność samochodu na zderzenie przy 64 km/h, to stosujmy te same parametry dla wszystkich zderzeń.

                          >
                          > > 3. Co trzeba zrobić, aby przy prędkości 29 km/h walnąć w słup środkiem
                          > > samochodu? To ewidentne walnięcie przy wyniesieniu z zakrętu, a zatem w g
                          > rę
                          > > wchodzą większe prędkości.
                          > Spodziewam się, że gdyby statystyki potwierdzały to, co mówisz, procedura
                          > testowa wyglądałaby inaczej. W końcu nie robią tego ludzie, którym się
                          > "wydaje", tylko poważna instytucja.

                          Po pierwsze, to nie jest - odnośnie słupa - kwestia statystki, tylko zdrowego rozsądku. Naprawdę, zastanawiam się, co trzeba zrobić aby poniżej 30 km/h wycelować środkiem auta w słup i robić to na tyle często, aby urządzać specjalny test w NCAP?

                          Po drugie, nie mam zamiaru kwestionować kompetencji NCAP, naprawdę. Uważam natomiast, że testy te nie są w pełni miarodajne, a tym samym ich znaczenie jest w bardzo dużym stopniu marketingowe, aczkolwiek nie można pomijać waloru poznawczego. I na tym kończę dyskusję, ponieważ stosunek do opisywanych testów to kwestia gustu, a o tych się nie dyskutuje. Pozdrawiam :).
                          • cdlxxvi Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 06.11.06, 11:47
                            > Zgadza się, ale osobiście wątpię, aby przed zderzeniem czołowym oba samochody
                            > wyhamowały do ca. 30 km/h, na przykład na drodze pod miastem.
                            Odnoszę wrażenie, że traktujesz samochody (oraz barierę testową) jak ciala
                            idealnie sztywne. Obym się mylil :)

                            "By carrying out frontal impact tests at 64km/h (about 40 mph) we are simulating
                            a car to car impact where both cars are travelling at about 55 km/h, a speed
                            shown by accident studies to address a high proportion of fatal and severe
                            injury accidents."

                            > Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale jeżeli badamy odporność samochodu na
                            > z derzenie przy 64 km/h, to stosujmy te same parametry dla wszystkich
                            > zderzeń.
                            Przecież suma energii do rozproszenia w zderzeniu bocznym jest inna, niż w
                            czolowym (bo w zderzeniu bocznym ignorujemy prędkość uderzonego), więc procedura
                            testowa też musi być inna.

                            > Po pierwsze, to nie jest - odnośnie słupa - kwestia statystki, tylko zdrowego
                            > rozsądku.
                            Wiesz, tak na zdrowy rozsądek, to samolot nie lata. Przecież to kupa metalu jest.

                            > Naprawdę, zastanawiam się, co trzeba zrobić aby poniżej 30 km/h wycelo
                            > wać środkiem auta w słup i robić to na tyle często, aby urządzać specjalny
                            > test w NCAP?
                            Spodziewam się, że większość kolizji ma miejsce w mieście i na skrzyżowaniach, a
                            więc w miejscach, gdzie szanse wyrośnięcia jakiegoś slupa są spore. W dodatku
                            zderzenie ze slupem jest o wiele gorsze dla konstrukcji samochodu, niż uderzenie
                            w coś o porównywalnych do samochodu rozmiarach - w przypadku uderzenia w slup
                            sila uderzenia jest skoncentrowana na malym wycinku tejże konsktrukcji. Skąd
                            prędkość wybrana do testów - nie wiem, musialbym się wczytać w technikalia, a
                            chwilowo nie mam czasu.

                            > Po drugie, nie mam zamiaru kwestionować kompetencji NCAP, naprawdę. Uważam
                            > nato miast, że testy te nie są w pełni miarodajne, a tym samym ich znaczenie
                            > jest w bardzo dużym stopniu marketingowe, aczkolwiek nie można pomijać waloru
                            > poznawcz ego.
                            Oczywiście nie są na 100% miarodajne. Testują jednak samochody w warunkach, w
                            których:
                            1) zdarza się dużo wypadków
                            2) utrata życia/zdrowia nie jest fizyczną prawidlowością, ale w dużym stopniu
                            funkcją konstrukcji pojazdu i jego wyposażenia. Nie ma sensu przeprowadzać
                            testów przy 200km/h, bo wiadomo, że czlowiek nie jest w stanie tego przeżyć
                            nawet w czolgu (zakladając, że przywali w coś, co ten czolg wyhamuje niemal w
                            miejscu).

                            > I na tym kończę dyskusję, ponieważ stosunek do opisywanych
                            > testów to kwest ia gustu, a o tych się nie dyskutuje. Pozdrawiam :).
                            Na razie sobie gadamy o fizyce na poziomie podstawówki, a nie o gustach :)
                            Pozdrawiam również.
                            • gonzales.wroclaw Re: Śmieszne sponsorowane testy ADAC/nacp 06.11.06, 12:35
                              cdlxxvi napisał:
                              > Na razie sobie gadamy o fizyce na poziomie podstawówki, a nie o gustach :)

                              Cóż, moim zdaniem istotą dyskusji jest to, na ile testowane w NCAP sytuacje są realne, a na ile nie, a to już jest kwestia gustu :). Moim zdaniem, testowane sytuacje mają niezbyt wspólnego z sytuacjami na drodze (aczkolwiek nie kwestionuję sytuacji z pieszym i akceptuję w zasadzie szybkość zderzenia bocznego), Ty jesteś odmiennego zdania. A wektory prędkości, kwestie sztywności ciał to element poboczny dyskusji :). Niemniej jednak za polemikę dziękuję, a tak całkiem OT, co oznacza Twój nick?
                        • cdlxxvi Re: Zderzenie Volvo V70 z Toyota Corolla - dla To 06.11.06, 11:10
                          > Zderzenie Volvo V70 z Toyota Corolla - dla Toyoty. Na skrzyżowaniu, prędkość ok
                          > . 40 km/h, czołowo. Znaki na niebie i na ziemi promowałyby Volvo - ale jej tylk
                          > o zderzak odpadł. Volvo raczej do poważnej naprawy...
                          Nic dziwnego. Samochody projektuje się tak, żeby chronić pasażerów, a nie lakier.
                          • business3 No i facio z Volvo do szpitala pojechał... 06.11.06, 13:26
                            No i facio z Volvo do szpitala pojechał...
                            Żałosne crash testy...

                            cdlxxvi napisał:

                            > > Zderzenie Volvo V70 z Toyota Corolla - dla Toyoty. Na skrzyżowaniu, prędk
                            > ość ok
                            > > . 40 km/h, czołowo. Znaki na niebie i na ziemi promowałyby Volvo - ale je
                            > j tylk
                            > > o zderzak odpadł. Volvo raczej do poważnej naprawy...
                            > Nic dziwnego. Samochody projektuje się tak, żeby chronić pasażerów, a nie lakie
                            > r.
                            >
        • nhs1 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 21:28
          No tak - po trochu moja wina, bo zapomniałem, że przecież każdy Polak zna się
          na motoryzacji, medycynie i piłce nożnej. Jak powoływałem się na testy,
          powinienem podać źródło.
          Ale o jednym z rankingów usłyszałem w radiowym programie motoryzacyjnym, a
          drugi był w jakiejś gazetce, którą wyrzuciłem dobre parę miesięcy temu.

          A co do Toyoty Yaris - najprawdopodobniej jakościowo jest to lepszy samochód
          niż Hyundai, ale po 7 i więcej latach. Natomiast różnica ceny zakupu,
          przewyższa korzyści z w/w aspektu. Poza tym, jak już ktoś wspomniał - gwarancja
          5 letnia, więc co mnie obchodzą testy ADAC dot. awaryjności samochodów 7 czy 8
          letnich ???
          • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 21:56
            Zepsuty samochod to problem niezaleznie od tego, czy za naprawe placisz ty czy producent. Za stracony
            czas i fakt, ze nie dotarles na cos na co miales dotrzec, co moze cie kosztowac duuuzo - nikt ci pieniedzy
            nie zwroci. A nie tylko pieniadze mozna w ten sposob stracic.

            Jedyny plus to to, ze auto zastepcze mozesz dostac tylko lepsze :P
    • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 20:46
      To masz chłopie klęskę urodzaju, bo w tym segmencie masz masę śliczności. Z
      nowych i bezpiecznych (i ślicznych do tego):
      - Fiat Punto
      - Vauxhall Corsa
      - Peugeot 207
      - Renault Clio

      A poza tym od groma nie tak nowych modeli (Fiesta, Polo, C3). Sądzę, że każdy
      możesz dostać w wersji z automatem i dieslem (jeśli chcesz bardzo
      ekonomicznie), cztery wymienione są pięciogwiazdkowe w NCAP, więc w normalnym
      miejskim ruchu raczej w nich nie zginiesz. Wszystkie są dość małe, ale są też
      jeszcze mniejsze - nie wiem, co Cię interesuje dokładnie.

      Popatrz na parametry, wyposażenie i ceny, zawęzij do kilku samochodów i
      przejedź się każdym, a następnie weź ten, w którym Ci będzie najprzyjemniej.

      Osobiście brałbym Clio :)
                • korkix78 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 00:50
                  Jesli chodzi o dwutlenek wegla - na korzysc dla diesla.

                  Co najciekawsze dowiedzialem sie o tym na kursie ksiegowosci :P

                  Ale spalanie to nie tylko dwutlenek wegla, polecam zerknac jesli interesuje Cie
                  ten temat:

                  www.petrolprices.com/green-fuels.html

                  m.in:

                  Petrol – This is the most common type of fuel used in cars today, and is one of
                  the major causes of global warming. Petrol produces toxic exhaust chemicals
                  such as carbon monoxide, hydrocarbons and different types of nitrogen oxides.
                  These not only contribute to global warming but also to acid rain and can
                  damage human health. Unleaded petrol is the most environmentally friendly form
                  of petrol, but other fuels are now available that will save you money and help
                  the environment.
                  Diesel – Diesel cars have about a 30% better fuel efficiency than petrol
                  powered vehicles. They also last longer reducing the need to repair or purchase
                  a new car. Diesel vehicles release less carbon dioxide than petrol powered
                  cars, but release more volatile organic compounds and nitrous oxides
                  contributing to ozone smog. Diesel is also produced from non-renewable energy
                  sources, using up the worlds natural resources.
                  • Gość: Crusader Re: Samochod - doradzcie mi prosze IP: *.range86-131.btcentralplus.com 05.11.06, 01:09
                    Korki78!
                    Nie przejmuj się dwutlenkiem węgla !!!
                    Wszak sam go cały czas wydychasz, a roślinki go sobie asymilują i wszystko
                    jakoś tam się zamyka, dopóki tych roślinek na naszej kuli ziemskiej będzie
                    wystarczająco dużo.
                    A problemem są inne produkty spalania oleju napędowego:
                    - węglowodory aromatyczne
                    - tlenki azotu
                    - cząstki stałe
                    I ograniczeniu ich emisji służą normy EURO (obecnie wchodzi już powoli EURO 5),
                    które jednak mają zastosowanie (póki co) do ciężarówek, bo w porównaniu z nimi
                    emisja w/w składników przez osobówki to "mały pikuś"
                    Wniosek - dopóki nie kupujesz ciężarówki, nie przejmuj się tak bardzo ekologią,
                    patrz na własną kieszeń i wygodę.
                    Moje osobiste zdanie - kocham diesle, to silniki wyższej kultury technicznej,
                    dużo trwalsze od benzyniaków i bardziej niezawodne. Mam już kolejnego
                    (czwartego) diesla i chyba tak mi zostanie.
                    Pozdr.
    • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 21:04
      Dziekuje za wszystkie podpowiedzi!
      Natknelam sie, co prawda, na kilka terminow, ktore sa dla mnie abstrakcyjne ('są
      pięciogwiazdkowe w NCAP'??? testy awaryjnosci ADAC???), ale postaram sie
      podciagnac :)

      A na co zwracac uwage przy zakupie? (oprocz koloru karoserii rzecz jasna ;))
      • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 21:16
        Euro NCAP (www.euroncap.com) - w maksymalnym skrócie: anonimowo kupują
        seryjny samochód, przeprowadzają testy zderzeniowe i publikują wyniki. Im
        lepiej wypadnie samochód, tym wyższą notę (więcej gwiazdek) dostaje - obecnie
        najlepsze wyniki to pięć.
      • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 21:25
        > A na co zwracac uwage przy zakupie? (oprocz koloru karoserii rzecz jasna ;))
        O tym coś jeszcze. Jeśli planujesz jeździć wyłącznie albo prawie wyłącznie po
        mieście, to dobry byłby jakiś mały diesel, żeby mało palił - patrz więc na
        zużycie paliwa w ruchu miejskim. Na stanie w korkach w słoneczne dni bardzo się
        przyda klimatyzacja :)

        Myślę, że większość sam zobaczysz w czasie jazd próbnych, bo to są rzeczy,
        które nie są do wyczytania z katalogów: jak z rozmieszczeniem zabawek w kabinie
        (czy się da bez akrobacji sięgnąć do ogrzewania, radia, popielniczki itp.), czy
        kierownica nie zasłania jakichś wskaźników/przełączników, czy siedzisz sobie
        wygodnie, czy do tyłu widoczność dobra (przydaje się w mieście, gdzie jest mało
        miejsca na zaparkowanie) itp. - masz w tej klasie wielkościowej kupę autek o
        podobnych parametrach, podobnym wyposażeniu i podobnych cenach, więc chyba po
        prostu weź to, w którym się będziesz czuł najlepiej :)
      • Gość: inka Re: Samochod - doradzcie mi prosze IP: *.range86-142.btcentralplus.com 04.11.06, 21:28
        warto zwrocic uwage na
        - na stawki ubezpieczenia
        - na awaryjnosc - poszukaj sobie testow na stronach serwisow motoryzacyjnych i
        poczytaj opinie uzytkownikow konkretnych marek - www.autocentrum.pl/
        - zobacz ile tracisz na wartosci - popatrz sobie, za ile bedziesz mogl sprzedac
        za x lat
        - koszty serwisow
        - wykonczenie i wyposazenie (rowniez pod katem pozniejszej sprzedazy, jak i
        komfortu)
        - przejedz sie przed zakupem - zobacz jak przyspiesza, jakie ma hamulce, itd.
        i inne takie; jak mi sie cos wiecej przypomni, napisze.

        ps. inny fajny nowy samochod - honda civic
      • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 04.11.06, 23:54
        Kierowana waszymi podpowiedziami przejrzalam internetowe oferty:

        1. Renault Clio
        2. Toyota Yaris
        3. Vauxhall Corsa (Club) (przy okazji: to to juz nie jest Opel?)
        4. Honda Civic

        bo sylwetki tych aut najbardziej mi sie podobaja.

        Probowalam "zlozyc" sobie samochod, ale to jest prawdziwe szalenstwo - tam jest
        tyle modeli, a w modelach opcji w wiekszosci przypadkow dla mnie niezrozumialych
        (jestem poczatkujacym kierowca, nieuswiadomionym motoryzacyjnie na dodatek), ze
        zrezygnowalam.


        Drazac temat:

        W przypadku Corsy oprocz "manuala" i "automatica" jest tez wersja "easytronic",
        czy ktos wie co to jest?

        Honda natomiast moze byc w wersji Automated Manual Transmission, czyli manual i
        automat w jednym (doczytalam), co dla mnie brzmi interesujaco, ale czy to sie
        sprawdza w realu?

        Drodzy znawcy, podpowiedzcie co zlozyc, bo obawiam sie, ze jak pojde do salonu,
        to sprzedajacy naciagnie mnie na mase niekoniecznych rzeczy i wyjade samochodem
        za 20 tys. zamiast za 10. moj budzet jaki sklonna jestem przeznaczyc na ten cel
        to 9-12 tys. Mysle, ze na poczatek wystarczy.

        • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 00:34
          > Honda natomiast moze byc w wersji Automated Manual Transmission

          To jest tak naprawde normalna skrzynia biegow z dolaczona przystawka, ktora podlaczona do
          komputerka zmienia biegi. Przy kierownicy masz paddle + i -, ktorymi mozesz zmieniac biegi recznie,
          jesli chcesz. Mialem to w C3 - ich skrzynia tego typu to gowno jakich malo, ale podejrzewam, ze
          Japonczykom to moglo wyjsc calkiem calkiem. Trzeba sie przejechac i zobaczyc, glownie chodzi o to,
          jak szybko to zmienia - w C3 jest pol sekundy na luzie - fatalnie. Easytronic w Corsie to zapewne to
          samo. Zaleta tego rozwiazania jest to, ze jesli jest dobrze zaimplementowane to nie zjada dodatkowego
          paliwa tak jak klasyczny automat, tylko nawet je oszczedza.

          12K na Civika w automacie to zdaje sie malo, ale moge sie mylic bo jak kupowalem to ptrzylem na
          model SE czy jak mu tam, ten najdrozszy model z satnav do ktorego mozna gadac. Dlatego zreszta
          dosyc gladko przebudgetowalem go na Mazde 6.
          • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 00:46
            dzieki za wyjasnienia

            > 12K na Civika w automacie to zdaje sie malo, ale moge sie mylic bo jak kupowale
            > m to ptrzylem na

            Jazz z tym Automated itd. sie zmiescil w tej kwocie.

            > model SE czy jak mu tam,

            no wlasnie, byly tam wersje SE i S, czym one sie roznia?
              • Gość: rasputin Re: Samochod - doradzcie mi prosze IP: *.nott.cable.ntl.com 05.11.06, 01:57
                dziwie sie ,ze jeszcze nikt goscia nie odeslal na inne forum-wyobrazcie sobie
                gdybym zadal pytanie -..w co ubierac sie chodzac po domu...bez sensu ,wlasciwym
                miejscem sa fora o modzie- podpowiem tylko ,ze bardziej fachowe info niby
                ``kupujacy`` auto uzyskalby na innym forum tematycznym a nie tutaj.znajac z
                autopsji koles zapewne ma 900-1200 funciorow i kozaczy na forum-a wy sie
                wysilacie odpisujac na ten temat...gdybym ja mial kupic auto napewno nie
                szukalbym porad na forum angielskim oraz nie pytalbym sie tu o jakies porady
                gdyz kazdy ma inne zdanie na dana marke ,jedni powiedza ze tylko WV drudz ze BMW
                a jeszcze inni ,ze tamci sie myla i ich auto jest lepsze...wiec bez sensu to
                wszystko
                  • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 11:35
                    1. nie jestem zadnym trollem. trzeba bylo zadac sobie troche trudu i wyszukac
                    kilka moich postow, by to sprawdzic zamiast pisac bzdury.

                    2. jestem kobieta wiec nie zaden 'koles!'

                    3. zadalam pytanie tuttaj, a nie na forum motoryzacyjnym, bo interesuje mnie
                    opinia ludzi, ktorzy mieszkaja i jezdza samochodami w uk. Po za tym, obawialam,
                    sie, ze na forum specjalistycznym moze byc taki wysyp propozycji, ze podjecie
                    decyzji okaze sie niemozliwe :)

                    4. moj budzet nie powinienn cie interesowac. zastanow sie rowniez nad
                    zasadnoscia zadawania pytan o samochod w cenie 9-12 tys. w sytuacji gdy
                    dysponuje sie tylko tysiacem funtow.
                    to, ze sam tu bijesz piane, nie oznacza, ze i reszta tak robi.

                    wszystkim, ktorzy udzielili mi odpowiedzi na zadane pytania w tym watku, bardzo
                    dziekuje, poniewaz duzo mi pomogly. Juz 'prawie' podjelam decyzje (ale mam
                    jeszcze rozterki - jak to kobieta). Jak kupie wozek, to sie pochwale! :))
                    • jagienkaa Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 15:02
                      Marycha:) ja mam Corsę 1.2 od 3 lat i naprawdę jestem bardzo zadowolona i
                      niegdy nie miałam z nią problemów (rocznik 2002). Trochę większy silnik byłby
                      lepszy, no ale jak na moje (do)jazdy jest ok. Mała, łatwa w obsłudze, wszędzie
                      się mieści, dość pakowna, kopa ma, ani razu mi się nie zepsuła. Moja siostra
                      też ma (no ale Opla hehe) i też zadowolona.
                  • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 12:36
                    Nie ma racji, i gajowy mu dobrze odpowiedziala - na forum o samochodach dostala by milion kompletnie
                    dla niej niezrozumialych odpowiedzi (polowa to google.com twoim przyjacielem ;), a towarzystwo
                    ochoczo rzuciloby sie kontunuowac swoje lokalne wojenki o wyzszosci Audi nad Mercedesem.
                    Prawdopodobnie forum o samochodach jest za to lepszym miejscem do zadawania pytan typu: czy za 25K
                    GBP rocznie oplaca mi sie wyjezdzac :D
                    • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 13:36
                      ghrom, wlasnie tak, o to mi chodzilo!
                      Owszem, google twoim przyjacielem, ale jak juz mniej wiecej wiesz czego szukasz.
                      Jest tyle modeli samochodow, ze nie wiadomo od czego zaczac. Teraz, jak pokazano
                      mi palcem: zobacz ten, ten i tamten, to ja moge sobie poguglowac, a nawet
                      podzwonic po dealerach.
                  • business3 Najśmieszniejszy jest angielski Opel... 05.11.06, 20:57
                    Najśmieszniejszy jest angielski Opel...

                    peat napisał:

                    >
                    > > dziwie sie ,ze jeszcze nikt goscia nie odeslal na inne forum
                    >
                    > moze masz racje - ale rynek samochodowy w UK trochę się różni od rynklu
                    > polskiego... inne modele, inne nazwy...
                    >
                    > wasz
                    >
                    > peat
                    >
        • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 02:03
          > 1. Renault Clio
          Clio sam jeżdżę (starszym modelem) i bardzo lubię; niestety w nowych
          automatyczną skrzynię możesz dostać tylko z paliwożernym silnikiem 1.6, więc
          niespecjalnie polecam.

          > 2. Toyota Yaris
          Tu z kolei możesz dostać fajnego diesla z pseudoautomatyczną skrzynią -
          automatu nie dają w ogóle.

          > 3. Vauxhall Corsa (Club) (przy okazji: to to juz nie jest Opel?)
          General Motors na kontynencie sprzedaje pod nazwą Opel, w UK sprzedaje to samo
          pod nazwą Vauxhall. Easytronic i automat tylko w benzynowych.

          > 4. Honda Civic
          Jak sama zobaczyłaś, nie mieści się w budżecie, za to Jazz to ciekawa
          propozycja IMO.

          Z wymienionych chyba wziąłbym Yarisa :) Ale jak już wcześniej napisałem,
          przejedź się wszystkimi i wtedy zdecyduj.
              • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 13:06
                > Zasada ogolna kupowania samochodow jest taka, ze nie kupujemy samochodow na
                > lit ere F: Fiatow,
                > Fordow i Francuzow. Jak od kazdej dobrej zasady, tak i od tej istnieje
                > wyjatek: Ferrari ;D

                ;)

                A poważnie mówiąc, mój następny samochód to też będzie Renault. Jeszcze nie
                wiem, czy Clio, czy żelazko, ale decyzja co do marki zapadła :)

                Co ciekawe, widziałem kiedyś statystyki sprzedaży nowych samochodów w UK i
                wynikało z nich, że masa ludzi podobnie myśli o Fordach (które są najczęściej
                kupowanymi tu samochodami) - wymieniają jeden na drugi, więc chyba nie mają o
                nich aż takiej złej opinii ;)
              • korkix78 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 12:43
                > Tez jestem za Yarisem. Nowy model nie podoba mi sie wizualnie tak samo jak
                star
                > y - ale to dobre auto.

                Mam identyczne odczucia.
                Juz jak weszla na rynek, jak poczytalem sobie o co poniektorych parametrach to
                zwariowalem. Mimo, ze czytalem wtedy o najmniejszym benzyniaku!

                Dodam, ze niedawno znajoma kupila sobie 2 czy 3 latka, bardzo sobie chwali.
                Tylko ze srebrny kolor :-/
                Ale jak to ona ujela "czyli najlepszy" - well, o gustach sie nie dyskutuje, ale
                chyba widziala moja mine :P
            • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 13:16
              Na początek przepraszam, bo mam wrażenie, że Ci na poczekaniu zrobiłem operację
              - widzę "gajowy_marycha napisał: " i założyłem, że to odpowiada płci, a z
              Twoich postów wynika, że chyba nie :)

              Widzę, że się forumowa opinia przechyla powoli w kierunku Yarisa - tylko
              chciałem powiedzieć, żebyś się w nim nie zakochiwała za wcześnie, bo jeśli
              będzie miał coś naprawdę wkurzającego (np. przy cofaniu nie będziesz widziała
              nic i będziesz regularnie opukiwać ludziom zderzaki), to będziesz bardziej
              skłonna to zignorować :) Przejedź się kilkoma różnymi i sama wydaj opinię :)
                • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 13:51
                  Ja tak miałem pod poprzednim domem, gdzie było miejsca do parkowania jak na
                  lekarstwo - próbuję przytulić się do Merivy sąsiada (on sam czyści sobie coś w
                  środku), bardzo ostrożnie, nagle słyszę stuknięcie i myślę, rrrrwa mać,
                  zapomniałem, że on ma hak.
                  Sąsiad wyłazi ze środka z miną ostatecznego znudzenia, ja się rozpływam w
                  przeprosinach, on, że no bo widzisz, ja mam hak, ja, że właśnie zauważyłem
                  (zażenowany uśmiech), on, o, tablica ci się trochę wgięła, ja, nie, tylko
                  pobrudziła :)

                  Żeby wszystkie stłuczki takie były :)
              • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 13:52
                > Na początek przepraszam

                nie za ma co :)

                Z tym cofaniem, to moze byc wazne, bo ja jestem mikra osoba!

                Jesli chodzi o jazdy probne, to obawiam sie, ze w moim przypadku niewiele by
                daly niestety. Nie jestem doswiadczonym kierowca, ktory od razu wyczuje, ktory
                samochod lepiej mu 'lezy'. Zrobilam prawo jazdy w Polsce, ktore potem leglo na
                trzy lata w szufladzie. Teraz chce wziac kilka-kilkanascie lekcji jazdy tutaj,
                juz sie dowiadywalam, wiem ze tak mozna. Stad m.in. pomysl na automat. Ponadto w
                tutejszych samochodach biegi trzeba zmieniac lewa reka, a ja mam te reke duzo
                mniej sprawna.

                W miedzyczasie poczytalam o Yaris m.in. tutaj:
                tinyurl.com/y55hqq
                gdzie napisali o czyms takim jak Daihatsu Sirion, podobno "very-well equipped" :)

                moge jeszcze zapytac o opinie na temat tego malucha?

                pozdrawiam
                • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 14:55
                  > Z tym cofaniem, to moze byc wazne, bo ja jestem mikra osoba!
                  Tym bardziej przejedź się kilkoma samochodami, zobacz, w jakim jak ci się
                  siedzi, każdym zaparkuj i zobacz, jak widzisz i jak wygodnie ci się to robi.

                  > Nie jestem doswiadczonym kierowca, ktory od razu wyczuje, ktory
                  > samochod lepiej mu 'lezy'.
                  Myślę, że sama jazda miejska jest w każdym z wymienionych podobna, różnice w
                  prowadzeniu i wygodzie czułabyś na dłuższych i szybszych trasach. Z kolei nawet
                  podczas krótkiej jazdy zauważysz, czy np. kierownica nie zasłania ci jakiegoś
                  przełącznika, czy do gałek ogrzewania sięgniesz bez akrobacji, czy popielniczka
                  nie jest gdzieś ukryta itp. - takie robiazgi, które mogą wkurzać :)

                  > w tutejszych samochodach biegi trzeba zmieniac lewa reka, a ja mam te reke
                  > duzo mniej sprawna.
                  Uwierz, przyzwyczajenie się to kwestia kilku dni. Jeśli to jest wyłączny powód
                  kupowania automatu, to chyba boisz się za bardzo :)
                  To, że mało jeździłaś, może być nawet zaletą - większość z nas jest
                  przyzwyczajona do zmiany biegów prawą ręką i przez pierwszych parę dni w ruchu
                  lewostronnym często odruchowo gmera nią w schowku w drzwiach :) (i analogicznie
                  po przyjeździe do Polski - do tego sytuacje takie, że jedziemy sobie np. z
                  Grupą Trzymającą Władzę samochodem jej rodziców, rozmawiamy o czymś, nagle GTW
                  do mnie: dobrze, kochanie, ale zjedź już na prawo), Tobie pójdzie pewnie
                  szybciej. A co do wytrenowania ręki - przy zmianie biegów nie ma to znaczenia;
                  ruchy dźwignią to nie haftowanie, to proste przekładanie dźwigni w jedno z
                  kilku dostępnych położeń - w końcu w starych motorowerach robiło się to stopą i
                  ludzie radzili sobie doskonale.
                      • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 16:06
                        > Nie namawiam, wybierze sama. Jeździłem i automatami, i manualnymi, wolę
                        > manualne.

                        Really? Ile tysiecy mil przejechales na automacie?

                        > Pytanie takie, jak o to, czy truskawki ze śmietaną, czy z cukrem :)

                        Nie - pytanie jak to, czy wolisz miec jablko i gruszke, czy sama gruszke.

                        Automat potroafi robic dokladnie to samo co manual, w druga strone juz nie bardzo.
                        • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 16:11
                          > Really? Ile tysiecy mil przejechales na automacie?
                          Kilka, trzema różnymi samochodami.

                          > Automat potroafi robic dokladnie to samo co manual,
                          Nie.

                          > w druga strone juz nie bardzo.
                          Tu racja. To po prostu dwa różne rozwiązania, z których każde ma swoje wady i
                          zalety.

                          Żeby nie przedłużać odwiecznego sporu - szczegółowe porównanie wad i zalet
                          jednego i drugiego już ktoś zrobił, można sobie poczytać:
                          en.wikipedia.org/wiki/Manual_transmission#Comparison_with_automatic_transmissions
                          • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 16:42
                            Nie stac ich i dorabiaja ideologie. Przedstawione zalety nie sa w ogole potrzebne komus takiemu jak ja, a
                            co dopiero kobiecie, ktora ledwo potrafi jezdzic i chce miejskie auto.

                            To nie jest tak, ze wady i zalety automatu i manuala sa porownywalne: nie sa - szczegolnie tu w UK gdzie
                            benzyna jest smiesznie tania. Automat wygrywa hands down, EOT.
                            • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 17:05
                              > Nie stac ich i dorabiaja ideologie.
                              Bredzisz. Różnica w cenie jest pomijalnie mała. Poza tym idę sobie przez
                              parking pod biurem i patrzę na BMW, Range Rovery i A6 tych z siedmiocyfrowymi
                              kontami: w większości manuale. Ich też nie stać?

                              > Przedstawione zalety nie sa w ogole potrzebne komus takiemu jak ja,
                              Toteż nie kupujesz manuala i nikt Cię nie zmusza.

                              > a co dopiero kobiecie, ktora ledwo potrafi jezdzic i chce miejskie auto.
                              Toteż sama oceni. Bardzo dobrze, że może wziąć tego Yarisa z pseudoautomatem,
                              bo wówczas faktycznie będzie miała ważniejsze zalety jednego i drugiego w
                              jednym.

                              > Automat wygrywa hands down, EOT.
                              Jakiś argument poza tym, że w manualu czasem trzeba zmienić bieg? Choć jeden?
                              • ghrom Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 17:31
                                > > Nie stac ich i dorabiaja ideologie.
                                > Bredzisz. Różnica w cenie jest pomijalnie mała. Poza tym idę sobie przez
                                > parking pod biurem i patrzę na BMW, Range Rovery i A6 tych z siedmiocyfrowymi
                                > kontami: w większości manuale. Ich też nie stać?

                                ROTFL. Przejrzyj na oczy.

                                > > Automat wygrywa hands down, EOT.
                                > Jakiś argument poza tym, że w manualu czasem trzeba zmienić bieg? Choć jeden?

                                ROTFL!!! EOT - o wyzszosci laptoka, ktory jest lepszy ale nie na tyle, zeby bylo to oczywiste na pierwszy
                                rzut oka moge dyskutowac. O wyzszosci oswietlenia elektrycznego nad gazowym nie mam zamiaru :P
                                • carnivore69 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 17:39
                                  Podsumowujac Wasza debate: roznica miedzy automatem a manualem jest podobna do
                                  tej miedzy elektrycznie a recznie odsuwanymi szybami. Dla amatorow krecenia
                                  korbka wersja z guzikiem elektrycznym nie bedzie bardziej atrakcyjna. Dla
                                  pozostalych 95% - pewnie tak.

                                  Pzdr.
                                  • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 17:58
                                    > Podsumowujac Wasza debate: roznica miedzy automatem a manualem jest podobna
                                    > do tej miedzy elektrycznie a recznie odsuwanymi szybami. Dla amatorow
                                    > krecenia korbka wersja z guzikiem elektrycznym nie bedzie bardziej
                                    > atrakcyjna. Dla pozostalych 95% - pewnie tak.
                                    Trochę upraszczasz - polecam link podany wcześniej, są fajnie opisane wady i
                                    zalety jednego i drugiego. W sytuacji, w której cenowo manual i automat są
                                    porównywalne (co już w tym wątku się pokazało - w klasie i budżecie, którymi
                                    dysponuje Marycha, prawie każdy samochód można dostać w manualu i automacie za
                                    podobne pieniądze), każdy bierze to, co lubi.
                                    • carnivore69 Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 20:50
                                      Wlasciwie jedynie ten aspekt manuala moze przemawiac na jego korzysc (pamietam
                                      wysilki kumpla ujezdzajacego wypozyczona A-klasa z automatem w drodze na
                                      Hardknott Pass w Lake District):

                                      "Manual transmissions are particularly advantageous for performance driving or
                                      driving on steep and winding roads."

                                      Choc z drugiej strony - moze i z tym da sie oswoic (sam jezdzilem wypozyczonym
                                      automatem po zdecydowanie gorzystych parkach na Zachodnim Wybrzezu i bylo bardzo
                                      komfortowo). Reszta sprowadza sie do argumentow ekonomiczno-technicznych
                                      (wiekszy koszt i zlozonosc), lecz wiadomo, ze - podobnie jak przy elektrycznej
                                      regulacji szyb - perpetuum mobile niet.

                                      Pzdr.
                                • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 17:51
                                  > ROTFL. Przejrzyj na oczy.
                                  Znaczy, masz jakieś inne cenniki, w których manuale są 2x tańsze od automatów?
                                  Chętnie obejrzę, pokaż. Podobnie chętnie obejrzę jakieś dane o sprzedaży, z
                                  których by wynikało, że jeśli kogoś stać na co najmniej wyższą średnią
                                  (powiedzmy, od Ł15k OTR wzwyż), to na 95% kupi automat. Po prostu przestań
                                  ROTFLować, pozbieraj się z podłogi i zarzuć link.
    • Gość: myszka Re: Samochod - doradzcie mi prosze IP: *.122-131-66.mc.videotron.ca 05.11.06, 17:37
      mam toyote corolla 1988,do tej pory wymienilam tylko hamulce,ma juz ok 200 tys
      kilometrow,nie mialam do tej pory zadnego problemu,tylko zaczyna rdzewiec ale
      to moja wina bo na poczatku zaniedbalam zabezpieczyc przed rdza,zaczynam sie
      rozgladac za nowym samochodem tez takim ekonomicznym ,ale nawet ostatnia yaris
      jest produkowana w meksyku i nie mysle ze bedzie tak dobra jakosciowa jak
      corolla,przed tym mialam mitsubishi i klopoty byly z transmisja , pozniej eagle
      summit i tez reparacje po 4 latach,wybieraj autko zrobiene kompletnie w japonii
      i na pewno sie nie zawiedziesz,moja toyotka bedzie sluzyc jeszcze ze 4 lata
      mojemu 16 latkowi ktory ja chce zmodyfikowac hyhy
      • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 23:00
        obejrzalam i Polo, dzieki :)

        Nawiazujac do wymiany zdan troche wyzej, automatic w moim przypadku pozostaje
        jako zelazne wyposazenie. Jestem wystarczajaco mocno zestresowana perspektywa
        wyjazdu na londynskie ulice, by dokladac do tego stres szukania drazka od
        skrzyni biegow :). Podnosi to cene pojazdu o jakies 1500 funtow i trudno.

        W sumie cala niedziela zeszla mi na studiowaniu specyfikacji, recenzji i
        obserwacji samochodow na ulicach (przez co o malo nie skonczylam marnie pod
        kolami autobusu).
        Jestem przygnieciona ogromem wyboru opcji i funkcji, ale mam juz lepsze
        rozeznanie w parametrach technicznych :). Do finalu przeszly Toyota Yaris i
        Honda Jazz i...

        ...

        nie moge sie zdecydowac!

        Moze jednak Honda? Ladniejsze kolory lakieru do wyboru. Poza tym minelo mnie
        dzisiaj przynajmniej szesc Yarisow, a Jazz ani jeden!!! ;-P

        Honde pojade obejrzec w przyszly weekend, bo okazalo sie, ze salon jest calkiem
        blisko mnie. Yarisa jeszcze poszukam.

        Czy bajery nawigacji satelitarnej w rodzaju yarisowej Satellite Navigation with
        Turn by Turn & Electronic Traffic Avoidance, to cos w co wartoby sie zaopatrzyc?

        W opisach samochodow jest zawsze tzw. 'insurance group'. W przypadku samochodow,
        ktore ogladalam, bylo to 3 lub 4. Czy to jest cos tak jak u Polsce, ze w
        zaleznosci od pojemnosci silnika placi sie inne ubezpieczenie?

        milego tygodnia juz od poniedzialku!
        g_m
        • cdlxxvi Re: Samochod - doradzcie mi prosze 05.11.06, 23:32
          > Nawiazujac do wymiany zdan troche wyzej, automatic w moim przypadku pozostaje
          > jako zelazne wyposazenie.
          To go bierz :) Przez moment miałem wrażenie, że nie chodzi o to, że musi być
          automaty, tylko o to, że nie może być leworęczny.

          > Podnosi to cene pojazdu o jakies 1500 funtow i trudno.
          W przypadku samochodu kosztującego 12k to nie jest duża różnica - zrezygnujesz
          z jakichś bajerów co najwyżej.

          > nie moge sie zdecydowac!
          Przejedź się najpierw. Papier papierem, a życie życiem, zdecyduj po jazdach
          próbnych.
        • inka323f Re: Samochod - doradzcie mi prosze 06.11.06, 23:31
          gajowy_marycha napisał:

          > ...
          >
          > nie moge sie zdecydowac!

          dobrze Ci radze - poczytaj opinie uzytkownikow, a nie sugeruj sie kolorami i
          bajerami, ktorymi kusza producenci;

          >
          > Moze jednak Honda? Ladniejsze kolory lakieru do wyboru. Poza tym minelo mnie
          > dzisiaj przynajmniej szesc Yarisow, a Jazz ani jeden!!! ;-P

          ja niestety chwilowo jezdze H. Civic 3-drzwiowa i zwaracam uwage, kto jezdzi
          Hondami - wniosek prywatny? nigdy wiecej Civica z lat 2001 do 2005 - takiej
          bezplciowej (wizualnie) i wozacej tylko struszkow maszyny dawno nie widzialam
          (pomijam TypeR, bo to inna bajka);
          dla Ciebie z tego tylko jedna rzecz wynika (o ile ma to jakiekolwiek znaczenie
          dla Ciebie) - popatrz kto jezdzi Jazzami

          > Czy bajery nawigacji satelitarnej w rodzaju yarisowej Satellite Navigation
          with
          > Turn by Turn & Electronic Traffic Avoidance, to cos w co wartoby sie
          zaopatrzyc
          > ?

          w Londynie - warto nawet w zwykla nawigacje, chyba, ze masz plan miasta w malym
          paluszku :)

          >
          > W opisach samochodow jest zawsze tzw. 'insurance group'. W przypadku
          samochodow
          > ,
          > ktore ogladalam, bylo to 3 lub 4. Czy to jest cos tak jak u Polsce, ze w
          > zaleznosci od pojemnosci silnika placi sie inne ubezpieczenie?

          grupy generalnie uzaleznione sa od mocy, pojemnosci silnika i typu samochodu
          (np. sportowy); im wyzsza grupa, tym wyzsze ubezpiecznie (grup jest 20 w UK)

          pozdrawiam

          • gajowy_marycha Re: Samochod - doradzcie mi prosze 06.11.06, 23:45
            dzieki za porady Inko.

            Niestety, przy zadnym, nawet najdrobniejszym zakupie nie potrafie sie wyzwolic z
            gorsetu estetki. Dla mnie wyglad, w tym przypadku samochodu, jest tak samo
            wazny, jak to, co ma on pod maska. Zatem kolor lakieru i sylwetka pojazdu jak
            najbardziej sa brane pod uwage ;)
            • inka323f Re: Samochod - doradzcie mi prosze 07.11.06, 20:19


              nie powiedzialam, ze wogle :) sama jak kupowalam swoja ukochana mazde w duzej
              mierze kierowalam sie estetyka;
              teraz tylko Civica mam wybranego na podstawie analizy, a nie tego, co mi sie
              podobalo; gdybym miala kupowac, co mi sie podobalo, kupilabym ALfe Romeo 147 :)
              (nowe, male Mazdy nie maja tego charakteru, a na RX-8 jeszcze mnie nie stac ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka