Dodaj do ulubionych

watek romantyczny;-)

26.06.07, 22:18
Jestem w jakims dziwnym nastroju ;-)Proponuje zalozenie podobnego watku , jaki
jest na kobiecej poloni(historie milosne)Jak poznalyscie swoja wielka milosc
!?opissze swoja wieczorem, jak znajde wiecej czasu ;)mam nadzieje,ze watek sie
przyjmie;-)
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Co masz na mysli, ze jestes w dziwnym nastroju? 27.06.07, 02:51
      Czy Twoj maz to nie jest Twoja wielka milosc?
    • rhodeisland Pamietam jak pisalas, ze czujesz sie tu samotnie 27.06.07, 02:52
      i masz dola. Czy nadal jest tak zle?
    • a_dassuj Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 03:03
      W dziwnym a mianowicie wscibsko romantycznym , bo pytam o historie innych
      osob.DO RI-moj maz JEST moja najwsieksza miloscia i co ma oznaczac czy nadal
      jest zle???Nigdy nie bylo zle i mam nadzieje ,ze nie bedzie .
      • rhodeisland "zle" bylo a propos "dola", o ktorym pisalas 27.06.07, 04:48
        Ciesze sie, ze to juz przeszlosc
    • artremi Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 03:10
      Ja mam 2 romantyczne przyklady z wlasnego zycia. Poprzedniego narzeczonego
      zapoznalam na Kubie i nawet sie zareczylismy w Havanie, gdy Francja wygrala
      mistrzostwo swiata w futballu (bylo to w latach 90tych). Niestety do slubu nie
      doszlo, pomimo znajomosci z wielka pasja.
      Obecnego narzeczonego poznalam w Buenos Aires. Piescionki kupila babcia, ale
      slubu tez jeszcze nie bylo (i moze nie bedzie). Mam szczescie (?) poznawac
      przystojnych mezczyzn na wakacjach.
      • gocharynka2 Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 20:05
        artremi napisała:

        > Mam szczescie (?) poznawac
        > przystojnych mezczyzn na wakacjach.

        Na miejscu twojego narzeczonego balabym sie Ciebie sama na wakacje puszczac. :))
      • adriannna1 Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 20:22
        To ten Apollo (z Bulgarii? bo sie gubie, raz piszesz ze sie rozwiodlas, raz ze
        nie bylas nigdy mezatka?) juz nie taki Apollo? ;)
        • artremi Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 21:24
          Fajnie ze pamietasz wszystkie szczegoly! :-)
          Otoz juz raz bylam mezatka (nie pisalam nigdy ze nie bylam mezatka, moze
          najwyzej ze jestem wolna/singielka) i dlatego boje sie drugiego malzenstwa.
          Tego Apollo wlasnie zapoznalam w Buenos Aires.
          Apropos zazdrosci, to Apollo jest zazdrosny i nie chce mnie puszczac sama na
          wakacje, gdyz wie czym to grozi. Kilka lat temu wybralam sie na 800-km wedrowke
          przez polnocna Hiszpanie i Apollo uparl sie ze pojdzie ze mna, zeby mnie w
          razie czego bronic. Bardzo sie biedak umeczyl. :-)

          adriannna1 napisała:
          > To ten Apollo (z Bulgarii? bo sie gubie, raz piszesz ze sie rozwiodlas, raz
          ze nie bylas nigdy mezatka?) juz nie taki Apollo? ;)
    • a_dassuj Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 03:45
      Egzotycznie;-)Ja poznalam swojego meza pod koniec wakazji i mojej studenckiej
      wymiany.Pracowalam wtedy sprzedajac systemy bezprzewodowe do tel.komorkowych;-
      ))))Glupia wakacyjna praca ;-)Tak sie zlozylo ,ze stoisko bylo na przeciwko
      sklepu ,ktory prowadzil M.No i ...zaczalismy sie w siebie wpatrywac dlugie
      godziny......i wyjechalam dopiero w zimie....Z ciezkim sercem wrocilam do
      Polski,gdzie pierwszy telefon jaki otrzymalam po wlaczeniu komorki byl od
      M.Zaczely sie dlugie rozmowy , spotkania , maile itd.Teraz jestesmy 18 mies po
      slubie i mamy 6,5 mies dzidzie.Ciezko bylo wierzyc w zwiazek na odleglosc i
      ciezko bylo mi sie zaklimatyzowac w nowym kraju , choc byl on czescia mojego
      studenckiego zycia.....Na szczescie to juz poza mna, w koncu czuje sie u siebie
      i po raz pierwszy wracajac ostatnio ,z krotkich wakacji czulam ,ze wrocilam do
      domu, bo teraz tu jest moj dom.
      • artremi Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 03:55
        Nie jest Ci szkoda ze zostawilas swoja rodzine, swoje miasto i kraj? Ja jeszcze
        dla nikogo nie zmienilam miejsca zamieszkania... Chociaz z facetem #1 (Francuz)
        juz przymierzalam sie do przeprowadzki do Francji. Nawet moja przyjaciolka
        chciala rzucic prace i jechac za mna do Francji. Nie wiem jak by to bylo,
        gdybysmy zamieszkali razem w Toulouse... Raczej nie zaluje.
    • a_dassuj Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 04:44
      NIe mam duzej rodziny w Polsce i w dodatku jestem jedynaczka.Wiem ,ze to byla
      najlepsza decyzja w moim zyciu i czasem mysle sobie , czym zasluzylam na takie
      szczescie.Wszyscy sie pukali w glowe i mowili dziewczyno co ty robisz ,
      poswiecasz wszystko dla jednego czlowieka i nie wiesz co cie czeka.teraz mam
      szxczesliwa rodzine i choc kariery w polityce juz nie zrobie mam to w nosie;-) i
      coraz mniej chce mi sie ogladac polskie wiadomosci,mimo ,ze Polske uwielbiam.
      • artremi Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 05:02
        Wiadomo, ze jak sie w kims zakochasz, to wszedzie jest super. Mam nadzieje ze
        to uczucie bedzie niezmienione dlugo. Ale tez nie zapominaj o sobie. Nigdy nie
        za pozno zeby zdobyc zawod/zrobic kariere. Warto sie zabezpieczyc, gdyby to
        uczucie wielkiego szczescia kiedys minelo i sytuacja sie zmienila (oby nie,
        oczywiscie).
        • a_dassuj Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 05:33
          studia wyzsze juz mam za soba, a "kariera polityczna" juz mnie nie
          interesuje.Wlasnie w USA nauczylam sie ,ze wszystko mozna zrobic jak sie tylko
          chce ...rodzina nie wyklucza realizowania sie na innych plaszczyznach.Wydaje mi
          sie ,ze teraz dopiero mam motywacje.Wlasnei tu nauczylam sie myslec o sobie;-)i
          robic to daje mi satysfakcje
          • aniutek Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 17:41
            fajny watek, dopisze swoje wspomnienia jak tylko skoncze pisac paper o tasiemcu ;)
    • maruda78 Re: watek romantyczny;-) 27.06.07, 20:15
      Moj mezus - poznany w Polsce, wystawa w galerii, on artysta, ja studentka-tlumaczka.
      Baaaardzo bylo romantycznie :-D.

      M.
      • aniutek Re: watek romantyczny;-) 28.06.07, 03:11
        Maruda- Ty chlopa swego w Pl poznalas????
        • macsue Re: watek romantyczny;-) 29.06.07, 18:32
          Hej, to ja tez sie dolacze z opowiescia jak to ja mojego chlopa poznalam.
          Bylo to 7 lat temu na obozie dla dzieci z Manhattanu w gorach Catskills. On
          byl opiekunem najmlodszej grupy chlopcow a ja kelnerka i serwowalam mu
          posilki. Mialam 5 duzych stolow do obsluzenia i jak to amerykanskie dzieci, co
          by nie bylo do jedzenia, one zawsze sobie zyczyly cos innego wiec biegalam w ta
          i z powrotem. Jemu bylo glupio ciagle mnie o cos prosic i w efekcie jego stol
          byl zawsze najgorzej przez mnie obsluzony. W koncu zaczelismy chodzic na
          randki, spedzac wiecej czasu i tak to sie zaczelo. Po obozie zdecydowalam sie
          dac zaprosic do Miami i poznalam jego rodzine(ale bylam tam z kolezanka w razie
          jakby trzeba bylo uciekac), potem on spedzil ze mna ponad pol roku w Polsce (ja
          konczylam studia)no i ciagle jestesmy sobie razem-w lipcu 6 rocznica slubu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka