30.01.07, 23:58
Mialem dzisiaj delegacje z mojego zakladu naukowego do Illinois Institute of
Technology niedaleko stadionu White Sox. Przechodzac korytarzami natknalem
sie na faceta ktory pchal wozek z kilkunastoma walizkami do przewozenia
zwierzat, w kazdym byl pies. Ucieszylem sie bo uwielbiam psy, tym bardziej
takie jakie tam widzialem, ale po sekundzie zorientowalem sie ze te psy
przeznaczone sa do eksperymentow naukowych, byly ciche, wystraszone, totalnie
biedne......Ten dzial budynku przeprowadza badania nad toksycznymi
substancjami wywolujacymi raka.
m
Obserwuj wątek
    • macko74 Ludzkie kruliki... 31.01.07, 06:57
      Sluchalem wczoraj programu w radiu 10.30 AM.
      Wypowiadala sie pewna pani na temat "programu" w jakim wziela udzial.
      Zaklady farmaceutyczne przed wprowadzeniem leku na rynek musza przetestowac jego skutecznosc i wyeliminowac potencjalna szkodliwosc produktu , do tego potrzebuja testerow.
      Cala przygoda pani X miala miejsce czesciowo w Polsce i w Niemczech, gdzie wraz z mezem podjela sie "leczeniu" ,za co oczywiscie otrzymala zaplate (okolo 1500Euro).
      W wyniku testow maz pani X dostal rozleglego zawalu serca ,przezyl, ale jaka cene sa gotowi placic ludzie dla tych kilku papierkow...
      Miesiecznie powstaje 4000 nowych produktow farmakologicznych ,ktore musza byc testowane przed wejsciem na rynek i podobno nie brakuje chetnych.

      Psy i inne zwierzatka nie maja wplywu na to co robia z nimi ludzie...a jak inaczej niz bycie swinka doswiadczalna nazwac "ludzkich testerow"...???

      Pozdrawiam.
      Macko.
      • macko74 Re: Ludzkie kroliki...nie j.w oczywiscie ;-) 31.01.07, 06:59
        Sorki
        Macko.
      • marxx Re: Ludzkie kruliki... 01.02.07, 04:56
        Nie Macko...spoko..kruliki to jest specjalna odmiana krolikow, zyja tylko na
        Antarktydzie, dochodza do dwoch metrow dlugosci, waza maxymalnie 250kg, zeby o
        dlugosci do 30 cm....Okres godowy od grudnia do stycznia. Daja sie glaskac ale
        natychmiast po tym mozna stracic reke. Maja doskonale mieso, a z siersci mozna
        miec plaszcz, kurtke, spodnie, buty, pokrowiec na samochod i jeszcze zostanie
        na siedzenie samochodowe dla kierowcy.
      • evek Re: Ludzkie kruliki... 01.02.07, 05:20
        ludzie dla pieniedzy zrobia wszystko. a dla drugiego czlowieka - niekoniecznie.

        zal mi zwierzaczkow. bardzo mi ich zal. jak patrze na mojego krolika, to nie
        moge sobie wyobrazic jak mozna zadawac bol i cierpienie takim slodkim istotce...
        przeciez one powinny sobie szczesliwie kicac, albo uwalic sie na boczek - jak to
        Luis ma w zwyczaju - i spac sobie spokojnie, albo po prostu siedziec na
        przeciwko czlowieka i gapic sie - bo tak lubia ;O)

        biedne zwierzaczki doswiadczalne. mam tylko nadzieje, ze ich meki nie trwaja
        dlugo :O|
        ale widzialam kiedys zdjecia takich zwierzatek... nie zycze nikomu.

        choc z drugiej strony - jesli one testuja leki na przyklad na raka, albo na inna
        grozna chorobe, a potem czlowiek staje w obliczu tej choroby... to ja nie wiem
        jak bym sie zachowala.
        czy nie ma innych metod na te leki?! musza testowac na zwierzakach??

        eh, smutny temat na ten zimowy wieczor :O|
        • aniabuzuk Re: Ludzkie kruliki... 01.02.07, 22:19
          Niestety, nie jest to najwdzieczniejszy temat do myslenia, ale fakty sa
          niezaprzeczalne, ze kazdego roku miliony szczurow i innych zwierzat sa uzywane
          do badan laboratoryjnych. Czytalam, ze w przyszlosci do takich badan beda
          uzywane wyhodowane laboratoryjnie zespoly komorek lub nawet cale organy, ale
          nie pamietam, czy obecnie ta metoda jest juz stosowana, czy to dopiero mrzonki.
          Niektore produkty maja napis, ze nie byly testowane na zwierzetach - slaba to
          pociecha, ale zawsze cos.

          ----
          Direct from Chicago

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka