Dodaj do ulubionych

Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap?

05.08.03, 16:24
ten watek powstaje po przeczytaniu o problemach Polek w USA ze swoimi mezami.
Zloczyncy ci kaza ogladac te same filmy co oni (let me guess: Van Damme,
Segal, Chuck Norris, Clint Eastwood, Charles Bronson, Lee Marvin). Kaza tez
plakac podczas ogladania z nimi Dirty Dozen jak Kojak nie skonczyl roboty za
firanka...Acha, Mel Gibson, Denzel Washington, Bruce Willyce. Smierc Szakala
kaze ogladac stara wersje i nowa - jedna za druga, nie?

Skapia pieniedzy na zycie i nie ma za bardzo z czego urywac ale cos tam sie
zawsze wykroi choc co to za pieniadze?

Kaza sie obslugiwac do 23:00 a potem zasypiaja snem sprawiedliwego a nas boli
w dolku ze zostalysmy wykorzystane, nie?


W koncu cipka tez towar i jakby poszedl do burdelu to by go to wiecej
kosztowalo, nie? (tak, ale nie musi wysluchiwac was. Tam dziewczynka zrobi
swoje i nie skarzy sie)

Tak przy okazji, ile byscie wziely za godzinke spotkania jak maz w pracy?
Naprawde, dla mnie warte jest dac stowke zeby przespac sie z Polka taka jak
wy i wyobrazic sobie ze musialbym z wami byc CALY CZAS, brrrr. Lubie zyc
niebezpiecznie.

Moja amerykanska dziewczyna nie ma zadnych wymagan, oglada moje filmy,
jeszcze mi je donosi, czasem ja zlapie jak oglada swoje (horror...) ale
szybko wylacza, zeby zrobic miejsce na MOJE. Nie kosztuje, nie naciska i
czeka. Ma green card, ma paszport i zna jezyk, jak trzeba to jeszcze pomoze z
jakims slowkiem czy przepisem. Mozna jej powiedziec: idz tam i zalatw to bo
ja nie mam czasu. Oglada sport, chce pic piwo ale jej nie daje. Jestem
tyranem. Acha, przy mnie wyleczyla sie z nieuleczalnej choroby i zyje juz dwa
lata za dlugo, jak sama mowi.

A wy? Jestescie kalekami w obcym kraju i jeszcze sie stawiacie.

Podaj email bo chce ci napisac jaki moj maz to squrviel...my sie musimy
razem trzymac...odkladac pieniadze na czarna godzine... z tej stowy, gdyby
jej bylo wiecej...

Sposoby:

1. Przez zoladek. Jak dobry to ugotowac mu pomidorowa jak u mamy a jak zly to
zalewajka bo nie ma pieniedzy.
2. Lekko podtruwac. Pol kilo soli do zupy i zaklad ze nie przezyje. Na
poczatek zaczac od lyzki. Po roku nery i tak mu wysiada. Najlepiej sie
maskuje w ziemniakach bo tam mozna wsypac i 10 deko a ziemniak ledwie slony.
3. Tlusto, dobre zawiesiste sosy. I wyrzucic wage z domu zeby nie wiedzial
ile wazy. Zaproponowac mu nowe dzinsy zby nie musial sie meczyc w starych za
malych. Stare koniecznie wyrzucic.
4. Alkohol. Glownie wiino i piwo. Rok czasu i siada mu nery zwlaszcza jak
robimy sol tluszcz i ziemniaki.
5. Duzo ziemniakow i chleba. Dobry chleb.
6. Duzo puszek z koka kola, to pozwala wiecej zjesc.
7. Batonik do pracy z narysowanym serduszkiem. Na ziemniakach polozyc natke z
pietruszki ze niby tak dbamy o tego zgreda.
8. Dac mu popalic w nocy. Juz nie chodzi o nas, niech ma (w koncu trzeba sie
odwdzieczyc za te green card) ale dac mu sie pozno w nocy wyzyc zeby rano
mial bol glowy jak sk...
9. Kupowac mu jego filmy ze (netflix jest dobry) zeby zglupial do reszty.
1o no wlasnie co jescze temu chamowi zrobic? Poradzcie dziwczyny.



Obserwuj wątek
    • superkret Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 18:37
      masz bardzo nietypowa amerykanska dziewczyne...
      lub przybajmniej w NY takich nie ma..
      • malexa Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 18:57
        superkret napisał:

        > masz bardzo nietypowa amerykanska dziewczyne...
        > lub przybajmniej w NY takich nie ma..

        Tez mi tak wydawalo jak czytalam jego wypowiedz.... Byc moze to Amerykanka taka "naturalizowana".
        Jego opis pasuje do jakies orientalnej dziewczyny, ktora nauczyla sie jezyka i zdobyla amerykanskie
        obywatelstwo.
        Jedno jest pewne... 16lat w Ameryce i jeszcze na taka amerykanke o jakiej pisze nasz cornflake nie
        natrafilam
        ....A moze wyobraznie ma tak bogata....
        • comments Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 19:16
          kolejny sfrustrowany impotent. Brak męskości nie nadrobisz green card, nikt ci
          nie powiedział? Biedniutki ty jesteś. Świat wyobraźni taki piękny a ty taki
          głupi, nieatrakcjny i sam jak zrogowaciały palec w bucie. Amerykanki nawet by
          na ciebie nie splunęły bo to i energii szkoda i mało eleganckie. A może ty
          klikasz z Zaściankowa? aaaa...to wszystko tłumaczy. Bo niby skąd masz wiedzieć
          jakie są Amerykanki. A telewizja przecie kłamie.
        • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 19:36
          Czy ja mam wrazenie ze nie dowierzacie wlasnym oczom ze tacy ludzi sa? Moze
          lezec sterta papierow na stole, otwarta portmonetka - nie ruszy ani nie zajrzy,
          sprawdzilem bo w koncu wiem jak sprawdzic. W NY nie ma? Szkoda, ale dlatego tam
          nie mieszkam. Ale prawde powiedziawszy o wszystkie takie byly w przeszlosci,
          chyba mam takie szczescie czy nie pcham sie do klatki z jakims znerwicowanym
          chomikiem.
          Amerykanka nie jest naturalizowana-naturalizowany jestem JA. Czy gdyby byla
          naturalizowana tzn jakas gorsza? A czy 'naturalizacja' robi z k. czlowieka?
          Jest jak najbardziej tutejsza co swiadczy o Amerykankach bardzo dobrze, nie
          uwazacie?

          Orientalne odpadaja bo maja w poprzek.


          Wyobraznie mam bogata to fakt. Wlasnie przed chwila z nia rozmawialem przez
          telefon i tak sobie pomyslalem sluchajac jej dzwiecznego glosiku, pomyslalem
          sobie o was, ze ja jednak jestem szczesciarzem, nie ze wy jestescie
          brzydkie/ladne, zle/dobre tylko ze wy jestescie wiecznie niezadowolone,
          niechetne, zlosliwe, krnabrne, z pretensjami. Na pewno nie wszystkie, ale tak 3
          czy 4 sie tu odezwaly a reszta wtorowala jacy ci mezowie sa zli. No wiec
          powiedzialem jej ze jest fajna i nawet nie wie dlaczego...

          A teraz o sposobach jak tego meza usidlic? Ameryka Poludniowa ma jakies wino ze
          powoduje zejscie jak sie poda...

          Czy jest takich wiecej? Takich mialem przyjemnosc poznac bardzo duzo, prawie
          cale moje stadko to wlasnie takie fajne. Pomyslec tylko, ze gdyby nie ja to juz
          by nie zyla.

          malexa napisała:

          > superkret napisał:
          >
          > > masz bardzo nietypowa amerykanska dziewczyne...
          > > lub przybajmniej w NY takich nie ma..
          >
          > Tez mi tak wydawalo jak czytalam jego wypowiedz.... Byc moze to Amerykanka
          taka
          > "naturalizowana".
          > Jego opis pasuje do jakies orientalnej dziewczyny, ktora nauczyla sie jezyka
          i
          > zdobyla amerykanskie
          > obywatelstwo.
          > Jedno jest pewne... 16lat w Ameryce i jeszcze na taka amerykanke o jakiej
          pisze
          > nasz cornflake nie
          > natrafilam
          > ....A moze wyobraznie ma tak bogata....
        • jack39nyc Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 13.08.03, 18:50
          superkret napisał:
          > masz bardzo nietypowa amerykanska dziewczyne...
          > lub przybajmniej w NY takich nie ma..

          Tez mi tak wydawalo jak czytalam jego wypowiedz.... Byc moze to Amerykanka
          taka "naturalizowana". Jego opis pasuje do jakies orientalnej dziewczyny, ktora
          nauczyla sie jezyka i zdobyla amerykanskie obywatelstwo. Jedno jest pewne...
          16lat w Ameryce i jeszcze na taka amerykanke o jakiej pisze nasz cornflake nie
          natrafilam
          ....A moze wyobraznie ma tak bogata....


          Napewno ma czlowiek bogata wyobraznie ale, ale co mu tam bedziemy zalowac
          wyobrazni i marzen...hehehe... obserwujac tzw "amerykanskie malzenstwa" to moze
          byc prawda. Mozna to zaobserwowac bedac w niedziele na Greenpoint. Starsze
          panie (minimum 10 do 20 lat starsze) prowadzaja swoich "boyfriend-ow" do
          kosciola wysluchac kazania spacerek greenpoint ave. i do domku zapic morde (no
          bo chyba inaczej nie mozna). Pamietam jak przyjechalem do USA (15 lat temu),
          ktos mi cos wspomnial o takim malzenstwie no i ja czlowiek nie obeznany z
          greenpointem myslalem ze to malzenstwo amerykanki (lub amerykanina) z polakami.
          A tu guzik prawda, to poprostu parki sie tutaj potworzyly, maz czy zona w
          poslce a tutaj pani ma swojego "chlopaka" 10-20 lat mlodszego ktorego w sumie
          troche utrzymuje bo wypierz i ugotuje... itd... ot nasza greenpointowa
          rzeczywistosc... nie wiem jak to wygladalo od podszewki nigdy na greenpoint nie
          mieszkalem ale, bywalem tam w soboty lub w niedziele czasami kupowac wedliny.
          • corn_flake wiesz, Jack 13.08.03, 20:08
            To jest bardzo ciekawy model zalapania sie na Ameryke ktory Polecam panom.
            Podobny model zreszta nasladuja panie jak czytam na tym forum... No moze
            roznica lat nie ta, moze wyglad tu i tam troche inny i wlosow tez wiecej ale w
            zasadzie o to chodzi: zalapac sie na jakikolwiek paszport amerykanski.

            Osobiscie nie widze w tym nic zlego jezeli roznice sa tylko takie jak piszesz,
            bo to ze tobie sie to nie podoba czy mnie (mnie sie podoba jak najbardziej,
            czemu nie. Moje zycie, czy co?) to malo znaczy dla tych co sie juz umoczyly.

            Widze ze wszystkich boli 'moj model zycia'. Potwierdzacie regule ze zyje sie
            tylko wtedy jak sie czlowiek up..li, nie? otoz mozna sobie zycie urzadzic
            calkiem wygodnie, tylko zamiast drzec buzki i odpyskowywac sie jak cnotliwe
            jamniczki, proponuje zamknac ryje, wiecej czytac, sluchac a moze sie czegoc
            nauczycie! w co watpie.
            • jack39nyc Re: wiesz, Jack 17.08.03, 16:40
              no coz troszke zle mnie zrozumiales(as), to jest moja opinia na ten temat ale
              to czy ktos zrobi tak czy inaczej to juz absolutnie nie moja sprawa, kazdy
              zyje swoim zyciem i to juz jego problem jak sie ustawi.
              co do sposobu na grenn card to pewnie masz racje kazdy jest dobry byle dostac
              to co sie chce, ale to nie znaczy ze ja tak samo mam myslec, ja nie uwazam ze
              kazdy sposob jest dobry aby dojsc do celu, ale to ja i wcale nie musi byc ktos
              inny. moze dlatego ze ja bylem tym szczesliwcem ktory mial to od poczatku jak
              sie zjawil w usa?... byc moze...
              poza tym co w tym zlego miec swoje zdanie i swoje standardy?... przeciez nie
              nazywalibysmy sie ludzmi gdyby tak nie bylo...
              poza tym nadal widze jest strasznie ciezko zaakceptowac czyjes inne zdanie...
              no coz jestesmy ludzmi powinnismy sie roznic...
              pozdrawiam... i zycze powodzenia w zdobywaniu green card

              • corn_flake Jack, co ty p.? 18.08.03, 03:44
                Ja mowi o innych a nie o sobie, ja obywatelem jestem o dawna. Ale tu wylania
                sie inne niebezpieczenstwo: no, wjechales legalnie, dostales g-c po roku,
                fajnie nie? Dostales paszport po 5 latach, fajno, nie? A teraz co osiagnales po
                tym jak juz dostales ten upragniny paszport? Czy jestes up..y w piecioro
                dzieci? Czy tez masz model 2+1? Czy musisz sie dzielic zapracowanym groszem z
                polowica? Czy jak masz zezwolenie na jakies nieszkodliwe hobby to mussz sie
                tlumaczyc jak idziesz na golfa???? To jest stary pieklo a nie zycie a nie
                uwazam zebys mial inaczej. Poptrz na swoje buty ale nie pisz mi o tym, prosze.
                • xoxo Re: Jack, co ty p.? 18.08.03, 19:14
                  corn_flake napisał:

                  > Ja mowi o innych a nie o sobie, ja obywatelem jestem o dawna. Ale tu wylania
                  > sie inne niebezpieczenstwo: no, wjechales legalnie, dostales g-c po roku,
                  > fajnie nie? Dostales paszport po 5 latach, fajno, nie? A teraz co osiagnales
                  po tym jak juz dostales ten upragniny paszport? Czy jestes up..y w piecioro
                  > dzieci? Czy tez masz model 2+1? Czy musisz sie dzielic zapracowanym groszem
                  z polowica?"-pierdu pierdu...

                  czy tez odwrotnie: jestes podstarzalym zgorzknialym samotnikiem wylewajacym
                  frustracje na damskim forum z braku innego kontaktu z plcia przeciwna?
                  zieeew... flaku, jeszcze tu jestes?


                  • sexpert Re: Jack, co ty p.? 18.08.03, 21:35
                    dobrze mu napisalas, xoxo, bo cos z nim jest nie tak. Tak, to jest jakis
                    staruch ktory chcialby a nie moze. Czy normalna osoba by wypisywala to co on
                    pisze? corn_flake, jeszcze raz otworz jape a zobaczysz, ze pozalujesz.
                • jack39nyc Re: Jack, co ty p.? 19.08.03, 23:15
                  CHOLERA to ja juz nie bede narzekal nie wiem tylko czy mam isc na kolanach do
                  czestochowy czy jak...
                  model rodziny 2+1
                  zona ma swoje pieniadze (no oczywiscie jej oplacam karty kredytowe, ale pewnie
                  nie ma takiego tutaj ktory by tego nie robil)
                  nie marudzi mi tez jak ide na piwo z kumplami (nie wymawiam sie golfem bo moje
                  umiejetnosci sa na etapie happy gilmore czy jak mu tam znaczy hokeista grajacy
                  w golfa)
                  zona nie jest upierdliwa.... nawet wyglada niezle (podpowiadam mam juz 16
                  letnia corke
                  kurcze... juz wiecej nie bede marudzil....
                  no wlasnie po co takiego goscia jak ja ujazmiac? przeciez mnie to mozna na rane
                  przylozyc... ja sam zaoferuje wywrocenie moich kieszeni kobiecie (jak umie do
                  mnie podejsc)
                  no jakby ktos tak sila chcial wziac no to nie dam, umiem robic lamiglowki....
                  no wiec po co ujazmiac mezczyzne????
                  do niego dobrocia to odda wszystko.....
                  zycze powodzenia
                  • corn_flake Re: Jack, Jack, Jack, powoli. 20.08.03, 03:35
                    Jest jak jest, kazdy sobie wykul co sobie wykul. Niektorzy jeszcze moga cos
                    zmienic, inni juz nie. Widac ze znalazles sie w USA i to mnie cieszy ze nie
                    wszyscy robia na dachach Szikago tak jak ja. Widzisz zarabiam na tych dachach
                    tak malo ze ledwie wystarcza na podwedzana pasztetowa z chlebem i ogorkiem. A
                    gdzie tu na zone i jeszcze moze dzieci! Sam widzisz ze twoj model jest bardzo
                    popularny 100%-0.0001% wlasnie to wybiera i fajno im a reszta-ten poslad taki
                    jak ja, zarobiony na ament co ma zrobic? Nawet sie piwa nie napije bo szkoda
                    grosza a i jak zapije to z dachu mozna zleciec w try miga. O dzieciach juz nie
                    wspomne, na hokeja nie ma czasu bo robie na trzy zmiany. Tak wiec widzisz,
                    cieszy mnie twoj naprawde fajny tryb zycia ze tak ci sie fajnie uklada. Tak
                    trzymac, Jack. Moze mi sie kiedys trafi jakas fajna kobieta z Polski ktorej z
                    przyjemnoscia bede mogl ofiarowac w slubnym prezencie green card i niebieski
                    paszport a pozniej domek jednorodzinny z trawnikiem z przodu i psem z tylu,
                    ale to jeszcze musi pare latek poczekac. Chetnie bede tez placil jej karty
                    kredytowe bo to widze teraz taki standard co mnie cieszy ze wszyscy mysla tak
                    samo, bo to fajnie taka istotke ogladac ktora kazdy chce rypac a ona tylko
                    jednemu daje..

                    jack39nyc napisał:

                    > CHOLERA to ja juz nie bede narzekal nie wiem tylko czy mam isc na kolanach do
                    > czestochowy czy jak...
                    > model rodziny 2+1
                    > zona ma swoje pieniadze (no oczywiscie jej oplacam karty kredytowe, ale
                    pewnie
                    > nie ma takiego tutaj ktory by tego nie robil)
                    > nie marudzi mi tez jak ide na piwo z kumplami (nie wymawiam sie golfem bo
                    moje
                    > umiejetnosci sa na etapie happy gilmore czy jak mu tam znaczy hokeista
                    grajacy
                    > w golfa)
                    > zona nie jest upierdliwa.... nawet wyglada niezle (podpowiadam mam juz 16
                    > letnia corke
                    > kurcze... juz wiecej nie bede marudzil....
                    > no wlasnie po co takiego goscia jak ja ujazmiac? przeciez mnie to mozna na
                    rane
                    >
                    > przylozyc... ja sam zaoferuje wywrocenie moich kieszeni kobiecie (jak umie do
                    > mnie podejsc)
                    > no jakby ktos tak sila chcial wziac no to nie dam, umiem robic lamiglowki....
                    > no wiec po co ujazmiac mezczyzne????
                    > do niego dobrocia to odda wszystko.....
                    > zycze powodzenia
                    • jack39nyc Re: Jack, Jack, Jack, powoli. -->>>> corn_flake 20.08.03, 13:58
                      no coz kazda ma tak jak ma bo tak sobei na to zapracowal, napewno nie ejstem
                      wyjatkiem (ale masz racje byc moze duzo ludzi tak nie mysli)
                      a co do dachow to z tego co wiem tak zle sie tam nie zarabia, wiec moze
                      przestan byc sarkastyczny wypij ze dwa piwa rozluznij sie i ... kup sobie
                      dom ... i juz
                      amen......
                      • xoxo on tylko powoli 20.08.03, 16:48
                        corn flak'e to stara pierdola, nigdy nie bedzie zadowolony, ten wiek polaczony
                        z samotnoscia tak juz ma he heeee...
    • xoxo Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 19:21
      keep dreaming
      • corn_flake hohoho, moja Zocho, ale sie panny uniosly! 05.08.03, 19:47
        Ja przeciez nie pisze tego zeby was wnerwiac tylko zeby obnazyc wasze bledne
        nastawienie do zycia w USA. Media nakladly wam do wyraznie mniejszych mozgow
        (noz meskie) ze jestescie rowne, ze jestescie piekne i wszystko mozecie. W
        praktyce okazalo sie ze piekne nie jestescie, jestescie zakompleksione,
        brzydkie i zlosliwe i myslicie ze jak possiecie fiuta to facet juz wasz.
        Godzina rano przed lustrem bo bez makijazu to strach patrzec, stowa czy 150 na
        fryzjerke czy kosmetyczke (na ch. 30 letniej dziewczynie kosmetyczka?!) 30 to
        powinna niewiele sie roznic od 18ki a jezeli juz to powinna wygladac lepiej.
        Nie mowiac o 40kach, 50kach czy 60kach+. Przeciez niejedna 40+ wyglada lepiej
        od tych magicznych 30ek, hell, czasem i 18ka wyglada jak smiec.

        A wiec wierza panie w media a media to po to mowia zebyscie umialy znalezc
        droge do sklepu czy do dealera samochodow. Po porstu jestescie miesem armatnim
        marketingu. Nadal wierze ze jestescie, tu na tym forum, przedstawicielkami
        jakiejsc mniejszosci i ze Polki sa inne niz wy. Mam pare dowodow na to i
        przyznaje ze takich opinii jak wy tu glosicie to jak zyje ale nie slyszalem.
        Moze jako osoby niezdolne do zycia w Polsce wybralyscie 'latwa droge'
        unikniecia odpowiedzialnosci i wsiadlyscie pierwszemu facetowi na grzbiet
        ktorego teraz szarpiecie bo jak kocha to niech cierpi, nie? O, nie, wy byscie
        nigdy nie byly takie glupie zeby sie zakochac w TAKICM FACECIE!

        A swoja droga, czy gdybyscie byly mezczyzna to byscie sie w sobie zakochaly?
        Coz takiego jest w was zeby was zaraz za to kochac? Jest JEDNA DOBRA rzecz?
        Pozdrawiam i zycze poprawy w ustaiwniu do zycia co juz dawno napisal
        cmok_wawelski zanim go zakrzyczalyscie.
        • xoxo Re: hohoho, moja Zocho, ale sie panny uniosly! 06.08.03, 00:39
          corn_flake napisał:

          "Media nakladly wam do wyraznie mniejszych mozgow
          > (noz meskie) ze jestescie rowne, "

          moze mniejszy(?)ale za to lepiej pofaldowany. rozmiar nie ma znaczenia, he he
          heee.(w tym przypadku, natomiast w tym drugim niestety tak).

          "ze jestescie piekne i wszystko mozecie."

          wlasnie ze jestesmy piekne i wszystko mozemy, a jakze:-)


          "> praktyce okazalo sie ze piekne nie jestescie, jestescie zakompleksione,"

          a jaka to praktyka?

          > brzydkie i zlosliwe i myslicie ze jak possiecie fiuta to facet juz wasz.

          pewnie ze nasz, cudzemu niet. niech ci twoja amerykanka chociaz raz possie to
          zobaczysz jak fajnie.

          > Godzina rano przed lustrem bo bez makijazu to strach patrzec, stowa czy 150
          na fryzjerke czy kosmetyczke (na ch. 30 letniej dziewczynie kosmetyczka?!)

          o czym ty w ogole pleciesz? (a wlasciwie pierdolisz)

          "> A wiec wierza panie w media a media to po to mowia zebyscie umialy znalezc
          "Mam pare dowodow na to i..."

          koles, pierdolisz i to porzadnie, cos ty jaral?

          "> przyznaje ze takich opinii jak wy tu glosicie to jak zyje ale nie
          slyszalem. "
          widocznie zbyt krotko zyjesz i w niewlasciwym otoczeniu.

          > Moze jako osoby niezdolne do zycia w Polsce wybralyscie 'latwa droge' "

          pierdolisz(bis)-to okreslenie w sam raz na twoim poziomie.



          "> A swoja droga, czy gdybyscie byly mezczyzna to byscie sie w sobie
          zakochaly? "

          oczywiscie ze tak. kochaja sie we mnie nawet kobiety.

          "> Coz takiego jest w was zeby was zaraz za to kochac? Jest JEDNA DOBRA rzecz?"
          he he heeeee...prosisz o zbyt dluga liste, badz mily moze sie dowiesz.

          "> Pozdrawiam i zycze poprawy w ustaiwniu do zycia co juz dawno napisal
          > cmok_wawelski zanim go zakrzyczalyscie."

          pa pa , moze dadza ci jeszcze komputer do popisania.

          • corn_flake xoxo you back 06.08.03, 01:16
            :)
            • xoxo Re: xoxo you back 06.08.03, 01:18
              bezzebny usmiech? koledzy z celi wyrwali bys nie gryzl podczas?
              • corn_flake Re: xoxo you back 06.08.03, 02:32
                a wies ze to ciekawe co piszesz? musze sie nad tym zastanowic.
                • xoxo Re: xoxo you back 18.08.03, 19:15
                  corn_flake napisał:

                  > a wies ze to ciekawe co piszesz? musze sie nad tym zastanowic.

                  mysl mysl, moze ci sie jeszcze pofalduje.
                  • sexpert Re: xoxo you back 18.08.03, 21:36
                    hehe, a moze mu trzeba te faldy wyprostowac, hehehe?
        • martyna14 Re: hohoho, moja Zocho, ale sie panny uniosly! 06.08.03, 02:49
          corn_flake napisał:

          > Ja przeciez nie pisze tego zeby was wnerwiac tylko zeby obnazyc wasze bledne
          > nastawienie do zycia w USA. Media nakladly wam do wyraznie mniejszych mozgow
          > (noz meskie) ze jestescie rowne, ze jestescie piekne i wszystko mozecie.

          A Tobie media nakladaly do glowy. ze jestes macho, pan i wladca swiata .
          Bije poklony .

          W
          > praktyce okazalo sie ze piekne nie jestescie, jestescie zakompleksione,
          > brzydkie i zlosliwe i myslicie ze jak possiecie fiuta to facet juz wasz.
          > Godzina rano przed lustrem bo bez makijazu to strach patrzec, stowa czy 150
          na
          > fryzjerke czy kosmetyczke (na ch. 30 letniej dziewczynie kosmetyczka?!) 30 to
          > powinna niewiele sie roznic od 18ki a jezeli juz to powinna wygladac lepiej.
          > Nie mowiac o 40kach, 50kach czy 60kach+. Przeciez niejedna 40+ wyglada lepiej
          > od tych magicznych 30ek, hell, czasem i 18ka wyglada jak smiec.


          Sam sobie przeczysc. Najpierw piszesz, ze tylko sie do nastawienia czepiasz a
          teraz po co te niekonczace sie wywody o wygladzie ?
          >
          > A wiec wierza panie w media a media to po to mowia zebyscie umialy znalezc
          > droge do sklepu czy do dealera samochodow. Po porstu jestescie miesem
          armatnim
          > marketingu.


          A Ty nie jestes ?a kto Ci nakladal do glowy te wszystkie kryteria pieknosci,
          ze teraz nawet osiemnastolatka moze dla Ciebie wygladac jak smiec?

          >
          > A swoja droga, czy gdybyscie byly mezczyzna to byscie sie w sobie zakochaly?
          > Coz takiego jest w was zeby was zaraz za to kochac?

          Zawsze myslalam, ze kocha sie pomimo a nie za cos.


          Jest JEDNA DOBRA rzecz? Jedna cale mnostwo.
          > Pozdrawiam i zycze poprawy w ustaiewniu do zycia co juz dawno napisal

          w USTAWIENIU DO ZYCIA PO TYCH wywodach o pieknosci, smieciach, malych mozgach
          itp?



          • corn_flake martyna, martyna, martyna 06.08.03, 02:54
            jakby ci tu powiedziec - HAVE A NICE DAY, Honey!

            PS prawda jest ze jestem starym tlustym i lysym kurduplem z malym interesem
            ozdobionym piekna stulejka...hehehehe :)
    • malexa Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 20:01
      Nadal wierze ze jestescie, tu na tym forum, przedstawicielkami jakiejsc mniejszosci i ze Polki sa
      inne niz wy. Mam pare dowodow na to i przyznaje ze takich opinii jak wy tu glosicie to jak zyje ale
      nie slyszalem.

      CornFlake nie musisz odwiedzac tego forum, poszukaj takiego gdzie wymieniaja sie pogladami Polki o
      innym nastawieniu do zycia niz te tutaj. Po co w ogole tracisz czasy na kobiety krnabrne, zlosliwe itd..
      Czyzby czegos brakowalo w Twoim szczesliwym zwiazku.....
      .....
      Pozdrawiam
      T
      • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 20:09
        malexa napisała:

        > Nadal wierze ze jestescie, tu na tym forum, przedstawicielkami
        jaki
        > ejsc mniejszosci i ze Polki sa
        > inne niz wy. Mam pare dowodow na to i przyznaje ze takich opinii
        ja
        > k wy tu glosicie to jak zyje ale
        > nie slyszalem.
        >
        > CornFlake nie musisz odwiedzac tego forum, poszukaj takiego gdzie wymieniaja
        si
        > e pogladami Polki o
        > innym nastawieniu do zycia niz te tutaj. Po co w ogole tracisz czasy na
        kobiety
        > krnabrne, zlosliwe itd..
        > Czyzby czegos brakowalo w Twoim szczesliwym zwiazku.....
        > .....
        > Pozdrawiam

        No wlasnie, ja tez uwazam ze na to forum przychodza jakies nieudacznice z
        Polski ktore wlazly na plecy jakiemus facetowi i winia go za jego plecy. A to
        ze 'naturalizowany', a to ze 'polak', a to ze 'skapiec', itd.

        Wcale nie uwazam ze marnuje czas czytajac. Lubie egzotyczne sprawy i poczytanie
        kilku postow tutaj jet dla mnie jak ogladanie prehistorycznego ekskrementu pod
        lupa. Czy w moim zwiazku cos brakuje? Ja z mojego zwiazku chce tylko jednego:
        transfuzji plynow, stalego dojenia, a ztym nie ma problemow i ona o tym wie. A
        reszta to jakos tak sie zdarza.
        > T
        • comments Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 20:23
          corn_flake, czy ty gdybyś był kobietą - zakochałbyś się w sobie? Odpowiedz
          sobie. To ma mieć znaczenie tylko dla ciebie. Nie łudź się że ta twoja
          Amerykanka (prawdziwa, czy wymyślona) kocha cię. W swoich oczach jesteś
          cudowny. Pozwól że ktoś na ciebie spojrzy z boku. Ktoś kto cię nie doi.
          Z takimi poglądami możesz co najwyżej pogadać sobie na forum. Sposób w jaki
          oceniasz innych ludzi sporo mówi o tobie.
          A jeżeli chodzi o Amerykanki , to do kosmetyczki chodzą znacznie wcześniej niż
          koło 30-tki.
          Może Polki narzekają. Ale widząc twoje komentarze...mają powody. Zauważ że nie
          narzekają na Amerykanów. Ciekawe...może Polacy to właśnie takie corn_flaki
          • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 20:34
            comments napisała:

            > corn_flake, czy ty gdybyś był kobietą - zakochałbyś się w sobie? Odpowiedz
            > sobie. To ma mieć znaczenie tylko dla ciebie. Nie łudź się że ta twoja
            > Amerykanka (prawdziwa, czy wymyślona) kocha cię. W swoich oczach jesteś
            > cudowny. Pozwól że ktoś na ciebie spojrzy z boku. Ktoś kto cię nie doi.
            > Z takimi poglądami możesz co najwyżej pogadać sobie na forum. Sposób w jaki
            > oceniasz innych ludzi sporo mówi o tobie.
            > A jeżeli chodzi o Amerykanki , to do kosmetyczki chodzą znacznie wcześniej
            niż
            > koło 30-tki.
            > Może Polki narzekają. Ale widząc twoje komentarze...mają powody. Zauważ że
            nie
            > narzekają na Amerykanów. Ciekawe...może Polacy to właśnie takie corn_flaki

            Czy zakochalbym sie w sobie? Jak najbardizej. Wszystkim moge tylko zyczyc
            takiego faceta jak ja. Amerykanka jak najbardziej prawdziwa. Czy kocha? A to
            dobre. Ona nie wierzy w milosc. Wyraznie nie chce tego slyszec i czuje sie
            niewyraznie jak to probowalem mowic. W swoich oczach jestem dobrym kandydatem
            na zla pogode, wystarczy? Jak oceniam innych ludzi> Po prostu cytuje ich watki
            i z tego wychodzi calkiem niezly obraz wspolczesnej kobiety w zwiazku z green
            card. Ze Amerykanki chodza do kosmetyczki - marketing to potezny manipulator
            ludzi. Czy Polacy sa takie corn-flaki? Nie wiem, ale fajnie by bylo, nie
            uwazasz? Pozdrawiam i jak najbardziej powtarzam ze paniom emigrantkom wali na
            dekiel bo nie umieja uszanowac tego co im wpadlo w lapki. Mysla ze nastepny
            bedzie lepszy. A to juz jest tak zawsze ze ten pierwszy to zly i nic mu nie
            chce robic, a temu drugiemu to juz wszystko bez szemrania roobi. Proponuje zeby
            panie porozmawialy ze swoimi mamai, tak szczerze: mamo, mam taka sytuacje, wiem
            ze nie znasz Ameryki, ale co ty myslisz o tym: czy ja mam go tresowac, czy ja
            mam go okradac, czy ja mam go za dwa lata zostawic.... Jestem przekonany ze ta
            mama o ktorej wy myslicie ze 'stara nic ni kuma ze swiata' moze wam calkiem
            dobrze doradzic. Bo przeciez mnie tam nikt nie bedzie sluchal...
            • silaczka Mr Flake 05.08.03, 20:45
              przyznaje ze masz sporo racji. Jade niedlugo do Polski wiec bede mogla z mam
              porozmawiac o moich problemach. Cieszy mnie ze masz udany zwiazek, wlasciwie to
              tkaiego faceta jak ty chetnie bym poznala ale ty juz jestes zajety...
              Facetowi jest duzo latwiej w zyciu, postoj sobie na obcasach przez dziwiec
              godzin, albo posiedz, przy okazji nie ch cie PMS dopadnie to porozmawiamy. Mozg
              mam moze i mniejszy, nie iwem nie wazylam ale chetnie bym zwazyla twoj, ale
              niezle sobie radze. Komornik mnie ni nachodzi, szczurek jest w miare zadowolony
              (kwalifikuje sie dla ciebie?). Jestes odwazny, jestes tkai meski-zdobywca? A
              wiec UDOWODNIJ! Ja jade za kilka tygodni do Polski- JEDZMY RAZEM!!!! Ja tam za
              wielkiej rodziny nie mam, mozemy objezdzic twoja, czy gdziekolwiek chcesz.
              Zatkalo cie?! Mam dosyc w zyciu sluchania roznych chwalipietow, ekspertow
              wszystkowiedzacych, a byle mandat i facet dostaje zawalu. U nas w pracy
              ostatnio dali jednemu kierownikoi mniejsze stanowisko, rozchorowal sie, poszedl
              do szpitala na miesiac, po miesiacu gop wylali i poslali na emeryture (85%).
              Facet umiera stojac... ta firma to bylo wszystko dla niego.
              • corn_flake Flakower odpowiada 05.08.03, 20:58
                Droga Silaczko,

                A wiec pytanie padlo czy mozemy leciec razem do Polski? Jezeli nie zartujesz,
                to jak najbardziej. Jezeli nie kupilas jeszcze biletu to z przyjemnoscia za
                twoj bilet zaplace bo mam sporo mil. Urlopu jeszcze nie bralem, obiecuje sie
                zachowywac poprawniej niz na forum, troche mnie tu dziewuchy oczerniaja ale ja
                nie jesetm az taki zly...

                Przepraszam jezeli urazilem. Napisze na prv tylko pozniej wieczorem bo teraz
                nie moge. Jest mi bardzo milo ze napisalas i dziekuje za odwage.

                Z calym szacunkiem, :)

                corn_flake
    • malexa Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 05.08.03, 20:42
      Wypowiedz CornFlaka

      Ja z mojego zwiazku chce tylko jednego transfuzji plynow, stalego dojenia, a ztym nie ma problemow i
      ona o tym wie.

      CornFlake... piszac w ten sposob pokazujesz, ze nie masz szacunku do samego siebie ani do swojej
      partnerki..
      Przyznaj sie co ci tak na prawde dolega...
      Jesli to stulejka... to da sie temu zaradzic...
      Czy moze problemy ze wzwodem???
      Moze wizyta u jakies specjalisty byla by bardziej skuteczna niz Twoje produkowanie sie na forum
      "himerycznych" Polek..
      • corn_flake Tam stulejka kolo Wileyki... 05.08.03, 20:51
        malexa napisała:

        > Wypowiedz CornFlaka
        >
        > Ja z mojego zwiazku chce tylko jednego transfuzji plynow, stalego dojenia, a
        zt
        > ym nie ma problemow i
        > ona o tym wie.
        >
        > CornFlake... piszac w ten sposob pokazujesz, ze nie masz szacunku do samego
        sie
        > bie ani do swojej
        > partnerki..
        > Przyznaj sie co ci tak na prawde dolega...
        > Jesli to stulejka... to da sie temu zaradzic...
        > Czy moze problemy ze wzwodem???
        > Moze wizyta u jakies specjalisty byla by bardziej skuteczna niz Twoje
        produkowa
        > nie sie na forum
        > "himerycznych" Polek..
        Hehehe, mam szacunek dla swojej transfuzji, jak najbardziej. Stulejka, hehehe,
        tylko to wiesz o meskiej anatomii? Dzicko drogie, ja malego tak poszarpalem za
        mlodu ze lekarze na komisji zaraz dali A... Wzwod? Ale ty masz pytania... wzwod
        mam prawidlowy, chcesz sprawdzic? Himeryczne Polki mnie potrzebuja, mow za
        siebie.
        • malexa Re: Tam stulejka kolo Wileyki... 05.08.03, 20:58
          Dzieki za propozycje.. mysle, ze i tak bys stchorzyl gdybym sie zdecydowala.
          Ale moge zyc w swojej niewiedzy...
          Czy himeryczne Polki Cie potrzebuja??? Z poprzednich wypowiedzi nie odnioslam takiego wrazenia..
          A schlebiaj sobie jesli Ci to pomaga...
          • corn_flake do malexa 05.08.03, 21:09
            :)
            • malexa Do Cornflejka 05.08.03, 21:17
              corn_flake napisał:

              > :)

              :)))))
              Pa do milego.
              • rhino1 Re: Do Cornflejka 06.08.03, 00:44
                Czy za;lozycielka forum nie moze tego dupka wykreslic ??
                jestem chlopakiem ale zle mi sie robi czytajac jego wypwiedzi - gosciu ty masz
                cos z psyhe - ta dziewczyna ci napewno nie daje wiec masz za duzo energi i
                wrzeszczysz ile wlezie do ludzi co chca sie powymieniac pogladami .
                proponujesz im 100 to idz do burdelu np. na grand tam dasz 200 i wybierzesz
                sobie modelke , nie narzekajaca nawet polka jest .
                zastanow sie co piszesz :
                mowisz ze ona rodowita to po co jej green card ?? tego nie za bardzo rozumiem .
                taki dobry jestes z meskiej anatomii ?? - to ja ci powiem ze moze dol lodkowaty
                masz przytkany ?
                na moje oko jestes kolejnym dupkiem prawdopodobnie samotnym, zakompleksionym z
                powodu swojego malego czlonka i obserwuje twoje wypowiedzi od jakiegosa czxasu
                na inny7ch forach tez i pod innym nikiem - gosciu ciebie trzeba leczyc !
                niestety tutaj nie mam pozwolenia na wypisywanie recept ale jakeigos
                psychotropa bym ci z checia dal .
                pozdrawiam ,
                papa
                • corn_flake Re: Do Gruboskornego1 06.08.03, 01:14
                  :)
    • mortadelka Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 06.08.03, 01:39
      Kornflejk, ta twoja 'Amerykanka' z zielona karta to pewnie z Mexico, cio?
      Dlatego taka 'grzeczna' - wez sobie prawdziwa Amerykanke to pogadamy...
      :))))))))
      • xoxo Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 06.08.03, 01:43
        ta, ma "amerykanke", najwyzej ten stary rozkladany fotel z "peerelu".
      • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 06.08.03, 02:37
        prawdziwa, prawdziwa, nie wiem skad wzielas te zielona karte a nie chce mi sie
        wracac i czytac. Cos pokrecilas.

        Poludniowych juz sie sie nie tykam ale co cie tak trafilo ze Amerykanka moze
        byc bardziej gietka od Polki? Ma taka widac fantazje, uwaza ze tak sie lepiej
        zyje i, o - zapomnialem napisac NIENAWIDZI KOBIET!
        • mortadelka Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 06.08.03, 04:06
          corn_flake napisał:

          > prawdziwa, prawdziwa, nie wiem skad wzielas te zielona karte a nie chce mi
          sie wracac i czytac.

          Nie klopocz sie, sama znajde :)
          Prosiem bardzo:

          Kornflejk napisal:

          >Moja amerykanska dziewczyna nie ma zadnych wymagan, (...) Ma green card, ma
          paszport i zna jezyk, jak trzeba to jeszcze pomoze z
          jakims slowkiem czy przepisem.

          >Cos pokrecilas.

          Nie ja tylko ty, drogi kukurydziany :o)))) - c.b.d.o.
          Oj cos placzesz sie w zeznaniach. Ja tam przeciwko Poludniowym, bo i skad i po
          co i czemu. Nie ma co sie wstydzic ;))).


          > ale co cie tak trafilo ze Amerykanka moze
          > byc bardziej gietka od Polki? Ma taka widac fantazje, uwaza ze tak sie lepiej
          > zyje

          Jak jej tak dobrze no to suuuper, spoczko, chociaz cokolwiek trudno mi
          uwierzyc, ze normalna kobita bedzie lizac podeszwy swego 'pana i wladcy' tylko
          dlatego, ze jej smakuje.
          Gietka powiadasz??? To tak sie to teraz nazywa?????
          Acha i nic mnie nie 'trafilo' - wedlug mnie poprostu w zwiazku liczy sie
          wzajemny szacunek - ja mojego chlopa traktuje dobrze i tego samego oczekuje od
          niego, i o zadnej pokorze i sluzalstwie nie ma mowy - jak sie kogos kocha to
          sie chce dla tej osoby jak najlpiej, a nie tylko patrzy, zeby wlasnemu za
          przeproszeniem dupsku bylo jak najwygodniej - slyszales o czyms takim jak
          kompromis? bardzo przydatna sprawa.

          >i, o - zapomnialem napisac NIENAWIDZI KOBIET!

          No to mamy the last piece of the puzzle...
    • martyna14 Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 06.08.03, 02:40
      > Kaza sie obslugiwac do 23:00 a potem zasypiaja snem sprawiedliwego a nas boli
      > w dolku ze zostalysmy wykorzystane, nie?
      A Ty uwazasz, ze nie?


      >
      > W koncu cipka tez towar i jakby poszedl do burdelu to by go to wiecej
      > kosztowalo, nie? (tak, ale nie musi wysluchiwac was. Tam dziewczynka zrobi
      > swoje i nie skarzy sie)

      Pewnie by Cie to wiecej kosztowalo - dokladnych cen nie znam . Inetersujacy
      poglad na temat kobiecych czesci ciala .

      >
      > Tak przy okazji, ile byscie wziely za godzinke spotkania jak maz w pracy?
      Co czyli wikszosc kobiet uwazasz za prostytutki?


      > Naprawde, dla mnie warte jest dac stowke zeby przespac sie z Polka taka jak
      > wy i wyobrazic sobie ze musialbym z wami byc CALY CZAS, brrrr. Lubie zyc
      > niebezpiecznie.

      Nikt Ci propozycji nie skladal na razie na wspolne zycie wiec na razie
      jestes bezpieczny i nie musisz sie obawiac. Zadna Cie nie porwie , nie uwiezi
      i nie bedzie potajemnie bedzie trzymac .

      Sam wybierasz to co lubisz PO CO tak nie delikatnie od razu o tym sie
      rozpowiadac za duzo informacji.
      • corn_flake too much information? 06.08.03, 03:05
        Zgadzam sie z toba we wszystkich punktach z wyjatkiem jednego: nie wiekszosc a
        wszystkie (z wyjatkiem naszych matek zon i corek ale to tez jest tak bardziej
        kurtuazyjnie).
        Powiem ci, ze it's a jungle out there i kobiety tylko czychaja zeby zlowic alfa-
        samca na wedke i go stlamsic. Ot dzisiaj, wracam z treningu. Akurat jak z salki
        wychodzilem, z daleka zauwazylem sliczna dziwczyne ktora wyraznie nie bardzo
        byla pewna jak wejsc bo blokowalem soba drzwi z kims rozmawiajac. No wiec jak
        ona podeszla blizej odsunalem sie grzecznie...nie, to byla druga sytuacja.
        Pierwsza byla jak wychodzilem i inna (tez sliczna, na nastepny trening)
        wchodzila i poniewaz drzwi sie otwieraly w okreslony sposob, trzymala te drzwi.
        oczywiscie mowie do kumpla: popatrz jaka fajna mamy odzwierna dzisiaj. Szkoda
        ze nie mam monety. Na to dziewczyna, odwracajac sie w moim kierunku, spokojnie,
        patrzac w oczy bez mrugniecia mowi: No to przeciez mozemy cos wykalkulowac tak
        zeby wszyscy byli zadowoleni. Zatkalo mnie na sekunde wiec mowie: don't tempt
        me. usmiechnela sie uwazajac to wszystko za dobry zart. Takie widzisz dzisiaj
        inne czasy. Dziewczyny wiedza czego chca i biora to czy sie komu to podoba czy
        nie, oczywiscie z roznym skutkiem. Ciekawi mnie czy moglabys sie tak zachowac,
        tak na luzie, w stosunku do faceta ktorego nigdy nie widzialas?
        • jaga_nj Re: too much information? 06.08.03, 03:22
          Ja tylko chce zapytac jakie treningi uprawiasz na tej salce?
        • martyna14 Re: too much information? 06.08.03, 03:23
          corn_flake napisał:

          > Zgadzam sie z toba we wszystkich punktach z wyjatkiem jednego: nie wiekszosc
          a
          > wszystkie (z wyjatkiem naszych matek zon i corek ale to tez jest tak bardziej
          > kurtuazyjnie).

          Ale o czym to ma byc? Nie wiekszosc a wszystkie > Co nie wiekszosc a
          wszystkie?

          > Powiem ci, ze it's a jungle out there i kobiety tylko czychaja zeby zlowic
          alfa
          > -
          > samca na wedke i go stlamsic.

          A co on juz bronic przed tym stlamszeniem nie umie ? To jaki z niego facet?

          • corn_flake Re: too much information? 06.08.03, 03:31
            martyna - PIECE, please. Wygralas, ja nie chce wojny. I tak mam zaszargana
            opinie na forum. Masz racje ale bede teraz na jezor uwazal.

            Jaga: to krav maga, czyli w jezyku politykow nap..nie sie po ryju. Te
            dziewczyny to trenuja kick boxing. Tak naprawde, to bardzo zachecam wszystkie
            Polki do jednego z tych sportow. Kravke trenuja rowniez dziewczyny. Jezeli o
            tym nie slyszalas to podam stan w ktorym mieszkasz a powiem ci gdzie sa sekcje
            kravki. Byla tu kiedys niejaka Aniutek, i miala isc na przeszpiegi ale potem
            zrobilo sie cicho i nie wiem co ona o tym mysli.
            • jaga_nj Re: too much information? 06.08.03, 04:13
              Brzmi bardzo ciekawie chociaz nie jestem do konca pewna czy chce byc
              napier.... po gebie hehe. Moze kiedys sprobuje, chociaz o tym slysze pierwszy
              raz.
    • alilat Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 13.08.03, 13:23
      Ja wiem jedno. Nasz "ulubiony" clown Forumowy (czytaj : Kukurydziany Platek)
      jest bezrobotnym Polaczkiem, ktory, jako ze goraco ci u nas i wilgotno, to
      przesiaduje w Publicznej Bibliotece , zeby choc troche skorzystac z air
      condition, na ktory go nie stac.Nie pracuje - to 100% pewnosci - nie mial by
      bowiem czasu na tak "wydajne" przesiadywanie na Forum.
      Nie jest tez w zadnym zwiazku, bo gdyby tak bylo, to mialby inne przyjemnosci.
      Marny czlowiek na emigracji, ktory wszystkie swoje zale i niepowodzenia
      przypisuje innym... Kundelek, ktory szczeka, bo taka juz jego psia natura...
      • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 13.08.03, 15:46
        Dokladnie tak jest jak piszesz! Podziwiam twoja intelektualna przenikliwosc i
        zycze ci p-o-d-o-b-n-e-g-o zycia. Do zobaczenia bardzo szybko bo zaraz zamykaja
        biblioteke na przerwe. Wtedy wlasnie ide na swietny obiad u McDonalda, ktory
        sobie zakoncze koktajlem z jednej szklanki wody (zadarmo!) z rozpuszczonymi
        piecioma torebkami keczupu. Wezme tez klika torebeczek na potem. Jutro
        natomiast jest moj dzien kapielowy i ide na truck stop sie wykapac. Ech, zycie
        jest fajne tylko trzeba sie umiec ustawic. Acha, zebym nie zapomnial wziac ze
        soba butelek z moczem z nocy. Pozdrawiam!
        • alilat Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 14.08.03, 16:09
          corn_flake napisał:

          > Dokladnie tak jest jak piszesz! Podziwiam twoja intelektualna przenikliwosc
          i
          > zycze ci p-o-d-o-b-n-e-g-o zycia. Do zobaczenia bardzo szybko bo zaraz
          zamykaja
          >
          Dziekuje za zyczenia! Nie skorzystam... jak bedziesz w moich okolicach to
          wpadnij - moze umyje (ech, mialo byc zmyje!) ci glowe ;-)))
          • corn_flake Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 15.08.03, 03:43
            Ciszy mnie ze nie jestes politologiem z Polski:)
            • ja_gienka Re: Jak ujarzmic meza i dostac greencard asap? 18.08.03, 16:18
              a dlaczego to jest wazne ze nie jest politologiem z Polski? Nie chwytam.
              • gabriellecasey patologiem a nie politologiem. 20.08.03, 13:18
                Bo patolog bedzie ci w stanie pomoc, moja droga. Lepiej niz politolog,
                zwlaszcza z Polski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka