Dodaj do ulubionych

W. - the movie

17.10.08, 01:17
wybieracie sie??
www.wthefilm.com/index2.html
Obserwuj wątek
    • iamhotep Re: W. - the movie 17.10.08, 05:44
      Wybieram sie. Trailer wyglada obiecujaco. No i lubie filmy Olivera
      Stone.
    • inletka Re: W. - the movie 17.10.08, 15:45
      Mozna pojsc ale po co?
      Chyba nikt nie ma nadzieji ze film bedzie mowil o prawdziwym Bush-u?
      Pytanie jest co bedzie prawda a co nie? Kto ma jaki cel
      przedstawiajac go takim a nie innym?
      No ale ja jestem zawsze sceptyczna.
      Chetniej obejrze w przyszlosci jakis obiektywny archiwalny program
      o nim gdzie nikt nie bedzie mial celu by tuszowac prawde bo i tak
      nie bedzie to mialo juz znaczenia.
      • aniutek Re: W. - the movie 17.10.08, 16:20
        TO zawsze za naszego zycia bedzie mialo znaczenie, nigdy nie dowiemy
        sie calej prawdy ( co nia jest????)
        a Stone chodzil razem z W do Yale, balangowali, rozrabiali, jest
        super rezyserem i mysle, ze i tym razem dostarczy mi dwoch godziny
        dorberj zabawy.
        • bozena73 Re: W. - the movie 17.10.08, 16:32
          Ja sie wybieram, chociaz to nie bedzie jeden z jego najlepszych filmow
          ale mimo wszystko jestem ciekawa..
          A oto review z NYT:
          movies.nytimes.com/2008/10/17/movies/17ston.html?8mu&emc=mua1--

          Patryk
          • inletka Re: W. - the movie 17.10.08, 16:43
            Yeah! Wyglada ze moze byc dobra komedia.
            Bardziej ciekawa jestem jak Chaney bedzie pokazany?
            Z obrazka wynika ze chyba proporcie we wzroscie zostaly zachwiane.
            • edytais Re: W. - the movie 17.10.08, 20:44
              poczekam na DVD, wiec dlugo jeszcze nie obejrze. Za daleko mi do kina.
      • rhodeisland inletka 17.10.08, 21:25
        Filmy nawet dokumentalne nigdy nie beda do konca obiektywne (bo
        autor decyduje co pokazuje, co nie i jak to robi), a ogladamy je
        chyba czesto nie tylko z powodu tematyki, ale sposobu jej
        przekazania. Niektorzy nie czytaja ksiazek, bo istnieja
        streszczenia, nie rozumiejac, ze "jak", a nie "co" ma najwieksze
        znaczenie, czyli wyzszosc formy nad trescia.
        • inletka Re: inletka 17.10.08, 21:51
          rhodeisland napisała:

          > Filmy nawet dokumentalne nigdy nie beda do konca obiektywne

          Zgadzam sie. Wezmy chociazby filmy o J.F. Kennedy czy o Sep11.
          Ile ich bylo i kazdy troche o czym innym a prawdy nadal nie znamy.

          Ale mimo tego ogladam je bo wyczuwam falsz nosem i przynajmiej
          wtedy utwierdzam sie w przekonaniu co moze byc prawda a co nie.
          • zyta2003 Re: inletka 18.10.08, 06:45
            Bylam na filmie. Nie wiem dlaczego to ma byc komedia, chociaz
            poczatek jest komediowy. Film mi sie podobal, Amerykanie umieja
            robic takie filmy paradokumentalno - polityczne. Poszukiwacze prawdy
            historycznej, czy tez prawdy roznych teorii spiskowej beda
            rozczarowani. Film nie mowi nic innego, oprocz tego co powszechnie
            jest znane z zycia Busha. To film o chichocie historii, ktora z
            takiego imprezowego, malo inteligentnego chlopaka, ktory przysparzal
            wiele klopotow rodzicom, i samemu sobie tez, zreszta powszechnie
            lubianego - zrobila najwazniejszego czlowieka w Panstwie i na
            swiecie. To on w swojej glupocie, ktora nie pozwalala mu ocenic
            sie prawdziwie, nie pozwalala miec zahamowan zapewne troche przez
            zbieg okolicznosci i takich co zweszyli juz interes zostal
            gubernatorem a potem prezydentem. Na prezydenta poradzil mu isc jak
            wiadomo Pan Bog, co jest prawda historyczna (znaczy tak sie
            wyrazil), w sprawie wojny w Iraku tez nie radzil sie ojca, bo
            jego ojciec jest tam ( palec w kierunku nieba). Zreszta pokazuja
            starego Busha, ktory nie moze zrozumiec tego nowego odrodzenia syna
            w religii, przeciez mowi, zawsze nalezelismy do kosciola
            episkopalnego. Jego najblizsze otoczenie za kazdym razem, kiedy to
            znajmia swoja wole kandydowania na gubernatora, a potem prezydenta
            bylo przerazone.
            Bardzo zyczliwie przedstawieni sa starzy Bushowie, zona Laura. Nie
            wszystkie osoby rozroznialam. Machiaweliczny Cheney, o ktorym w
            realu sie coraz jawniej mowi - ze jest szara i najwazniejsza
            eminencja, glupia i zauroczona Bushem Rice, tragiczna omal postac
            Powella.
            Na koniec Bush staje sie wrecz postacia tragiczna, zupelnie zgubiony
            i nic nie rozumiejacy. Tak jest na pewno w rzeczywistosci - odlicza
            na pasku - ile jeszcze dni do konca. I spoleczenstwo razem z nim.
            W Ameryce i na swiecie jest setki, setki milionow takich
            niedojrzalych, malo inteligentnych, z tupetem wynikajacym nawet nie
            ze sprytu, ale z glupoty - facetow. Na szczescie nie rodza sie w
            rodzinie Bushow, wiec zycie im schodzi na balandze,
            nieodpwiedzialnosci, wielkich niezrealizowanych planach, przy boku
            kochajacej, madrej zony. I od tego sie swiat nie zawala, a tu to
            naprawde chichot historii.
            • ania_2000 zyta 18.10.08, 06:57
              Dziekuje Zyto, za twoja opinie. Sluchalam wypowiedz Brolina pare dni temu, ktory
              powiedzial, ze niezaleznie od jego przekonan politycznych, grajac role zyslak
              szacunek do Busha. Na film poczekam na dvd, prawde mowiac nie mialam bo ochoty
              woogole ogladac, ale dzieki twojej recenzji - bede.
            • inletka Re: inletka 21.10.08, 15:49
              zyta2003 napisała:

              > Bylam na filmie. Nie wiem dlaczego to ma byc komedia, chociaz
              > poczatek jest komediowy.

              Mialam bardziej na mysli tragi-komedie ale teraz widze ze to tylko
              tragedia.
              Mysle ze nie tylko ja jak widze Busha to sie smieje ale z zebami
              zacisnietymi.
              W kazdym razie rzeczywiscie po twojej recenzji prawdopodobie pojde
              go zobaczyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka