rhodeisland Re: Kupic dom ? 22.04.08, 02:43 Powiedzcie mi dlaczego w Stanach sa tak wysokie podatki od nieruchomosci. W Polsce gdy ma sie dom, czy mieszkanie, to ten podatek jest symboliczny. Nie chce uwiazywac sie do zadnego miejsca, placic kilkadziesiat lat mortgage, a nawet jak splace to podatek. Chyba wynajmowanie nie jest takie zle. Odpowiedz Link
leosi Re: Kupic dom ? 22.04.08, 23:57 Wiesz- podatki sa wysokie za 2 rodzinny dom place $8000 podatku. No bo sie mieszka w porzadnej okolicy - gdzie nastepny dom kosztuje tylko $1 000 000 a nastepny cztery domy dalej to tylko $4 500 000 Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Kupic dom ? 23.04.08, 00:02 Zarobki w Polsce sa rozne, nie kazdy zarabia symbolicznie. Odechciewa mi sie miec dom w Stanach. Odpowiedz Link
majenkir Re: Kupic dom ? 23.04.08, 00:30 leosi napisał: > a nastepny cztery domy dalej to tylko $4 500 000 Odpowiedz Link
brutt Re: Kupic dom ? 25.04.08, 03:33 Ponieważ w Stanach obowiązuje podatek katastralny, płaci się od wartości domu. W Polsce i wielu innych krajach, podatki są naliczane od wartości gruntu a nie domu/mieszkania. Kilka polskich ekip rządzących chciało przepchnąc w PL podatek katastralny, na szczęście bez skutku. Ostatnio Tusk obiecywał że PO nie poprze takiego podatku. Odpowiedz Link
rhodeisland Moje marzenie o Ameryce? 22.04.08, 06:52 Wiek nie jest bariera do tego, by robic cos nowego. Odpowiedz Link
leosi Re: Moje marzenie o Ameryce? 23.04.08, 00:12 Drogie dziecko jaki znowu wiek- ja mam 53 lata Kupilem ostatnio jacht pelnomorski i zapraszam 2 laski 25 letnie i wlasnie odpisaly ze przyjada na wakacje . cytat z listu >>>>>Juz sie nie moge doczekac jak poplyniemy... Kurcze za to wszystko co mi pomagasz bede Ci myc jacht i samochod tak czesto jak to sie da:):):)>>>>>>>>> wiesz ja tam sobie wiekowych barier nie stawiam ? Zona bedzie za kolem sterowym a ja bede tlumaczym dziewczynom jak sie .... wezel ratowniczy zaplatuje wokolo bioder Widocznie- Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 05:15 cos mi sie wydaje, ze masz jakies 22 lata i rzeczywiscie wygorowane marzenia i Ameryce...jesli jednak jest prawda to co pisze to wspolczuje zonie Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 05:17 marcysiaw1 napisała: > .jesli jednak jest prawda to co pisze to > wspolczuje zonie dlaczego? moze ona tak lubi? ;) Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 05:19 no szczerze powiem, ze nie pomyslalam o tym, moze faktycznie to lubi?! Odpowiedz Link
leosi Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 10:39 Czlowiek to takie dziwne zwierze ze nie tylko sex i pieniadze ale --czasem czlowiek chce byc potrzebny i wtedy sie okazuje ze inni ludzie np 25 studentki odplacaja usmiechem- czyli dobro za dobro --czasem czlowiek wychowa swoje dzieci wiec zeby samemu nie plywac po oceanie mozna plywac z mlodymi dziewczynami --ale sa ludzie ktorzy nie chca domu w USA bo nie wiedza ze na tym sie zarabia, takie drobne $3000 do renty. Jeden pracuje cale zycie i nic z tego nie ma - a drugi kupuje dom i nic nie robiac tez zarabia --ale sa ludzie ktorzy mloda laske uwazaja jako przyzad od sex uciech tak jak by przebywanie z mlodym czlowiekiem bylo napietnowane grzechem. Szkoda ze nie widza w drugim czlowieku przyjaciela Odpowiedz Link
beatamc Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 14:00 chyba wiem/rozumiem o czym piszesz. Znam to tyle,ze z drugiej strony. W Polsce kilku takich znajomych mialam- moze nadal mam. Wlasciwie to jestem pewna, ze mam, bo te przyjaznie nie znikaja tylko sie hibernuja, jak jest taka potrzeba. Ja niestety musialam przerwac te znajomosci, bo strasznie bolesne sa dla mnie wspomnienia. Jk sobie przypomne ile szczescia dzieki tym ludziom mialam, to mi smutno , ze ja tu a oni tam. no i znowu sobie przypomnialam i znowu beczec sie chce. Fajnie byc podziwianym, ale i fajnie jest podziwiac. Fajnie jest zaslugiwac na wdziecznosc, ale i fajnie jest byc wdziecznym itp....to tak apropos mlodosci i strarosci. Odpowiedz Link
majenkir Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 15:52 leosi napisał: > Jeden pracuje cale zycie i > nic z tego nie ma - a drugi kupuje dom i nic nie robiac tez zarabia To tylko z boku to tak pieknie wyglada. Posiadanie income property to tez jest praca. I nie polega ona tylko na odebraniu czeku pierwszego kazdego miesiaca. Remonty, rachunki, uzeranie sie z lokatorami - to nie sa przyjemnosci ;). A czasem mozna trafic na niezlych s....synow, ktorzy tylko spedzaja sen z powiek :P. Ale fakt, zarobic mozna :)). Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 16:54 majenkir napisała: > To tylko z boku to tak pieknie wyglada. > Ale fakt, zarobic mozna :)). > a ja sie zastanawiam jak to jest z tym zarobkiem, kupuje dwurodzinny dom i nawet jesli uda zanlezc mi sie lokatora to wg moich wyliczen czynsz nawet na podatek mi nie wystarczy, a przeciez musze jeszcze zaplacic za np. jego zuzycie wody i pewnie income tax. Wiec gdzie tu zysk? Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 17:16 Kupujesz apartament za $80K, wplacasz 20% down, reszte bierzesz na 15 lat kredyt. Splata $500 miesiecznie. Wynajmujesz za $1000 miesiecznie = po 15 latach apartament jest Twoj a Ty jeszcze na tym zarobilas. Clark Howard mowi ze to dobry moment na kupienie "rental property" - ceny sa niesamowicie niskie a kupa ludzi potracila domy i nie ma gdzie mieszkac... Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 17:32 marekatlanta71 napisał: > Kupujesz apartament za $80K, wplacasz 20% down, u nas mieszkania kosztuja od 250tys wzwyz > Clark Howard mowi ze to dobry moment na kupienie "rental property" - ceny sa > niesamowicie niskie a kupa ludzi potracila domy i nie ma gdzie mieszkac... jak na ta kupe ludzi jest strasznie duzo mieszkan do wynajecia. Wuj mego meza kupil niedawno wielorodzinny dom wlasnie z zamiarem wynajecia wszystkich mieszkan, wyremontowal, z garazem i nowymi appliances, w dobrej okolicy, umiescil ogloszenia tu i tam i... przez caly miesiac nikt nie przyszedl nawet obejrzec :O a mortgage i podatki placic trzeba Odpowiedz Link
klaudona Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 18:14 Pewnie wuj przedobrzyl z wysokoscia ceny wynajmu. Moi znajomi od wielu miesiecy probuja wynajac piekne po kapitalnym remoncie mieszkanie. Czynszu nie chca obnizyc bo musieliby doplacac do kosztow. Reasumujac, nie kazdy interes z wynajmowaniem kalkuluje sie. Odpowiedz Link
majenkir Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 18:54 klaudona napisała: > Moi znajomi od > wielu miesiecy probuja wynajac piekne po kapitalnym remoncie > mieszkanie. Lokatorzy z reguly nie zasluguja na zadne remonty. Najwazniejsze, zeby bylo tanio :). A tu macie zdjecia lokum po wyprowadzce lokatorow z jednego z naszych mieszkan. Uwaga! foty hardcorowe ;). fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,36305343,36305343.html Odpowiedz Link
klaudona Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 21:15 Zostawili smietnik, ale przynajmniej nie zdemolowali. Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 19:59 klaudona napisała: > Pewnie wuj przedobrzyl z wysokoscia ceny wynajmu. cena IMO jest w sam raz Odpowiedz Link
klaudona Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 21:18 Dla wuja w sam raz, ale dla potencjalnych lokatorow? Cos zniecheca lokatorow, ktorzy nawet nie kwapia sie zobaczyc mieszkania. Moze standard jest za wysoki na okolice, w ktorej jest dom? Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 25.04.08, 01:05 klaudona napisała: > Dla wuja w sam raz, ale dla potencjalnych lokatorow? Cos zniecheca > lokatorow, ktorzy nawet nie kwapia sie zobaczyc mieszkania. Moze > standard jest za wysoki na okolice, w ktorej jest dom? > cena jest jak u wszystkich, a do tego parking praktycznie za free. Ale takie czasy ze nie ma komu wynajac, z tego co wiem wiekszosc wynajmujacych ma ten problem. U mnie na ulicy tez jest kilka pustych mieszkan. Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Moje marzenie o Ameryce? 25.04.08, 21:50 prawda z tymi wynajmujacymi - wcale nie ma ich az tulu chetnych, moi znajomi juz drugi miesiac dostaja po tylku bo apartament stoi pustu - po prostu nowi ludzie do Usa nie przyjezdzaja (mam na mysli przyjazd na zarobek) Odpowiedz Link
edytkus Re: Moje marzenie o Ameryce? 26.04.08, 05:33 marcysiaw1 napisała: > po prostu nowi ludzie do Usa nie przyjezdzaja (mam na mysli > przyjazd na zarobek) o wlasnie, a ilu juz przeciez wyjechalo Odpowiedz Link
majenkir Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 18:45 edytkus napisała: > dom i nawet jesli uda zanlezc mi sie lokatora to wg moich wyliczen > czynsz nawet na podatek mi nie wystarczy Bo to wszystko zalezy od tego ZA ILE kupujesz. Skoro juz przy takich ogolnych obliczeniach nie widac zarobku (a predzej czy pozniej dochodza nieprzewidziane koszty typu wymiana dachu, pieca, pralki, czy co tam jeszcze) to nie jest zaden interes. Odpowiedz Link
klaudona Re: Moje marzenie o Ameryce? 24.04.08, 21:20 Jeszcze dochodzi jeden czynnik, o ktorym czesto sie zapomina: vacancy rate. Odpowiedz Link
leosi Cos nie tak 25.04.08, 00:11 Jezeli chce robic pieniadze to trzeba myslec - pozytywnie jezeli chce narzekac i biadolic - to niestety pieniedzy sie tak nie robi. Wasze wypowiedzi o stratach i kiepskich lokatorach sa dobre na scenariusz filmu "Kiepscy" Ja mieszkalem w wynajmowanym domu a wlasciciel mial 4 takie domy wielorodzinne i BIEDAK cale zycie nie PRACOWAL. Widocznie jemu sie oplacalo a wam nie - tak jak ten polski rolnik co to mu sie nie oplaca chodowla swin czy sianie zboza Odpowiedz Link
edytkus Re: Cos nie tak 25.04.08, 01:15 leosi napisał: > Ja mieszkalem w wynajmowanym domu a wlasciciel mial 4 takie domy > wielorodzinne i BIEDAK cale zycie nie PRACOWAL. > Widocznie jemu sie oplacalo a wam nie > - tak jak ten polski rolnik co to mu sie nie oplaca chodowla swin > czy sianie zboza ee tam, kiedys byly takie czasy ze samotna matke stojaca przy tasmie bylo stac na kupienie domu a dzisiaj? moi tescie z czynszu lokatorow spokojnie splacili dom, oplacali podatki, rachunki i tez zyli "za darmo" ale dzisiaj to po prostu niemozliwe. U nas np. podatki za nowe domy dochodza juz $17 tys., wiec nie ma mowy zeby z czynszu uzbierac na ich pokrycie bo nikt tu nie da 1400 za przecietne mieszkanie. Czytalam dzisiaj w prasie ze np. w 1981 ludzie srednio odkladali 12% zarobkow a dzisiaj ledwo 0.3% czyli 30 centow ze 100 dolarow. Odpowiedz Link
marcysiaw1 edytkus! 25.04.08, 22:07 gdzie Ty mieszkasz ze s atakie podatki za domy, w Hampton? Nie mowie, ze takich taxow nie ma ale $17 tys. to juz chyba bardzo bogaci placa? w NY dom powiedzmy kosztuje okolo $600 tys. latwa reka za to podatek za ten dom jest 2,3 tys. na Long Island tez jest drogo ale $10tys. podatku to juz jest bardzo duzo pozdrawiam marta Odpowiedz Link
jaga_nj Re: edytkus! 26.04.08, 02:46 marcysiaw1 napisała: > gdzie Ty mieszkasz ze s atakie podatki za domy, w Hampton? Nie > mowie, ze takich taxow nie ma ale $17 tys. to juz chyba bardzo > bogaci placa? w NY dom powiedzmy kosztuje okolo $600 tys. latwa reka > za to podatek za ten dom jest 2,3 tys. na Long Island tez jest drogo > ale $10tys. podatku to juz jest bardzo duzo > pozdrawiam > marta Edytkus nie klamie, takie sa u nas niestety podatki. Ja akurat place $13 tys.ale moj dom nie jest nowy(40 letni). Podejrzewam, ze w Ca i NJ podatki od nieruchomosci sa najwyzsze w USA(moge sie mylic). Wystarczy dwie minuty jazdy samochodem na Staten Island i podatek od domu za $700 tys wynosi 2.5 tys na rok. Ale szkoly sa tam automatycznie gorsze. Cos za cos niestety. Odpowiedz Link
edytkus Re: edytkus! 26.04.08, 05:51 marcysiaw1 napisała: > gdzie Ty mieszkasz ze s atakie podatki za domy, w Hampton? Nie > mowie, ze takich taxow nie ma ale $17 tys. to juz chyba bardzo > bogaci placa? w NY dom powiedzmy kosztuje okolo $600 tys. najgorsze jest to ze my wzamian jako mieszkancy miasta nic nie dostajemy, miasto upada, niszczeje i tonie w dlugach, jeszcze przeciez ze trzy lata temu chwalilam na forum jakie mamy fajne place zabaw a teraz jest wedle niezbyt ladnego podlaskiego powiedzenia: brakuje tylko zeby ktos wyszedl na srodek i zrobil kupe. Na dodatek znowu zapowiadaja podwyzki podatkow. Kiedys bylo tak przyjemnie a dzisiaj slyniemy z Eau du Bayonne: if it smells like Bayonne leave it alone! Wszyscy meza kumple ktorzy sa strazakami lub policjantami ktorzy tu pracuja powyprowadzali sie byle dalej stad, tylko moj maz sie uparl tu zostac. Niedlugo zostaniemy tylko my i banda Egipcjan ;))) Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Cos nie tak 25.04.08, 22:08 ale tak jak napisala edytkus kiedys byla zupelnie inna bajka. Moje ciotki przyjechaly do usa w latach 70, 80-tych i tez z wynajmowania skromnego apartamenciku spacaly dom z wszelkimi rachunkami, teraz jest to chyba niemozliwe Odpowiedz Link
aniutek Re: Cos nie tak 25.04.08, 06:17 i tu sie zgadzam z Leosia, narzekac mozna do upeku, zastanawiac sie, czekac na lepsze ceny etc. od lat wynajmuje ludziom mieszkania, lokatorzy bywaja rozni ( kwadratowi i polduzni :) brudasy - takich gonie szybko, ale anjczesciej sa OK, jak sie cos ma to trzeba o to dbac- malowac, reperowac, czasem hydraulika zawolac- normalna sprawa i nie ma co narzekac. jak tylko skoncze szkole kupuje nastepne mieszkanie. to co widac na zdjeciach to jak J23 i Ela napisali- dobre sprzatanie, zmiana uszczelek w kranach, kilka srobek do przykrecenia. a swoja droga..... co Ty im zrobilas , ze taki burdel zostawili? mnie sie to nigdy w naszej 13 letniej karierze wynajmowania nic takiego nie zdarzylo, jeden Rosjanin zostawil okropnie zasyfiona kuchenke, ot i wszystko. podsumowujac; dla jednych szklanka jest w pol pusta dla innych pol pelna. Odpowiedz Link
onthelake Re: Cos nie tak 25.04.08, 07:58 My mamy miedzy innymi budynek osmiomieszkaniowy i to jest zgroza.Ciagle sie cholerne zlewy,wanny i kible zatykaja.To jest low income okolica.Nigdy wiecej.Lepiej jest miec chyba jakies pojedyncze condominia w dobrym miejscu.Inna kultura zycia lokatorow.Tyle, ze wynajmuje sie na pniu.Najgorsza rzecza jaka sie zdarzyla to facet chcial ukatrupic mlotkiem swojego sublokatora.Ja do tej pory czuje sie fatalnie jak mysle o ludziach, ktorzy mieszkaja w tym mieszkaniu po tym co tam bylo. Odpowiedz Link
tamsin Re: Cos nie tak 25.04.08, 15:26 ja mam budynek trzymieszkaniowy, w dobrej okolicy blisko pociagu do downtown etc. nigdy nie mielismy ani pozostawonego brudu ani nienormalnych lokatorow, zreszta podjezanym typom nigdy bym nie dala sie wprowadzic. Lokatorzy mi sie nie zmieniaja czesto, ten co mi sie ostatnio wyprowadzil siedzial tam 10 lat, wiec wreszcie mielismy szanse odmalowac i przerobic lazienke i inne takie duperele. Jak sie bierze security deposit to ludzie przed wyprowadzka nie tylko podlogi myja ale i sciany. Posiadanie budynku to nie tylko zbieranie co miesiac pieniedzy, ale przede wszystkim dbanie o posesje. Odpowiedz Link
edytkus Re: Cos nie tak 25.04.08, 15:52 tamsin napisała: Jak sie bierze security deposit to ludzie przed > wyprowadzka nie tylko podlogi myja ale i sciany. pierwsze slysze, moja tesciowa bierze depozyt a potem i tak trzeba zakasac rekawy. Wiele zalezy od stanowych i lokalnych przepisow, w NJ wlasciciel ma malo praw a duzo obowiazkow. Gdy moja siostra szukala lokatora na mieszkanie po generalnym remoncie zadzwonila m.in. kobieta ktora przez telefon stwierdzila ze je bierze nawet nie ogladajac. Gdy siostra zapytala czy nie chce wiedziec ile wynosi miesieczna oplata ta odparla ze to nie ma znaczenia bo ona jest section 8. Np. w NY mozna takim ludziom odmowic a w NJ to jest dyskryminacja i niezle trzeba sie naglowkowac jak sie wykrecic od takiego klienta bez wpakowania sie w lawsuit. Odpowiedz Link
jaga_nj Re: Cos nie tak 25.04.08, 21:58 Ja nie wyobrazam juz sobie aby mieszkac u kogos. A ze przy domu trzeba cos robic?Przeciez to sama przyjemnosc patrzec jak wszystko pieknieje;)A czy sie oplaca? Zdecydowanie tak, moze od razu tego nie widac, ale po kilku latach daje sie zauwazyc. Tak jak ktos juz wczesniej napisal, najlatwiej jest usiasc i narzekac. Odpowiedz Link
tamsin Re: Cos nie tak 25.04.08, 22:02 Subsidized housing.. ale oni zwykle dzwonia jak widza "utilities inlcuded". Moja znajoma kolezanka wynajela wlasnie tej z section 8 i niestety od pierwszego dnia miala problemy. Miala sprowadzic sie samotna matka z dzieckiem a wprowadzilo sie chyba z siedem doroslych i czesto pijanych osob. Odpowiedz Link
onthelake Re: Cos nie tak 26.04.08, 07:21 Jak dajemy ogloszenie to zaznaczamy "no section 8"(Illinois).Natomiast znam faceta, ktory ma budynki i on wlasnie bardzo lubi section 8 bo twierdzi,ze zawsze ma czek na czas.Facet od mlotka natomiast nie mial podejrzanego wygladu.Bardzo sympatyczny,pracowity,cichy mlody czlowiek.Co do depozytu to niektorzy mysla,ze za depozyt to sie mieszka przez ostatni miesiac. Odpowiedz Link