bibistuart1
17.07.13, 01:42
Powiedzcie,co mysliicie o takiej sytuacji: mieszkam w stolicy swiatowej rozrywki od wielu lat.Niedwano moi znajomi -rowniez Polacy ,wraz z moja corka mieszkajacy w innym amerykanskim miescie postanowili mnie odwiedzic.Zabukowalam im hotel,zalatwilam transfer z lotniska i bardzo sie cieszylam ze sie spotkamy.Pierwszy dzien ich ppbytu spedzilismy w kasynach.Oni chcieli zwiedzac wszystkie kasyna na popularnym Strip a ja wolalam zostac w jednym,gdzie siedzialam,gralam i pilam drinki.Zrobili mi straszna awanture,ze zamiast im towarzyszyc robilam to co chcialam i denerwowalam swoja corke przegrywajac pieniadze. Gralam za swoje,oni mogli w tym czasie robic co chcieli,dalam im do dyspozycji swoj samochod. Moja corka jest mocno dorosla osoba a ja mocno starsza pania.Czy naprawde powinnam sie naginac i robic to co oni chcieli? Czy mieli prawo tak drastycznie zwracac mi uwage,ze przyjechali by byc ze mna a ja robie co chce? Nastepne dni spedzilam z nimi i robilam to co oni chcieli.A oni chcieli siedziec na basenie w hotelu,czego ja nie znosze ze wzgledu na tutejszy klimat. Wytrzymalam jednak i nie mialam pretensji.Czy mam prawo uwazac,ze to oni sie zachowali niewlasciwie? Wszelka krytyke mojego zachowania przyjmuje z pokora.