Dodaj do ulubionych

jakie macie prace?

15.07.03, 23:05
czym sie zajmujecie zawodowo? czy lubicie swoja prace?
Obserwuj wątek
    • maggie7 Re: jakie macie prace? 16.07.03, 05:45
      domfox... co za pytanie? naiwna jestes, czy co? myslisz, ze dziewczyny szczerze
      beda mowic o swoich pracach? chyba tylko te, ktore maja kariere, ktora moga sie
      naprawde pochwalic... ja bym chetnie zapytala o prosbe podzielenia sie
      obserwacjami na temat dziedzin pracy, w ktorych dziewczyny sie realizja, jak
      sie tam znalazly, co im bylo do tego potrzebne, i o rady, gdzie i jak szukac
      pracy bedac Polka...
      ja sama z takowych skorzystam :)
      pozdrowki :)
      • baby76 eeeeeehhhh dziewczyny 16.07.03, 06:26
        wlsnie , jak szukac i jak znalezc prace bedac Polka?
        Ja juz wyczerpalam chyba baze swoich pomyslow.
        bedac na wizie turystycznej niewielkie mam pole do popisu ale nawet niania nie
        udaje mi sie zostac.
        Wiec siedze w domu, ztruta przewracajac stony licznych gazet i nic...
        i coraz czesciej ogarnia mnie przerazajaca mysl, ze to wszystko za pozno, ze
        nim zdaze sie zaaklimatyzowac, skonczyc tutaj jakas szkole, zeby cos soba
        reprezentowac bede w wieku prawie przedemerytalnym...no, wiem , moze troche
        przesadzilam. Ale takie czarne mysli mnie nachodza.

        pozdrowienia ze smutnej Philadelphi
        • cmok_wawelski Re: eeeeeehhhh dziewczyny 16.07.03, 06:39
          Nowa rozrywka dla panow w Nevadzie.
          Polowanie na nagie kobiety.

          Mezczyzni z calego swiata zjezdzaja na pustynie w Nevadzie, zeby polowac z
          pistoletami do paintballu na nagie kobiety ­podala stacja telewizyjna w Las
          Vegas KLAS-TV. Organizator tych zawodow okresla je mianem "polowania na bambi".

          Paintball, sport w ktorym dwie druzyny walcza ze soba uzbrojone w pistolety na
          kulki z farba, kojarzyl sie do niedawna z ulubiona rozrywka dzieci, a takze
          pracownikow korporacji "integrujacych sie" podczas weekendowych wyjazdow. Jak
          wynika jednak z najnowszych doniesien z Las Vegas, paintball stracil juz swoja
          niewinnosc. Michael Burdick, promotor z amerykanskiej stolicy rozrywki dla
          doroslych, organizuje od kilku miesiecy na pustyni w Nevadzie zawody
          paintballowe, w ktorych mezczyzni w panterkach strzelaja do wynajetych przez
          organizatorow kobiet ubranych tylko w tenisowki. Amatorzy tej szczegolnej
          rozrywki placa od 5 do 10 tysiecy dolarow za udzial w "polowaniu", a glownym
          trofeum, jakie zabieraja do domu jest kaseta wideo, na ktorej uwieczniono ich
          wyczyny. Kobiety, ktorym uda sie uciec przed kulami "mysliwych", dostaja 2500
          dolarow, te ktore zostana trafione ­ po 1000 dolarow. Zdaniem organizatorow
          zwodow paintball dla doroslych to niewinna rozrywka, w ktorej mezczyzni moga
          bezpiecznie zrealizowac swoje fantazje. "Dla faceta, ktory na co dzien jest
          pantoflarzem, to szansa na odreagowanie agresji i poczucie sie panem
          sytuacji" ­ twierdzi Burdick. Autorzy raportu w KLAS-TV zwracaja jednak uwage,
          ze zelki z farba szybuja z predkoscia pond 360 km na godzine, a kobiety nie
          nosza ani masek, ani ubran ochronnych. "Kiedy po raz pierwszy dostalam kula w
          posladek, to az sie rozplakalam" ­ zwierzyla sie Gidget, ktora brala juz udzial
          w trzech polowaniach. "W przypadku mezczyzn o slabej psychice takie
          urzeczywistnianie brutalnych fantazji na temat kobiet moze skonczyc sie
          pobiciem a nawet gwaltem" ­ uwaza Marv Glovinsky, kliniczny psycholog z Las
          Vegas."

          • i.p.freely Re: eeeeeehhhh dziewczyny 16.07.03, 15:32
            eee tam cmoku, to tylko chwilowa zanbawa...
            • i.p.freely Re:jakie macie prace? 16.07.03, 15:38
              Jestem RN - intensive care, od wielu lat zreszta. Szkole skonczylam tutaj, w
              Texasie, bardzo dawno temu (1984 r.) magna cum lauda :-)
              Na boku interesuje sie finansami, prawem, etyka (zwlaszcza w medycynie).
    • bozena73 Re: jakie macie prace? 16.07.03, 17:43
      Pracuje w duzej amerykanskiej korporacji i chociaz praca moze nie jest zbytnio
      ekscytujaca i zajmujaca (duza czesc spedzam na forum :-))))) ) ale nie narzekam
      gdyz wiem co sie dzieje na rynku pracy. Pracuje tez w marketingu wiec zdaje
      sobie sprawe z tego ze to nie jest stabilny dzial..ale staram sie pracowac z
      entuzjazmem, a to wlasnie Amerykanie bardzo cenia.. :-))
      Moge Wam poradzic co co na pewno juz wiecie..szkola jest kluczem do lepszych
      prac, no i oczywiscie legalny pobyt. Kiedys to moze jeszcze praca mogla
      sponosorowac pracownika ale teraz coraz rzadziej sie to zdarza. No a dostanie
      legalnych papierow to tez jest coraz trudniejsza sprawa. Widze na bazarynce
      (dzial polonijnych ogloszen) jak duzo sie roi od propozycji malzenstwa w celu
      otrzymania papierow..to tez jest b. ryzykowne i nie polecalabym tego, ale kazdy
      moze przeciez robic co uwaza.. NO i jeszcze sa szczesciarze ktorzy wylosowali
      papiery..w tym roku slyszalam ze duzo Polakow dostanie zielone karty ..wiec
      jednak warto probowac i liczyc na ten lut szczescia.. :-))
      A osobom z NY i okolic moge jeszcze doradzic jedno..Naleze do organizacji ktora
      skupia mlodych Polakow ktorzy skonczyli tu szkoly, maja dobre prace i duzo
      checi aby pomoc swoim rodakom..Spotykamy sie co miesiac, mamy tez czesto
      spotkania w polskim konsulacie gdzie zapraszamy osoby ktore maja cos ciekawego
      do opowiedzenia..Zauwazylam ze z kazdym spotkaniem jest nas wiecej..a wiec jak
      jestescie zainteresowani to wejdzcie na ten link..
      www.centraleurope.org/
      • aniutek Re: jakie macie prace? 17.07.03, 05:49
        gowniana ale b.dobrze platna
        w Pl bylo odwrotnie....
        heheheheh reality bites :)
        • mika_1 Re: jakie macie prace? 17.07.03, 15:18
          Ja pracuje jako kosmetyczka i manager jednoczesnie. Pozwolenie na prace mam na
          1,5 roku, dopiero przyjechalam, ale juz zastanawiam sie co zrobic, aby moc tu
          zostac...
          sponsorowanie przez pracodawce to "uwiazanie" do jednego miejsca... I tez nie
          wiadomo na jak dlugo...
          :(((
      • martyna14 Re: jakie macie prace? 19.07.03, 21:24
        > A osobom z NY i okolic moge jeszcze doradzic jedno..Naleze do organizacji
        ktora
        >
        > skupia mlodych Polakow ktorzy skonczyli tu szkoly, maja dobre prace i duzo
        > checi aby pomoc swoim rodakom..Spotykamy sie co miesiac, mamy tez czesto
        > spotkania w polskim konsulacie gdzie zapraszamy osoby ktore maja cos
        ciekawego
        > do opowiedzenia..Zauwazylam ze z kazdym spotkaniem jest nas wiecej..a wiec
        jak
        > jestescie zainteresowani to wejdzcie na ten link..
        > www.centraleurope.org/


        A czy osoba , ktora dopiero bedzie tutaj konczyc szkole tez moze sie
        przylaczyc?
    • mka16 Re: cos jakby wolontariat 17.07.03, 18:54
      No wlasnie, ja jak w temacie. Jestem na wizie F2, wiec nie mam mowy o
      pozwolenie na prace, a nielegalnie sie nie podejme. Na szczescie udalo mi sie
      znalezc posade przy campusie, ktora nie wymaga pozwolenia na prace, a forma
      wynagrodzenia jest obnizenie czynszu za mieszkanie. Czyli cos pomiedzy praca a
      wolontariatem. Nie lubie tej pracy zbytnio, bo jest zbyt nieokreslona, robie
      wszystko i nic, ale nic innego poki co nie wchodzi w gre. Wiem, powinnam
      skonczyc tu jakies studia, ale jakos nie widze siebie zdajacej GRE.(Z Polski
      mam mgr z polonistyki, baaaardzo przydatne tutaj hehe)
      Deprechy mnie dopadaja staraszne bo lata leca, a ja stoje w miejsu, ale jakos
      nie moge sie zmobilizowac, strach mnie paralizuje (jestem z gatunku panika
      przed kazdym egzaminem) uff ciezko mi ostatnio...
      Wiem, powinnam sie wziac w garsc i cos tu szybko skonczyc, ach jak to ladnie
      brzmi w teorii.
      • marta_urszula Re: cos jakby wolontariat 17.07.03, 21:01
        mka:

        a jakbys tak u sieie na kampusie poszukala "International Student Advisor" moze
        ona/on by Ci cos poradzila/la?
        • nazi_pig Re: cos jakby wolontariat 17.07.03, 21:20
          mka -jestes pewna ze potrzebujesz GRE? Nie wydaje mi sie sjoro masz dyplom
          wyzszej uczelni. Najpierw zastanow sie co bys chciala robic a potem zapisz sie.
          A potem zlapiesz mnostwo kontaktow i juz bedziesz ekspertka.


          mika- z takim zawodem nie bedziesz miala zadnych problemow.
          • mika_1 jak to zrobic?? 21.07.03, 00:22
            nazi_pig napisał:
            >
            > mika- z takim zawodem nie bedziesz miala zadnych problemow.

            Ale jaka jest mozliwosc zmiany pracodawcy? jestem tutaj na programie Intership,
            mam DS2019 i jestem przypisana do pracodawcy...
            A jakie sa mozliwosci zmiany tego stanu rzeczy???

            Czy kto z was wie??
            • nineczkas zmiana pracodawcy 21.07.03, 01:16
              Nie wiem w jakim jestes stanie ale w Californii jestes przypisana do danego
              pracodawcy i jesli chcesz zmienic prace to caly proces legalizacji zaczyna
              sie od nowa.. choc nie musisz wyjezdzac ze Stanow. Moj maz wciagu 6lat pobytu
              tutaj zmienial prace trzy razy i za kazdym razem proces starania sie o zielona
              karte zaczynal sie od zera, poniewaz zmienial sie pracodawca. Ja tego nie
              rozumiem, bo w koncu kazda praca byla legalna i kazdy pracodawca
              musial "udawadniac", ze ten pracownik jest niezbedny, a mimo to, za kazdym
              razem wszystko zaczynalo sie jeszcze raz. A teraz w CA czeka sie i czeka.. nie
              wiem ile to jeszcze potrwa.. jak na razie minely prawie 2lata a my jestesmy na
              pierwszym etapie zielonej karty.. koszmar.
      • martyna14 Re: cos jakby wolontariat 19.07.03, 21:32
        studia, ale jakos nie widze siebie zdajacej GRE.(Z Polski
        > mam mgr z polonistyki, baaaardzo przydatne tutaj hehe)
        > Deprechy mnie dopadaja staraszne bo lata leca, a ja stoje w miejsu, ale jakos
        > nie moge sie zmobilizowac, strach mnie paralizuje (jestem z gatunku panika
        > przed kazdym egzaminem) uff ciezko mi ostatnio...
        > Wiem, powinnam sie wziac w garsc i cos tu szybko skonczyc, ach jak to ladnie
        > brzmi w teorii.


        A po co Ci GRE ? Czy Toefl nie wystarczy?
        • i.p.freely Re: mka 20.07.03, 21:07
          nie marnuj czasu tylko sie wez za siebie bo czas rzeczywiscie leci.
          Gdzies kolo ciebie musi byc jakis 'campus' nawet jakiego 'community college'.
          Tam znajdziesz tzw. 'international students advisor', ktory cie za raczke
          (doslownie) poprowadzi i wytlumaczy co ci bedzie potrzeba, co ci zalicza a
          czego nie.
          GRE sie nie oblewa, wiec nie panikuj - test jest ewaluacja co ci moga zaliczyc
          a co musisz tutaj skonczyc.

          Ja zdawalam tutejszy SAT w lokalnej High School, w 1981 r. - mature w Polsce
          robilam w 1968 r!!!!
          Jak widzisz olbrzymia przerwa. Nie przeszkodzilo mi to jednak w zdobyciu 1430
          poprawnych odpowiedzi na 1600 mozliwych. Zdawalam ten test w jakiejs lokalnej
          High School w Houston, Texas.
          • warchol3 Re: mka 21.07.03, 20:59
            i.p.freely napisał:

            > nie marnuj czasu tylko sie wez za siebie bo czas rzeczywiscie leci.
            > Gdzies kolo ciebie musi byc jakis 'campus' nawet jakiego 'community college'.
            > Tam znajdziesz tzw. 'international students advisor', ktory cie za raczke
            > (doslownie) poprowadzi i wytlumaczy co ci bedzie potrzeba, co ci zalicza a
            > czego nie.
            > GRE sie nie oblewa, wiec nie panikuj - test jest ewaluacja co ci moga
            zaliczyc
            > a co musisz tutaj skonczyc.
            >
            > Ja zdawalam tutejszy SAT w lokalnej High School, w 1981 r. - mature w Polsce
            > robilam w 1968 r!!!!
            > Jak widzisz olbrzymia przerwa. Nie przeszkodzilo mi to jednak w zdobyciu 1430
            > poprawnych odpowiedzi na 1600 mozliwych. Zdawalam ten test w jakiejs lokalnej
            > High School w Houston, Texas.

            no to nie zbyt imponujacy wynik. dostalas sie pewnie po nim do community
            college w alabamie albo kentucky
            • i.p.freely Re: warchole, 21.07.03, 21:51
              udaczniku, gratuluje celnej wypowiedzi. Celnej, jesli chodzi tylko i wylacznie
              o twoje bledne zalozenia, bo widac, ze nie masz najmniejszego pojecia jesli
              chodzi o testy, SAT w szczegolnosci.
              Do czego zmierzam - do tego, ze nawet taki tepak jak ja, po 13 latach przerwy
              w nauce, majac na karku 31 lat decydyje sie na zdawanie testu, w obcym kraju -
              z doskonalym rezultatem zreszta. Community college moze bylby tanszy dla
              panstwa, ale University of Texas campus byl dla mnie blizej. :-)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka