Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz w USA - duzo pytan...

06.10.06, 14:27
W styczniu mamy przyjechac do Stanow. Nigdy tam nie bylismy
wiec wybaczcie, jezeli ktores z pytan wyda sie glupie.
Firma, w ktorej maz bedzie pracowal znajduje sie w McLean pod
Waszyngtonem. Mamy tam byc przez pierwsze 3 miesiace, a potem
maz dostanie zlecenie i gdzies nas przeniosa.

Oto pytania:
1) Moze banalne, ale jakiej temperatury mozemy spodziewac sie w Waszyngtonie
w styczniu? Czy jest cieplej niz u nas? Nie wiem, jak cieplo mamy sie
ubrac na podroz?
2) Jak szukac mieszkania do wynajecia? Czytac ogloszenia w jakiejs lokalnej
gazecie, czy znalesc firme posredniczaca?
3) Czy przy wynajmie spisuje sie jakas umowe?
4) Jakiej wielkosci wymagaja kaucji?
5) Za wynajem Placi sie pewnie z gory. Za ile miesiecy mniej wiecej?
6) Co sie lepiej kalkuluje:
a) wynajem mieszkania bez mebli + zakup mebli + koszt ewentualnej
przeprowadzki
Praca meza wiaze sie z przeprowadzkami njakrotszy okres to 6 miesiecy).
Nie znalazlam w necie ile kosztuje wynajem moieszkania bez mebli,
bylabym wdzieczna, gdybyscie mogly napisac.
b) wynajem wyposazonego mieszkania. W necie znalazlam ceny od 900$
do 1900$, a to chyba bardzo duzo.
7) Znalazlam, ze Wynajem samochodu to koszty okolo 800$ miesiecznie plus
w naszym przypadku pewnie spore ubezpieczenie (wiecie moze jak duze?).
Za ile mozna kupic przyzwoite auto, tore pojezdzi 1-2 lata zanim
wypracujemy sobie historie kredyowa? Nie wiem, czy lepiej wynajmowac,
czy kupic cos tymczasowego.
8) Czy zeby wziac kredyt nawet niewielki (np. 5000$) wystarczy informacja
o zarobkach, czy musimy juz miec jakas historie kredytowa?
9) Jak zaczac pracowac nad wyrobieniem sobie historii kredytowej? Na ktoryms
forum czytalam, ze mozna zaczac od kart kredytowych w duzych sklepach,
albo na stacjach benzynowych. Jakie macie w tym temacie doswiadczenie?
10) Duzo wskazuje na to, ze bedziemy mieszkac w obrebie duzych miast,
wiec koszty utrzymania beda spore. Nie chce pisac o zarobkach meza,
bo wiem, ze takie informacje prowokuja czasem nieprzyjemne dyskusje.
Zapytam dyplomatycznie: jakie zarobki wg Was sa wystarczajace, zeby
utrzymac:
- 2 osobowa rodzine,
- 3 osobowa rodzine - to nasz plan na przyszly rok :)

Z gory dziekuje za pomoc.
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 15:55
      1. Zimno jak w Polsce
      2. Lokalne gazety i foldery w lokalnych sklepach oraz internet.
      apartments.com
      3. Tak. Moze byc na rok, 6 miesiecy lub miesieczna.
      4. Roznie w zaleznosci jak dobre mieszkanie: 200, 500, 1000 i wiecej.
      5. Placisz kaucje i 1-szy miesiac.
      6. Bez mebli jest taniej.
      Trudno napisac o koszcie gdyz to zalezy od miejsca zamieszkania.
      7. Czasami samochod za 500 pojezdzi dwa lata a ten za 5 tysiecy rok.
      8. Z tym poczekaj do przyjzdu i wtedy sie zorientujesz czy masz zaczynac zycie
      od pozyczek.
      9. Nie przejmuj sie za bardzo ta historia kredytowa. Przyjdzie z czasem a na
      razie zyjcie z zarobionych pieniedzy.
      10. Miasto miastu jest nierowne wiec trudno powiedziec. Wszystko zalezy na jakim
      poziomie chcecie zyc. Juz sie zorientowalas ze zasadzie najwiekszy wydatek to
      mieszkanie, do tego dochoadza jakies tam oplaty za prad, gaz, telefon, TV.
      edzenie jest dosc tanie. Jak kupisz samochod to kolejny wydatek itp.
      Niektorzy zyja z 20 tysiecy a niektorym 100 nie starcza.
    • tamsin Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:15
      mieszkanie i samochod znajdziesz nawet poprzez ten craigslist. Rowniez meble i
      inne duperele do domu.

    • artremi Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:30
      W Waszyngtonie moze byc w styczniu nawet do 15-20 st C (na plusie oczywiscie).
      Tak bylo w tym roku. :-) czyli *znacznie* cieplej niz w PL. Ale oczywiscie
      roznie bywa i jest to oczywiscie polkula polnocna i styczen jest miesiacem
      zimowym.

      Nie wiem kto Wam wynajmie mieszkanie na 3 misiace. Najlepiej bedzie jesli we
      wszystkim pomoze Wam firma meza. Normlanie wszystko zalatwia firma, lacznie z
      placeniem za mieszkanie za pierwsze miesiace. Czesto pomagaja w kupowaniu domu.
      • tamsin Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:33
        El Niño zapowiadaja na te zime, wiec moze akurat bedzie bardzo cieplo?
        • 4me1 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:37
          W Waszyngtonie,mam na mysli DC prawie zawsze jest duuuzo cieplej zima niz w
          Polsce.
        • aneta05 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:41
          tamsin napisała:

          > El Niño zapowiadaja na te zime, wiec moze akurat bedzie bardzo cieplo?

          nie zgadzam na ciepla zime bo chce pojezdzic na nartach!!!
          • artremi Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:42
            Zdaje sie ze El Nino nie ma duzego efektu na wschodnim wybrzezu, bardziej nad
            Pacyfikiem.
          • katlia Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:58
            W Colorado, el nino przewaznie powoduje rekordowe upady sniegu!
    • jeszcze_dzis Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 16:59
      Pytania 8 i 9:
      Rada aby najpierw wyrobic sobie karte w duzych sklepach jest najlepsza.
      Pojdziesz naprzyklad do Macy's (duzy sklep z ciuchami) i po prosisz o karte.
      Zapewne na poczatku dostaniesz na niej maly kredyt $300-500. Najwazniejsze to
      abys ta karte uzywala i splacala wszystko w terminie. Najlepiej otworz sobie
      takie 2-3 kredyt karty sklepowe. Po 3-6 miesicach, zloz aplikacje o normalne
      kredyt karte. Twoj maz bedzie juz w tym czasie pracowal troche wiec bedziecie
      mogli podac jego zarobki. Jak zaakceptuja Was na pierwsze karte, nastepne
      posypia sie jak z nieba. Codziennie bedzisz znajdywala w skrzynce pocztowej
      oferty.

      Bez historii kredytowej nie mozecie liczy na pozyczke z banku. A nawet gdyby wam
      sie udalo ja dostac to obawiam sie ze oprocentowanie mogloby byc naprawde
      niekorzystne. Tak wiec znaczni od kart a pozniej mozesz wziac pozyczke.

      Pytanie 10:
      Ogolnie w Stanach mozna na luzie utrzymac 2 osobowa rodzine za okolo
      $45,000-$50,000. Z 50k za podatki odciagna wam srednio 10-15k, z czego zostanie
      wam 35-45k na zycie. Jest to wystarczajaco aby oplacic czynsz, rachunki, itd.
      Ostatecznie jednak zalezy to od waszego stylu zycia.
      • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 17:25
        Wydaje mi sie, ze nasz styl zycia jest przecietny, czyli poprostu chialabym nie
        martwic sie czy straczy do pierwszego oraz moc cos odlozyc.

        Bardzo dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi :)
        • ertes Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 17:57
          Nie przejmuj sie. Dacie sobie rade.
          A i tak wszystkiego dowiecie sie na miejscu gdyz prawie zawsze sytuacja jednych
          jest inna niz drugich. (jesli to zdanie ma jakikolwiek sens ;) )

        • artremi Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 18:11
          Dwie osoby moga lekko przezyc za $2,000/mies. Trzeba oczywiscie oszczedzac.
          Ja jestem singielka i moj budzet miesieczny to ok. $5,000. Wszystko zalezy od
          stylu zycia....
    • monika_a_b Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 20:55
      Agulus,
      jest jeszcze jedna ważna rzecz - przy zakupie samochodu nastaw się na duży
      wydatek na podatek (ale mi się rymnęło, hehe :)). W stanie Washington wynosi on
      9.1 % ceny samochodu (musisz pokazać akt kupna), więc nieźle to trzepnie po
      kieszeni. Wysokość tego podatku zależy od stanu, w którym będziecie mieszkali.
      Powodzenia! :)
      Pozdrawiam,
      Moni
      • ertes Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 21:08
        A co bedzie jak kupi samochod w Oregon albo NH?

        Wysokosc podatku droga Moniko zalezy nie od stanu a od County.
        To tak w ramach lepszego zrozumienia USA...
        • adriannna1 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 21:15
          Chcialam jeszcze niesmialo dodac, ze w nie wszystkich stanach jest sales tax
          Moniko.
          Sa stany, gdzie nic nie zaplacisz.
          • tamsin Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 21:19
            dla sprostowania, nie wazne gdzie ten samochod kupisz, wazne gdzie go
            zarejestrujesz. Bo nawet jezeli kupisz go w NH, gdzie sales tax nie ma, to po
            przyjezdzie do domu np. do MA, wlepia ci nie tylko sales tax ale rowniez excise
            tax :-)) Ale przypuszczam, ze jak bedziecie mieli juz na samochod to i pewnie
            fundusze na podatek tez sie znajda.
            • monika_a_b Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 21:59
              Właśnie o ten podatek mi chodziło - wcięło mi gdzieś tą rejestrację.
              Dzięki, Tamsin. ;)
    • marekatlanta71 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 23:29
      Wiekszosc dobrych (lub mniej) rad juz dostalas, teraz pare uwag ode mnie:
      a) na poczatku bedzie bardzo ciezko i sie na to przygotuj.
      b) najlepiej na miejscu sie zorientowac. Radze Wam wynajac mieszkanie jak
      najblizej pracy meza - przy jednym samochodzie bardzo wazne jest zeby mogl w
      razie czego dojsc piechota do pracy.
      c) wynajmowanie samochodu to bezsens. Kupcie jak najszybciej 3-4 letni
      AMERYKANSKI samochod kompaktowy. Chevrolet Cavalier lub podobny (Saturn, Pontiac
      itp.) zalecany - trwale to nie bedzie, ale konstrukcja prosta = wiekszosc napaw
      mozna samemu wykonac a czesci bardzo tanie. A jak juz bedzie Was stac na cos
      lepszego, to ten bedzie tym "drugim" samochodem. Nie dajcie sie oszukac u
      dealera - ceny na takie pojazdy sa zwykle zdecydowanie zawyzone i mozna sporo
      utargowac. Mysle ze za jakies $5K mozna kupic taki samochod z malym przebegiem i
      w bardzo dobrym stanie.
      d) problemem bedzie ubezpieczenie samochodu - zeby kupic samochod, trzeba miec
      ubezpieczenie. Zeby miec ubezpieczenie, trzeba miec prawo jazdy. Zeby miec prawo
      jazdy, trzeba zdac egzamin (+ miec SSN). Zeby zdac egzamin trzeba miec samochod
      (na wynajetym nie wolno). Do tego wiele firm nie chce ubezpieczac "nowo
      pzybylych", a jak juz chca to za jakies nienormalne pieniadze.
      e) z mieszkaniem tez czesto sa problemy - mieszkania w dobrych dzelnicach zwykle
      sprawdzaja historie kredytowa = brak historii powoduje odrzucenie aplikacji.
      Zwykle podpisuje sie umowe na jakis czas - 3 miesiace, 6 miesiecy albo rok. Przy
      rocznych umowach czesto jest jakas promocja - np. w nowo wybudowanym kompleksie
      mozna nawet trafic na 2 miesiace za darmo jak sie na rok podpisze.
      f) nigdy sie nie oplaca wynajmowac umeblowanego mieszkania - znacznie taniej
      jest wynajac osobno mieszkanie i meble - sa firmy wynajmujace wszystko czego
      potrzebujesz - od lozka po lampke nocna. Jakosc tych mebli jest bardzo kiepska,
      ale ceny sa przyzwoite.
      g) zeby przezyc dla 2 osob przydaloby sie kolo $40K na poczatek - trzeba wtedy
      kazdy grosz liczyc, ale z glodu sie nie umrze a i cos sie odlozy. Przy trzech
      osobach kolo $60k jest potrzebne. Zaraz sie rozlegna glosy ze mozna miec mniej i
      zyc, ale to jak juz sie ma wlasne meble itp. Wy bedziecie musieli kupowac
      wszystko - od soli, szklanek, naczyn, garnkow po samochod i ciuchy. Amerykanie
      bardzo zwracaja uwage na to w czym sie chodzi do biura wiec maz bedzie musial
      stale kupowac nowe ciuchy. Szczegolnie jak bedzie kontraktorem (mam powazne
      podejrzenia ze maz jest informatykiem?).
      h) konto w unii kredytowej, maly kredyt na samochod (jakis $1000), splacic go
      szybko(6 miesiecy max), karta kredytowa Target, 3 miesiace, zwykly Amex
      (zielony) i zanim minie rok masz juz jaka taka historie kredytowa. Potem z 6
      miesiecy przerwy uzywajac Amexa do wszystkiego co kupujesz i splacajac
      regularnie i jakas nastepna karta (Discover jest dobry). Potem jeszcze z rok
      splacania Discovera co miesiac i masz historie pozwalajaca na zakup samochodu z
      dobrym oprocentowaniem.

      Na poczatku bedzie ciezko, ale sie nie przejmujcie, bo po jakims roku bedzie
      znacznie latwiej :)
      • monika_a_b Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 06.10.06, 23:55
        Mam jedno małe zastrzeżenie ;)
        Przy punkcie d - prawo jazdy najlepiej zdać jak najszybciej, ale nie,
        niepotrzebne jest do tego SSN - ja nie miałam i nie mam, a prawo jazdy i tak
        dostałam. Jeśli Agulus masz polskie prawo jazdy to pokaż je w Drivers Licence i
        być może uznają je na tyle, że będziesz musiała zdać tylko same egzaminy (tak
        było w moim przypadku, ale nie wiem, czy to reguła (ja mam niemieckie prawo
        jazdy)). Przy pisemnym, jesli masz problemy z językiem angielskim, dobrze jest
        się zapytać, czy nie mają wersji w języku polskim (w stanie washington był w
        wersji hiszpańskiej i ja z tego skorzystałam). W tym samym urzędzie leżą
        darmowe książeczki z opisami sytuacji na drodze etc. Warto zabrać się solidnie
        za taką, bo może coś z tego będziesz potrzebowała przy zdawaniu egzaminu. :) Ja
        np. dowiedziałam się, że w Washington State nie można mieć otwartej butelki
        alkoholu w samochodzie (i nie chodzi tu o to, że kierowca nie może pić, ale
        również nie wolno pasażerom), nie mówiąc o skrzynce piwa. :) Uśmiałam się z tą
        skrzynką piwa, ale dobrze, że ją sobie zapamiętałam, bo na egzaminie miałam
        takie pytanie. ;) Egzamin nie jest drogi (u nas kosztuje $10), ale lepiej raz
        dobrze się do niego przygotować, aniżeli powtarzać i powtarzać...
        Po roku pobytu możesz wystąpić o Tax Payer ID - być może będzie ci to potrzebne
        w jakimś momencie...
        Pozdrawiam i życzę powodzenia,
        Moni
        • mazurka313 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 00:41
          Przy punkcie d - prawo jazdy najlepiej zdać jak najszybciej, ale nie,
          niepotrzebne jest do tego SSN - ja nie miałam i nie mam, a prawo jazdy i tak
          dostałam.
          monika ja jak robilam prawo jazdy to pierwszymi dokumentami jakie ode mnie
          zazadali w DMV byla wazna wiza i # SSN wiec widac co stan to obyczaj
          • ertes Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 00:48
            Mieszkasz w Kalifornii?
            Jesli tak to wystarczy wiza turystyczna.

            Zreszta to chyba jest niezalezne od stanu a raczej ogolnych przepisow.
      • ertes Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 00:31
        Hehe a moze nie bedzie tak ciezko bo facet bedzie zarabial 100 tys?

        Do prawka SSN nie jest potrzebny, wystarczy wiza turystyczna :)
        • marekatlanta71 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 02:17
          $100K powinno raczej pozwolic im sie zadomowic w USA bez problemu. Daleki
          znajomy ostatnio zostal przeniesiony przez swoja firme (KPMG) z PL do USA i jest
          teraz kontrolerem finansowym gdzies w Oregonie - dostal $90K pensji + zaplacili
          mu za przenosiny. Wiec $100K na poczatek dla imigranta jest osiagalne, choc
          czesto sie nie zdarza :)
        • staua Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 23:40
          W NY i MA SSN jest konieczny do prawa jazdy, natomiast mozna miec pozyczony samochod (wraz z
          wlascicielem, ktory zgodzi sie pojechac z Toba na egzamin i ma prawo jazdy, bo to bedzie sprawdzone
          - niedawno moj maz wyswiadczal te, bardzo tu popularna, przysluge naszemu koledze).
    • monie_pl Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 01:07
      Agulus,

      1. Bedzie ciezko, bo jest jednak duza roznica pomiedzy Stanami a Polska. Ja
      rpzyjechalam tutaj 2 lata temu.... a wciaz sie ucze.
      2. Bedziecie zmecznie zmianami, wiec zalecam znalezienie polskiego sklepu w
      okolicy, zeby choc jedzenie od czasu do czasu troche komfortu dawalo
      3. Wszystko o co pytasz mozna znalezc w internecie. Wyceny zycia mozna znalezc
      na Monster po danym miastem. W koncu Amerykanie to narod wedrowny!

      Teraz o oszczednosciach:
      1. chodzic do sklepu ktory oferuje karte czlonkowska (tak sie to nazywa po
      polsku i nie mylic z karta platnicza), a chodzi o to, ze sklepy maja prmocje i
      jak masz taka karte (nic nie kosztuje) to dostajesz znizki na oznaczone
      towary... mozna sporo zaoszczedzic jesli planuje sie posilki i nie kupuje za
      duzo
      2. przyzwyczaic sie do kuponow w niedzielnych gazetach. W Los Angeles to sie
      kupuje Los Angeles TImes w niedziele za $1.50 a na kuponikach sie
      zaoszczedzi .... znacznie wiecej.... zalezy od tygodnia
      3. karta kredytowa - dobra rzecz ale trzba BARDZO pilnowac splacania na czas,
      bo po kieszeni daja
      4. historia kredytowa - nie polega tylko na splacaniu kredytu w terminie, ale
      takze placeniu na czas rachunkow
      5. zaloz konto w jakims banku, zebys z gotowka nie musiala latac, a to zrobi
      kazdy bank.... klient to pieniadz
      6. Craigslist jest rzeczywiscie dobre na wszystko wlasciwie i mozna duzo podar
      dostac
      7. prawo jazdy - nie wiem czy SSN jest niesbedny bo ja go juz mialam, ale wiem
      ze mozna zdawac na wypozyczonym samochodzie, bo ja tak zdawalam.... wynajelismy
      samochod i tlyko w ubezpieczeniu ktore MUSISZ wykupic (wymaganie urzedu) musi
      byc twoje nazwisko.

      Teraz z troche innej beczki.
      Maz bedzie rapcowal a ty co? Jesli bedziesz czekala na pozwolenie na prace to
      warto popracowac jako wolontariusz (nie ejst zabronione) w zamian za
      referencje, bo przy pierwszej rapcy beda ci po prostu niezbedne... kwalifikacje
      tez ale sa znacznie mniej wazne.

      Poza tym wszystki co sie juz sie dowiedzialas... wlasnie wyplynelas na "morze
      nowosci". Uporzadkuj ta wiedze, bo caly proces rpzeprwadzki bardzo cie zmeczy,
      i zabierz sie do tego etapami....

      Zadawaj konkretne pytania, bo moze ktos z nas bedzie z okolicy....

      Pozdrowionka i powodzenia!
      Monika
      • edytais Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 02:46
        Ja bym sie do polskiego prawa jazdy nie przyznawala, bo mozesz je stracic.
        Oto moja historia z tym prawem jazdy. W Pn.Dakocie szykowalam sie do zdawania
        na amerykanskie prawo jazdy. Ze soba mialam polskie i miedzynarodowe. Do tej
        pory jezdzilam na miedzynarodowym bo bylo to sporadyczne, ale zaczelam duzo
        jezdzic wiec postanowilam tutejsze wyrobic. Chcac uniknac czesci egzaminu
        myslalam, ze dokladnie i dobrze mnie poinformuja przez telefon i ze jak pokaze
        miedzynarodowe to tylko pisemne bede musiala zdawac. Przez telefon kazali mi
        przyniesc miedzynarodowe i polskie, tkore to pani jednej wreczylam przy
        egzaminie. Pisemny zdalam, a tu pan przychodzi czy gotowa jestem na jazde. Ja
        oczy wielkie zrobilam bo przez telefon mowili, ze takiego nie bedzie. No,
        dobra, niech im bedzie egzamin z jazdy. Pojechalam, zdalam, wiec procedura
        jakbym nie miala prawka miedzynarodowego i polskiego. Zdjecie zrobili, prawo
        jazdy dali, a miedzynarodowego i tego polskiego nie chcieli mi oddac! Bo moge
        miec tylko jedno prawo jazdy. Nie wazne, ze to dokument innego kraju.
        Klocilam sie z nimi, bo przeciez w Polsce na polskim musze jezdzic. Kazali mi
        wtedy oddac amerykanskie na przechowanie i wtedy oddadza mi polskie. Mialam
        zamiar oddac im to amerykanskie i znowu zdawac nie przyznajac sie do polskiego,
        ale w koncu machnelam reka. W Polsce jezdzilam na amerykanskim.
        Ciekawe gdzie to moje prawko teraz jest, w jakiejs przechowalni?
        • marekatlanta71 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 03:32
          Mi tez zabrali polskie jak robilem USA. Potem dostalem list z wydzialu
          komunikacji w PL ze ambasada PL im je przyslala. Pojechalem do PL i je odebralem.
          • staua Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 07.10.06, 23:44
            My sie nie przyznalismy, ze mamy (choc pierwszy rok jezdzilismy na swoich). Moj maz ma juz prawa
            jazdy z trzech krajow, oczywiscie uzywa tylko amerykanskiego, ale dwoch nie oodal.
            Nam powiedziano, ze trzeba oddac obce prawo jazdy, a jesli chce sie je dostac z powrotem,
            wyjezdzajac, trzeba przy oddawaniu (po zdanym egzaminie) dac pisemna prosbe o to. Dlatego
            zdecydowalismy, ze nie ma to sensu, tym bardziej, ze egzamin musielismy w Nowym Jorku zdawac w
            calosci.
            • marekatlanta71 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 09.10.06, 00:09
              W GA bez prawa jazdy z PL dostaje sie ¨learner´s permit¨ i trzeba z tym rok
              jezdzic (nie mozna samemu, nie wolno w nocy itp.) - dopiero po roku mozna zdac
              egzamin i dostac prawko. Wiec przyznac sie trzeba.
              • staua Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 09.10.06, 03:00
                Po roku? To kiepsko. W NY i MA dostaje sie Learner's po zdaniu testu i po dwoch tygodniach mozna
                zdac jazde i... jezdzic.
                Bardzo sie te stany roznia.
                A jak sie ma w Georgii prawo jazdy z innego stanu, to mozna po prostu wymienic?
                • marekatlanta71 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 09.10.06, 03:34
                  Trzeba zdac "vision test" - przeczytac 6 numerkow przez takie smieszne urzadzenie.

                  A poza tym w Georgii jest pelna wolnosc - w wiekszosci counties nie ma zadnych
                  przegladow samochodow (tylko w metro Atlanta sprawdzaja raz na rok spaliny),
                  dopiero od niedawna trzeba miec ubezpieczenie samochodu, nawet najdziwniejsze
                  modyfikacje pojazdow uchodza na sucho, predkosci max. sie w zasadzie nie
                  przestrzega (szczegolnie na I-285 i GA 400), wiekszosc kierowcow uwaza ze
                  skrecajacy w lewo ma pierwszenstwo nad skrecajacym w prawo, spory odsetek
                  kierowcow uwaza ze zolte swiatlo oznacza "dodaj gazu" a czerwone "jeszcze
                  zdazysz", znak stopu znaczy "zwolnij" a znak "uwaga na droge z pierwszenstwem
                  przejazdu" oznacza "co to za zolte dziwactwo?", wlaczenie kierunkowskazu jest
                  ostrzezeniem przed zmiana pasu i po 3 sekundach ta zmiana nastepuje niezaleznie
                  od tego czy ktos tam juz jest czy nie. Do tego jest duzo Mustangow z wielkimi
                  rurami wydechowymi sprawdzajacych ile mm opony mozna zostawic przy jednym
                  ruszaniu z miejsca. Wolna amerykanka...
      • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 08.10.06, 21:40
        monie_pl napisała:
        >
        > Teraz z troche innej beczki.
        > Maz bedzie rapcowal a ty co? Jesli bedziesz czekala na pozwolenie na prace to
        > warto popracowac jako wolontariusz (nie ejst zabronione) w zamian za
        > referencje, bo przy pierwszej rapcy beda ci po prostu niezbedne...
        kwalifikacje
      • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 08.10.06, 21:46
        Przepraszma, za szybko kliknęłam

        monie_pl napisała:
        >
        > Teraz z troche innej beczki.
        > Maz bedzie rapcowal a ty co? Jesli bedziesz czekala na pozwolenie na prace to
        > warto popracowac jako wolontariusz (nie ejst zabronione) w zamian za
        > referencje, bo przy pierwszej rapcy beda ci po prostu niezbedne...
        > kwalifikacje

        Mozesz napisac cos wiecej o pracy jako wolontariusz? W Polsce to slowo kojarzy
        sie tylko z bezinteresowna praca w instytucjach charytatywnych. Z czyjejs
        wypowiedzi na jakims forum wywnioskowalam, jakby wolontariat w USA oznaczal tez
        poprostu prace w jakiejs firmie, tylko, ze bez zapalaty. Czy rzeczywiscie tak
        jest, czy wyciagnelam zly wniosek?
        • katlia Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 09.10.06, 20:43
          Troche zalezy od stanu i danej organizacji, ale przewaznie mozesz pracowac jako
          wolonariuszka w bibliotekach, w szpitalach, w muzeach, w szkolach
          prywatnych/publicznych, oczywiscie w organizacjach charytatywnych/koscielnych
          tez. To jest dobry sposob na wyrabianie znajomosci (az zdziwiwsz sie, jak
          amerykanie sa, zupelnie bezinteresownie, spolecznie zaagazowani)- no i na
          otrzymanie niezbednych tu 'references.' W firmach czesto jest troche inaczej,
          wtedy to nie jest wolontariat ale unpaid internship
          • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 09.10.06, 22:22
            Dziekuje :) Teraz juz nie mam watpliwosci :)
    • marekatlanta71 Hotel 09.10.06, 13:06
      Zamiast mieszkania, pierwszy miesiac lub dwa mozna przezyc w "Extended Stay
      Hotel" - ceny zwykle kolo $150 za tydzien a nie musisz sie przejmowac
      sprzataniem, woda, ogrzewaniem, chlodzeniem itp.
      • tamsin Re: Hotel 09.10.06, 14:30
        chyba $150 za dzien a nie tydzien.
        • agulus Re: Hotel 09.10.06, 14:35
          Nie zalamuj :(
        • agulus Re: Hotel 09.10.06, 14:42
          Znalazlam 103$/night :(
          • tamsin Re: Hotel 09.10.06, 23:30
            nie sadze zebys znalazla cos tanszego, jakby nie bylo ogrzewanie w zimie moze
            kosztowac i $400/$500 na miesiac. Cale polnocne stany przenosilyby sie do
            takiego hotelu na zimowe miesiace ;-)
      • agulus Re: Hotel 09.10.06, 14:34
        Przez pierwszy miesiac firma zapewnia dach nad glowa i samochod. nie wiem, czy
        wlasnie nie bedzie to jakis hotel. Sugerowali nam, zeby zabrac ze soba tylko
        ubrania. Watpie, zeby bawili sie wynajmowanie mieszkania z pelnym wyposazeniem.
        Skoro pod Washington DC mamy byc tylko 3 miesiace to Twoja rada jest bardzo
        cenna. Cena jest przyzwoita. Dzieki :)
        • marekatlanta71 Re: Hotel 10.10.06, 04:01
          Dla niedowiarkow:
          http://www.extendedstayamerica.com/minisite/?page=minisite&hotelID=959&numadults=2&numkids=0&numrooms=1&metroID=1&state=GA&inday=1&inmonth=11&inyear=2006&outday=1&outmonth=12&outyear=2006&promocode=&usercode=&rateid=ESH&CorpInfo=&DirectBill=&iata=&hssite=&WTReferrer=http%3A%2F%2Fwww%2Eextendedstayamerica%2Ecom%2Fsession2%2Easp%3FPortal%3D1%26page%3Dhttp%253A%252F%252Fwww%252EExtendedStayAmerica%252Ecom%252F%26hotelID%3D959%26state%3DGA%26metroID%3D161%26iata%3D%26CorpInfo%3D%26numadults%3D2%26numkids%3D0%26numrooms%3D1%26inmonth%3D11%26inday%3D1%26inyear%3D2006%26outmonth%3D12%26outday%3D1%26outyear%3D2006%26rateid%3DESH%26DirectBill%3D%26promocode%3D%26companycode%3D%26usercode%3D%26destpage%3Dminisite

          $31 za noc.
          • samo Re: Hotel 10.10.06, 10:22
            Marek, twoj link jest monstrualnie dlugi- polecam tiny.pl do skracania. W
            styczniu 2007 ceny Extended Stay w OKOLICACH D.C. wahaja sie od $70 do $103 za
            noc. To wcale nie jest dobry deal- miesiac za $2100 lub $3000? Podejrzewam ze za
            taka kwote mozna mieszkac w Best Western albo Holiday Inn w centrum DC, a nie w
            Extended Stay 20 mil od miasta...

            Sprawdz sam:
            extendedstayamerica.com
            Poza tym w wiekszosci moteli mozna negocjowac stawki tygodniowe i miesieczne. No
            i pozostaje jeszcze opcja temporary lease albo subletting, czyli dokonczenia
            czyjejs umowy- wtedy mozecie mieszkac wlasnie 3 miesiace bez pakowania sie w 1
            year lease.
            washingtondc.craigslist.org/
            washingtondc.craigslist.org/mld/sub/218291985.html
            washingtondc.craigslist.org/doc/sub/215702330.html
    • cynta Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 10.10.06, 02:01
      Nie wiem czy sie tutaj nie bede powtarzac bo wszystkich postow nie przeczytalam
      ale oto pare moich uwag: Jezeli chodzi i mieszkanie to ja bym sie usilnie
      wypytywala w pracy tzn.maz niech sie wypyta. Tak najlepiej jest znalezc
      dzielnice ktora odpowiadac wam bedzie pod wzgledem ludzi i standartu.
      Rozumiem ze kiedys docelowo chcialabys pracowac. Nie wiem jaki masz zawod czy
      tez wyksztalcenie ale ja proponowalabym ci "dorobic" sobie cos po lini, po fachu
      w szkole "internetowej" Poniewaz bedziecie sie duzo przeprowadzac nie dasz rady
      w jednej szkole miejscowej dlatego internet jest b. dobry. Moze ci sie wydawac
      ze to takie gorsze wyksztalcenie ale naprawde w niektorych dziedzinach jest
      zupelnie o.k. Np. zona mojego kolegi z pracy dorabia magisterke do bycia
      nauczycielka i bedzie potem mogla byc zastepca dy-ra szkoly, wlasnie
      internetowo. Musialabys polaczyc ten wolontariat ze studiowaniem bo takie sa
      wymagania ale mysle ze warto, zwlaszcza teraz jak jeszcze nie macie dzidziusia.
      Niestety, na poczatek trzeba zdac Toefla, wiec moze od tego by zaczac? Potem
      bedzie ci tylko trudniej...Sprawdz University of Phoenix, ale to nie jest jedyny...
      • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 10.10.06, 09:03
        Dziekuje za bardzo cenne uwagi. Nie dziwie sie, ze nie czytalas wszystkiego :),
        za to ja znam juz wszystko na pamiec :), wiec moge Ci powiedziec, ze nie
        powtarzasz sie :)

        Utwierdzilas mnie w moim wstepnym planie. W pierwszej kolejnosci zamierzam
        wziac sie porzadnie za angielski, zeby jak najlepiej zdac Toefl'a. Z zawodu
        jestem informatykiem i w tym kierunku potem bede szukac studiow. Mam w razie
        czego przetlumaczone przedmioty z moich studiow w Polsce i cicha nadzieje, ze
        moze uznaja moje studia w jakims stopniu. Chcialabym zrobic amerykanska
        magisterke.
        • cynta Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 10.10.06, 16:38
          Wiesz, jako informatyk znalazlabys prace od reki prawdopodobnie, jezeli sie
          dogadasz po angielsku. Problem masz w tym przeprowadzaniu sie caly czas, czy to
          bedzie dlugo tak trwalo? Proponowalabym ci zobaczyc czy nie byloby jakis prac
          kontraktowych typu wykonywanie projektu z domu i wysylanie go do pracodawcy e-
          mailem. Niektore firmy wola tak zatrudniac bo wiecej placa ale pracownik nie ma
          benefitow czyli ubezpieczenia medycznego, emerytury itp, ty mialabys to u meza
          wiec ci nie zalezy. Proponowalabym ci zobaczyc np, czy nie moglabys sie
          przerobic na statystyka, oni wlasnie tak maja, kontrakty czesto z domu.
          Potrzebni sa wszedzie w kazdej dziedzinie a projekty nie sa trudne.... Wlasnie
          namawiam meza na ten plan to sie troche orientuje.
          Tak z wiekszej perspektywy to ci powiem ze jak sie ma dzieci i nie chce sie
          miec zbyt duzych wyrzutow sumienia to taki plan ze jeden rodzic jest bardziej
          do dyspozycji, ma nielimitowany czas pracy albo pracuje z domu jest optymalny.
          Zawsze mozesz sie wyrwac, zostac z dzieckiem jak chore, zalatwic dodatkowego
          lekarza, weterynarza czy ekterminatora robali (raczej regularna wizyta w
          poludniowych stanach, nic strasznego). A prace kobiety uwazam osobiscie za
          bardzo wazna dla jej samopoczucia, cos musi robic poza domowymi obowiazkami,
          chocby miala zarobic na wlasne wydatki, to juz duza korzysc. Jak chcesz pytaj
          wiecej, tutaj lub na priva, moze sie moja 18-letnia wiedza do czegos zda..
          Pozdrawiam
          PS. Jaki jest plan na permanent status? firma zalatwi czy jak?
    • agulus Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 11.10.06, 15:03
      Mamy na przeprowadzke zapewniony zwrot kosztow do 2500$. Chcemy zabrac troche
      ksiazek i filmow z Polski. Moze byc tego 1-2 m3. Znajomy polecil na firme
      C.Hartwig. O kosztach dowiemy sie dopiero jak po spakowaniu oszacujemy ile tych
      rzeczy bedzie.

      Widzimy, ze pakowanie zajmie nam sporo czasu, dlatego chcialabym Was spytac,
      czy przewozilyscie ze soba rzeczy z Polski do USA i czy pamietacie jakie mniej
      wiecej to byly koszty.
      • arybka68 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 11.10.06, 15:48
        My jestesmy swiezo po przeprowadzce. Korzystalismy z firmy DTS Przyjemne
        Przeprowadzki. Dla nas wyliczyli koszt: do 334 kg - 5.13$ za kilogram a do 668
        kg - 4.01$ za kg. Transport lotniczy, wszystko pakuja oni. My mielismy ok. 400
        sztuk plyt cd i dvd i to wszystko przepakowalismy z pudelek do futeralow.
        Zaoszczedzilismy bardzo duzo miejsca i wagi. Uwazajcie tez na ksiazki, bo my
        mielismy troche starych wydan angielskich ksiazek i zabrali w Polsce do
        sprawdzenia czy nie sa to dobra narodowe.
    • jan_ka77 Do Agulus 13.10.06, 16:15
      Czesc!! Ja mieszkam 20 mill od Washington DC. Jestem tu od dwoch lat. Jak masz
      jakies pytania dotyczace DC to pisz smialo na priv.
    • takietam1 Re: Pierwszy raz w USA - duzo pytan... 14.10.06, 06:06
      Jak bedziecie na miejscu - to podeslijcie emailem numer telefonu, to sie
      zadzwoni. Nie ma szans na to - aby odpowiedziec na wszystkie wasze pytania.
      Tu jest inny swiat. Bedziecie na miejscu - to sami zobaczycie ktore pytania sa
      najbardziej naglace. Wtedy pomozemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka